wtorek, 25 lipca 2017

Łzy Świętego Wawrzyńca: Kompendium porad na obserwacje maksimum Perseidów 2017 z Księżycem po pełni w tle

Przed nami tradycyjna już dla sierpnia atrakcja nocnego nieba, którą będzie maksimum aktywności meteorów ze słynnego roju Perseidów, zwanych też Łzami Świętego Wawrzyńca. Najaktywniejszy rój w kalendarzu od czasu styczniowych Kwadrantydów sypie już pierwszymi zjawiskami od nadejścia drugiej połowy lipca, jednak ten najważniejszy kilkudniowy okres występowania dopiero przed nami i to przede wszystkim na tym wąskim okresie skupiać się będzie niniejszy tekst. Czas zatem na serię praktycznych i wielokrotnie sprawdzonych w terenie wskazówek odnośnie obserwacji tego roju oraz garść wieści à propos oficjalnych przewidywań dotyczących aktywności Perseidów w 2017 roku.

Perseidy 2017: jak, gdzie i kiedy obserwować maksimum


Perseidy, które zawdzięczamy dawnym przelotom komety 109P/Swift-Tuttle, swoją aktywność rozpoczęły już pewien czas temu, jednak na razie nie charakteryzuje się ona dużą intensywnością. Od 13 lipca obserwowane są pierwsze zjawiska tego roju na poziomie 3-5 meteorów na godzinę. Te sporadyczne na razie egzemplarze stanowią jednak dopiero wstęp do tego, co czeka nas na początku drugiej dekady sierpnia.

Tegoroczne prognozy IMO przewidują najwyższą intensywność Perseidów od godz. 16:00 CEST w sobotę 12 sierpnia do godz. 04:30 CEST w niedzielny poranek 13 sierpnia (okno czasowe samego maksimum). Taki przedział prognozowanej najwyższej aktywności roju oznacza, że jako Polska ładnie zmieścimy się w drugiej połowie okna czasowego, od około 21:00 CEST 12 sierpnia do świtu 13 sierpnia, co jest bardzo miłą odmianą po kilku ostatnich latach kiedy to ścisłe maksimum przypadało zwykle w godzinach dziennych dla Europy Środkowej. Aby jednak nie było zbyt różowo muszę w tym miejscu wspomnieć o pewnej okoliczności, którą subtelnie zaakcentowałem w podtytule dzisiejszego tekstu. Niestety, 7 sierpnia na zaledwie 5 dni przed maksimum Perseidów przypada pełnia Księżyca. Oznacza to, że podczas wejścia Ziemi w najgęstszy strumień meteoroidów wskaźnik ZHR określający ilość dostrzegalnych zjawisk, który w doskonałych warunkach obserwacyjnych przy bezksiężycowej nocy z łatwością przekracza 120-140 meteorów na każdą godzinę obserwacji, w tym roku może zostać zredukowany do około 70-90 zjawisk. Gdy nadejdzie maksimum roju, w sobotni wieczór 12 sierpnia Księżyc oświetlony w aż 75% wschodzić będzie ponad horyzont już około godz. 22:30 CEST towarzysząc nam aż do świtu, zwłaszcza w drugiej połowie nocy gdy radiant roju znajduje się najwyżej. Nie trafimy więc z fazą Księżyca tak dobrze jak w roku ubiegłym, kiedy to maksimum Perseidów pokrywało się z I kwadrą i zachodem Srebrnego Globu w połowie nocy akurat na czas najwyższej aktywności roju. Tym razem przebywający pomiędzy pełnią a III kwadrą Księżyc będzie rozświetlał nam niebo aż do świtu zachodząc dopiero kilka godzin po wschodzie Słońca.

