Kiedy trzy dekady temu, 3 listopada 1995 roku na ekranach polskich kin debiutował "Apollo 13" Rona Howarda być może nie każdy widz kupujący bilet na seans był świadom, że wybrał tytuł, jaki za 30 lat nadal będzie wspominany jako jedna z najlepszych produkcji o kosmosie. Zwłaszcza, że za zekranizowanie jednej z najsłynniejszych misji w historii zabrali się Amerykanie, nader często mający skłonność do pakowania w takie filmy potężne porcje bzdur, które w efekcie uniemożliwiają traktowanie danej produkcji poważnie - ot, jak choćby w gniocie nad gniotami, "Armagedonie".
Posty
"Ad Astra" (2019) reż. James Gray, czyli powrót do starego, dobrego sci-fi - recenzja [bez spoilerów]
"Ad Astra" (2019) reż. James Gray, czyli powrót do starego, dobrego sci-fi - recenzja [bez spoilerów]
Nigdy nie zaczynałem recenzji od takiego stwierdzenia, ale tym razem nie mam wątpliwości - otóż zapewniam, że ogromna rzesza widzów wyjdzie z sali kinowej kompletnie zdegustowana. ➨ Zwiastuny , w których nie brakowało widowiskowych scen akcji, choć znakomicie zmontowane pod względem niezdradzania istotnych elementów fabuły - i tak okazały się w dużej mierze wprowadzające w błąd. Porzućcie oczekiwania na "Avengersów" w kosmosie, pojedynki z kosmitami, dynamiczną narrację nie dającą szans na złapanie oddechu czy film czerpiący garściami z głośnych hollywoodzkich blockbusterów. Nastawcie się nie tyle na podróż ku gwiazdom - choć to oczywiście też - co przede wszystkim na być może jeszcze bardziej trudną i zagadkową podróż do zakamarków ludzkiej natury, do umysłu i psychiki człowieka, który niesie całą tę historię na swoich barkach.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dobiega końca oczekiwanie na premierę najnowszego filmu science fiction "Ad Astra" z Bradem Pittem, Tommy Lee Jonesem i Donaldem Sutherlandem w rolach głównych. Od jakiegoś czasu dostępny jest w sieci trzeci i już zapewne finalny zwiastun filmu, do zapoznania się z którym dzisiaj Was zachęcam. Do premiery w polskich kinach został już tylko tydzień.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Brad Pitt, Donald Sutherland i Tommy Lee Jones, czyli gwiazdy w kosmosie. "Ad Astra" (2019) - pierwszy zwiastun
Brad Pitt, Donald Sutherland i Tommy Lee Jones, czyli gwiazdy w kosmosie. "Ad Astra" (2019) - pierwszy zwiastun
Imperial CinePix wypuściło właśnie pierwszy - i zapewne nie ostatni - zwiastun nowego filmu mogącego trafiać w gusta tutejszych czytelników - "Ad Astra", dramatu science fiction, który jest jednym z trzech najbardziej wyczekiwanych przeze mnie tytułów w tym roku (nie najbardziej), choć jedynym w tym gatunku. Dla wielu najbardziej wyczekiwana produkcja spod znaku kosmicznego kina od 2015 roku, który zamknął trzyletni okres, w jakim rok po roku zyskaliśmy na ekranach trzy najsłynniejsze jak dotąd w tej dekadzie tytuły - ➨ "Grawitację" , ➨ "Interstellar" i ➨ "Marsjanina" . Dla mnie nie aż tak bardzo od dawna film wyczekiwany - bo rok temu znacznie bardziej nastawiałem się na ➨ "Pierwszego człowieka" , choć o nadchodzącej produkcji słyszę co nieco od blisko dwóch lat. Tym razem powracamy do klimatów najprawdopodobniej ocierających się o "Interstellar" - przynajmniej tak można sądzić po rozmaitych zapowiedziach i mater...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
