Posty

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2025: Peryhelium komety C/2025 A6 (Lemmon), roje meteorów i skok na głęboką wodę... w pochmurny sezon

Po miesiącu stanowiącym kulminację złotej jesieni i babiego lata, które w tym roku lepiej pominąć milczeniem, przychodzi czas na miesiąc, w którym następuje zwykle największe runięcie statystyk pod względem ilości pogodnych dni i nocy. O ile całe półrocze jesienno-zimowe jest zdecydowanie bardziej pochmurne od wiosenno-letniego, to jednak właśnie listopad stanowi najczęściej tę cezurę, kiedy już bez wątpliwości wiemy w jaki sezon właśnie wkraczamy. Coraz częstsza dominacja zachmurzenia, w tym uwielbianego przez nas Stratusa potrafiącego zakrywać niebo szczelnie całymi tygodniami, potęgowana jest jak zwykle bardzo szybko zapadającą ciemnością, której efekty są zwielokrotnione niedawną zmianą czasu w ostatni weekend października. Nie warto przy tym oddawać pola chmurom walkowerem, przeciwnie - tym usilniej zachęcam do lektury i zaznaczenia sobie kilku dat w kalendarzu, sugerując jedynie pogodowo realistyczne podejście do tego co może nas czekać nie tylko w listopadzie, ale kilku najbliżs...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2024: Seria koniunkcji, rojów meteorów i lornetkowa C/2023 A3 na początek najtrudniejszego okresu dla obserwatorów

W końcu musiało to nastąpić - jak co roku o tej porze. Niestety wchodzimy w najgorszy okres z całego jesienno-zimowego półrocza, który po paru poprzednich miesiącach może szczególnie dać się nam we znaki kiedy mimo zmiennej jak zawsze pogody odwykliśmy już od okresów wielodniowego - czy jak w gorszych sezonach - wielotygodniowego zalegania "szarego betonu" na firmamencie.

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2023: Opozycja Jowisza i Urana, szansa na bolidy i zakrycie Wenus przez Księżyc

Piękne rozgwieżdżone niebo noc po nocy przez długie okresy stabilnej pogody, mnóstwo Słońca dzień po dniu zapewniającego nam zastrzyki tak bardzo potrzebnej witamy D i chroniącego przed depresyjnymi nastrojami, przyjemne temperatury powietrza w dzień i znośne w nocy podczas obserwacji, przy niewielkiej wilgotności minimalizującej ryzyko zamgleń i braku zimnego wiatru z dominująco północnego kierunku - z tym wszystkim definitywnie się teraz żegnamy, wkraczając nieuchronnie w okres kilkumiesięcznej dominacji zachmurzenia, które rok po roku w sezonie jesienno-zimowym staje się na tyle nieodłącznym naszym towarzyszem, że już nie jednego miłośnika astronomii popchnęło do decyzji o wyprzedaniu całości lub części sprzętu i zainteresowaniu się czym innym.

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2022: Leonidy z Taurydami, seria koniunkcji i przedsmak marsjańskiej opozycji

No, to teraz tylko przetrzymać jakoś ten "najwspanialszy" miesiąc i będzie z górki. Najwspanialszy, bo żaden inny miesiąc nie daje nam tyle czasu do odpoczynku od hobby, zapomnienia o wyglądzie nocnego nieba, zakurzenia sprzętu i okazji do odespania zarwanych nocy, co listopad. Wiem, że nie na to czytelnicy liczycie, ale z pewnością doskonale wiecie także po swoich doświadczeniach, że strasznie niska ilość pogodnych dni i nocy w listopadzie jest zazwyczaj standardem, a w szczególnie kiepskich sezonach jedynie początkiem wielomiesięcznej słoty, którą na wyraźniejszy sposób kończy tak naprawdę dopiero wiosna. Oczywiście nie jest też tak, że wraz z listopadem na nocne obserwacje musimy poczekać do wiosny, bo jednak i Plejady często wielu wspomina, i Orion w jakiś sposób zyskać musiał swoją popularność, a i słynna jesienno-zimowa czerń wspaniale rozgwieżdżonego nieba nie rzadko stanowi piękne wspomnienia po wyjściach na obserwacje. Wychodzi więc na to, że pomimo drugiej połowy je...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2021 - Koniunkcje, meteory i kibicowanie nadciągającej komecie...

