niedziela, 10 lutego 2013

Za 5 dni przelot planetoidy 2012 DA14, czyli o tym jak obserwować

Jakiś czas temu pojawiły się informacje o nadchodzącym przelocie planetoidy 2012 DA14 w pobliżu Ziemi. Przelocie wyjątkowym ze względu na bliskość obiektu względem Ziemi i ze względu na całkiem sporą jasność podczas najlepszej widoczności. Jest okazja do niezwykłej obserwacji., wpis więc szczególnie kierowany jest do wszystkich obserwatorów chcących złowić swoim sprzętem 45-metrowej średnicy tę kosmiczną bryłę.

Planetoida 2012 DA14 przeleci w pobliżu Ziemi już najbliższy piątek, 15 lutego. Najlepsza widoczność obiektu zachodzić będzie o sprzyjającej dla większości z nas porze wieczornej i pierwszej połowie nocy. Bliskie przechodzenie w pobliżu naszej planety sprawi, że obiekt będzie cechować duża dynamika w zmianach jasności jak i ruchu kątowym na tle sfery niebieskiej. W początkowych etapach widoczności obiekt będzie dostrzegalny w lornetkach (najlepiej na statywie lub czymś co może stać się jego zamiennikiem), w późniejszych godzinach jasność spadnie na tyle, że do obserwacji konieczny będzie teleskop, zwłaszcza w rejonach z niebem zanieczyszczonym sztucznym oświetleniem.

To w skrócie. Teraz prześledźmy dokładniej ruch obiektu na tle gwiazd, jaki będzie możliwy do zaobserwowania z polskich szerokości geograficznych. Około 19:35 UT obiekt wzejdzie nad horyzont, wówczas będzie on posiadał jasność bliską 7,5 mag. Lornetka stanowi więc minimum do zlokalizowania obiektu. Chwilę później planetoida znajdzie się najbliżej Ziemi (godz. 19:40 UT). Dystans dzielący nas od obiektu wyniesie niespełna 34 000 kilometrów, co stanowi około 0,09 odległości centrum Ziemi od Księżyca. Asteroida ze względu na swój rozmiar stanowić będzie oczywiście zwykły punkcik, różniący się od gwiazd tła jedynie tym, że nie będzie migotać. Dla obserwatorów korzystających z teleskopów, będących pod ciemnym niebem, warte uwagi będą jednak nie tylko ruch planetoidy na tle nieboskłonu, ale też zakrycia gwiazd czy zbliżenia do obiektów głębokiego nieba, jakich na trasie 2012 DA14 będzie pod dostatkiem.

Obiekt wzejdzie na tle gwiazd Panny. Prędkość kątowa planetoidy na sferze niebieskiej przekraczać będzie początkowo 45 minut na minutę (!). Dla porównania średnica tarczy Księżyca w pełni wynosi 30 minut kątowych, łatwo więc sobie uzmysłowić w jakim tempie 2012 DA14 będzie się przesuwać na tle nieba. Dwadzieścia minut później obiekt znajdywać się będzie już na wysokości 20 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem. Wówczas powinien stać się on widoczny w lornetkach jako punkt o jasności około 7,5 mag (co sprawniejsi obserwatorzy być może zdołają dokonać pierwszych obserwacji jeszcze przed osiągnięciem elewacji 20 stopni nad horyzontem, jednak ze względu na jasność obiektu może to być zadaniem trudnym do wykonania).

Około godz. 20:15 UT jasność planetoidy zacznie spadać i w momencie 20:30 UT powinna ona wynosić około 8 mag. Odległość zwiększy się do 40 000 km, a prędkość kątowa na tle gwiazd zmaleje do około 30 minut/minutę. 2012 DA14 będzie wtedy przebywać już w gwiazdozbiorze Psów Gończych, na wysokości 40 stopni nad horyzontem. Około godz. 21:00 UT jasność zmaleje do 8,5 mag, ok. 22:00 UT do 9 mag. Wówczas może być już obiektem trudnym dla standardowych lornetek o średnicy 50 mm, nadal powinien być jednak widoczny w silniejszych modelach średnicy 70 mm. Planetoida dotrze wtedy już do południowej granicy Smoka i oddali się od Ziemi na ponad 70 000 km. Przy elewacji ponad 60 stopni nad horyzontem, prędkość kątowa planetoidy zmniejszy się do 12 minut/minutę.

