Rozbłysk klasy X1.9 z CME typu full-halo skierowany bezpośrednio ku Ziemi (18.01.2026)

Gotowi na pełną rekonstrukcję alaskańsko-skandynawskich klimatów? Pięknie śnieżna zimowa sceneria, czarna bezksiężycowa noc, bezchmurna aura w mroźnym wyżu jak za dawnych lat i solidna zorza polarna na niebie? Jeśli dopisze nam ostatni element układanki - szczęście - wiele wskazuje, że do tego zmierzamy. W niedzielne popołudnie o godz. 18:09 UTC obszar aktywny 4341 położony nieco na południowy wschód od centrum tarczy słonecznej wytworzył silny rozbłysk klasy X1.9 będący pierwszym zjawiskiem najwyższej energii w 2026 roku. Rozbłyskowi towarzyszyła emisja radiowa typu II i IV (693 km/sek.), a dzięki przedłużonemu okresowi maksimum utrzymującego emisję rentgenowską w klasie X niemal całą godzinę, doszło do uwolnienia potężnego koronalnego wyrzutu masy (CME) o strukturze full-halo bezpośrednio w kierunku Ziemi.

 
Rozbłysk klasy X1.9 w obszarze aktywnym 4341 - domniemanym sprawcy dwóch silnych CME z poprzedniego tygodnia po odległej stronie Słońca. Zdjęcie w kanale SUVI 131 ukazuje moment niemal maksymalnej siły rozbłysku (po lewej), w kanale 304 angstremów przebieg całego rozbłysku i wpływ na znacznie większą część powierzchni Słońca, niż w obrębie samego regionu 4341. Credit: GOES/SWPC


Pełna otoczka uwolnionej materii wokół Słońca pojawia się na koronogramie CCOR-1 już o godz. 18:30 UTC sugerując bardzo energiczne wyrzucenie materii w przestrzeń. Z uwagi na położenie obszaru 4341 na tarczy oraz rozpiętość CME uderzenie w Ziemię tego wyrzutu w ciągu 2 dni możemy uważać za zdarzenie gwarantowane. Niepewność jak zwykle wynika z siły pola magnetycznego niesionego w CME oraz jego konfiguracji, zwłaszcza w magnetycznym rdzeniu, którego przybycia możemy oczekiwać kilka godzin po pierwszym uderzeniu.

Obrazy z CCOR-1 i COR2A wyprzedzającej o około 45 stopni Ziemię w kierunku zachodnim sondy STEREO-A (patrzącej na erupcję z boku) nie pozostawiają złudzeń co do wysoce eruptywnego charakteru rozbłysku i ukazują jeden z najbardziej skomplikowanych w swej budowie CME w tym cyklu. Z upływem czasu i pojawianiem się kolejnych koronogramów okazało się, że możliwe jest wyodrębnienie dwóch skrajnie różnych części CME: pierwsza: większa, znacznie bardziej energetyczna, choć też bardziej rozrzedzona rysująca na koronogramach strukturę pełnego halo, której silnego uderzenia możemy oczekiwać w mniej, niż 48 godzin oraz część druga: o znacznie większej gęstości, lecz o wiele powolniejsza i rozchodząca się wyraźnie we wschodnim kierunku z prawdopodobnym rozminięciem z Ziemią, pojawiająca się na koronogramach pół godziny po pierwotnym halo.

 
Zdjęcia ostateczne z CCOR-1 wskazują na wysokie rozrzedzenie CME w swej najszybszej i najrozleglejszej części pełnego halo oraz wolniejszą, znacznie gęstszą część erupcji wyrzuconą na wschód, której rozminięcie z Ziemię jest o wiele bardziej prawdopodobne, niż dotarcie. Uderzenia możemy jednak być pewni przynajmniej po stronie najbardziej energetycznej, najrozleglejszej części wyrzutu podążającej bezpośrednio ku Ziemi, lepiej uwydatnionej na zobrazowaniach różnicowych. Credit: CCOR-1/SWPC
Śledząc obraz po obrazie widzimy, z jak dużym opóźnieniem i silnie wschodnim odchyleniem pojawia się komplikująca obrazy gęstsza część CME. Podczas gdy struktura full-halo osiąga już niemal połowę pola widzenia koronografu, znacznie gęstsza część przypominająca oddzielny wyrzut nad wschodnią krawędzią dopiero zaczyna się pojawiać na zobrazowaniach CCOR-1. Credit: CCOR-1/SWPC/oprac. własne.


Pozostaje uzbroić się w cierpliwość, poczekać na modele które nie pojawiają się przed kompletem koronogramów i naładować baterie w aparatach - bo idealnej pogody i idealnych warunków bezksiężycowej nocy, tym razem jak rzadko kiedy możemy być pewni. Ciąg dalszy w kolejnych aktualizacjach.

Autorski komentarz do bieżącej aktywności słonecznej - podstrona Solar Update
Warunki aktywności słonecznej i geomagnetycznej na żywo wraz z objaśnieniami nt. interpretacji danych - podstrona Pogoda kosmiczna

  f    t    yt   Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebookuobserwuj blog na Twitterzesubskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.

Komentarze