Do zjawiska doszło w regionie aktywnym 4549, który jeszcze wczoraj nie istniał, by w kilkanaście godzin wykształcić wiele plam o różnej biegunowości, a samemu stać się obszarem typu beta-gamma-delta osiągającym zdolność emisji rozbłysków klasy X. Pojawienie się grupy nastąpiło nieco na południowy wschód od regionu 4545 - oba regiony ze sobą sąsiadują i znajdują się krótko przed osiągnięciem centralnego południka, będąc dobrze ukierunkowanymi względem Ziemi.
Mogłoby to w pierwszym odruchu sugerować przypuszczenie, że CME uwolniony z tak dogodnie położonego obszaru aktywnego posiada bezpośrednie skierowanie ku naszej planecie. Chociaż przybycie pewnej jego części wydaje się pewne, o tyle może się okazać, że nie będzie to uderzenie centralną, główną objętością, jak pozycja regionu 4549 mogłaby zapewnić. O ile z perspektywy ziemskiej koronografy położone w punkcie Lagrange'a L1 ukazują co najmniej częściowe halo napawające optymizmem (fot. 4 i 8), o tyle spojrzenie na erupcję z bocznej perspektywy (fot. 6-7) możliwej dzięki sondzie STEREO-A zdaje się sugerować, że znaczna większość uwolnionego materiału została wyrzucona na północ względem układu Słońce-Ziemia, a to na co możemy liczyć to głównie południowa flanka CME zarysowana na obrazach z perspektywy LASCO (ziemskiej) znacznie słabiej (fot. 3), niż północna. W tym samym czasie doszło do erupcji po odległej stronie Słońca, którą zarówno LASCO jak i STEREO-A dobrze zarejestrowały, ale nie będzie ona miała dla nas znaczenia.
W razie rozwoju sytuacji wpis będzie aktualizowany.
AKTUALIZACJA 07.10.2026
Słaby rozbłysk klasy C7.9 z niewielkim CME + nowy model
O godz. 13:17 UTC obszar aktywny 4549 wytworzył dziś słaby rozbłysk klasy C7.9 połączony z emisją mało imponującego koronalnego wyrzutu masy. Erupcja okazała się na tyle powolna, że nawet na koronografach skupionych na najniższej koronie (najbliżej Słońca) pierwszy zarys frontalnej części wyrzutu pojawił się dopiero ponad 3 godziny po rozbłysku świadcząc o bardzo powolnej ekspansji. Pomimo idealnego położenia regionu 4549 na tarczy słonecznej, na koronogramach z perspektywy ziemskiej dzisiejszy CME przybiera strukturę jedynie częściowego halo (fot. 10) o dominująco północno-zachodnim ukierunkowaniu. Pewna część z erupcji może do nas dotrzeć, jednak perspektywa sondy STEREO-A (fot. 11) pozwala zauważyć, podobnie jak w przypadku CME z wtorkowego rozbłysku klasy M1.4, że możemy liczyć głównie na południową flankę, podczas gdy większość wyrzuconego materiału ominie Ziemię od północy. Zaktualizowany model WSA-Enlil agencji SWPC sugeruje przybycie tego wyrzutu dopiero 10.10 około godz. 22:00 UTC (11.10 00:00 CEST) +/-7 godz. (fot. 13), a więc blisko 81 godzin od rozbłysku. Spodziewany modelem wzrost gęstości do 15p/cm3 podobny do CME z wtorku oraz wzrost prędkości poniżej 500 km/sek., około 100 km/sek. niższej, niż w spodziewanym efekcie dotarcia pierwszego wyrzutu, którego przybycie model liczy niezmiennie na 09.10 około 03:00 UTC (05:00 CEST). Model NASA (fot. 12) wylicza możliwość przybycia dzisiejszego CME jeszcze później, tj. 11.10 około 06:00 UTC (08:00 CEST) +/-7 godz., co dałoby prawie 89 godzin czasu podróży. Obie prognozy umiejscawiają zatem wyrzut zdecydowanie po stronie słabszych i wolniejszych.
Autorski komentarz do bieżącej aktywności słonecznej - podstrona Solar Update














Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"