sobota, 31 lipca 2021

12 lat bloga

Drodzy Czytelnicy! Z dniem dzisiejszym zamyka się dwunasty rok funkcjonowania bloga, na którym właśnie jesteście. Za nami kolejnych 12 wspólnie spędzonych miesięcy, które potrafiły nas zarówno zachwycić, jak też wypróbować na ile rzeczywiście jesteśmy w stanie uzbroić się w cierpliwość gdy niepogoda za oknem niweczyła wiele spośród obserwacyjnych planów. Z okazji 12. urodzin witryny tradycyjnie zapraszam na specjalny wpis rocznicowy z zestawieniem TOP-10 tekstów, jakie w minionych 12 miesiącach cieszyły się Waszym największym zainteresowaniem oraz szczypta informacji technicznych.

12 rok blogowy nie był wbrew pozorom nudny, mimo że tym razem nie mogliśmy liczyć na atrakcje pokroju ubiegłorocznej wakacyjnej komety C/2020 F3 (NEOWISE), która stała się pamiętną wizytówką minionego roku. Wszak w ramach ostatnich dwunastu miesięcy ekscytowaliśmy się wspólnie nie tylko typowymi w kalendarzu powtarzalnymi wydarzeniami jak obfite maksima Perseidów czy Geminidów, ale też m.in. Wielką Koniunkcją Jowisza i Saturna, opozycją Marsa - pierwszą po tej wielkiej z 2018 roku, częściowym zaćmieniem Słońca czy wywołującym mieszane odczucia w środowisku astro-amatorów łańcuszkami Starlinków przez jednych uważanych za piękne urozmaicenie obserwacji, przez drugich za kolejną przeszkodę na drodze do uzyskiwania ciemnego niezaśmieconego nieba i czynnik utrudniający fotografowanie głębokiego Kosmosu.

Standardem jest niestety że połowa jesienno-zimowa zwykle mocno testuje naszą cierpliwość i przyczyniając się do porzucenia tego hobby przez wiele osób na skutek ciągłej dominacji zachmurzenia - jednak skoro czytacie ten tekst, znaczy wciąż tu jesteście i trwacie przy zaciekawieniu o tym co dzieje się nad naszymi głowami i co mam na ten temat do powiedzenia.

Tym bardziej mnie raduje Wasza obecność i branie udziału w życiu bloga. Przez tych 12 domkniętych lat istnienia bloga obrodziło tu 14 tematycznych działów, które na ten moment zawierają nieco ponad 1400 tekstów. Sumując ilość czytań poszczególnych tekstów w ujęciu działów prym wiedzie Dział sprzętowy, srebro dla Zjawisk astronomicznych i brąz dla Aktywności słonecznejPrzez ostatni rok do opublikowanych nieco ponad 70 tekstów napisaliście ponad 250 komentarzy na samym blogu. Waszych komentarzy, relacji i dyskusji pod treściami, jakie zamieszczam na profilach bloga w mediach społecznościowych już od dwóch lat nie liczę, bo byłoby tego za dużo.

Świadczy to, że treści pisane, które są tu niemal jedynym rodzajem materiałów jakie udostępniam, cieszą się stałym zainteresowaniem z Waszej strony jak i ze strony nowo dołączających na blog czytelników, co jest o tyle napawające optymizmem, że przynajmniej jakaś część odbiorców, w tym wypadku pasjonatów astronomii - doświadczonych jak i początkujących, nie rezygnuje z takiej formy zdobywania rozeznania co w gwiazdach piszczy i stawia na słowo pisane. Wprawdzie i ja na jutubowym kanale nieco zwiększyłem aktywność na tle poprzednich lat nie chcąc się całkowicie odciąć od formy wideo, ale dodanie 12 filmów na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy świadczy, że traktuję to nadal jako bardzo skromne uzupełnienie treści pisanych, jeśli z jakichś powodów warto takie uzupełnienie poczynić.

