Ten moment musiał nadejść. Wkraczamy w październik - miesiąc z jednej strony przynoszący nam często najpiękniejszą odsłonę jesieni, gdzie typowa dla tej pory roku feeria barw zalewa nas o wiele bardziej, niż we wrześniu dając mnóstwo radujących oczy widoków, a zarazem pozbawiona jesiennej słoty i ubytku barw przed nadejściem listopadowych szarości. Z drugiej strony to niestety także miesiąc otwierający gorsze półrocze pod względem warunków pogodowych dla amatorów nocnego nieba. Za nami już wejście w astronomiczną jesień symbolicznie rozdzielające bardziej pogodne od pochmurnego półrocza.
Zwieńczenie ogólnie lepszego w pogodzie wiosenno-letniego sezonu powinno jednak być w październiku przypieczętowane okresem tradycyjnie występującej w tym miesiącu polskiej złotej jesieni, z wciąż dużą ilością słonecznych dni i gwiaździstych nocy, której nadejście stanowi ostatni moment na porządne naładowanie wewnętrznych akumulatorów przed wejściem w bardziej ponure oblicze jesieni, od którego w następnych tygodniach i miesiącach już nie uciekniemy - zwłaszcza, jeśli miałyby się sprawdzić długoterminowe prognozy o łagodnej zimie, co oznaczałoby dla nas ryzyko znacznie częstszej dominacji zachmurzenia, niż podczas panowania stabilnych, mroźnych okresów wyżowej, słonecznej aury.
Miejmy zatem nadzieję, że ostatni tak pogodny wciąż miesiąc jak październik da nam jeszcze dużą ilość słonecznych dni i pogodnych nocy i by został zdominowany długim okresem złotej jesieni, która jeszcze tak długo na ile będzie to możliwe odsunie w czasie zadomowienie się nad Polską zgniłych wyżów, permanentnego Stratusa, pieszczotliwie zwanego w naszych kręgach "szarą szmatą" na całym niebie, pochodu niżów z wahaniami ciśnienia, wichurami i pełnym zachmurzeniem, które wspólnie sprawiają, że po kilku takich miesiącach większość z nas niczego nie wyczekuje tak bardzo jak powrotu wiosny. Korzystajmy zatem z październikowego słońca kiedy się tylko pojawi i ile się tylko da.
Długość dnia i nocy
Dni w październiku są już krótsze od nocy i skracają się w niemal najszybszym w roku tempie, nieznacznie ustępującym tylko wrześniowi. Na początku miesiąca Słońce wschodzi o godz. 06:46, a zachodzi o 18:21 CEST (Pomorze Gdańskie). 31 października pora wschodu przesuwa się do godz. 06:43, a zachodu już do 16:13 CET.
Tak niewielkie przesunięcie co do wschodu i tak znaczne przyspieszenie kresu dnia wynika oczywiście z przejścia na czas strefowy (zimowy) w ostatnią niedzielę października, kiedy przesuwamy zegary o godzinę do tyłu, krótkoterminowo zyskując godzinę snu, ale długofalowo płacąc za to srogą, nieprzyjemną cenę - tracąc całą godzinę z obecnością Słońca na niebie w porze popołudniowej. Wysokość Słońca podczas górowania maleje w październiku z 33 do 22 stopni. To już tylko ~1/3 wysokości na niebie, jaką ono osiągało w czas przesilenia letniego - a to wciąż nie koniec procesu ubywania dnia.
Bezksiężycowe noce czekają nas przed połową miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 3 października, nów 10 października, I kwadra 18 października i pełnia 26 października. W perygeum nasz satelita znajdzie się dwukrotnie: 1 października (369336 km) i 28 października (364410 km), z kolei w apogeum (404638 km) znajdzie się on 16 października.
Widoczność planet w październiku 2026
MERKURY - niewidoczny.
WENUS - niewidoczna.
MARS - widoczny w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Raka. Jasność w październiku rośnie z 1,1 do 0,8 mag., a średnica kątowa z 5,6 do 6,5 sekund. Moment górowania przesuwa się z godz. 08:20 CEST do 06:30 CET około wschodu Słońca. 5 października czeka nas bardzo bliska koniunkcja Księżyca z Marsem. Oświetlony w nieco ponad 30% Srebrny Glob znajdzie się zaledwie 35 minut nad Czerwoną Planetą, a więc w odległości nieznacznie przekraczającej wielkość kątową tarczy Księżyca.
Z kolei między 10 a 12 października Mars przejdzie na tle gromady otwartej M44, z najgłębszym zanurzeniem na jej tle w niedzielę 11 października. Do ujrzenia zjawiska konieczne jest wykorzystanie przynajmniej lornetki - gromada Praesepe jest jedną z jaśniejszych, ale wciąż wymagającą dodatkowej optyki by można rozdzielić ją na poszczególne składniki.
10-12 października - przejście Marsa na tle M44
JOWISZ - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Lwa. Jasność planety wzrasta w tym miesiącu z -1,8 do -2,0 mag., a średnica tarczki z 33,3 do 35,7 sekund. W pierwszy wtorek miesiąca, 6 października przypada koniunkcja Księżyca z Jowiszem. W trakcie tego złączenia, o świcie cywilnym nasz satelita oświetlony w 21% znajdzie się 2,5 stopnia od największej z planet. Z uwagi na odległość i niewielką już fazę będzie to zjawisko idealne w obserwacji dla posiadaczy lornetek.
6 października - koniunkcja Księżyca z Jowiszem
SATURN - 4 października osiąga tegoroczną opozycję. Planeta zyskuje tym samym najwyższą jasność w ciągu roku, największą średnicę kątową i staje się widoczna najdłużej w ciągu całej nocy - wschodząc około zachodu Słońca i zachodząc o świcie. W tej opozycji blask Saturna wzrasta maksymalnie do 0,3 mag., tarczka widziana w teleskopie rośnie do 19,7 sekund (lub 45,9 sekund wliczając system pierścieni otaczających planetę). 24 października krótko przed pełnią (97%) czeka nas koniunkcja Księżyca z Saturnem. Zjawisko widoczne będzie całą noc, a obserwacje możemy rozpocząć już z początkiem wieczoru - o zmierzchu cywilnym odległość dzieląca obiekty wyniesie około 5,5 stopnia.
24 października - koniunkcja Księżyca z Saturnem
URAN - widoczny większą część nocy w gwiazdozbiorze Byka, około 7 stopni nad Aldebaranem i 6,5 stopnia poniżej Plejad. Jasność planety wynosi 5,6 mag. i jest zbliżona do maksymalnej, w związku z opozycją nadchodzącą w następnym miesiącu. Taka jasność oznacza możliwość dostrzeżenia obiektu gołym okiem w miejscach o niezaświetlonym niebie, choć w przypadku Urana zawsze warto wesprzeć się lornetką.
NEPTUN - tuż po opozycji, którą osiągnął 26 września widoczny jest całą noc w gwiazdozbiorze Ryb. Jasność planety wynosi 7,8 mag., co podobnie jak w innych okresach w ciągu roku wymaga zastosowania przynajmniej lornetki i znajomości położenia planety na tle gwiazd.
Inne zjawiska astronomiczne przypadające w październiku 2026, widoczne z terenu Polski
- 08.10 - maksimum roju Drakonidów - rój występujący jedynie od 6 do 10 października jest zwykle niezbyt obfity, zenitalne liczby godzinne wahają się między 1-10, jednak zdarzają się maksima, które przebijają wielokrotnie to, czym częstują nas Perseidy bądź Geminidy. W tym roku nie przewiduje się wzmożonej aktywności, jednak z uwagi na fakt, że radiant roju - gwiazdozbiór Smoka - wznosi się w okolicach zenitu, warto podjąć się obserwacji tego roju, bo meteory mogą się pojawiać praktycznie całą noc. Drakonidy są zjawiskami dość powolnymi, wpadającymi w atmosferę z prędkością około 20 km/sek. Tegoroczne maksimum aktywności powinno wystąpić 9 października około 01:00 UTC (03:00 CEST) w bardzo dogodnych godzinach z perspektywy obserwatora w Polsce. Warunki obserwacyjne będą idealne - Księżyc dwie doby przed nowiem nie zakłóci obserwacji zapewniając maksymalnie ciemne niebo.
- 21-22.10 - maksimum roju Orionidów - jeden z ciekawszych rojów meteorów w ciągu roku, zarówno pod względem obiektu macierzystego, pozycji radiantu jak i aktywności, którą się wykazuje. O komecie Halleya odpowiadającej za powstanie drobin wpadających w atmosferę jako Orionidy, słyszał chyba każdy, nawet niekoniecznie interesujący się astronomią. O gwiazdozbiorze Oriona, w którym znajduje się radiant - miejsce, z którego wybiegają meteory - gwiazdozbiorze zdaniem wielu najpiękniejszym ze wszystkich, także słyszał każdy. Z kolei maksymalna zenitalna liczba godzinna zjawisk, jakie można dostrzec w idealnych warunkach (ZHR) przy górowaniu radiantu, przekraczająca 20 i niekiedy dochodząca do 30 - to suma, która zdecydowanie wyróżnia się na tle większości rojów z maksimami po 3, 5 czy 10 meteorów na godzinę. Nie są to co prawda Perseidy czy Geminidy, ale wobec faktu obecności Księżyca około I kwadry, zapewniającego w drugiej połowie nocy więcej korzystnych warunków obserwacyjnych, jakie się nadarzą podczas tegorocznego maksimum, warto poświęcić parę godzin na podziwianie meteorów tego roju, nie ograniczając się oczywiście do samego Oriona, ale możliwie szerokiej powierzchni firmamentu - najlepiej spoza miast, których świetlna łuna zwykle wytłumia zdecydowaną większość meteorów każdego roju.
- 28.10 - zakrycie Plejad przez Księżyc - w noc z 27 na 28 października czeka nas jedno z korzystniejszych pod względem wysokości nad horyzontem zakryć Plejad przez Księżyc w trwającym okresie zakryć, choć nie z uwagi na fazę naszego satelity. Oświetlony w aż 95% Srebrny Glob tuż po październikowej pełni rozpocznie zakrywanie najjaśniejszych gwiazd tej gromady około godz. 01:45 blisko 60 stopni nad horyzontem. Tak wysoka elewacja to wielka zaleta, ale faza niewiele mniejsza od pełni to gwarancja najtrudniejszych warunków widoczności Plejad, jakie możemy uzyskać. Nie ma co liczyć na ich widoczność gołym okiem mimo, że normalnie większość osób nie ma z tym problemu - najsilniejszy w miesiącu blask naszego satelity będzie skutecznie oślepiał sprawiając, że nawet w lornetce Plejady - choć widoczne o wiele łatwiej - nie będą prezentować się tak dobrze, jak podczas zakryć bliższych nowiu czy choćby kwadrze. Po około 75 minutach Księżyc zanurzy się najgłębiej na tle Plejad, a po następnej godzinie w pełni je odsłoni.
f X yt Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na X, subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.
Mapy i wizualizacje wykonane dzięki Stellarium. Komentarz dot. meteorów za prognozą IMO.












Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"