29 sierpnia wytwórnia Universal Pictures ukazała drugi, być może finalny - zwiastun "Pierwszego człowieka", którego polska premiera zaplanowana została na 19 października. W dniu wczorajszym film ten otworzył też 75. Festiwal Filmowy w Wenecji stając się znakomicie przyjętym przez krytyków i recenzentów tytułem. Czekania już coraz mniej, oczekiwania wysokie - bo tylko takie mogą być w przypadku pierwszego w historii filmu biorącego na celownik temat pierwszego lądowania człowieka na Srebrnym Globie, a zwiastun - cóż. Ciarki na plecach. Podkręca emocje w stopniu nieporównywalnym do pierwszego. Choć nie ma w nim prawie niczego zaskakującego, a w dużej mierze przypomina niektóre zapowiedzi choćby takich tytułów jak "Apollo 13" czy "Interestellar" to jednak zdaje się mieć coś, co każe przypuszczać, że będziemy mieć do czynienia z naprawdę udaną produkcją. Poniżej oryginalny drugi zwiastun - oficjalna wersja polska pojawi się zapewne w przeciągu kilku dni. T...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W minionym tygodniu ukazał się pierwszy zwiastun nadchodzącego jesienią nowego filmu wytwórni Universal Pictures - "Pierwszy człowiek". Niespełna 50 lat po pierwszym lądowaniu człowieka na Księżycu ujrzymy pierwszy film w całości poświęcony tamtemu wydarzeniu, a konkretnie postaci Neila Armstronga, który postawił słynny "mały krok dla człowieka" na powierzchni Srebrnego Globu. Czy zwiastun może dawać nadzieję, że ujrzymy obraz godnie prezentujący tę postać i wydarzenia z nią związane?
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Od nieco ponad tygodnia w kinach grany jest nowy horror science fiction pt. "Życie" nie wiedzieć czemu przez polskiego dystrybutora nie tłumaczony i promowany po prostu jako "Life" - choć gdyby mieli znów popisać się tłumaczeniem na miarę wyśmiewanego ostatnio podtytułu piątej części "Piratów z Karaibów" to może i lepiej, że nie tłumaczono "Life" bo mielibyśmy w kinach "Kosmiczne przygody marsjańskiego stworka". Dziś garść słów, a nawet kilka garści więcej, o nowym filmie mogącym wydać się interesującą pozycją dla wszystkich lubiących kino grozy w kosmosie.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Co ja robię tu... Co ty tutaj robisz? Te słowa piosenki "Elektrycznych gitar" towarzyszyły mi w myślach wielokrotnie we wszelkich sytuacjach, w których wolałbym sobie przyjemnie siedzieć w domku, oddając się na przykład tysiąc sto czterdziestemu drugiemu seansowi "Dobrego, Złego i Brzydkiego". Ale ostatnio, po długiej przerwie ta piosenka towarzyszyła mi przez ponad 2/3 seansu kinowego, gdy miałem uzyskać według zapowiedzi twórców, przyjemność z oglądnięcia na dużym ekranie nowego dzieła science fiction pod tytułem "Pasażerowie", reżyserowanego w oparciu o bardzo obiecującą koncepcję, która nawet widniała do niedawna na tzw. czarnej liście Hollywoodu z najciekawszymi niezekranizowanymi scenariuszami. I co by nie mówić złego o „Pasażerach”, przez pierwszych 20-kilka minut rozsiadałem się w kinowym fotelu coraz wygodniej, a w głowie gdzieś szumiały myśli o szykującej się dla tego filmu mocnej „siódemce”, może i nawet „ósemce” w dziesięciopunktowej skali oc...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Blisko rok po polskiej premierze powieści science fiction Andy'ego Weira "Marsjanin" doczekaliśmy się wejścia do kin jej ekranizacji w reżyserii Ridleya Scotta. Trzeci rok z rzędu w ostatnim kwartale dostajemy produkcję związaną tematycznie z tym blogiem, a dzisiejszym tekstem spróbuję przedstawić swoje subiektywne odczucia po filmie nie tyle zachęcając Was lub odstraszając od seansu - bo zawsze zachęcam do niego tak czy inaczej aby każdy mógł sobie wyrobić własną ocenę, ale jak zwykle by wyrazić swoją opinię co do filmu dziejącego się w środowisku, które jest obiektem naszych amatorskich obserwacji w ramach łączącej nas pasji. Filmu, który był zdecydowanie najbardziej wyczekiwanym przeze mnie tytułem z tegorocznych premier. Czy się zawiodłem, czy uradowałem - wpis ten z pewnością Wam to pokaże. W recenzji także rozdział poświęcony realizmowi i kilku błędom w filmowej wersji "Marsjanina".