★★★★★★★★★★

TOP-10 TEKSTÓW 12. ROKU BLOGOWEGO (VIII 2020 - VII 2021)
(kliknij w tytuł by otworzyć całość)

"Nowa teoria opierająca się o tytułowe założenie, do której zaraz przejdę, mogłaby w wyraźny sposób wywrócić prognozę rozpoczynającego się cyklu i w razie urzeczywistnienia sprawić, że nadchodzące maksimum będzie diametralnie inne od ostatniego - ku uciesze obserwatorów aktywności słonecznej i polujących na zorze polarne. Gdyby teoria o bliskim już TE dla obecnego cyklu miała okazać się słuszna, rozpoczynający się 25. cykl aktywności słonecznej musiałby stać się jednym z najbardziej intensywnych w historii. To zupełnie odwrotna teoria od charakteru tego cyklu opisanego w oficjalnej prognozie..."

2. Relacja z obserwacji. Częściowe zaćmienie Słońca 10 VI 2021 A.D.

"Bez cienia przesady przyznam się, że 10 czerwca 2021 roku był dniem na jaki wyczekiwałem z ekscytacją zupełnie nieróżniącą się od tej, jaka towarzyszyć może głównie nowicjuszom oczekującym na swoje pierwsze zaćmienie - czy to Słońca, czy Księżyca - nieważne. Deficyt zjawisk zaćmieniowych, zwłaszcza w odniesieniu do zaćmień Słońca w ostatnich latach dał się tak we znaki, że nawet na częściowe zaćmienie o jedynie 15% fazie maksymalnej czekałem z utęsknieniem, zupełnie nie zważając na fakt, że poprzednie zaćmienie jakie obserwowałem przyniosło 72% fazę maksymalną i to nadchodzące nie będzie miało porównania do ostatniego - przynajmniej pod tym jednym względem. Tego dnia zagrało wszystko..."

"Okres białych nocy i wiążąca się z tym ciągła bliskość Słońca pod horyzontem względem Polski sprawia, że satelity znacznie częściej znajdują się w strefie dnia orbitalnego (znajdują się się w świetle słonecznym, będąc widocznymi z naszego kraju), a jeśli są to Starlinki to na niebie zaczyna robić się naprawdę tłoczno. Opisana sytuacja sprzyja częstszym obserwacjom tych obiektów zwłaszcza przez początkujących - bądź nawet przypadkowych obserwatorów nie będących na co dzień pasjonatami astronomii, ale wielu nie wie jak postawić pierwsze kroki w tym temacie aby samemu przygotować się na obserwację. Skutkuje to masą powtarzających się pytań, jakie nadsyłacie albo na skrzynkę mailową, albo poprzez fejsbukowy profil bloga, więc aby przerwać ten proceder (nie zrozumcie mnie źle, nie żebym nie lubił otrzymywać od Was korespondencji!) postanowiłem zaoszczędzić i Wam i sobie zachodu, tworząc wideo-poradnik by każdy we własnym zakresie mógł być zorientowany jak się sprawy mają w dowolnej lokalizacji..."

"To jest to! Dwa lata (bez dwóch miesięcy) czekałem na tą chwilę. Wprawdzie widywałem już łańcuszki Starlinków w różnym wydaniu i różnej liczebności, ale od czasu pierwszej demonstracyjnej misji z maja 2019 roku ani razu nie miałem dotąd okazji ujrzenia "pociągu" całej paczki tych satelitów złożonej z 60 obiektów. To najefektowniejsze wydanie "Starlink-train" zawsze albo mi umykało ponad chmurami, albo czas startu nie współgrał dobrze z godzinami zmierzchu/świtu nad Polską i nie mogliśmy się na to najlepsze wydanie łańcuszka satelitów załapać i gdy już się sytuacja poprawiała to obiekty były mocno "rozjechane" daleko od siebie, albo nawet gdy już pogoda współgrała i czyniłem obserwacje, sam "pociąg" okazywał się znacznie poniżej oczekiwań co do atrakcyjności. Wczesny poranek 6 marca 2021 roku nareszcie przyniósł to, czego oczekiwałem. To była zdecydowanie najefektowniejsza obserwacja sztucznych obiektów, jaką kiedykolwiek dokonałem..."

"12 listopada 2020 roku. Data niekoniecznie historyczna, ale na pewno warta odnotowania przez pasjonatów tematu. Z dniem wczorajszym domknięty został cały miesiąc z nieustanną widocznością plam słonecznych, co stanowi pierwszą taką sytuację w ramach powoli budzącego się do życia 25. cyklu aktywności słonecznej i zarazem pierwszy taki przypadek po Słonecznym Minimum, które swój najgłębszy punkt osiągało niemal dokładnie rok temu. Odkąd 13 października 2020 roku po raz ostatni jak dotąd oficjalnie liczba Wolfa była wyzerowana, tarcza słoneczna ani razu nie stała się jeszcze pozbawiona plam..."