Nie należy jednak z tego powodu rezygnować z obserwacji, wręcz przeciwnie, albowiem Perseidy dzięki swojej wysokiej jak zawsze obfitości i tak powinny dostarczyć nam wiele radości i jaśniejszych zjawisk, przy których obecność Księżyca będzie miała znaczenie drugorzędne. Co roku powtarzam, że czasem nawet jedno porządne zjawisko tego czy innego roju może sprawić, że obserwacja stanie się dla nas niezapomniana, a jako, że Perseidy charakteryzują się sporą ilością meteorów o znacznej jasności, w tym zjawiskami bolidowymi, oraz że po kilku latach noc maksimum przypada w najlepszym możliwym momencie tygodnia - z soboty na nadzielę, tym bardziej należy ją poświęcić obserwacjom tych meteorów.

Warto też pamiętać, że wysoka obfitość roju Perseidów nie ogranicza się do wąskiego przedziału okna wyznaczającego same maksimum, ale rozciąga się na kilka nocy sąsiadujących i tyczy się to zarówno nocy poprzedzających jak i następujących po najwyższej aktywności. Oczywiście noc maksimum z 12 na 13 sierpnia będzie dla nas najważniejsza, jednak w miarę możliwości zalecana jest obserwacja roju również w noc poprzedzającą z piątku na sobotę (11 na 12 sierpnia) oraz noc następującą z niedzieli na poniedziałek (13 na 14 sierpnia). Te trzy z rzędu noce z najważniejszą pośrodku, stanowić będą trzydniowy okres najbardziej wzmożonej aktywności roju w skali całego okresu występowania od 13 lipca do 26 sierpnia i powinny być wykorzystane na obserwacje w największym jak to możliwe stopniu. W noc poprzedzającą maksimum (11 na 12 sierpnia) Księżyc oświetlony w 83% wschodzić będzie około godz. 22:00 CEST, z kolei w noc po maksimum (13 na 14 sierpnia) oświetlenie Księżyca zmniejszy się do 63% a pora wschodu przesunie się do godz. 23:00 CEST, co jednak i tak będzie się wiązać z jego obecnością w porównywalnej części nieba co radiant Perseidów, aż do samego świtu.

Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu, w noc z 12/13.08. o godz. 01:00 CEST. Strona, do której jesteśmy zwróceni musi stanowić dolną część mapki (w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Perseidów podczas spalania. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba, przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Perseidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na mapie (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, tempa jego spalania i prędkości wejścia w atmosferę).
Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu, w noc z 12/13.08. o godz. 01:00 CEST. Strona, do której jesteśmy zwróceni musi stanowić dolną część mapki (w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Perseidów podczas spalania. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba, przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Perseidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na mapie (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, tempa jego spalania i prędkości wejścia w atmosferę).

Radiant Perseidów znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza poniżej granicy z Kasjopeą, rozpoznawalną jako charakterystyczna litera W ułożona z pięciu jasnych gwiazd na północno-wschodniej części nieba w pierwszej części wieczoru. Jak zwykle jednak przypomnę, że stanowi on jedynie miejsce przecięcia przedłużonych torów wszystkich meteorów tego roju, a nie jedyny punkt na niebie mający być obiektem uważnej obserwacji. Obserwujemy gołym okiem jak największy możliwy obszar nieba, tym uważniej, im wyżej znajduje się radiant - wraz ze wzrostem jego elewacji rośnie ilość obserwowanych zjawisk - najwięcej możemy się ich spodziewać w drugiej połowie nocy gdy radiant znajduje się bliżej zenitu. Z kolei skupiając się na samym radiancie i najbliższym jego otoczeniu rośnie szansa, że uda nam się dostrzec zjawiska określane mianem meteorów stacjonarnych, a więc nie rysujących dłuższych śladów na niebie a rozbłyskujących subtelnie niczym gwiazda i momentalnie gasnących w wyniku spłonięcia w atmosferze. Ze swoich poprzednich obserwacji pamiętam, że Perseidy dość często pozwalały zaobserwować zjawiska meteorów stacjonarnych. Z perspektywy obserwatora wygląda to tak, jakby konkretny meteoroid wpadając w atmosferę podążał idealnie w naszym kierunku, nie przemieszczając się jednocześnie w żadną stronę nieba. Pojawia się jasny gwiazdopodobny punkt, po czym po chwili już go nie ma. Nie jest to równie efektowne co Perseidy o wysokiej jasności ujemnej spalające się przez kilka sekund i zostawiające na znacznej długości smugi, nie mniej warto i na takie meteory polować.