Przedostatni miesiąc roku zazwyczaj kojarzy się nam - słusznie zresztą, niestety - z dominacją niżowej aury, częstą jesienną szarugą i notorycznie zakrytym przez chmury niebem. Na dodatek jesteśmy tuż po przejściu na czas zimowy, do którego wróciliśmy "po raz 123 po raz ostatni", czym momentalnie urwała nam się godzina ze Słońcem o porze popołudniowej, co wiele osób wpędza w gorsze nastroje na skutek nie dość, że często kiepskiej aury to jeszcze coraz szybciej zapadających ciemności. Z perspektywy naszego hobby mogłoby się pozornie wydawać, że to korzystna zmiana, gdyż umożliwia szybsze rozpoczynanie obserwacji, jednak nic nam po prawie maksymalnej długości nocy kiedy większość z nich bywa notorycznie zachmurzona. Tym realistycznym wprowadzeniem nie chcę bynajmniej gasić w kimkolwiek astronomicznego morale, a jedynie zachęcić do przyodziania się w "grubą skórę" i wytrwania w tym zamiłowaniu bez względu na aurę, bo jeśli ta od czasu do czasu okaże się bardziej sprzyj...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2020 - Koniunkcje, Leonidy i kolejny krok bliżej wielkiego spotkania Gazowych Olbrzymów

Wkraczamy w statystycznie najmniej sprzyjający pogodowo miesiąc dla uprawiania naszego hobby w tym praktycznym wymiarze. Wraz z nadejściem listopada zwykle lawinowo rusza liczba pochmurnych nocy, nie rzadko w połączeniu z szarością na niebie dziennym, a rosnąca dobowa przewaga godzin z dostępnością gwiaździstego nieba często nie może być w ogóle spożytkowana na obserwacje tak, jak wielu pasjonatów by tego pragnęło. Jeśli po tym budującym morale wstępie jeszcze nie rzuciliście monitorem o ścianę podejmując decyzję, że olewacie to wszystko i ruszacie w Bieszczady spieszę dodać, że nawet najgorsza dla nas pochmurna jesienno-zimowa połowa roku, w tym składający się na nią najbardziej niefortunny listopad, przynoszą także i słoneczne dni i bezchmurne noce, kiedy można się prawdziwie wyszaleć w otoczeniu najpiękniejszych gwiazdozbiorów coraz dumniej wkraczających na nocny firmament. Choć są to okazje wyraźnie bardziej sporadyczne, niż w okresie wiosenno-letnim, warto sobie kilka dat zanotowa...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2019 - Zjawisko roku

Przed nami okres, który co roku nie jednego miłośnika astronomii wystawia na ciężką próbę. Wkraczamy w najmniej sprzyjający obserwacjom nocnego nieba czas, gdy liczba pogodnych nocy często oscyluje w granicach poniżej 5 na miesiąc, a i ze Słońcem bywają poważne braki, zwłaszcza gdy dostajemy się pod wpływ zgniłych jesiennych wyżów przynoszących o tej porze roku po kilkanaście dni jednostajnej aury i szarości potęgowanej powrotem do czasu zimowego i przeniesieniem godziny ze Słońcem na czas poranka kosztem popołudnia. Zalegające na całym niebie niskie zachmurzenie podinwersyjne - a więc ten straszny, doskonale znany wszystkim astromaniakom stratus - to częsty widok w półroczu jesienno-zimowym, a listopad i grudzień są na tym polu niekwestionowanymi liderami, zatem uzbrójmy się w cierpliwość i spróbujmy wspólnie przebrnąć przez ten najtrudniejszy okres wyczekując tej lepszej w pogodzie, wiosenno-letniej połówki roku, do której w końcu już nie tak daleko!

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2018 - Poranna Wenus w najpiękniejszej fazie, wąskie koniunkcje i niespotykany powrót polskiej złotej jesieni

Rzadko się dzieje - a w historii tego bloga de facto po raz pierwszy - byśmy w zwykle najbardziej pochmurny miesiąc roku mogli wchodzić z tak wielką dawką optymizmu. Jeden z najpóźniejszych powrotów pięknej polskiej złotej jesieni, z temperaturami w okolicach 15-20 stopni i dominacją pogodnej, wyżowej aury jeszcze efektowniej podkreślającej wszechobecne złotawo-czerwone barwy, który może utrzymać się przez wiele najbliższych dni brzmi jak fantastyka na otwarcie jedenastej części tegorocznego "Nieba nad nami". A jednak - miesiąc ten rozpoczynamy z tak sprzyjającą pogodą, jakiej nie było dokładnie od 25 lat. Rok 2018 od nadejścia wiosny niemal bezustannie przynosi nam mnóstwo aury sprzyjającej zarówno miłośnikom spacerowania i słonecznych dni, jak i tym, którym miłe są obserwacje nocnego nieba. W przedostatni i przeważnie najbardziej ponury miesiąc roku tym razem wchodzimy pełni nadziei za sprawą niespotykanie o tej porze korzystnych prognoz, co z perspektywy naszego hobby będ...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2017 - Zakrycie Aldebarana, bliskie koniunkcje i roje meteorów w najbardziej pochmurny miesiąc