"W dzisiejszym tekście, mniej obfitym w treść, a znacznie obfitszym w elementy bardziej przyjemne dla oka zapraszam na zestawienie TOP-30 najlepszych fotografii komety C/2020 F3 (NEOWISE) wykonanych przez pasjonatów rozsianych na całej północnej półkuli, podczas jej pierwszego przelotu przez centrum Układu Słonecznego i okolice Ziemi, jaki miał miejsce w lipcu. Warto by tak wielkie wydarzenie w dziedzinie komet zyskało tutaj miejsce mogące robić za wizytówkę ku pamięci z jak pięknym obiektem mieliśmy do czynienia. Choć kometa C/2020 F3 (NEOWISE) już od ponad miesiąca oddala się od Słońca żegnając się z nami na kolejnych 6800 lat, jej pierwsze pojawienie się w centrum Układu Słonecznego stało się globalną sensacją, a obserwatorzy północnej półkuli mogli wypowiedzieć upragnione: wreszcie..."

"Po kilku nieudanych próbach SpaceX może świętować. Kolejny, tym razem oznaczony już jako SN-15 prototyp statku Starship w środę 5 maja doczekał się testowego lotu na 10 km wysokości, który po raz pierwszy nie zakończył się eksplozją konstrukcji i który po raz pierwszy można nazwać w pełni udanym testem. Po raz pierwszy po prawidłowej pionizacji i wylądowaniu konstrukcja ani nie przewróciła się ani nie eksplodowała. SN-15 stał się czwartym z serii prototypem, jaki udało się wynieść na zamierzoną wysokość, ale pierwszym, jakiego SpaceX po takim locie nie utracił i który już jest planowany do ponownego wykorzystania. Po wylądowaniu wystąpił wprawdzie niewielki pożar w dolnej części statku, jednak sprawnie udało się go ugasić, a zdarzenie to nie doprowadziło do wybuchu konstrukcji tak jak podczas testu SN-10 z początku marca..."

"W piątek, na otwarcie weekendu jaki wczoraj się skończył ujrzałem po raz pierwszy w listopadzie błękitne niebo i słoneczną aurę. Wczoraj zamiast stwierdzać, że "nie lubię poniedziałku" - udało się podładować nieco akumulatory za sprawą pogodnego popołudnia i możliwości poświęcenia nieco czasu na obserwacje Księżyca tuż po I kwadrze. Nawet nie będę narzekać na absolutnie kiepski seeing i uczucie jakby wokół naszego satelity ktoś rozpalił wielkie ognisko skutkujące ciągłym falowaniem obrazu także w niewielkich powiększeniach. W dniu wczorajszym wspaniale odsłoniły się wszystkie trzy najpopularniejsze pasma księżycowych gór nazwanych analogicznie do tych na naszym podwórku, Apenin, Alp i Kaukaz ze wskazaniem na te pierwsze, których plastyczność była najwyraźniejsza..."

"Za nami największe zbliżenie Jowisza i Saturna od czasu wielkiej koniunkcji z 1623 roku, a pierwsze obserwowalne na wieczornym niebie od 1226 roku. Zarazem ostatnie do 2040 roku, jako że spotkania dwóch największych planet naszego Układu Słonecznego odbywają się co 20 lat, ale też ostatnie do 2080 roku na taką skalę. Kolejny raz te dwa gazowe olbrzymy zbliżą się do siebie na porównywalne 6 minut łuku za 60 lat, a obecna koniunkcja po przejściu przez punkt największego złączenia ma się powoli ku końcowi. Co mogę napisać o swoich obserwacjach? Czym mogę się z Wami tytułem podsumowania tego tematu podzielić? No cóż - odpowiedź kryje się już w samym tytule, chociaż osoby, które blog czytają od czasu krótszego, niż dwa lata mogą nie wiedzieć dokładnie co mam na myśli..."

