Za nami największe zbliżenie Jowisza i Saturna od czasu wielkiej koniunkcji z 1623 roku, a pierwsze obserwowalne na wieczornym niebie od 1226 roku. Zarazem ostatnie do 2040 roku, jako że spotkania dwóch największych planet naszego Układu Słonecznego odbywają się co 20 lat, ale też ostatnie do 2080 roku na taką skalę. Kolejny raz te dwa gazowe olbrzymy zbliżą się do siebie na porównywalne 6 minut łuku za 60 lat, a obecna koniunkcja po przejściu przez punkt największego złączenia ma się powoli ku końcowi.
Posty
T -3 dni i odliczamy. Pierwszy rzut oka na prognozy pogody przed Wielką Koniunkcją Jowisza i Saturna
T -3 dni i odliczamy. Pierwszy rzut oka na prognozy pogody przed Wielką Koniunkcją Jowisza i Saturna
Im bliżej terminu 21 grudnia tym bardziej oswajam się z myślą o przegranej z zachmurzeniem. Grudzień roku 2020 w najnowszej historii mogę porównać jedynie do grudnia 2018 roku. Obecnie zbliżamy się do trzeciej dekady miesiąca, a w moim przypadku liczba pogodnych dni i nocy za ten miesiąc jak wynosiła okrągłe zero tak nadal wynosi, wyjątkiem są to dosłownie kilkunasto-kilkudziesięcio minutowe okresy z przebłyskami Słońca i fragmentami błękitu przy znacznej większości nieba i tak zasnutej zachmurzeniem.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Nie często przychodzi mi pisać aż tak ekscytujące odsłony "Nieba nad nami", które nota bene licząc od początku istnienia tego bloga przygotowałem teraz dla Was po raz 139. Bywały odsłony wyraźnie wybijające się ponad standardowe comiesięczne zestawienia zjawisk, do jakich się przyzwyczailiśmy, ale jeszcze nie było przypadku, by tematem miesiąca w ramach tego cyklu wpisów było zjawisko, jakie ostatni raz na taką skalę wystąpiło szereg pokoleń wstecz, w roku 1623. Nawet tak rzadkie, dwukrotne raptem w ciągu stulecia tranzyty Wenus są w tym przypadku bardzo częstymi fenomenami na tle nadchodzącej wielkiej koniunkcji dwóch największych planet naszego Układu Słonecznego. I choćbym nie wiadomo jak wiele miejsca i treści poświęcił innym wydarzeniom ostatniego miesiąca kończącego się roku, na przykład najaktywniejszym spośród rojów meteorów - Geminidom, które w tym roku wypadną w totalnie doskonałych warunkach podczas nowiu Księżyca mogąc obrodzić 150 zjawiskami w ciągu godziny obser...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2020 - Koniunkcje, Leonidy i kolejny krok bliżej wielkiego spotkania Gazowych Olbrzymów
NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2020 - Koniunkcje, Leonidy i kolejny krok bliżej wielkiego spotkania Gazowych Olbrzymów
Wkraczamy w statystycznie najmniej sprzyjający pogodowo miesiąc dla uprawiania naszego hobby w tym praktycznym wymiarze. Wraz z nadejściem listopada zwykle lawinowo rusza liczba pochmurnych nocy, nie rzadko w połączeniu z szarością na niebie dziennym, a rosnąca dobowa przewaga godzin z dostępnością gwiaździstego nieba często nie może być w ogóle spożytkowana na obserwacje tak, jak wielu pasjonatów by tego pragnęło. Jeśli po tym budującym morale wstępie jeszcze nie rzuciliście monitorem o ścianę podejmując decyzję, że olewacie to wszystko i ruszacie w Bieszczady spieszę dodać, że nawet najgorsza dla nas pochmurna jesienno-zimowa połowa roku, w tym składający się na nią najbardziej niefortunny listopad, przynoszą także i słoneczne dni i bezchmurne noce, kiedy można się prawdziwie wyszaleć w otoczeniu najpiękniejszych gwiazdozbiorów coraz dumniej wkraczających na nocny firmament. Choć są to okazje wyraźnie bardziej sporadyczne, niż w okresie wiosenno-letnim, warto sobie kilka dat zanotowa...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2020 - Opozycja Marsa, dwie pełnie, roje meteorów i seria efektownych koniunkcji porannych
NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2020 - Opozycja Marsa, dwie pełnie, roje meteorów i seria efektownych koniunkcji porannych
Niestety wiosenno-letnia połowa roku właśnie została domknięta - wchodzimy w tę mniej lubianą połowę pod względem pogodowym. Od października do marca mimo teoretycznie największej dostępności gwiaździstego nieba za sprawą długości nocy, często pochmurna aura uniemożliwia nam korzystanie z uroków jesienno-zimowego nieba, znika także ten przyjemny komfort termiczny w terenie, kiedy jeszcze nie tak dawno nic nie zniechęcało nas do rychłego kończenia obserwacji (może poza paskudnymi komarami). Niestety to co dobre szybko mija i mogłoby się wydawać, że ledwo po wejściu w ciepłe miesiące już się z nimi żegnamy. Oczywiście nie jest też tak, że każda z nocy rozpoczynającej się połowy roku jest pochmurna, by zapadać w sen zimowy oczekując powrotu wiosny. Niejednokrotnie polska złota jesień przynosi dominację wyżowej aury i babie lato dając nam jeszcze resztki przygrzewającego Słońca w najszybciej skracające się dni jak i odsłaniając przed nami roziskrzone nocne niebo, które zachwyca coraz efek...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Wraz ze zbliżaniem się do ostatniego kwartału 2020 roku wkraczamy w okres wyjątkowej koniunkcji z udziałem dwóch największych planet naszego Układu Słonecznego. Od kilku miesięcy gdy Jowisz i Saturn niemal równocześnie osiągnęły opozycję, każdego pogodnego wieczoru możemy łatwo ujrzeć tę parkę w niezbyt wygórowanej od siebie odległości, choć na tyle jeszcze dużej, że póki co nie mogliśmy myśleć o objęciu dwóch gazowych olbrzymów jednocześnie w polu widzenia najczęściej stosowanych lornetek. Z przełomem października i listopada to się zmieni, a przełom jesieni i zimy przyniesie nam istne szaleństwo obserwacyjne, na które już dziś warto się przygotować i które będzie jednocześnie jednym z najmniej wymagających pod względem sprzętowym.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje