NIEBO NAD NAMI (4) Kwiecień 2026: Wieczorne koniunkcje, poranna kometa i finał sezonu nocy astronomicznych
Trudno w to być może niektórym uwierzyć, ale przed nami już ostatni miesiąc z nocami astronomicznymi przed wejściem w nowy sezon białych nocy czyhających u progu w pierwszej dekadzie maja. Wydawałoby się, że jeszcze przed chwilą odczuwaliśmy na sobie najbardziej tęgie mrozy od wielu lat, wzbogacone nie mniej solidnymi opadami śniegu, tymczasem dziś jesteśmy już nie tylko po równonocy wiosennej, ale wręcz w ostatniej części sezonu z najciemniejszym niebem, które zawsze powraca do Polski z nadejściem sierpnia. Ani się obejrzymy jak wkroczymy w okres wakacyjny i będziemy próbowali chwytać kolejne wystąpienia obłoków srebrzystych i zmagać się z brzęcząco-kąsającymi, upierdliwie latającymi koło twarzy komarami w letnich wypadach w teren.
Czas leci nieubłaganie i choć wiosna to statystycznie najlepsza pogodowo pora roku na obserwacje nocnego nieba, to tego stricte ciemnego nieba w wydaniu pełnej nocy astronomicznej szybko nam będzie teraz ubywać. Sprawdźmy więc jakie atrakcje szykuje nam firmament w kwietniu jako pierwszym w pełni wiosennym miesiącu, zanim ostatecznie pożegnamy się z niebem w tym możliwie najciemniejszym wydaniu.
Długość dnia i nocy
Dni w kwietniu nadal ulegają niemal najszybszemu wydłużaniu w skali całego roku, kosztem najbardziej dynamicznego ubywania nocy. O ile 1 kwietnia witamy Słońce na horyzoncie o godz. 06:18, a żegnamy o 19:21 CEST, o tyle pod koniec miesiąca pora wschodu naszej Dziennej Gwiazdy przesuwa się do 05:10, a zachodu do 20:15 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego). Oznacza to wydłużenie się dnia o ponad dwie godziny (dokładnie 122 minuty) - z 13 godzin 2 minut do aż 15 godzin 4 minut. Wysokość Słońca podczas górowania wzrasta kwietniu z 41 do 51 stopni.
Ostatnie tak ciemne niebo przed sierpniem, podczas bezksiężycowych nocy uzyskamy w połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: pełnia 2 kwietnia, III kwadra 10 kwietnia, nów 17 kwietnia i I kwadra 24 kwietnia. W apogeum Księżyc znajdzie się 7 kwietnia (404973 km), z kolei perygeum swej orbity w tym miesiącu (361630 km) osiągnie on 19 kwietnia.
Widoczność planet w kwietniu 2026
MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna nisko nad zachodnim horyzontem w pierwszej części wieczoru na granicy Barana i Byka, w dalszej części kwietnia już bezpośrednio w Byku. Jasność Wenus w tym miesiącu wynosi -3,8 mag., średnica tarczki rośnie z 10,6 do 11,6 sekund, a oświetlenie tarczki zmniejsza się z 93 do 88%. Od 18 kwietnia Wenus znajdzie się w koniunkcji z Uranem o dystansie 5 stopni, malejącym do 23 kwietnia (szczegóły: Uran).
18 kwietnia pierwszy wieczór koniunkcji Księżyca z Wenus jeszcze o stosunkowo sporym dystansie prawie 9 stopni i oświetleniu naszego satelity na poziomie ledwie 2%. To bardziej atrakcja dla fotografów, niż atrakcyjny widok okiem nieuzbrojonym (o zmierzchu cywilnym wysokość Księżyca wyniesie 10 stopni, co może skutkować koniecznością użycia lornetki by w ogóle go dostrzec przy tak rozjaśnionym niebie).