Posiadacze teleskopów będą mogli ją śledzić do świtu. Wówczas 2012 DA14 znajdywać się będzie w pobliżu północnego bieguna nieba, oddalając się od nas na ponad 200 000 km (po świcie i w następnych godzinach obiekt nadal będzie przebywać w pobliżu bieguna północnego, nie zachodząc już pod horyzont, jednak stałe oddalanie się od Ziemi spowoduje spadek jasności do wykraczającej poza amatorski sprzęt).

W związku z faktem, że mamy do czynienia z bardzo bliskim przelotem względem Ziemi, rzuca się w oczy bardzo duża prędkość kątowa po nieboskłonie. Ruch asteroidy po jej poprawnym zlokalizowaniu w polu widzenia, powinien być momentalnie dostrzegalny dla obserwatorów zarówno w lornetkach jak i teleskopach. Posiadając tylko ten pierwszy instrument zadbajmy o to, aby uzyskać możliwie stabilny obraz. Przy drgającym ciągle widoku trudne będzie bowiem zlokalizowanie tego właściwego punktu na tle gwiazd, nie mówiąc już o śledzeniu jego ruchu. Jeśli jesteśmy już w gotowości, musimy sięgnąć po mapy z zaznaczoną trajektorią obiektu.

Rzut na orbitę planetoidy 2012 DA14 w przestrzeni kosmicznej w trzygodzinnych odstępach czasowych. Credit:  Limax7.
Ogólna trajektoria 2012 DA14 na tle Panny, Warkocza Bereniki, Psów Gończych, Wielkiej Niedźwiedzicy, Smoka i Malej Niedźwiedzicy. Credit:  Limax7.
Trajektoria 2012 DA14 na tle Panny, Warkocza Bereniki. Credit:  Limax7.
Trajektoria 2012 DA14 na tle Panny, Warkocza Bereniki. Credit: Limax7.
Trajektoria 2012 DA14 na tle Psów Gończych. Credit: Limax7.
Trajektoria 2012 DA14 na tle Wielkiej Niedźwiedzicy. Credit: Limax7.
Trajektoria 2012 DA14 na tle Smoka i Małej Niedźwiedzicy. Credit: Limax7.


Uwaga! Godziny w tekście i na powyższych grafikach podane są w czasie uniwersalnym UT. Aby uzyskać godziny wg czasu polskiego, należy dodać jedną godzinę.

Efemerydy dla własnej lokalizacji geograficznej można wygenerować na stronie MPC lub poprzez NASA JPL.

Powyższe grafiki są dość ogólne, choć mogą okazać się wystarczające. Przed wyjściem na obserwację w piątkowy wieczór, warto jednak sobie wydrukować dokładniejsze mapy z naniesioną trasą planetoidy z większą ilością obiektów odniesienia. Dla wybranych miast Polski mapy te można pobrać tutaj w formie plików PDF.

Mapy z drogą na tle gwiazd jaką pokona 2012 DA14 można również generować wedle własnych potrzeb i upodobań poprzez Heavens-Above. W polu adresu www w podanym odnośniku należy wpisać swoje położenie geograficzne zastępując argumenty lat=XX.XXXXX & lng=XX.XXXXXX swoją dokładną lokalizacją pod względem szerokości i długości geograficznej (Tczewiacy nie muszą ;-)). Warto o tym pamiętać, ze względu na fakt, że jest to bardzo bliski przelot planetoidy. Podczas tak bliskiego położenia ciała względem Ziemi powstałe różnice w położeniu na tle gwiazd pomiędzy odległymi od siebie miastami mogą dochodzić nawet do 1 stopnia kątowego. Godziny wygenerowane przez Heavens-Above są już tymi właściwymi w CET i będąc w Polsce nie musimy nic przeliczać.