Zbyt wiele uwagi obserwacjom samego radiantu i poszukiwaniu meteorów stacjonarnych nie polecałbym jednak z uwagi, że Perseidy to poza swoją obfitością także jeden z efektowniejszych rojów jeśli mowa o ich jasności, długości i barwach smug jak i czasie utrzymywania się ich po wejściu w atmosferę. W ubiegłych latach rój ten przynosił sporo efektownych bolidów o jasności przekraczającej blask Jowisza, które po spłonięciu pozostawiały po sobie zielonkawo-szare smugi widoczne w atmosferze nawet przez kilkadziesiąt sekund. Takie zjawiska przeważnie występują w znacznej odległości od radiantu, dlatego kluczowe jest obejmowanie nieuzbrojonym okiem możliwie dużej powierzchni nieba, ze szczególnym uwzględnieniem części południowej, zachodniej po okołozenitalną.

Warto też mieć na uwadze sposób w jaki ukazują się Perseidy. Bardzo często w przypadku meteorów tego roju mamy do czynienia z "sypaniem garściami". Po jednym zjawisku zwykle szybko pojawia się kilka kolejnych, po czym następuje chwilowa przerwa. Przerwa ta poprzedza kolejną serię kilku meteorów w niedługim czasie i tak dalej - nie jest to regułą mającą odzwierciedlenie w każdej dosłownie chwili i przy każdym zauważonym Perseidzie, jednak warto pamiętać, że meteory tego roju lubią pojawiać się seriami jeden za drugim w porównywalnym obszarze nieboskłonu, pomiędzy bardzo krótkimi przerwami.

Przy radiancie nad horyzontem (co w przypadku tego roju jest normą z uwagi, że Perseusz nie zachodzi) meteory mogą pojawiać się na całej powierzchni nieba. Dodam, że ruch Perseidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na poniżej przygotowanych mapach (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, tempa jego spalania, prędkości i kąta wejścia w atmosferę. Jeśli meteoroid wpadający w atmosferę okaże się drobnych rozmiarów, spłonie szybko nie rysując przy tym długiej smugi na niebie Jeśli będzie bardzo duży może stać się bolidem eksplodującym nawet kilkukrotnie podczas spalania, osiągającym bardzo wysoką jasność i niknącym dopiero po pokonaniu nieba na długim odcinku, ze smugą widoczną w sporadycznych przypadkach nawet kilka minut, powolnie rozwiewaną przez wiatry na wysokości, w której nastąpiło wejście w atmosferę.

W miarę możliwości należy uciec z dala od regionów miejskich z niebem silnie zaśmieconym sztucznym oświetleniem. Wprawdzie w tym roku obserwacja spoza miast nie będzie dawała przewagi równie znacznej co przy maksimum przypadającym w warunkach nocy bezksiężycowej, jednak niezależnie od fazy Księżyca pozostając pod regionami silnie zurbanizowanymi niestety skazujemy się na znaczne ograniczenie ilości dostrzegalnych meteorów, o nawet 70% ilości wszystkich zjawisk, jakie moglibyśmy dostrzec spoza miast. Wiem, że nie zawsze jest taka sposobność, zatem sugeruję, by w razie naprawdę braku jakiejkolwiek możliwości ucieczki poza miasto, starać się obserwować niebo tak, aby objąć jak największą jego powierzchnię (zwłaszcza na średnich i wyższych elewacjach od połowy wysokości nieba po zenit) przy jednoczesnym unikaniu kontaktu oczu z jakimikolwiek źródłami oświetlenia, aby nie powodować pogorszenia adaptacji wzroku do ciemności - jaka by ona nie była w miejskich warunkach, unikanie spoglądania w stronę źródeł światła zawsze jest jedną z podstaw.

