Erupcja filamentu (28.09.2026) i dziura koronalna

W poniedziałkowe popołudnie doszło do erupcji filamentu rozciągającego się południkowo niemal przy zachodniej krawędzi tarczy słonecznej. Zjawiskom takim jak utrata stabilności filamentów powodująca ich wzniesienie ponad koronę i następujące później rozerwanie najczęściej towarzyszą koronalne wyrzuty masy (CME) pozbawione prędkości typowej dla energetycznych rozbłysków, ale mające tendencję do utrzymywania wysokiej gęstości, która po ich ewentualnym dotarciu do Ziemi często rekompensuje niższą prędkość. Także i tym razem doszło do uwolnienia CME, jednak przez wspomniane położenie filamentu prawie przy zachodnim brzegu widocznej strony Słońca (fot. 1), możemy mieć pewność, że znaczna większość objętości wyrzutu wyraźnie rozminie się z Ziemią.

Obłok okazał się jednak na tyle rozległy, że zarysował na obrazach z CCOR (fot. 3-4) i LASCO (fot. 2) strukturę częściowego halo, z przecinającą centralny południk wschodnią flanką, tym samym mającą szansę dotrzeć do naszej planety. Niestety uderzenie flankowe to szczyt możliwości, jakich możemy oczekiwać po tym CME, a i to nie jest pewne jak przy każdej erupcji mogącej nieznacznie rozminąć się z Ziemią. Co więcej uderzenie flanki - nawet gdyby nie uległa zniszczeniu po drodze - nie może się równać potencjałem z główną objętością wyrzutu, na którą tak jak kilkukrotnie w ostatnich tygodniach - nie możemy liczyć.

Wydaje się, że aktywne warunki (Kp4) geomagnetyczne na pograniczu spokoju i burzy lub słaba burza kategorii G1 to maksimum, którego można oczekiwać w przypadku najbardziej korzystnego obrotu spraw dla miłośników zorzy polarnej. W sytuacji tak powolnego CME (wg systemu CACTUS o prędkości maksymalnej około 542 km/sek.) i o tak silnie zachodnim ukierunkowaniu niestety nawet tej słabej burzy nie możemy być pewni, ale z uwagi na bliskość jesiennej równonocy, którą minęliśmy dopiero w zeszłym tygodniu, nie można wykluczyć nieco korzystniejszego rozwoju sytuacji, niż zobrazowania koronograficzne sugerują, pod warunkiem, że flanka tego wyrzutu rzeczywiście zawadzi o Ziemię zamiast kompletnie przemknąć przed naszą planetą.

   
Fot. 1-4. Credit: GOES/LASCO/CCOR-1


Zaktualizowany model WSA-Enlil agencji SWPC (fot. 6) prognozuje przybycie wschodniej flanki tego CME dopiero 2 października około godz. 12:00 UTC (14:00 CEST) co dałoby aż 92 godziny podróży. To oczywiście tylko model ruchu wiatru słonecznego, a nie obraz rzeczywistych warunków, jakie wystąpią, ale jeśli okazałby się trafny trzeba pamiętać, że bardzo rzadko dzieje się by tak powolne wyrzuty koronalne były w stanie silniej namieszać w aktywności geomagnetycznej. SWPC prognozuje w związku z tym zjawiskiem tylko słabą burzę magnetyczną kategorii G1. W modelu tym przewiduje się wzrost prędkości wiatru jedynie do około 400 km/sek. i gęstości ~15p/cm3. To bardzo zachowawcza prognoza i choć model w ostatnich miesiącach wielokrotnie pokazywał oczekiwane wartości nijak nieprzystające do zdjęć z koronografów, przeszacowując oczekiwania względem konkretnych CME, tak w tym przypadku wygląda on dość realistycznie.

Nie jest to dobra wiadomość, bo z perspektywy aktywności zorzy polarnej chcielibyśmy zdecydowanie solidniejszego wydarzenia, tym bardziej, że w ten weekend Księżyc przed III kwadrą z oświetleniem dopiero poniżej 60% pogorszy we wciąż zauważalnym stopniu warunki obserwacyjne, co w oczywisty sposób rodzi wyższe wymagania wobec zorzy polarnej. Model NASA (fot. 5) sugeruje nieco wcześniejsze przybycie, także 2 października, ale już około godz. 03:00 UTC (05:00 CEST) krótko przed wschodem Słońca w Polsce, co niestety wciąż dałoby wyrzutowi długi czas powyżej 85 godzin na pokonanie drogi do Ziemi. Podobnie jak model agencji SWPC, przewiduje on rozminięcie z Ziemią większości CME i szansę na przybycie jedynie jego wschodniej flanki.

Zostaje nam nadzieja w efekcie równonocy, oraz niedoszacowaniu tym razem przez model możliwości flanki wyrzutu, a także szybszego jej przybycia, co skutkowałoby wyższymi prędkościami i potencjalnie większą łatwością w wywołaniu aktywności geomagnetycznej, zwłaszcza, gdyby siła pola magnetycznego (Bt) okazała się niewielka, jak zwykle ma to miejsce w skrajnie bocznych fragmentach CME.

  
Fot. 5-7. Credit: NASA/SWPC/GOES


To co znacznie bardziej pewne od przybycia flanki poniedziałkowego CME, to dotarcie do Ziemi strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) z dziury koronalnej #98 o niemal równikowej pozycji (fot. 7). Ma ona dodatnią biegunowość, co w pobliżu równonocy jesiennej zwiększa prawdopodobieństwo dominacji południowego kierunku składowej Bz pola magnetycznego po dotarciu wiatru do Ziemi i wzburzenia dzięki temu aktywności zorzowej. Z uwagi na położenie struktura ta emituje i przez dwa następne dni wciąż kierować będzie strumień bezpośrednio w naszym kierunku. Powinien on rozpocząć wpływ na warunki wiatru słonecznego w naszym otoczeniu około 3 października. Poprzedzający ją obszar kompresji (CIR) zbudowany z powolnego, ale zagęszczonego wiatru o nasilonym polu magnetycznym powinien dotrzeć około dzień wcześniej.

Może się więc okazać, że nawet jeśli CME chybi - strumień z dziury koronalnej nadrobi stratę. W bardziej optymistycznym scenariuszu, którego całkowicie nie da się wykluczyć, byłoby jednoczesne skumulowanie efektów flankowego CME z napływającym CIR/CHHSS, co mogłoby obrodzić jeszcze wyższą gęstością i potencjałem nasilenia pola magnetycznego (Bt), niż przez każde z tych zjawisk z osobna bądź uderzenie zarówno CME, które przygotowałoby grunt pod następne przybycie strumienia z dziury koronalnej, ale na te dwa scenariusze lepiej się nie nastawiać dla uniknięcia późniejszego zawodu. Byłoby to oczywiście miłe po tylu zmarnowanych sytuacjach w ostatnich miesiącach, zwłaszcza, że trafił nam się okres stabilniejszej, pogodnej aury, ale opcje te traktujmy jedynie za najbardziej wymarzone, a nie najbardziej prawdopodobne.

W razie rozwoju sytuacji wpis będzie aktualizowany.


Autorski komentarz do bieżącej aktywności słonecznej - podstrona Solar Update
Warunki aktywności słonecznej i geomagnetycznej na żywo wraz z objaśnieniami nt. interpretacji danych - podstrona Pogoda kosmiczna

  f    X    yt   Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na X, subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.

Komentarze