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W tym tygodniu wytwórnia 20th Century Fox wypuściła oficjalny zwiastun "Marsjanina" w reżyserii Ridleya Scotta, otwierając ostatni etap oczekiwania na wejście filmu do kin, które w Polsce nastąpi 27 listopada 2 października * 1 . To dobry moment, aby sklecić w całość dotychczasowe przemyślenia, przyjrzeć się kilku migawkom z gotowego już filmu zaprezentowanym w zwiastunie i podsumować oczekiwania wobec nadchodzącej premiery, będącej potencjalną bombą na ostatnie tygodnie roku. Dopisane 21.08: Ukazał się drugi zwiastun, więcej o nim pod koniec tekstu.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po dwunastomiesięcznym odliczaniu, kiedy krótko po seansie "Grawitacji" ujrzałem pierwszy teaser nowej produkcji Christophera Nolana, w końcu się doczekałem. Nadszedł 8 listopada 2014, zegar dobiegł do zera, a ja ponownie wzniosłem się ponad Ziemię, docierając w przestrzeń kosmiczną jeszcze dalej, niż zapewnił to przed rokiem Cuarón - a czy towarzyszyły mi tak samo dobre odczucia? Pora na obiecaną garść wrażeń na gorąco po kinowym seansie "Interstellar".
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Odliczam od dawna. Został dokładnie miesiąc do premiery w Polsce i 28 dni do premiery światowej. Oto nadchodzi "Interstellar" Christophera Nolana, w którym pokładam duże nadzieje na przyjemny seans i opuszczenie kina bez zawodu. Jeśli też odliczacie do premiery, może dzisiejszy wpis zachęci Was do dyskusji o oczekiwaniach, a jeśli nie słyszeliście o tym tytule, to może właśnie Was zachęcę?
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
To było do przewidzenia. Perfekcyjnie zrealizowana "Grawitacja" uzyskała najwięcej statuetek od Amerykańskiej Akademii Filmowej, ponad 40 nagród na innych prestiżowych festiwalach filmowych i zdaniem wielu krytyków otworzyła nowy rozdział w dziedzinie realizacji przyszłych kinowych projektów. Dzisiaj, kiedy ceremonia Oscarów 2014 ostatecznie zamknęła ostatni filmowy rok czas na wpis, z którego opublikowaniem czekałem trzy miesiące. Najpierw na blogu podzieliłem się z Wami odczuciami po seansie - w klimacie filmowym, dzisiaj w kimacie wpadek i jako-takich ciekawostek w filmie, z astronautycznego punktu widzenia.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Najlepszy film o kosmicznej tematyce w historii kina? Takie pytania padały odkąd światło dzienne ujrzały zwiastuny i pokazy przedpremierowe "Grawitacji" w reżyserii Alfonso Cuaróna. Choć James Cameron bezapelacyjnie odpowiedział twierdząco wyrażając swój podziw nad techniczną stroną produkcji, to odpowiedzi może być wiele - w zależności od oczekiwań pytającego. Mi w tej recenzji szalenie trudno będzie powstrzymać się od zachwytów, mimo, że film pewnych uproszczeń się dopuszcza. Jeśli oczekujemy całkowicie bezbłędnej produkcji niczym filmu popularno-naukowego, można sobie seans darować. A co, jeśli takie pytanie miałoby oznaczać np. film z najlepszymi scenami i plenerami kosmicznymi?
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Wczoraj o godz. 14:00 kanał Discovery Channel (główny, nie Science!) wyemitował premierowy dokument "Ostatni lot promu Atlantis" (org. The Last Flight of Space Shuttle) - nie wiem skąd słowo "Atlantis" w programach telewizyjnych, choć domyślam się dlaczego. Nagrałem i obejrzałem ten 46 minutowy dokument (emisja 60 minut = 14 minut reklam!).
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje