sobota, 23 lipca 2016

Perseidy 2016: Możliwość wzmożonej aktywności

Zbliżamy się do kolejnego maksimum jednego z najbardziej popularnych rojów meteorowych, który na dodatek w tym roku może wykazywać wzmożoną aktywność. Jak zawsze będzie to pierwsze wielkie zjawisko astronomiczne w nowym sezonie obserwacyjnym startującym wraz z powrotem nocy astronomicznych na terenie całego kraju z początkiem sierpnia. Pora na tradycyjny wpis poświęcony w całości obserwacjom Perseidów, tych słynnych Łez Świętego Wawrzyńca, ze wskazówkami kiedy spodziewać się najwyższej ilości meteorów i na co zwrócić uwagę planując terenową eskapadę.

Perseidy 2016: jak, gdzie i kiedy obserwować maksimum


Perseidy, które zawdzięczamy dawnym przelotom komety 109P/Swift-Tuttle, swoją aktywność rozpoczęły już pewien czas temu, jednak na razie nie charakteryzuje się ona dużą intensywnością. Od 17 lipca obserwowane są pierwsze zjawiska tego roju na poziomie 3-5 meteorów na godzinę. Te sporadyczne na razie egzemplarze stanowią jednak dopiero wstęp do tego, co czeka nas na początku drugiej dekady sierpnia.

Tegoroczne oficjalne prognozy IMO przewidują najwyższą intensywność Perseidów w piątek 12 sierpnia między godz. 15:00 a 17:30 CEST, o porze dziennej nad Europą Środkową*. W przewidywaniach dotyczących maksimum w 2016 roku wskazuje się na podwyższone prawdopodobieństwo wzmożonej aktywności i tak zawsze obfitego roju, podczas której to w momencie wejścia Ziemi w najgęstszy strumień meteoroidów wskaźnik ZHR określający ilość dostrzegalnych zjawisk w doskonałych warunkach obserwacyjnych może w tym roku przekraczać 150 na każdą godzinę obserwacji. Przyczyną większej intensywności Perseidów ma być przesunięcie bliżej orbity Ziemi części gęstszego strumienia drobin macierzystej komety przez oddziaływanie grawitacyjne Jowisza w 2016 roku (prognozy Mikhaila Maslova i Esko Lyytinena uwzględniane przez IMO). Taka sytuacja występuje co 12 lat - w poprzednich dekadach zwiększona intensywność Perseidów obserwowana była w roku 1968, 1980, 1992 i 2004 - gdyby ten trend miał zostać podtrzymany, kolejna wzmożona aktywność roju powinna wystąpić właśnie w tym roku.

* Prócz oficjalnej prognozy warto jednak uwzględnić także inne przewidywania przygotowane dla IMO przez Jeremie'go Vaubaillona - na podstawie dawnych obserwacji i obliczeń dotyczących strumieni drobin komety 109P/Swift-Tuttle sugeruje on okres wzmożonej aktywności Perseidów także 12 sierpnia, od godz. 02:00 do 06:00 CEST, przy czym wschód Słońca nad Polską następuje wówczas po godz. 05:00. W tym okresie Ziemia powinna przechodzić przez pierwszy z gęstszych obszarów strumienia meteoroidów, który może podnieść wskaźnik ZHR do 130 - dla Polski byłaby to druga połowa nocy, z najwyżej jak to możliwe położonym radiantem Perseidów nad horyzontem.

Nawet gdyby maksimum miało nadejść w godzinach dziennych dla Europy, z obserwacji w żadnym razie nie należy rezygnować. Perseidy są obfitym rojem, którego aktywność na poziomie kilkudziesięciu zjawisk w ciągu godziny obserwacji nie ogranicza się do okienka czasowego prognozowanego maksimum, ale rozkłada na przynajmniej dwie (a często 3-4) noce sąsiadujące z okresem samego maksimum. Od 10 do 13 sierpnia każda noc powinna być traktowana jako odpowiednia do poszukiwania meteorów tego roju, wówczas tak czy inaczej powinniśmy być w stanie dostrzegać ponad 50-60 meteorów w ciągu godziny obserwacji pod warunkiem przebywania pod ciemnym, wolnym od zaświetlenia niebem. Najbardziej kluczowa będzie noc z 11 na 12 sierpnia, jednak należy pamiętać także o nocach z 10 na 11 sierpnia jak i z 12 na 13 sierpnia. Po tym okresie aktywność Perseidów będzie już wygasać, jednak jeszcze przez około 4 kolejne noce z dobrych miejsc obserwacyjnych wciąż powinniśmy dostrzegać zauważalnie wyższą ilość meteorów, niż poza okresem występowania roju. Aktywność tych meteorów potrwa do 24 sierpnia.

Musimy w tym roku pamiętać także o obecności Księżyca osiągającego I kwadrę 10 sierpnia. W okresie maksymalnej aktywności Perseidów będzie on zachodził tuż przed północą i dopiero po tym czasie, a więc w drugiej połowie nocy, niebo stanie się dostatecznie ciemne. O ile ktoś nie będzie miał możliwości obserwacji roju po północy, trzeba się niestety liczyć z gorszymi warunkami widoczności za sprawą obecności Srebrnego Globu na południowym i południowo-zachodnim niebie. Z drugiej strony najwyższą ilość meteorów i tak dostrzega się nad ranem, również z uwagi na fakt, że w tym okresie radiant roju wznosi się wyżej nad horyzont, zatem podczas tegorocznego maksimum szczególnie mocno należy skupić się na obserwacjach w drugiej połowie nocy. Zawsze jest to sugerowane, nie mniej w tym roku sugestię tę należy jeszcze bardziej podkreślić - także z uwagi na wspomniane przejście Ziemi przez gęstszą część strumienia drobin po macierzystej komecie 12 sierpnia między godz. 02:00 a 06:00 CEST.

Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu, w noc z 12/13.08. o godz. 01:00 CEST. Strona, do której jesteśmy zwróceni musi stanowić dolną część mapki (w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Perseidów podczas spalania. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba, przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Perseidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na mapie (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, tempa jego spalania i prędkości wejścia w atmosferę).
Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu, w noc z 12/13.08. o godz. 01:00 CEST. Strona, do której jesteśmy zwróceni musi stanowić dolną część mapki (w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Perseidów podczas spalania. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba, przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Perseidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na mapie (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, tempa jego spalania i prędkości wejścia w atmosferę).
Radiant Perseidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku północno-wschodniej stronie nieba (11.08.2016, godz. 22:00 CEST).
Radiant Perseidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku północno-wschodniej stronie nieba (11.08.2016, godz. 22:00 CEST). 
Radiant Perseidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku wschodniej i południowo-wschodniej stronie nieba (12.08.2016, godz. 01:00 CEST).
Radiant Perseidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku wschodniej i południowo-wschodniej stronie nieba (12.08.2016, godz. 01:00 CEST). 
Radiant Perseidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku wschodniej, południowej i południowo-zachodniej stronie nieba (12.08.2016, godz. 04:00 CEST).
Radiant Perseidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku wschodniej, południowej i południowo-zachodniej stronie nieba (12.08.2016, godz. 04:00 CEST).

Radiant Perseidów znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza poniżej granicy z Kasjopeą, rozpoznawalną jako charakterystyczna litera W ułożona z pięciu jasnych gwiazd na północno-wschodniej części nieba w pierwszej części wieczoru. Jak zwykle jednak przypomnę, że stanowi on jedynie miejsce przecięcia przedłużonych torów wszystkich meteorów tego roju, a nie jedyny punkt na niebie mający być obiektem uważnej obserwacji. Obserwujemy gołym okiem jak największy możliwy obszar nieba, tym uważniej, im wyżej znajduje się radiant - wraz ze wzrostem jego elewacji rośnie ilość obserwowanych zjawisk - najwięcej możemy się ich spodziewać w drugiej połowie nocy gdy radiant znajduje się bliżej zenitu. Z kolei skupiając się na samym radiancie i najbliższym jego otoczeniu rośnie szansa, że uda nam się dostrzec zjawiska określane mianem meteorów stacjonarnych, a więc nie rysujących dłuższych śladów na niebie a rozbłyskujących subtelnie niczym gwiazda i momentalnie gasnących w wyniku spłonięcia w atmosferze. Ze swoich poprzednich obserwacji pamiętam, że Perseidy dość często pozwalały zaobserwować zjawiska meteorów stacjonarnych. Z perspektywy obserwatora wygląda to tak, jakby konkretny meteoroid wpadając w atmosferę podążał idealnie w naszym kierunku, nie przemieszczając się jednocześnie w żadną stronę nieba. Pojawia się jasny gwiazdopodobny punkt, po czym po chwili już go nie ma. Nie jest to równie efektowne co Perseidy o wysokiej jasności ujemnej spalające się przez kilka sekund i zostawiające na znacznej długości smugi po spłonięciu, nie mniej warto i na takie meteory polować.

Zbyt wiele uwagi obserwacjom samego radiantu i poszukiwaniu meteorów stacjonarnych nie polecałbym z uwagi, że Perseidy to poza swoją obfitością także jeden z efektowniejszych rojów jeśli mowa o ich jasności, długości i barwach smug jak i czasie utrzymywania się ich po spłonięciu. W ubiegłych latach rój ten przynosił sporo efektownych meteorów o jasności przekraczającej blask Jowisza, które po spłonięciu pozostawiały po sobie zielonkawo-szare smugi widoczne w atmosferze nawet przez kilkadziesiąt sekund. Takie zjawiska przeważnie występują w znacznej odległości od radiantu, dlatego kluczowe jest obejmowanie nieuzbrojonym okiem możliwie dużej powierzchni nieba, ze szczególnym uwzględnieniem części wschodniej i południowej oraz okołozenitalnej.

Przy radiancie nad horyzontem (co w przypadku tego roju jest normą z uwagi, że Perseusz nie zachodzi) meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba. Dodam, że ruch Perseidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na załączonych mapach (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, tempa jego spalania, prędkości i kąta wejścia w atmosferę. Jeśli meteoroid wpadający w atmosferę okaże się drobnych rozmiarów, spłonie szybko nie rysując przy tym długiej smugi na niebie, jeśli będzie bardzo duży może stać się bolidem eksplodującym kilkukrotnie podczas spalania, osiągającym bardzo wysoką jasność i niknącym dopiero po pokonaniu nieba na długim odcinku.

W tym roku podziwianie maksimum Perseidów możliwe będzie w sprzyjających warunkach obserwacyjnych dopiero w drugiej połowie nocy. Jak wspominałem, 10 sierpnia przypada I kwadra Księżyca co sprawi, że obserwacje do północy przed zachodem Srebrnego Globu będą różniły się jakościowo od obserwacji poczynionych przed świtem. Ilość dostrzegalnych meteorów po północy będzie wyższa nie tylko za sprawą braku obecności Księżyca, ale też prognozowany okres pierwszego istotnego wzmożenia aktywności roju między 02:00 a 06:00 CEST. Z tego też względu niewskazane jest marnowanie tego zjawiska poprzez obserwacje z regionów miejskich, pod niebem zaśmieconym sztucznym oświetleniem. Jeśli to tylko możliwe starajcie się uciec z dala od miast, pod jak najciemniejsze niebo, z pięknie widoczną smugą letniej Drogi Mlecznej, która w sierpniu i wrześniu podczas nocy bez obecności Srebrnego Globu staje się najefektowniejsza w całym roku. Przeznaczcie jak najwięcej czasu na obserwacje, nie ograniczając się do jednej nocy czy do konkretnego przedziału czasowego. Jeśli tylko niebo jest pogodne warto poświęcić się obserwacji Perseidów przez kilka nocy z rzędu, zwłaszcza w okolicach maksimum.

Pozostając pod regionami silnie zurbanizowanymi niestety sami siebie skazujemy na znaczne ograniczenie ilości dostrzegalnych meteorów, o nawet 70% ilości wszystkich zjawisk, jakie moglibyśmy dostrzec spoza miast. Wiem jednak, że nie zawsze jest taka sposobność, zatem sugeruję, by w razie naprawdę braku możliwości ucieczki poza miasto, starać się obserwować niebo tak, aby objąć jak największą jego powierzchnię (zwłaszcza na średnich i wyższych elewacjach od połowy wysokości nieba po zenit) przy jednoczesnym unikaniu kontaktu oczu z jakimikolwiek źródłami sztucznego oświetlenia - by nie powodować pogorszenia adaptacji wzroku do ciemności (jaka by ona nie była w miejskich warunkach unikanie spoglądania w stronę źródeł światła zawsze jest jedną z podstaw).

Trudno przewidywać dzisiaj z jaką sytuacją synoptyczną będziemy mieć do czynienia podczas najwyższej aktywności tego popularnego roju. Nawet jeśli jednak główna noc z 11 na 12 sierpnia okaże się niesprzyjająca obserwacjom, pamiętajmy, że Perseidy występują obficie przez więcej, niż jedną dobę. Obserwacje warto prowadzić już od około 7-8 sierpnia, najlepiej po zachodzie Księżyca, występującym z nocy na noc coraz później. Przede wszystkim jednak obserwujemy możliwie długo w noc z 11 na 12 sierpnia (pamiętając o nocach 10/11 oraz 12/13.08), obejmując wzrokiem możliwie dużą powierzchnię nieba. Przy ucieczce poza miasta warto uwzględnić zabranie ze sobą cieplejszego odzienia (przy wielogodzinnej nasiadówce bez ruchu w sierpniowe noce często ma to już znaczenie - chyba, że miałaby się wówczas nam trafić jakaś fala upałów porównywalną z tą z ubiegłorocznego sierpnia, gdy niezmiennie pogodnymi nocami było wciąż ponad 20 stopni Celsjusza), warto też pomyśleć o jakimś leżaku czy kocach by zapewnić sobie komfort podczas dłuższej obserwacji - kto obserwował Perseidy przez znaczną część nocy z pewnością wie doskonale, że stanie z nieustannie zadartą głową nie będzie przyjemne na dłuższą metę.

Obyśmy wszyscy zdołali nacieszyć się licznymi Perseidami, albowiem za rok bardzo niefortunnie na okres maksimum Księżyc po pełni oświetlony w około 80% będzie nam towarzyszył przez całą noc, znacznie redukując ilość dostrzegalnych meteorów - innymi słowy po tegorocznym maksimum na następne w dobrych warunkach obserwacyjnych niestety będziemy musieli poczekać nie rok, ale dwa lata. Tyle na dzisiaj z mojej strony, no i cóż - już dziś wszystkim z Was jak i sobie życzę powodzenia!


O najbardziej podstawowej fotografii meteorów w razie chęci uwiecznienia jakichś okazów tego roju możecie czytać w dawnym wpisie pod tym linkiem.

KOMENTARZ DODATKOWY 09.08.2016 / 21:20 CEST

Nieco ponad dwie doby do prognozowanego szczytu aktywności roju Perseidów w 2016 roku. Wraz z chwilową, miejmy nadzieję, zmianą aury na bardziej deszczową i rosnącymi emocjami wśrod obserwatorów, rośnie też obfitość tytutłowego roju. Już od ponad dwóch dni wskaźnik ZHR określający zenitalną liczbę godzinną dostrzegalnych zjawisk w idealnych warunkach obserwacyjnych, osiaga i przekracza próg 20, z 05/06.08 dobił do 48, wczoraj zaś osiągnął równe 30, a obecnie waha się w okolicach 25 i dalej będzie piąć się ku znacznie wyższym wartościom [stan do 08/09.08]. Prognozy organizacji IMO, które skomentowałem w powyższym tekście, a które to dają nadzieję na niesamowity spektakl w razie sprzyjającej pogody okazują się jeszcze i tak obniżone wobec przewidywań należącego do NASA instytutu Marshall Space Flight Center (MSFC). W nowym raporcie IMO przytoczone zostały bowiem sugestie aktywności Perseidów opracowane tak przez MSFC jak i niezależne zespoły naukowców, które jako ostateczne prognozy wyglądają następująco:

- NASA (MSFC): największe maksimum z ZHR osiągającym lub przekraczającym 210 (!) sugerowane jest tuż po północcy czasu UT z 11 na 12.08 (11/12.08 po godz. 02:00 CEST, zatem okres ten pokrywa się dobrze z trwającą wciąż nocą nad Polską i wysokim położeniem radiantu na niebie) i drugi skok około godz. 04:00 UT (06:00 CEST - już po wschodzie Słońca nad Polską), mogący przynieść ZHR na poziomie 130, tj. o około 30-40% większą aktywność meteorów w porównaniu do tradycyjnego maksimum [zobacz wykres],
- J. Vaubaillon (ujęta już wyżej): przejście Ziemi przez najgętsze ścieżki drobin 12.08 pomiędzy 00:00 a 04:00 UT, tj. 02:00 a 06:00 CEST, z ZHR powyżej 130-140,
- M. Maslov i E. Lyytinen (także ujęte już wyżej): ZHR powyżej 150 w pierwszych godzinach 12.08, z dodatkowym drobnym skokiem zwiększającym ZHR o 10 pod koniec 11.08 około godz. 22:34 UT (12.08 godz. 00:34 CEST).

Jak już niektórzy z pewnością wiedzą, prognozami pogody na noc z 11/12.08 (i dopiero w drugiej kolejności z 12/13.08) nie należy jak na razie specjalnie się zamartwiać. Bez względu które prognozy aktywności roju okażą się najbardziej trane, w przypadku prognoz pogody nawet jeśli to zachmurzenie będzie zyskiwać przewagę nad pogodnym niebem, dziury w chmurach i okresowe rozpogodzenia występować powinny w wielu regionach, zwłaszcza w północnej połowie kraju i choćby dla tych okresowych rozpogodzeń warto czuwać do rozjaśnienia nieba, nawet gdy pierwsza połowa nocy okaże się pochmurna. O ile obserwowana tendencja wzmożonej aktywności Perseidów co 12 lat także tym razem po roku 2004 zostanie podtrzymana, przy tak obfitej aktywności meteorów nawet kilkudziesięciominutowa obserwacja w dobrych warunkach może zapewnić wiele emocji i mnóstwo dostrzeżonych zjawisk. Głowy do góry.

KOMENTARZ DODATKOWY 12.08.2016 / 08:30 CEST

Po nocy z 11 na 12 sierpnia, która była prognozowana na główną dla aktywności roju Perseidów, można wysnuć dwa wnioski: okres wysokiej aktywności istotnie się rozpoczął, ale - nie wygląda na to, by najważnejsza część spektaklu była za nami. Po minionej nocy oficjalny wskaźnik ZHR obliczany przez IMO wynosi 77, jak dotąd jest on ustalony po łącznie 5244 zaraportowanych Perseidach w trakcie 1305 sesji obserwacyjnych wykonanych przez 105 obserwatorów z 23 krajów, głównie Europy Środkowej. Wynik ten jest z pewnością daleki od ostatecznego i jego zmiany - głównie ku wyższym wartościom są nie tylko prawdopodobne, ale wręcz pewne. W Polsce w zależności od lokalizacji czytelnicy raportują o rożnej jakości widowisku - tam gdzie niebo okazało się bezchmurne, a dodatkowo przejrzyste po licznych opadach atmosferycznycyh z poprzednich dni, widywanych było kilkadzesiąt meteorów w ciągu godzinnej obserwacji, w przypadku zmiennej aury lub większego zaświetlenia od kilku do kilkunastu zjawisk, wystąpiło też kilka bolidów o znacznej jasności i smugach utrzymujących się przez 1-2 minuty po spaleniu meteoroidu.

Oficjalne okno maksimum sugerowane przez IMO otwiera się dzisiaj o godz. 15:00 i trwa do 17:30 CEST - będą więc to godziny dzienne dla Europy Środkowej. Kto jednak nie miał możliwości obserwacji w minioną noc, bądź komu pogodowe szczęście nie dopisało, ale nawet kto już jest zadowolony po ostatniej nocy - czy tak czy siak zalecane jest czuwanie również w tę najbliższą noc z 12 na 13 sierpnia. Wysoka aktywność Perseidów, nawet w przypadku "standardowych" maksimów zawsze utrzymuje się ponad dobę i nawet jeśli po okresie aktywności roju okaże się przy obliczaniu, że główne maksimum rzeczywiście przypadło z 11 na 12 sierpnia, to tej kolejnej nocy z piątku na sobotę i tak w żadnym razie nie należy odpuszczać.