Zawsze z niechęcią oczekuję listopada, choć po tak fatalnym październiku sprawa jest już w pewnym sensie ułatwiona. A z niechęcią nie tylko dlatego, że mamy coraz mniej czasu na chłonięcie słonecznych promieni znikających już po godz. 16:00, nie tylko dlatego, że jest to już po pięknej najbardziej barwnej części jesieni, ale zwłaszcza z powodu faktu, że wkraczamy w najbardziej pochmurny miesiąc roku, przynoszący zazwyczaj już typowo jesienną szarugę po częstokroć wzbogaconą długotrwałym utrzymywaniem się zachmurzenia uniemożliwiającego obserwacje większości zjawisk, o których tu wspominam. Wiele czynników zatem gromadzi się tu wspólnie i uderza w nas z całą swoją siłą sprawiając, że z tym większym zapałem oczekujemy wiosny lub chociaż bezwietrznego oblicza pięknej, takiej podręcznikowej zimy. Bez względu na to jakoś ten listopad musimy przeżyć, a na ewentualność choćby krótkotrwałych dominacji nieba bezchmurnego warto przygotować się na potencjalnie dostępne naszym oczom zjawiska, któ...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2016 - Seria koniunkcji i roje meteorów w najbardziej pochmurny miesiąc roku

Zakończony październik w znacznej większości kraju przypominał pod względem aury miesiąc, w który wchodzimy właśnie dzisiaj. Ilość pogodnych dni i nocy, którą bez żadnych trudności da się policzyć na palcach obu rąk to fatalny wynik - często można tak skomentować listopad będący najbardziej pochmurnym miesiącem w naszym kraju, ale tym razem słowami tymi podsumowuję właśnie październik. Zapisał się on - przynajmniej w moim regionie - jako najbardziej pochmurny od czterech lat. Przeważnie był to miesiąc nadejścia stabilnego, pogodnego wyżu zapewniającego długotrwałą dominację bezchmurnego nieba, co w połączeniu z żółknącymi, spadającymi obficie liśćmi dawało nam piękną polską, złotą jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Tym razem na niebie szarość, szarość i jeszcze raz szarość - czyżby więc role w ten rok miały się odwrócić tak, by listopad nadrobił zaległości za ostatni miesiąc? Jeśliby kierować się statystyką, to o tych szansach na nadrobienie zaległości lepiej nie mówić głośno, bo c...

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2015 - Leonidy, koniunkcje i... zorze po raz szósty?

Po bardzo obfitym w atrakcje astronomiczne październiku przychodzi pora na jeden z najmniej lubianych przez miłośników rozgwieżdżonego nieba miesięcy. Listopad wprawdzie przynosi nam już bardzo długie noce, podczas których teoretycznie czasu na obserwacje nieba mamy pod dostatkiem, ale niestety z drugiej strony jest to też miesiąc z bardzo niską ilością nocy pogodnych, kiedy nasz sprzęt obserwacyjny możemy w pełni wykorzystać. Jak będzie w tym roku? W rozpoczynającym się miesiącu na blogu także publikacja tekstu będącego odpowiedzią na jedno z pytań * nadesłanych przez czytelników w ostatnim czasie, ale najpierw zaczniemy sobie od przeglądu listopadowego nieba.

NIEBO NAD NAMI (11): Listopad 2014 - Trochę koniunkcji, trochę meteorów, trochę więcej... chmur

Jeśli spytać amatorów nocnego nieba o najbardziej nielubiany miesiąc, wielu pewnie odpowie: listopad. Pogodę często kształtują w tym okresie liczne układy niskiego ciśnienia, doświadczamy frontu za frontem, opady, wiatry, jesienna szaruga w pełnym wydaniu - i właśnie taki miesiąc musimy teraz znów powitać. Patrząc na statystykę pogodową, rzadko kiedy dostajemy w listopadzie zadowalającą ilość pogodnych dni czy nocy, ale jeśli już sprzyjająca aura się trafi, to listopadowe niebo potrafi zachwycić. Co teoretycznie (a praktycznie pewnie nad chmurami) będzie dostępne naszym oczom w tegorocznym listopadzie?

NIEBO NAD NAMI (11): Więcej nocy, więcej planet, więcej... chmur

Już niebawem powitamy przedostatni miesiąc roku - okres, podczas którego aura na naszych szerokościach geograficznych najczęściej nie jest sprzyjająca dla miłośników obserwacji astronomicznych. W listopadzie dominacja nocy pochmurnych nad pogodnymi jest zwykle znaczna, więc jeżeli to możliwe, warto wykorzystywać każdą okazję podczas sprzyjającej pogody do chwycenia za lornetki, teleskopy i przyjrzenia się jesiennym, a w drugiej połowie nocy także zimowym obiektom.

Listopadowe niebo, czyli czas na Leonidy!

Listopad w tym roku obfituje w wyjątkowo ciekawe zjawiska astronomiczne. Noc znacznie się wydłuża. Pierwszego dnia miesiąca Słonce wschodzi o godzinie 06:40, aby zajść o 16:10. 30 listopada pory wschodu i zachodu przesuwają się kolejno do 07:11 i 15:32. Wydłuża się noc astronomiczna, czyli najlepszy okres dla astronomów-amatorów, w którym to Dzienne Gwiazda chowa się pod horyzont na minimum 18 stopni. Jest już bardzo ciemno, a będzie jeszcze lepiej!