Od 10 do 29 września czeka nas pierwszy w sezonie nocy astronomicznych 2025/26 okres wieczornej widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Z przelotami o dogodnych godzinach mieliśmy ostatnio do czynienia w środku wakacji, po przerwie więc znów możemy podjąć próbę złapania sunącej po niebie ISS bez konieczności nastawiania budzika na nieprzyzwoitą godzinę.
Posty
Rozpoczynamy drugi i jednocześnie ostatni okres widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w ramach sezonu białych nocy. Gdy wchodzimy w pierwszy z takich okresów w kwietniu lub z początkiem maja wiemy zawsze, że wiosna staje się coraz bardziej zaawansowana, a przed nami najdłuższe dni, najkrótsze noce i coraz piękniejsze pogodowo tygodnie poprzedzające lato. Kiedy zaś wstępujemy w drugi okres przelotów ISS w białe noce nastroje nadal mogą nam dopisywać, choć nie da się ukryć, że są nieco odmienne - wiemy już wtedy, że przesilenie letnie za nami, dzień znów zaczyna się skracać, a klepsydra odmierzająca drugą połowę roku do przesilenia zimowego już przesypuje piach w tym na ogół mniej lubianym kierunku. Jednym zdaniem - przed nami ostatnia na kolejnych 10 miesięcy okazja by czerpać przyjemność z przelotów ISS w wydaniu najbardziej widowiskowym i rozbudowanym lepiej, niż jakikolwiek inny okres widoczności w ramach nocy astronomicznych. Co to za różnice i skąd one wynikają?
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Bardzo krucho ostatnio z wolnym czasem u mnie, toteż dopiero dzisiaj zapraszam na parę słów o obserwacjach z ubiegłej soboty. Po długiej przerwie w minioną sobotę udało się dokonać obserwacji świeżo wystrzelonych paczek satelitów Starlink - G10-1 i G8-8, które nad Polską pierwszy raz od długiego czasu były w zasięgu jeszcze w ciągu pierwszej doby od startu przy odpowiedniej fazie zmierzchu.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Deorbitujący górny stopień Falcona 9 wlatujący w purpurową zorzę polarną, czyli dwie pieczenie na jednym ogniu. Foto-relacja z 02.05.2024 r.
Deorbitujący górny stopień Falcona 9 wlatujący w purpurową zorzę polarną, czyli dwie pieczenie na jednym ogniu. Foto-relacja z 02.05.2024 r.
Uderzenie koronalnego wyrzutu masy (a prawdopodobnie nawet dwóch) 2 maja w Ziemię wywołało ostatecznie silną burzę magnetyczną kategorii G3, która przyniosła zorze polarne widziane nawet z południowych województw. Dziś krótka foto-relacja z obserwacji wygasającej już zorzy, ale wciąż rejestrowalnej fotograficznie, która stanowiła tło dla zupełnie niezapowiedzianego gościa, będącego jednym z tip-top gratisów, które mi się kiedykolwiek trafiły podczas wypadów na obserwacje.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Drugi raz w tym roku widziane nocne niebo usiane gwiazdami za sprawą mroźnego wyżu pozwoliło 8 lutego przyjrzeć się prototypowemu satelicie Bluewalker 3 (BW3) wystrzelonemu w ubiegłym roku, a który od ponad dwóch tygodni widoczny jest w wieczornych przelotach nad Polską. Nadal wykonano niewiele jego obserwacji, w czym solidny wkład ma dominująca pochmurna aura nie tylko nad naszym krajem, ale i w wielu regionach Europy. Te, które się pojawiają wskazują na niższą jasność obiektu względem najbardziej pesymistycznych prognoz wieszczących, że BW3 będzie najjaśniejszym po Księżycu obiektem nocnego nieba przewyższającym blaskiem nawet Wenus. Aż tak źle na szczęście nie jest, ale to marne pocieszenie wobec i tak sporej jasności, jaką jest BW3 w stanie wykształcać.