środa, 5 sierpnia 2020

Perseidy 2020

Otwarcie nowego sezonu obserwacyjnego wiążące się z powrotem nocy astronomicznych już do całego kraju łącznie z północnymi województwami, w tym roku z przytupem jeszcze większym niż zwykle. Poza tradycyjnym dla tego czasu wydarzeniem jakim jest aktywność Perseidów mamy bowiem do czynienia z wciąż dość dobrze widoczną w lornetkach poza miastami  jasną kometą C/2020 F3 (NEOWISE) jaka stanowiła w ostatnim miesiącu najbardziej atrakcyjne wzbogacenie sezonu białych nocy od dawien dawna. Najjaśniejsze noce pierwszej połowy lata jednak już pożegnaliśmy, a wraz z wejściem do nowego sezonu z najciemniejszymi nocami uwagę kierujemy teraz na doroczną wizytówkę sierpnia. Nie będzie to maksimum idealne, ale też znacznie korzystniejsze od zeszłorocznego, które wypadło dwie doby przed pełnią Księżyca. Z czym musimy się liczyć w tym roku? Pora na serię wskazówek dla obserwatorów słynnych łez św. Wawrzyńca.

sobota, 1 sierpnia 2020

NIEBO NAD NAMI (8) - Sierpień 2020 - Słabnąca C/2020 F3 (NEOWISE), maksimum Perseidów i powrót nocy astronomicznych

Po dwu i pół miesięcznej przerwie powracamy do nocy astronomicznych, żegnając się z najjaśniejszymi i najkrótszymi nocami ozdobionymi często obłokami srebrzystymi, a w tym roku dodatkowo najjaśniejszą od siedmiu lat kometą C/2020 F3 (NEOWISE). Tegoroczny sezon białych nocy zapamiętamy z pewnością jako najbardziej emocjonujący od wielu lat, ale na otwarcie nowego sezonu obserwacyjnego przynoszącego powrót nocy astronomicznych - teraz już także na północy kraju - nie żegnamy się jeszcze całkowicie z tymi akcentami, jakie towarzyszyły nam w minionych tygodniach. Tytułową kometę bowiem wciąż będziemy mogli obserwować w warunkach najciemniejszego nieba, niestety kosztem już wyraźnie obniżonej jasności i malejącej wyraźnie elewacji skutkującej końcem okresu, w jakim stanowiła ona obiekt okołobiegunowy. Co przyniesie nam sierpień - pora się przekonać!

piątek, 31 lipca 2020

11 lat działalności bloga

Zakończył się jedenasty rok istnienia tego bloga. Nie przypuszczałem, że po tym rok temu świętowanym jubileuszu mojej skromnej działalności pierwsze urodziny w drugiej dekadzie istnienia bloga zwieńczone zostaną pojawieniem się najpiękniejszej komety bodaj od czasu Hale'a-Boppa z 1996 roku. Przyznam, że miałem bardzo cichutką nadzieję na coś takiego, zwłaszcza przygotowując okolicznościowe kometarne logo na 10-lecie bloga, które od dwunastu miesięcy witało wszystkich czytelników na górze strony, ale zimna kalkulacja podpowiadała, że to raczej złudne marzenia ściętej głowy. Tymczasem lipiec tego roku, jako miesiąc domykający 11 lat istnienia witryny przyniósł kometę C/2020 F3 (NEOWISE), której długo nie zapomnimy i która przypomniała nam, że zjawiska nieprzewidywalne z wyprzedzeniem stanowią jeden z największych uroków i rarytasów naszego wspólnego hobby. Jako miłośnik astronomii nie mógł bym zapragnąć lepszego prezentu z nieba za tych 11 lat blogowej popularyzacji, ale równie wartościowym prezentem jest dla mnie Wasza rosnąca obecność - w ostatnich miesiącach na skalę największą od początku istnienia tego bloga, dlatego dzisiejszy specjalny wpis urodzinowy Wam wszystkim tu się gromadzącym dedykuję i zapraszam na tradycyjne doroczne podsumowanie ostatnich 12 miesięcy.

wtorek, 28 lipca 2020

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) - stan na 28.07.2020 r.