12.08.2017  22:00 CEST - Radiant Perseidów i możliwe tory meteorów przy obserwacji nieba NE 13.08.2017  01:00 CEST - Radiant Perseidów i możliwe tory meteorów przy obserwacji nieba W-NW-N 13.08.2017 01:00 CEST - Tory meteorów przy obserwacji nieba SW-W-NW po zenit - radiant przy takim ukierunkowaniu obserwatora znajdywać się będzie poza polem widzenia, za zenitem 13.08.2017 04:00 CEST - Tory meteorów przy obserwacji nieba SW-W-NW - radiant w okolicach zenitu 13.08.2017  01:00 CEST - Radiant Perseidów i możliwe tory meteorów przy obserwacji nieba E-ES - taki kierunek obserwacji zakłócany będzie stale rosnącym wpływem Księżyca rozświetlającego niebo i pogarszającego adaptację wzroku do ciemności 13.08.2017  04:00 CEST - Radiant Perseidów i możliwe tory meteorów przy obserwacji nieba ES-S-SW - taki kierunek obserwacji zakłócany będzie stale rosnącym wpływem Księżyca rozświetlającego niebo i pogarszającego adaptację wzroku do ciemności

Jako, że w tym roku silne źródło światła - garbaty Księżyc - czy tak czy siak będzie nam towarzyszyć, obserwacje warto prowadzić tak by znajdywał się on albo za naszymi plecami albo jakkolwiek inaczej byle ograniczać do minimum jego obecność w naszym polu widzenia. Nie będzie to przynosiło stuprocentowego efektu, zwłaszcza, że jego obecność w gwiazdozbiorze Ryb wiązać się będzie z osiąganiem znacznej elewacji w drugiej połowie nocy i tym samym większej zdolności rozświetlania nieba, ale że Perseidy pojawiać się będą na całej powierzchni firmamentu, jakieś akceptowalne ukierunkowanie na niebo na pewno każdy zdoła sobie wybrać. Powyższe wizualizacje, które przygotowałem tradycyjnie na potrzeby tego tekstu w dwóch przypadkach opatrzone są czerwoną ramką i krzyżykiem zamiast zielonej fajki widniejącej na mapach z kierunkami obserwacji, jakie rekomenduję w pierwszej kolejności.

Nie znaczy to oczywiście, że obserwując wspomniane dwa odradzane obszary nieba nie ujrzymy żadnych meteorów - zobaczymy i to najpewniej wyraźnie więcej niż jeden czy dwa - tyle, że te zaznaczone na czerwono kierunki obserwacji wynikają po prostu z obecności Księżyca w naszym polu widzenia przy skierowaniu wzroku na niebo wschodnie i południowo-wschodnie w drugiej połowie nocy. Znacznie lepszym wyjściem dla zachowania przez nas możliwie dobrej adaptacji wzroku do ciemności i tym samym zdolności wypatrzenia większej ilości zjawisk, zwłaszcza nieco ciemniejszych, będzie od połowy nocy obserwacja nieba południowego przez południowo-zachodnie do północno-zachodniego po zenit - poprawa będzie tu wynikać nie tylko z odwrócenia się tyłem względem Srebrnego Globu, ale też ukierunkowania na przeciwną stronę nieba względem tej, zza której postępować będzie świt, dzięki czemu przedłużymy sobie tą metodą możliwość wypatrywania meteorów na odrobinę dłużej ciemnym niebie w porównaniu do wschodniego, co będzie miało znaczenie w godzinach porannych. Oczywiście różnice nie będą szczególnie wyraźne, ale w razie możliwości zawsze warto takie drobnostki wykorzystać, skoro już nasz garbaty Sąsiad będzie zakłócał obserwacje swoją obecnością. "Czerwone ramki" zdecydowanie nie są namową do jakiegoś totalnego zlekceważenia obserwacji danej strony nieba, ale raczej sugestią, by to tym rekomendowanym kierunkom poświęcić większość uwagi.