18 kwietnia - koniunkcja Księżyca z Wenus; 19 kwietnia - koniunkcja Księżyca z Wenus, Uranem i Plejadami
Znacznie bardziej atrakcyjny widok czeka nas nazajutrz, 19 kwietnia, kiedy czeka nas jedna z najważniejszych koniunkcji całej wiosny. Księżyc oświetlony w 7% znajdzie się tuż nad gwiazdami tworzącymi gromadę Plejad. Dosłownie godzinę wcześniej będzie miało zakrycie Plejad, którego no włos ucieknie Polakom, zaś gdy Słońce skryje się pod horyzont na tyle by Plejady zaczęły się uwidaczniać, sierp naszego satelity będzie już nad gromadą bezpośrednią z nią granicząc. O zmierzchu cywilnym wysokość Księżyca wynosić będzie 22 stopnie, co oznacza, że wraz z pociemnianiem nieba zachowa on bardzo przyzwoitą elewację, co przy tak niewielkiej fazie wspaniale podkreśli światło popielate, najlepiej widoczne właśnie o wiosennych wieczorach.
19 kwietnia - koniunkcja wiosny: Księżyc, Wenus, Uran i Plejady w wizualizacji kadrów fotograficznych kolejno od lewej: w polu widzenia matrycy APS-C i ogniskowej 85mm, matrycy pełnoklatkowej i ogniskowej 135mm oraz matrycy mikro 4/3 i ogniskowej 75mm
W zamian za utratę zakrycia Plejad przez Księżyc i ujrzenie tej gromady tuż po zakryciu, niebo wynagrodzi nam widok obecnością lśniącej Wenus znajdującej się 7 stopni pod Księżycem i Plejadami, zaś 4,5 stopnia od Księżyca położony będzie Uran. Ten jest celem głównie fotograficznym i dla posiadaczy lornetek. Fotografując ten obszar nieba mamy więc szansę na jednoczesną rejestrację Księżyca w najpiękniejszej fazie cieniutkiego sierpa dopełnionego światłem popielatym, iskrzących się tuż pod nim Plejad, bardzo jasnej Wenus i Urana uchwytnego już na kilkusekundowej ekspozycji. Jest po co trzymać kciuki za bezchmurne niebo - zdecydowanie koniunkcja wiosny!
W kwietniu czeka nas także koniunkcja Wenus z Plejadami. Największe zbliżenie wystąpi 24 kwietnia, gdy najjaśniejsza z planet przejdzie zaledwie 3,5 stopnia od centrum Plejad.
23 kwietnia - koniunkcja Wenus z Uranem i Plejadami w wizualizacji kadrów fotograficznych kolejno od lewej: w polu widzenia matrycy APS-C i ogniskowej 135mm, matrycy pełnoklatkowej i ogniskowej 300mm oraz matrycy mikro 4/3 i ogniskowej 200mm
MARS - niewidoczny.
JOWISZ - widoczny w pierwszej połowie nocy na niebie południowo-zachodnim i zachodnim w gwiazdozbiorze Bliźniąt. To ostatni miesiąc z tak dogodnym położeniem Jowisza na ciemnym niebie i wysoko nad horyzontem, przed wejściem w ostatni etap sezonu jego widoczności, jaki nas czeka w maju. Zanim jednak maj - w kwietniu jasność największej z planet zmaleje z -2,2 do -2,0 mag., a średnica kątowa tarczki z 38,7 do 35,5 sekund.
22 kwietnia - koniunkcja Księżyca z Jowiszem
22 kwietnia po zachodzie Słońca czeka nas efektowna koniunkcja Księżyca z Jowiszem. O zmierzchu cywilnym obiekty będzie dzielił dystans jedynie 3,5 stopnia. Oświetlony w 35% Srebrny Glob ukaże nam jeszcze światło popielate, ale będzie to już na tyle zaawansowana faza sierpa, że zjawisko to będzie widoczne o wiele słabiej, niż tuż po nowiu gdy cieńszy sierp jeszcze tak nie zaburza widoku nieoświetlonej części tarczy Księżyca jak w mniej, niż dwa dni przed I kwadrą. Mimo to w razie sprzyjającej pogody koniunkcję warto ujrzeć i uwiecznić - tak niewielki dystans między Księżycem a Jowiszem sprawi, że będzie się ona prezentowała bardzo urokliwie zarówno okiem nieuzbrojonym, jak i przede wszystkim w standardowej lornetce.
SATURN - niewidoczny.
URAN - widoczny już tylko w pierwszej części wieczoru w gwiazdozbiorze Byka, około 4,5 stopnia od jasnej gromady otwartej Plejady. Jasność Urana w kwietniu wynosi 5,8 mag., zatem lornetka stanowi konieczne minimum dla ujrzenia planety w postaci pozbawionego szczegółów gwiazdopodobnego punktu. To co czyni Urana szczególnie atrakcyjnym celem w kwietniu jest jego położenie względem innych obiektów. O Plejadach już wspomniałem, natomiast jeszcze ciekawiej robi się w trzeciej dekadzie miesiąca.
Od 18 kwietnia rozpocznie się koniunkcja Wenus z Uranem o separacji poniżej 5 stopni, pozwalająca na objęcie obu planet jednym polem widzenia typowej lornetki 10x50. Z biegiem dni planety będą się zbliżać względem siebie, aż 23 kwietnia nadejdzie kulminacja koniunkcji, gdy dystans między Wenus i Uranem zmniejszy się do około 48 minut kątowych. A jakby tego było mało - wszystko odbywać się będzie ledwie 3,5 stopnia od Plejad. Ergo, trzy obiekty: Plejady, Wenus i Uran zmieszczą się na odcinku poniżej 5 stopni, będąc widocznymi jednocześnie w lornetce bez konieczności manewrowania nią. O zmierzchu cywilnym elewacja najniższego w tym trio Urana wyniesie 14 stopni, najwyższych Plejad - 17 stopni.
1: Położenie Urana względem Plejad w kwietniu 2026. 2: 23 kwietnia - koniunkcja Wenus z Uranem - pole widzenia matrycy APS-C w ognisku głównym teleskopu 203/1200 mm. 3: 24 kwietnia - koniunkcja Wenus z Plejadami
Obniżenie pozycji Urana do 5 stopni zajmie niespełna 70 kolejnych minut, zatem między zmierzchem cywilnym a ostatnim momentem jako-takiej widoczności Urana będziemy mieć około godzinę czasu na wykonanie obserwacji lub fotografii, ale warto tu śledzić prognozy zachmurzenie by nie okazało się, że wraz z głębszym zmrokiem ułatwiającym rejestrację całej trójki (kosztem wysokości) zaatakują chmury często zalegające nisko nad horyzontem. Fotograficznie jedna z najważniejszych koniunkcji tej wiosny, zaraz po tej z 19 kwietnia opisanej powyżej.
NEPTUN - niewidoczny.
Kometa C/2025 R3 (PanSTARRS)
Odkryta 9 września 2025 roku kometa C/2025 R3 (PanSTARRS) ma szansę stać się dość atrakcyjnym celem dla posiadaczy lornetek w pierwszej i zwłaszcza drugiej dekadzie miesiąca, kiedy nieba nie będzie już rozświetlał Księżyc. 19 kwietnia osiągnie ona peryhelium zbliżając się do Słońca na odległość 0,49 AU (74 mln 600 tys. km) mijając naszą gwiazdę w 20-stopniowej elongacji. O ile prognozowana krzywa blasku nie okaże się odbiegająca zbytnio od rzeczywistości, w maksimum blasku spodziewanym pod koniec drugiej dekady kwietnia kometa może wykształcić jasność na poziomie 3 do 4 mag. To jasność m.in. gwiazd tworzących Plejady, a więc wyraźnie w zakresie możliwości widzenia okiem nieuzbrojonym, jednak w przypadku komety jasność ta zawsze jest rozłożona na większym obszarze, niż punktowo jak wśród gwiazd, a pozycja na niebie nie będzie sprzyjać dostrzegalności gołym okiem. Kometa będzie wtedy widoczny jedynie na bardzo rozjaśnionym niebie przy bardzo obniżonej wysokości dodatkowo zwiększającej wpływ ekstynkcji atmosferycznej na przygaszanie obiektu - stąd oczekiwania powinny być ukierunkowane na kometę jako obiekt przede wszystkim lornetkowy.
Po lewej: prognozowana krzywa blasku komety C/2025 R3 (PanSTARRS) w bazie COBS, stan z 31.03.2026 r. Białe punkty to przesłane do bazy oceny jasności komety w obserwacji wizualnej, zielone to szacunkowa jasność na podstawie obserwacji fotograficznych. Czerwone punkty to oceny wątpliwe. Credit: COBS. Po prawej: prognozowane krzywe blasku C/2025 R3 (PanSTARRS) według prognozy Gideona van Buitenena wraz z prognozą ewentualnego podbicia jasności zjawiskiem rozpraszania wprzód (krzywa zielona przerywana). Credit: Astro Vanbuitenen
Dotychczasowe obserwacje wskazują, że jaśnieje ona w dość dobrej zgodności z oczekiwaną krzywą blasku mając z przełomem marca i kwietnia około 7 mag. W kwietniu będzie ona widoczna w południowej części gwiazdozbioru Pegaza przemieszczając się prawie równolegle i nie dalej niż 4 stopnie względem dolnego boku wyznaczającego kwadrat Pegaza. O ile więc z jej namierzeniem sprawa będzie bardzo ułatwiona, o tyle pora obserwacji uczyni z niej obiekt wymagający wczesnej pobudki i możliwie sprawnego znalezienia się za miastem. Pegaz to gwiazdozbiór tuż obok Andromedy, a wiosna to czas, gdy obie konstelacje dopiero wschodzą na firmament dopiero w drugiej połowie nocy.
Myśląc o obserwacji C/2025 R3 (PanSTARRS) trzeba więc będzie odpowiednio dobrać zarówno moment świtu i elewacji wpływającej na widoczność komety. Zbyt wczesne obserwacje na ciemnym niebie oznaczać będą niskie położenie obiektu, zbyt późny świt to szybko jaśniejące niebo, które utrudni wykorzystanie zalet wyższego położenia komety. Warto więc celować w około 30-60 minut przed świtem cywilnym nad własną lokalizacją jako okresie względnego kompromisu między wysokością obiektu a jasnością nieba. Do około 13-14 kwietnia o świcie cywilnym kometa wznosić się będzie na elewacji około 20 stopni, zatem na ciemniejszym niebie 30-60 minut wcześniej będzie się wznosić na około 12-15 stopni.
W połowie kwietnia do głosu może dojść również zjawisko rozpraszania wprzód, które za sprawą korzystnej geometrii układu Słońce-kometa-Ziemia może dodatkowo podbić jasność komety, zwłaszcza jeśli krótko przed peryhelium wskutek zwiększonego oddziaływania Słońca rozpocznie ona uwalnianie materiału na większą skalę. Im więcej go uwolni, tym większa może okazać się jasność podbita światłem słonecznym znajdującym się "za" kometą z punktu widzenia obserwatora. Silnie zwiększona produkcja pyłu może jednak też być oznaką rozpadu obiektu, więc warto nie przesadzać w tym względzie z oczekiwaniami.
Położenie komety C/2025 R3 (PanSTARRS) od 1 do 20 kwietnia godzinę przed świtem cywilnym na niebie wschodnim w gwiazdozbiorze Pegaza oraz pozycja w poranek 19 kwietnia w dzień peryhelium, w 30 minut przed świtem cywilnym, 2,5 stopnia od gwiazdy Algenib (2,8 mag.) wyznaczającej dolny wierzchołek kwadratu Pegaza. Przy tak rozjaśnionym niebie zjawisko rozpraszania wprzód musiałoby okazać się bardzo silne aby można liczyć na zarejestrowanie komety na tak niskiej elewacji około 6-7 stopni nad horyzontem.
W dalszej części miesiąca C/2025 R3 (PanSTARRS) będzie szybko tracić na wysokości. W dzień peryhelium 19 kwietnia, gdy może osiągnąć jasność około 3 do 4 mag. w 30 minut przed świtem cywilnym odnajdziemy ją już tylko 7-8 stopni nad horyzontem, już w północnym obszarze gwiazdozbioru Ryb. Jeżeli wspomniane zjawisko rozpraszania wprzód zaistnieje w najbardziej optymistycznym scenariuszu, jasność komety może zostać podbita do około 0 mag., co ułatwiłoby niewątpliwie jej ujrzenie i sfotografowanie w ostatnie poranki, w które będzie dostępna z Polski. Pierwszy poranek po peryhelium będzie ostatnim, gdy w pół godziny przed świtem cywilnym jej wysokość przekroczy 5 stopni. W dalszej części miesiąca kometa będzie niknąć na tle jasnego nieba w otoczeniu Słońca kończąc okres dostępności dla obserwacji z naszych szerokości geograficznych.
W razie rozwoju sytuacji z kometą C/2025 R3 (PanSTARRS) tekst będzie w tym miejscu aktualizowany o stosowne wskazówki i uwagi.
f t yt Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na X (Twitter), subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.
Mapy nieba i dane efemerydalne wygenerowane dzięki Stellarium. Krzywa blasku C/2025 R3 (PanSTARRS) za: COBS (1), Astro Vanbuitenen (2).



















Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"