Nieuchronnie kończymy przedstawienie. Bez większego zaskoczenia z dobieganiem kresu lipca obserwowane są już bardziej radykalne zmiany w pogarszaniu się widoczności komety. Obserwacje poczynione przez amatorów w ostatnich 3 dobach wskazują na spadek jasności C/2020 F3 (NEOWISE) do poziomu 4,3-4,9 mag., choć zaczęły się też pojawiać już wartości 5,2, 5,3 mag. i wyższe. Oznacza to, że już ostatnie dni dzielą nas od przełamania granicy dostrzegalności okiem nieuzbrojonym pod ciemnym pozamiejskim niebem; z kolei obserwacje z regionów miejskich w przeważającej liczbie przypadków już kończą się niedostrzeganiem komety bez dodatkowej optyki.

piątek, 24 lipca 2020

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) w perygeum - obserwacje z 23/24.07.2020

W czas największego zbliżenia komety C/2020 F3 (NEOWISE) przyszła okazja na kolejne jej obserwacje, tym razem już z nastawieniem, że może to być ostatni raz gdy dotychczasowa miejscówka pozwala ujrzeć obiekt gołym okiem po uprzednim zlokalizowaniu lornetką. Nie wiem czy tak faktycznie będzie i czy "następną razą' będzie ona już niewidoczna bez lornetki, ale niestety główny czas jej obserwacji powoli mija i wypada mi się dołączyć do grona obserwatorów wskazujących niezaprzeczalne wytracanie blasku. Wciąż jest bardzo dobrze, wciąż jest na co popatrzeć, ale widać, że okres dostrzegalności gołym okiem z miasta ma się ku końcowi.

poniedziałek, 20 lipca 2020

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) - stan na 20.07.2020 r.

Trzy dni do perygeum. Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) znajduje się obecnie w południowej części gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy świecąc kilka stopni pod asteryzmem Wielkiego Wozu i nieopodal gwiazdy Talitha, z którą minęła się w bliskiej koniunkcji dobę wstecz. Najnowsze oceny jasności zarówno wynikające z relacji czytelników jak i raportów nadsyłanych do bazy COBS wskazują na osłabnięcie blasku do około 2,8-3,0 mag, to jest o około dwie wielkości gwiazdowe wobec peryhelium z 3 lipca, gdy wpływ Słońca na aktywność komety był najwyższy. Jednocześnie trudno mówić o równie wyraźnym spadku atrakcyjności, bowiem ta za sprawą malejącego dystansu względem Ziemi, rosnącej elewacji komety i przebywaniem jej na ciemnym tle nieba utrudniają postrzeganie ubytku jasności i w konsekwencji nadal pozostaje ona bardzo łatwym i wdzięcznym obiektem widocznym gołym okiem - z miast jako punkt z mniej lub bardziej wyraźną smugą krótkiego odcinka warkocza pyłowego, spod wiejskiego nieba nawet 3-4 stopniowej długości...

sobota, 18 lipca 2020

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) - obserwacje z 17/18.07.2020 r.

W piątkowy wieczór przyszła kolej na następne spotkanie z najjaśniejszą od siedmiu lat kometą, która za mniej niż tydzień znajdzie się w perygeum odbywając najbliższe spotkanie z Ziemią do czasu następnego powrotu za około sześć tysięcy lat. Tym razem mimo prawie bezchmurnego nieba wilgotność powietrza była znacznie wyższa niż poprzednim razem, rosa osadzała się na sprzęcie w niesamowitym tempie, a lekkie zamglenie zarówno terenu jak i nieba zwiększało niekorzystny wpływ zaświetlenia, które zdawało się uderzać ze zdwojoną siłą na tle poprzedniej obserwacji. Mimo to nadal można mówić o bezproblemowej dostrzegalności komety gołym okiem.