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po kilkunastu dniach od wystrzelenia i pierwszych od dawna rozpogodzeniach nad naszym krajem wreszcie udało mi się złapać prototypowego satelitę Bluewalker 3. To prawdopodobnie pierwszy zarejestrowany przelot z Polski (choć wiem, że wizualne obserwacje już się pojawiły) ponieważ od czasu startu 11 września wraz z paczką Starlink G4-2 satelita był praktycznie niewykrywalnym, prawie nieuchwytnym obiektem. Dopiero po 24 września satelita dokonał najprawdopodobniej rozłożenia jego wielkiej anteny o powierzchni 64m2, która według części szacunków uczynić miała z BW3 najjaśniejszy obiekt nocnego nieba po Księżycu i przewyższyć lub co najmniej mocno konkurować z jasnością Wenus. Także globalnie nie zauważyłem wielu zarejestrowanych przelotów, właściwie tylko dwa z 21 i 25 września, o czym w końcowej części tekstu. Jeśli są tu osoby chcące poznać odpowiedź na pytanie jak jest z tą jasnością po rozłożeniu anteny to nieco spróbuję odpowiedzieć, a przede wszystkim ukazać materiał z przelotu...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Kto się stęsknił za polowaniami na flary Iridium zastąpione drugą generacją tych satelitów o mniejszych zdolnościach "puszczania zajączków" być może nie będzie musiał wiele tej tęsknoty wciąż znosić. Z naciskiem na "być może". Na najbliższą noc o godz. 03:10 CEST (uwolnienie 05:14 CEST) zaplanowano start kolejnej paczki satelitów Starlink G4-2, które tym razem polecą w najmniejszej z dotychczasowych startów liczbie. Zaledwie 34 sztuki w porównaniu do zwykle 50 i więcej sztuk to zasługa faktu, iż w tym locie Falcon 9 wynieść ma nie tylko satelity globalnej satelitarnej sieci internetowej budowanej przez SpaceX, ale także satelitę BW3 (BlueWalker 3). Stanowi on testowy egzemplarz konstelacji satelitarnej budowanej przez AST SpaceMobile, która ma umożliwić szerokopasmową transmisję danych w technologii 4G-5G z wykorzystaniem tychże satelitów łączących się bezpośrednio z urządzeniami mobilnymi na Ziemi.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Licząca 53 obiekty paczka G4-22 satelitów Starlink wystartowała 17 lipca o godz. 14:20 CEST. Pogodna sobota i trwająca aktualnie widoczność tej paczki w już bardzo dużym rozproszeniu zachęciła mnie do sprawdzenia na ile skutecznie przygaszane są te satelity w dłuższym czasie od wejścia na orbitę. O ile po starcie bywają sytuacje widoczności jasnego zwartego sznureczka kilkudziesięciu obiektów jeden za drugim, choć i w tym względzie SpaceX coraz większe postępy odnosi, o tyle w dłuższy czas od startu gdy satelity zbliżają się na swoje docelowe orbity są już przygaszone na tyle, przynajmniej teoretycznie, by nie były widoczne okiem nieuzbrojonym.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Podwójna ISS: raz muskająca Arktura, a raz tuż po zachodzie Słońca + trochę kadrów na finał 1. tygodnia sezonu białych nocy (18.05.2022) | Foto/wideo
Podwójna ISS: raz muskająca Arktura, a raz tuż po zachodzie Słońca + trochę kadrów na finał 1. tygodnia sezonu białych nocy (18.05.2022) | Foto/wideo
Tak się złożyło, że 18 dzień maja w moim przypadku wieńczył pierwszy tydzień tegorocznego sezonu białych nocy, które nadeszły 12 maja. Od tego czasu Słońce skrywa się mniej, niż 18 stopni pod horyzont podczas dołowania w najpóźniejszym momencie "nocy", więc odrobinę bardziej ciemnego nieba mamy tu na północy dopiero bliżej 23:00, ale po 01:00 gdy Słońce osiągnie najgłębsze zanurzenie, niebo sukcesywnie robi się już coraz jaśniejsze. Sprzyjająca od wielu dni pogoda popchnęła mnie do krótkiej foto-wideo-lornetkowej sesji, której celem był m.in. jeden z licznych przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w wieczornej części aktualnego długiego okresu widoczności - a niezamierzenie wyszły dwa przeloty. Przy okazji lepszej niż bym się spodziewał widoczności nieba, przy nieobecnym jeszcze Księżycu doszło trochę fotograficznych kadrów i wodzenia po niebie lornetką.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W godzinach wieczornych soboty 14 maja wystartowała kolejna paczka satelitów Starlink oznaczona numerem G4-15, którą z uwagi na korzystny moment startu można było ujrzeć z Polski po zachodzie Słońca już od następnej doby po starcie. Jak wygląda kwestia wygaszania satelitów i na ile udało się je wyciemnić? Obserwacje z obu wieczorów, które pogoda łaskawie pozwoliła przeprowadzić pokazały, że postęp jest bardzo wyraźny - choć z pewnych względów nie da się jednoznacznie tego ocenić.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Paczka Starlink G4-16 (02.05.2022) - 2/3 przelotu prawie niewidoczne, finał najjaśniejszy z dotychczasowych [wideo]