Uzupełniając powyższy fragment o trasie asteroidy warto dodać, że jej orbita jest już wyznaczona z bardzo dużą dokładnością. Parametr U określający dokładność wyliczonej orbity dla danego obiektu w skali od 0 do 9 wyznaczony jest na 1.2, gdzie im niższa wartość parametru tym dokładniej wyliczona orbita obiektu. Po tak bliskim przelocie w pobliżu Ziemi, orbita 2012 DA14 zostanie znacznie zmieniona dzięki silnemu oddziaływaniu naszej planety - jak bardzo, okaże się w przyszłości.

Mamy więc wyjątkowe zjawisko astronomiczne, na początku weekendu i o całkiem dogodnej porze. Czego chcieć więcej? Pogody. W tym roku jest ona wybitnie niesprzyjająca. Chwile ze Słońcem w dzień i z tysiącami punktowych słońc w nocy są tak rzadkie, że człowiek zapomina jak wygląda niebo, akurat wtedy gdy dominują najjaśniejsze gwiazdozbiory.

Jeśli jednak jakimś niewiarygodnym trafem zachmurzenie w piątek odpuści, zachęcam do chwycenia za lornetki, teleskopy, aparaty i co tam się jeszcze da, aby dokonać własnych obserwacji. To najbliższy taki przelot planetoidy od wczesnych lat 90. ubiegłego wieku. Bliższy nawet od położenia satelitów geostacjonarnych. Pozostaje mi tylko życzyć wszystkim sprzyjającej pogody w najbliższy piątkowy wieczór. Gotuj sprzęt i pomyślnych łowów na kosmicznego kartofla!

Oprac. na podst. materiałów NASAJPLPFA.

Możliwe aktualizacje wpisu.

AKTUALIZACJA 15.02 (19:15 CET)
Ponieważ od przelotu dzieli nas kilkadziesiąt minut, a prognozy synoptyków o zachmurzeniu całkowitym się sprawdzają dla praktycznie całej Polski, udostępniam linki, w których można będzie śledzić przelot na żywo na ekranie swojego komputera. Wiem, że frajda to bez porównania mniejsza od prawdziwej obserwacji, ale może ktoś z Was będzie wolał obserwować to zjawisko przez sieć internetową. Ja zapewne z transmisji nie skorzystam, po paru latach stwierdzam, że to tylko dobija człowieka, że nie mógł sam takiej obserwacji przeprowadzić. Wciąż spoglądam za okno, złudnie licząc na jakąś zmianę. Złudnie, niestety.

1. Poprzez player na podstronie NASA TV na tym blogu (od godz. 20:00 CET).
2. Poprzez Virtual Telescope / WebTV
3. Poprzez Barket-Astro.

18 komentarzy:

  1. O zobacz, nie wiedziałem a chyba może być ciekawa obserwacja. Trzeba oczyścić sprzęt z kurzu i spróbować w piątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim dobsie pająk sobie zaczął tkać pajęczynę tydzień temu. Pora go wyeksmitować a teleskop wynieść na pole.Okazja świetna ;)

      Usuń
    2. Czyli problem kurzu i pajęczyn dotknął wielu z nas, przykre. Miejmy nadzieję, że niebawem to się zmieni!

