Długość dnia i nocy
Przesilenie zimowe dopiero co za nami, zatem jesteśmy na samym początku półrocznego procesu wydłużania się dni i skracania nocy. Noc ma wciąż z czego się skracać, a dni skrócone do minimum jeszcze długo nie dadzą nam tyle światła i obecności Słońca co w bardziej optymistycznie nastrajających miesiącach. Mimo to proces się odwrócił i podążamy już w tym lepszym kierunku, systematycznie zyskując kolejne cenne chwile z obecnością Dziennej Gwiazdy nad horyzontem. Na początku roku witamy ją o godz. 08:04, a żegnamy o 15:33 CET (Pomorze Gdańskie). Pod koniec stycznia wschód Słońca przesuwa się do 07:34, a zachód opóźnia do 16:23 CET - w ciągu miesiąca przybywa nam więc tu 81 minut z jego towarzystwem na niebie, co na przełomie stycznia i lutego da się już odczuć nieco wyraźniej. Elewacja Słońca podczas górowania rośnie w styczniu z minimalnych w roku 13 stopni do 19 stopni.
Widoczność planet w styczniu 2026
MERKURY - niewidoczny.
WENUS - niewidoczna. 6 stycznia najjaśniejsza z planet znajdzie się w górnej koniunkcji ze Słońcem przechodząc na niebo wieczorne, ale początek nowego sezonu widoczności dopiero za kilka tygodni wraz z oddaleniem się Wenus od Słońca na nieco większy dystans.
MARS - niewidoczny. 9 stycznia znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem przechodząc na niebo poranne, ale naszym oczom zacznie się ukazywać w trudnych warunkach obserwacyjnych dopiero w drugiej połowie wiosny.
URAN - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Byka, cały czas w odległości nieprzekraczającej 5 stopni od łatwo dostrzegalnej gołym okiem gromady otwartej Plejad. Kierując lornetki na Plejady siłą rzeczy łatwo trafimy zarazem w Urana i choć nie będzie on widoczny w jednym polu widzenia razem z gromadą M45 to już tylko nieznacznie przekierowanie jej "na godz. 8" skutkować będzie znalezieniem się Urana w polu widzenia. Uran w styczniu świeci z jasnością 5,6 mag. zbliżoną wciąż do maksymalnej w sezonie po niedawnej opozycji i średnicą tarczki 3,7 sekund, stanowiącej wyzwanie nawet dla dużych teleskopów.
NEPTUN - widoczny w pierwszej części wieczoru w gwiazdozbiorze Ryb, w permanentnej koniunkcji z Saturnem o systematycznie malejącej odległości - z około 3 stopni na początku roku do 1,5 stopnia pod koniec stycznia. Znacznie jaśniejszy Saturn stanowi więc idealny cel dla tych, którzy marzą o dopisaniu do listy swoich zdobyczy także Neptuna znacznie trudniej uchwytnego przez swój niski blask i nieodróżnialną niemal naturę od gwiazd tła - skierowanie lornetki na Saturna skutkować będzie jednoczesną widocznością Neptuna, który w styczniu świeci z jasnością 7,8 mag. W ostatniej dekadzie lutego przypadnie maksymalna koniunkcja tych planet, z odległością poniżej 1 stopnia - o tym jednak w następnej części "Nieba nad nami".
Inne zjawiska astronomiczne przypadające w styczniu 2026, widoczne z terenu Polski
- 02/03.01 - maksimum aktywności Kwadrantydów - rój meteorów zawsze mający potencjał stać się najaktywniejszym rojem w całym roku cechuje się zarazem najwęższym spośród najaktywniejszych rojów oknem czasowym maksymalnej obfitości meteoroidów wpadających w ziemską atmosferę ograniczonym do kilku godzin, co każdorazowo rodzi wysokie ryzyko rozminięcia szczytu z nocną porą. Dodatkowo początek stycznia to zawsze dominacja pochmurnej aury i najbardziej zminimalizowane pogodowo szanse na uzyskanie aury sprzyjającej obserwacjom. W tym roku pomimo zawsze wysokiego ZHR prognozowanego na poziomie 80 z maksimum 3 stycznia około godz. 21:00 UTC (22:00 CET), oczekuje się zredukowania ilości dostrzegalnych meteorów do około 10/godzinę, w związku z idealnym pokryciem w czasie szczytu Kwadrantydów z pełnią Księżyca, który będzie nam towarzyszył całą noc, rozświetlając niebo na największą w styczniu skalę.
- 27/28.01 - częściowe zakrycie Plejad przez Księżyc - późnym wieczorem po godz. 23:00 CET nasz satelita oświetlony w około 69%, znajdując się wciąż dość wysoko, ponad 30 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem przejdzie na tle niektórych gwiazd tworzących Plejady. Nie będzie to idealne zakrycie tak jak poprzednim razem - większość gromady znajdzie się o włos obok Księżyca, a zakryciu ulegnie tylko kilka najjaśniejszych składników po wschodniej stronie Plejad. Koniunkcję i stopniowe zbliżanie Księżyca do Plejad możemy śledzić już od pociemnienia nieba około zmierzchu cywilnego, wówczas przy odległości około 2,5 stopnia względem M45, ponad 50 stopni nad horyzontem. Około godz. 20:00 CET dystans dzielący Księżyc i Plejady zmniejszy się do 1 stopnia.
Około godz. 22:20 (+/- 10 minut zależnie od województwa) nastąpi zakrycie pierwszej z siedmiu najjaśniejszych gwiazd - Tajgety (4,3 mag.) za nieoświetloną krawędzią Księżyca, o godz. 22:40 i 22:45 znikną Asterope i Sterope, natomiast Elektra, Merope, Alkione, Atlas i Plejone pozostaną cały czas widoczne - Księżyc przemieści się nieco powyżej nich, pozostawiając nawet w najgłębszym momencie zakrycia około 23:10 CET ponad 3/4 gromady odsłoniętej. Kilkanaście minut później komplet "Siedmiu Sióstr" znów będzie widoczny w całości.
Zakrycie będzie zachodzić około 35 stopni nad horyzontem i pomimo braku całkowitego przysłonięcia Plejad warto potraktować je poważnie poświęcając pełnię sił, czasu i sprzętu na podziwianie i rejestrację zjawiska - będzie to bowiem ostatnie wieczorne zakrycie Plejad w tym sezonie, a na kolejne, tym razem już poranne, przyjdzie nam poczekać aż do 11 lipca.
Mapy nieba wygenerowane dzięki Stellarium. Komentarz do aktywności Kwadrantydów za prognozą IMO.











Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"