Trudno przewidywać dzisiaj z jaką sytuacją synoptyczną będziemy mieć do czynienia podczas najwyższej aktywności tego popularnego roju. Nawet jeśli jednak główna noc z 12 na 13 sierpnia okaże się niesprzyjająca obserwacjom, pamiętajmy, że Perseidy występują obficie przez więcej, niż jedną dobę. Obserwacje warto prowadzić już od około 7-8 sierpnia pomimo pełni Księżyca, choćby dla tych najjaśniejszych zjawisk i jak zawsze prawdopodobnych bolidów. Przede wszystkim jednak obserwujemy możliwie długo, a najlepiej od zmierzchu do świtu w noc z 12 na 13 sierpnia (pamiętając o nocach 11/12 oraz 13/14.08), obejmując wzrokiem możliwie dużą powierzchnię nieba. Przy ucieczce poza miasta warto uwzględnić zabranie ze sobą cieplejszego odzienia - przy wielogodzinnym przebywaniu w terenie bez ruchu w sierpniowe noce często ma to już znaczenie, chyba, że miałaby nas w tym czasie czekać pogodowa powtórka z roku 2015, kiedy to za sprawą fali upalnego powietrza napływającego wprost z Afryki pod nieustannie pogodnymi nocami wciąż bez trudu notowaliśmy po 20 stopni Celsjusza i więcej. Warto też pomyśleć o jakimś leżaku i kocach by zapewnić sobie komfort podczas dłuższej obserwacji - kto obserwował Perseidy przez znaczną część nocy z pewnością wie doskonale, że stanie z nieustannie zadartą głową nie będzie przyjemne na dłuższą metę, a leżakowanie i pochłanianie nieuzbrojonym okiem możliwie dużej powierzchni firmamentu stanowi najbardziej słuszną metodę wypatrywania licznych meteorów.

Już dziś życzmy sobie pogodnych nocy i tylu zaobserwowanych Perseidów, by nasza lista życzeń mogła zostać bez trudu przez nie spełniona! Tyle na dzisiaj z mojej strony i cóż - czekam na Wasze oby jak najbardziej optymistyczne relacje z obserwacji i powodzenia!


O najbardziej podstawowej fotografii meteorów w razie chęci uwiecznienia jakichś okazów tego roju możecie czytać w dawnym wpisie pod tym linkiem.


Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i zapleczem amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.


Czasy wschodów Księżyca wygenerowane dla Pomorza Gdańskiego - będą się one nieznacznie różnić w zależności od województwa. Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Czas prognozy ustalony przez IMO.

6 komentarzy:

  1. A nie znasz jakichś skutecznych zaklęć na rozpędzenie chmur? ;-)
    To wyjątkowo rok "nieastronomiczny" - uprawianiu hobby nie sprzyja ani pogoda, ani ogólna atmosfera w kraju. Może choć na Perseidy spróbuję zapolować? Ale to też bez wielkich oczekiwań...
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, czasem tak musi wypaść, że ważnych zjawisk poza tymi standardowymi jest jak na lekarstwo, a i pogoda na ogół średniawa (no ale w lipcu to akurat norma, że mamy chmur i opadów bez liku). Perseidy zdecydowanie mogą poważnie podnieść morale u amatorów, zwłaszcza u których ono oklapło, choć najpierw, przyznam się, ucieszyłbym się z sukcesu przy piątkowych przelotach duetu ISS-Sojuz :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Akurat będę na Mazurach, tam niebo mniej zaśmiecone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Na północnym wschodzie wręcz roi się od obszarów z mało zaświetlonym niebem.

      Usuń
  3. Będzie może mapa z natężeniem światła nad miastami i poza nimi?

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"