"W dniu 7 grudnia w godzinach popołudniowych doszło do słabego energetycznie, ale nadrabiającego długością trwania rozbłysku klasy C7.4 z grupy plam 2790, jaka w ostatni listopadowy weekend wyemitowała rozbłysk klasy M4.4 jeszcze przed wzejściem na tarczę (zatem na pewno silniejszy), a która obecnie jest w zaawansowanej fazie zaniku i traci rozmiary dzień po dniu. Przed dwoma dniami osiągnęła ona centralne położenie na tarczy słonecznej na południe od równika, zatem w trakcie emisji poniedziałkowego rozbłysku posiadała korzystną dla wywoływania geoefektywnych zjawisk pozycję. Z uwagi na długotrwały charakter rozbłysku doszło do uwolnienia koronalnego wyrzutu masy (CME) typu full-halo, który za sprawą położenia obszaru 2790 nieopodal centrum tarczy, posiada skierowanie ku Ziemi..."

★★★★★★★★★★

Ta witryna to jednak nie tylko sam blog, ale też powiązany z nim i trwający od 9 lat projekt "Pogoda kosmiczna", na który składają się trzy główne filary: zbiór na żywo aktualizowanych danych obrazujących aktualną aktywność słoneczną i geomagnetyczną (zorzową) z rozbudowanymi informacjami nt. interpretacji prezentowanych danych; bieżąco uzupełniany komentarz Solar Update archiwizowany w cyklu comiesięcznym, dotyczący aktualnej sytuacji na Słońcu i ziemskim otoczeniu pod kątem szans na zorze polarne oraz najbardziej rozbudowany w polskiej sieci dział tekstów i opracowań z zakresu najnowszej aktywności słonecznej i pogody kosmicznej składający się zarówno na opracowania rozbłysków słonecznych, burz magnetycznych i postępu cykli słonecznych jak też teksty będące prognozami, głównie pod katem polskich obserwatorów, o ile tylko Dzienna Gwiazda stwarza sytuacje sprzyjające emocjonowaniu się jej aktywnością pod kątem łowów na zorzę polarną z naszych szerokości geograficznych. W ostatnich trzech latach ta część witryny była zdecydowanie mniej aktywna na skutek okresu Słonecznego Minimum, jednak obecnie już od ponad roku odbijamy się od dna i interesujących wydarzeń sukcesywnie przybywa.

Nowym odbiorcom, którzy śledzą blog od krócej niż roku przypominam, że oprócz regularnego powracania na witrynę dla zachowania kontaktu z blogiem i dla śledzenia nowo udostępnianych treści można korzystać z fejsbukowego profilu bloga, konta twitterowego bądź newslettera; zachęcam także do subskrybowania kanału YouTube, gdyż najważniejsze wydarzenia opisywane na blogu zazwyczaj zyskują swoje ubogacenie również w formie materiałów wideo.

Kończąc, bardzo Wam dziękuję za obecność, za branie udziału w życiu bloga i mediach społecznościowych, polecanie i przekazywanie treści które tu udostępniam dalej, ale też za każde dobre słowo i cenne spostrzeżenia, jakimi się nie rzadko dzielicie, ubogacając tym samym tę witrynę. Życzę Wam jak i sobie byśmy za rok mogli znowu się tu spotkać przy wspominaniu oby największej ilości emocjonujących wydarzeń astronomicznych i astronautycznych, jakie mogą nas czekać w ramach rozpoczynającego się 13. roku funkcjonowania witryny i jak najmniej powodów - a najlepiej wcale - do zmartwień i zniecierpliwienia, jakiemu w sezonach jesienno-zimowych przez nasza aurę często niestety jesteśmy poddawani. Na pierwszy tekst inaugurujący kolejny rok istnienia bloga zapraszam już jutro, a tym czasem do następnego razu, cześć i czołem!

  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

4 komentarze:

  1. Szmat czasu! Robisz kawał solidnej roboty. Dziękuję za wszystko w imieniu swoim i dzieciaków, których mogłem dobrze poprowadzić w kwestiach sprzętowych za Twoim doradztwem (: Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!
    Robert

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Robercie za te słowa i polecam się na przyszłość. Cieszę się, że zakupiony sprzęt dostarcza Wam dużo frajdy i że mogłem pomóc. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Znakomity blog. Jeden z moich ulubionych. Mam Polskiego Astroloblogera w zakładce ulubionych od wielu, wielu lat, Pozdrawiam z lubuskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, polecam się na przyszłość :-)

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"