KOMENTARZ DODATKOWY 13.08.2016 / 12:20 CEST

Z bieżących raportów nadsyłanych do IMO można z wysokim prawdopodobieństwem, graniczącym niemal z pewnością stwierdzać, że maksimum aktywności Perseidów istotnie wypadło w noc z 11 na 12 sierpnia, obecnie według stanu danych na 13.08 na godz. 11:45 CEST moment ten wyliczany jest dokładnie na 12.08 na okolice godz. 01:55 CEST z ZHR na poziomie 120 (+/-2), choć w zależności od lokalizacji wartości te mogły się różnić. Taki moment maksimum (aktualny na teraz, niekoniecznie ostateczny) wystąpił akurat wtedy, gdy nad wieloma - choć niestety nie wszystkimi - regionami Polski dominowało pogodne niebo. Świadczą o tym również bardzo entuzjastyczne relacje z Polski z nocy z czwartku na piątek - część także w dyskusji pod wpisem i fejsbukowym profilu bloga, co jest z pewnością bardzo dobrą wiadomością dla szczęśliwców, którzy w tę noc mogli liczyć na bezchmurną aurę, wiadomością oznaczającą, że byli świadkami wyraźnego maksimum - choć najpewniej nie jedynego. Nie są to zaś dobre wieści dla tych, którzy pogodnego nieba z 11 na 12.08 nie dostąpili (niestety również tutaj się wliczam) zwłaszcza, że druga z najważniejszych nocy okresu występowania Perseidów - to jest miniona z 12 na 13.08 praktycznie już w całej Polsce minęła pod znakiem całkowitego zachmurzenia z bardzo krótkotrwałymi i lokalnymi rozpogodzeniami. Obserwacje niezależnych zespołów, radio-obserwatorów i video-stacji obserwacyjnych raportowane do IMO wskazują także na krótkotrwałe maksima o wyższym ZHR (140-190) w kilku innych momentach 12 i 13 sierpnia, ale na szczegółową analizę przyjdzie czas przy podsumowywaniu aktywności roju pod koniec miesiąca.

Obecnie można się spodziewać stopniowego wygasania aktywności roju, ale ponieważ w przypadku Perseidów nigdy nie dzieje się to w ekspresowym tempie, a także dlatego że wciąż trwa weekend i możliwe są okresowe rozpogodzenia, warto w miarę możliwości poświęcać się obserwacji tego roju choćby jeszcze w tych kilka nadchodzących nocy. Ilość zjawisk najpewniej będzie już wyraźnie uboższa, dodatkowo Księżyca przybywa - nie tylko w fazie, ale i czasie obecności na niebie, ale pod pogodnym ciemnym niebem do około 16-17 sierpnia nadal można oczekiwać zdecydowanie wyższej ilości meteorów, w tym bolidów, niż w innych okresach roku bez aktywności jakichkolwiek rojów.



Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i zapleczem amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.

Czas prognozy ustalony przez IMO.
Wizualizacje wygenerowane dzięki oprogramowaniu Stellarium.

17 komentarzy:

  1. może w tym roku uda się zrobić timelapse, rok temu lipa, choć gołym okiem było je widać jako malutkie mignięcia

    OdpowiedzUsuń
  2. no i załamanie pogody, chmury zapowiadają :( za późno o kilka dni przyleciały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się trafią dziury w chmurach, nie powinno być tragedii patrząc na godzinne prognozy z czwartku na piątek i piątku na sobotę... trzymajmy kciuki!

      Usuń
  3. Witam, Jestem laikiem..... Jakieś 30 minut temu wrućiłam ze spaceru z psem Czy to możliwe że widziałam pojedyncze Perseidy? Trwało to ułamek sekundy i nie nie były dość wyrazne,jakby w głębi nieba I jeszcze jedno,księżyc miałam przed sobą a Perseidy widziałam ze swojej prawej strony,jeśli to maa jakieś znaczenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpewniej były to Perseidy, dziś niemal na pewno kontynuacja. Meteory tego roju mogą się ukazywać na całej powierzchni nieba, a czy należą do Perseidów wystarczy przedłużyć w wyobraźni tor danego meteoru i zobaczyć czy to przedłużenie trafi w radiant czyli z grubsza górne granice Perseusza.

      Usuń
    2. Jak już wspomniałam wcześniej jestem laikiem,gdzie znajduje się Perseusz? Jak go rozpoznać gołym okiem?

      Usuń
    3. (...)
      Radiant Perseidów znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza poniżej granicy z Kasjopeą, rozpoznawalną jako charakterystyczna litera W ułożona z pięciu jasnych gwiazd na północno-wschodniej części nieba w pierwszej części wieczoru. (...)
      Znajdziesz 5 gwiazd rozsypanych w literkę W czyli Kasjopeę i tuż pod nią mniej więcej jest radiant. Teraz średnio wysoko na niebie północno wschodnim, ale im później tym wyżej i bardziej ku południu - czyli w prawo. Ale lepiej obserwować całe niebo zamiast tylko radiant. To co było widoczne na spacerze z psem to musiały być Perseidy jeśli szybko gasły.

      Usuń
  4. W okolicy Jeziora Żarnowieckiego od 23 przez ok. godzinę widziałem 20-30 okazów :) niebo piękne, ale niestety zachmurzyło się zupełnie o północy.
    Tak czy siak obserwacja bardzo udana, szczególnie podwójny meteor po lewej stronie poziomo od radiantu - leciał jeden, zgasł i zaraz po nim dalej drugi, tak jakby to ten sam znów rozblysl. Piękna sprawa :)

    Może jutro uda się powtórnie!

    pozdrawiam, janek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję, cieszę się że już są zadowoleni czytelnicy! :-)
      Noc z piątku na sobotę obowiązkowo trzeba wykorzystać w miarę możliwości. Wysoka aktywność Perseidów nadeszła, ale jednak wciąż nie wydaje mi się, by już można mówić o samym maksimum.

      Usuń
    2. Dzięki za świetne informacje i uaktualnienia. Dzięki nim mieliśmy świetną noc nad zalewem zegrzyńskim. Co najmniej 40 obserwacji między północą, a godz. 1.30, w tym kilka bardzo spektakularnych, z długimi, jasnymi smugami.

      Usuń
  5. Między 0:40 a 4 rano zobaczyłem 211 perseidów w tym kilka bolidów.

    OdpowiedzUsuń
  6. słuchajcie,mieszkam na dolnym śląsku.niebo zahmurzone. jest szansa,że zobacze meteory

    OdpowiedzUsuń
  7. Przede wszystkim, serdecznie dziękuję za wpis dotyczący tegorocznych Perseidów! Mapki wraz z oprawą teoretyczną znacząco ułatwiły zainteresowanie znajomych tematem, za co jestem niezmiernie wdzięczny. Natomiast jeśli o same "łzy" chodzi: noc z 12 na 13 sierpnia okazała się, niestety, niewypałem. Moje okolice (centralna Polska) okrywały puszyste bałwany, przejaśnień nie było prawie w cale, a jeśli się już pojawiały to, jak na złość, perseidy miały widocznie chwilę odpoczynku. W związku z powżyszym, nie udało się zobaczyć nawet jednego zjawiska.

    Na szczęście nie była to jedyna noc obserwacji. W noc z 11 na 12 sierpnia, w przedziale czasowym pomiędzy 00:00, a 4:30, mnie i moim znajomym udało się zaobserwować blisko 490 spadających gwiazd. Około 10 z nich to bardzo jasne i spektakularne bolidy, 95% spośród wszystkich zaobserwowanych zjawisk sklasyfikowałbym jako Perseidy, a największa aktywność przypadała na okres o długości około godziny po 1:45. Przyznam, że taki wynik jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż w ubiegłych latach ilość spadających gwiazd w sierpniu nie przekraczała 230 zjawisk w przeciągu całej nocy obserwacje (a z reguły prowadzone były pomiędzy 22:00, a 5:00).

    Liczę, że kolejne noce okażą się łaskawsze i będzie można "złapać" jeszcze kilka przepiękych Perseidów.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny wynik! Cieszę się, że wpis okazał się przydatny.

      U mnie także miniona noc upłynęła pod chmurami, a że z 11 na 12.08 również - zostaję jak na razie z 12 Perseidami w tym żadnym za okres maksimum. Liczę na rozpogodzenia w ten weekend, bo jeśli wystąpią, zdecydowanie warto wciąż czuwać - mimo, że ilość meteorów będzie wyraźnie maleć, to nadal będzie o nie łatwo.

      Usuń
  8. A czy jest sens obserwować jeszcze dzisiaj z nocy 13 na 14 sierpnia? czy lepiej już poczekać do 2018 roku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest sens! :-) Perseidy nie wygasają dynamicznie i choć ich ilość będzie już wyraźnie maleć, to kilka najbliższych nocy pod ciemnym niebem nadal będzie pozwalało dostrzec znacznie więcej meteorów niż w noce, kiedy nie mamy aktywności żadnych rojów. Tyle tylko, że Księżyc też coraz wyraźniej dorzuca swoje 5 groszy do utrudnienia obserwacji. Ale jeśli będą rozpogodzenia zdecydowanie warto ich wypatrywać, także dla efektownych bolidów, które w tym roju lubią występować.

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"