Paczka Starlink G4-16 (02.05.2022) - 2/3 przelotu prawie niewidoczne, finał najjaśniejszy z dotychczasowych [wideo]
Do trzech razy sztuka. Po pochmurnym wieczorze 30 kwietnia i 1 maja, w poniedziałek 2 maja niebo pierwszy raz w tę Majówkę okazało się pogodne, choć cienkie cirrusy na wysokim piętrze też przepływały zajmując znaczny obszar nieboskłonu. Jednak paradokslanie był tu powód do obaw: brak większości chmur ujawnił jak bardzo białe noce się zbliżyły - jeszcze 10 dni temu nie odbierałem tego tak wyraźnie, ale tym razem, zwłaszcza po paru wieczorach z chmurami nagle nastąpiło przerażenie - jest za jasno! Godzina 21:10, 3 minuty do przelotu, niespełna godzina od zachodu Słońca, a na niebie ledwo zarysy gwiazdozbiorów i to nawet nie wszystkich.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
40. misja dla systemu mega-konstelacji Starlink wystartowała 9 marca o godz. 14:45 CET. Już od kolejnego poranka paczka G4-10 złożona z 48 satelitów miała się stać widoczna z Polski przed wschodem Słońca. Jako, że dostaliśmy się pod wpływ pogodnego, suchego, ale niestety i zimnego wyżu, postanowiłem znowu zafundować sobie pobudkę o jeszcze bardziej nieprzyzwoitej porze, niż poprzednio, ale z największymi jak dotąd oczekiwaniami na "efekt łał", bo miała to być najszybsza jak dotąd w moim dorobku obserwacja satelitów Starlink od czasu ich wystartowania i umieszczenia w przestrzeni kosmicznej.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Niespełna tydzień po poprzedniej obserwacji łańcuszka Starlinków przyszła okazja na kolejną. Paczka G4-9, którą Falcon 9 wyniósł na orbitę 3 marca o godz. 15:25 CET liczy 47 obiektów i jest widoczna przed wschodem Słońca. W piątek 4 marca była pierwsza okazja na jej obserwacje z naszego kraju, dziś druga - i jak się przekonałem na własne oczy - znacząco o odmiennych cechach widoczności w porównaniu do poprzedniej, pomimo porównywalnego czasu obserwacji licząc od startu.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Minionego poranka po ustąpieniu zachmurzenia utrzymującego się od na tyle długiego czasu, że już nie pamiętam, kiedy poprzednio było pogodnie, udało się poczynić obserwacje najnowszej paczki Starlinków z grupy G4-11 wysłanej w przestrzeń kosmiczną 2 dni temu. W nadchodzących porankach czeka nas kontynuacja widoczności tej paczki, tym razem złożonej z 50 satelitów, ale im szybciej obserwacji dokonamy tym lepiej - łańcuszek satelitów szybko się rozjeżdża, następować też będzie ubytek jasności wraz z ustawianiem się obiektów na docelowych orbitach.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
To jest to! Dwa lata (bez dwóch miesięcy) czekałem na tą chwilę. Wprawdzie widywałem już łańcuszki Starlinków w różnym wydaniu i różnej liczebności, ale od czasu pierwszej demonstracyjnej misji z maja 2019 roku ani razu nie miałem dotąd okazji ujrzenia "pociągu" całej paczki tych satelitów złożonej z 60 obiektów. To najefektowniejsze wydanie "Starlink-train" zawsze albo mi umykało ponad chmurami, albo czas startu nie współgrał dobrze z godzinami zmierzchu/świtu nad Polską i nie mogliśmy się na to najlepsze wydanie łańcuszka satelitów załapać i gdy już się sytuacja poprawiała to obiekty były mocno "rozjechane" daleko od siebie, albo nawet gdy już pogoda współgrała i czyniłem obserwacje, sam "pociąg" okazywał się znacznie poniżej oczekiwań co do atrakcyjności. Wczesny poranek 6 marca 2021 roku nareszcie przyniósł to, czego oczekiwałem. To była zdecydowanie najefektowniejsza obserwacja sztucznych obiektów, jaką kiedykolwiek dokonałem!