      Usuń
  2. Lubię to! :D Oby pogoda dopisała, bo jeszcze nigdy nie widziałam takiego kamyka kosmicznego. Pierwsze typy synoptyków są dość pechowe, jak zwykle. Spróbujmy rozpędzić chmurzyska:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na położenie tego kamyka o zaznaczonych godzinach na mapkach widać, że prędkość będzie naprawdę spora. Bardzo żem się napalił na tą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że pogoda będzie ok, jeszcze nigdy nie widziałem planetoidy, mam do dyspozycji tylko 10x50, ale i tak jak dziecko nie mogę się doczekać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ze strony sprzętu powinno być w porządku :-) Polecam na czymś ją oprzeć [gdyby statywu nie było pod ręką], to szansa na sukces się zwiększy :-)

      Teraz tylko trzymać kciuki za pogodę. Trzy dni do przelotu, ale chmury patrząc na prognozy, nie będą chciały łatwo odpuścić...

      Usuń
  5. Hawkeye czy będziesz się wybierał na obserwację? jeśli tak to czy można się dołączyć?ogólnie na co dzień mieszkam w borach tucholskich,ale w piątek muszę być w TCZ,i nie mam jak zabrać dobsona.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy się wybieram?

      Tak, jednak nie mogę dać pewnej odpowiedzi w tym momencie. Samo spotkanie obserwacyjne jest w planie. Natomiast to, czy dojdzie ono do skutku, okaże się na jakieś 60-30 minut przed ewentualnym jego początkiem. Wyznacznikiem będzie oczywiście pogoda i jeśli około 19:30-20:00 pokażą się realne szanse na rozpogodzenia to uczestnicy dostaną sygnał że zbiórka się odbędzie, jeśli zaś sprawdzi się to co prawie pewne, to wspólne obserwacje nie nastąpią.

      W prognozach niestety niezmiennie od kilku dni na czas spotkania mamy zachmurzenie z możliwością opadów śniegu.

      Jeśli kolega byłby chętny na wspólne obserwacje, to myślę że szczegóły najlepiej będzie uzgodnić mailowo, mój adres pozostaje do dyspozycji (astrohawkeye@gmail.com)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ja jestem gotów, czekam na jutrzejszy wieczór, ale na 90% nic z tego nie będzie na rzeszowszczyźnie. Prognoza bardzo pesymistyczna :( Myślałem by jechać gdzieś za dziurami w chmurach, ale nie widzę innych w miarę bliskich regionów z dobrą prognozą.

    Życzę jutro powodzenia wszystkim astro-zapaleńcom!
    Zbych

    OdpowiedzUsuń
  7. Zobaczcie http://www.youtube.com/watch?v=LodApsFLQ60

    Niezły początek oczekiwania na przelot mają Rosjanie co nie? :D W tv ciągle o tym mówią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by się spodziewał takiego wstępu do wieczornych obserwacji. Ciekawe czy ten meteoryt w Czelabińsku ma związek z wieczorną asteroidą.

      Usuń
    2. Szczerze wątpię, prawdopodobieństwo jest bardzo niewielkie. Europejska Agencja Kosmiczna wyklucza taką ewentualność.

      Co nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z bardzo interesującym wydarzeniem. Zbiegiem okoliczności akurat w dniu przelotu 2012 DA14.

      Usuń
  8. a w pogodzie nadal to samo :( chmury się na nas uwzięły w tym roku :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wydaje mi się, żeby miało się dzisiaj udać. Chmury wcale nie ustępują, prognoza pogody niestety się sprawdza.

    Takie zjawisko w takiej pogodzie ehh. Ale na Sacie widać, że Niemcy na południu mają rozpogodzenia. Czyli zabraknie nam całkiem niewiele. Ale co to za pociecha:(

    OdpowiedzUsuń
  10. hej, w southampton jak na ironie niebo bezchmurne ale tradycyjnie zamglone, ale nie mam sprzetu. pozdro. majdo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Pomorze pozdrawia całe Southampton! :-)

      My jakiś tam sprzęt mamy, ale niebo zachmurzone całkowicie czyli można ogłosić remis!

      Usuń
  11. Katastrofa na całej linii z pogodą pod Rzeszowem. Nigdzie się nie ruszyłem samochodem, bo nie było warto. :(
    Zbych

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"