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
11 listopada ubiegłego roku SpaceX wystrzeliło kolejną paczkę 60 satelitów systemu Starlink. Jeden z nich w ramach eksperymentu - nazywany Darksat - powleczony został specjalną powłoką mającą zmniejszać zdolność odbijania promieni słonecznych, celem opracowania rozwiązania mającego zabezpieczyć nocne niebo przed zaświetleniem budowaną mega-konstelacją. Okazuje się, że przedsiębiorstwo Elona Muska będzie musiało dalej myśleć nad rozwiązaniem problemu.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) wydała nowe oświadczenie, w którym po raz kolejny porusza problem niebezpieczeństwa, w jakim znajduje się nocne niebo. Dostępność do naturalnie ciemnego nieba jest malejąca od wielu lat na skutek zjawiska zanieczyszczenia sztucznym oświetleniem. Ta zmora dotyka nie tylko pasjonatów astronomii, którzy w terenach miejskich zmuszeni są do ograniczenia się w obserwacjach do jaśniejszych obiektów, głównie Układu Słonecznego, a dla ujrzenia słabszych obiektów zmuszeni są wyjeżdżać daleko poza miasta, ale dotyka także obserwatoria profesjonalne i astronomów prowadzących naukowe obserwacje, którzy dla ich dokładnego przeprowadzania muszą uciekać jak to tylko możliwe od źródeł cywilizacji i zaśmiecenia nieba sztucznym oświetleniem.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Na prośbę czytelników tekstem tym otwieram na blogu miejsce do wymieniania się wiadomościami i relacjami z obserwacji dotyczących satelitów Starlink - na dzień dobry przeniosłem także wcześniejsze dyskusje spod innych tekstów aby nie tworzyć bałaganu na blogu. Budowana przez Elona Muska, założyciela SpaceX konstelacja satelitów Starlink, mająca za kilka lat zapewnić globalną dostępność Internetu z każdego miejsca na świecie docelowo składać się będzie z ponad 12000 osobnych egzemplarzy orbitujących wokół Ziemi na trzech różnych wysokościach (340, 550 i 1150 km) a jednorazowo przy każdym ze startów rakiet Falcon planowane jest uwalnianie około 60 satelitów. Dotychczas odbyła się misja demonstracyjna oraz pierwsza operacyjna, z już właściwą paczką Starlinków, które będą się składać na tę super-konstelację.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po krótkiej trzytygodniowej przerwie Międzynarodowa Stacja Kosmiczna powraca do widoczności nad Polską. Tym razem jednak będziemy mieć do czynienia z widocznością poranną, której nie poświęcam na blogu większej uwagi z uwagi na bardzo nikłe zainteresowanie obserwacjami przelotów o bardzo nieprzyzwoitych godzinach. Wrześniowy okres przelotów porannych postanowiłem jednak przytoczyć z powodu szykującego się dodatku w postaci załogowego rosyjskiego statku kosmicznego Sojuz MS-06, którego start w kierunku ISS planowany jest właśnie podczas trwających przelotów ISS. Pora zatem na szczegóły.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po długim epizodzie pogody pochmurnej i niemal nieustannie deszczowej (jak na lipiec przystało) niebo nad wieloma regionami Polski zdołało się rozpogodzić akurat na ostatni piątkowy wieczór lipca. Otworzyła się tym samym przed nami szansa obserwacji najciekawszego przelotu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w aktualnym drugim i ostatnim okresie widoczności podczas sezonu białych nocy zmierzającym ku zakończeniu.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje