sobota, 17 listopada 2018

Geminidy 2018

Przed nami ostatni w roku tak aktywny rój meteorów, który na dodatek pełni rolę tego najbardziej obfitego spośród wszystkich, jakie jest nam dane obserwować. Zbliżając się powoli do kresu kolejnego roku, zbliżamy się jednocześnie do rozpoczęcia aktywności Geminidów, które będziemy mieli szansę podziwiać w pełnej krasie w warunkach nocy bezksiężycowej pod najciemniejszym możliwym do uzyskania niebem. I z tego właśnie względu już dziś, niemal miesiąc przed szczytem ich aktywności, celem dotarcia do większej liczby odbiorców zapraszam na tradycyjny wpis poradnikowy, zachęcając do zapoznania się ze szczegółami na temat obserwacji najbardziej wyczekiwanego jesiennego roju meteorów.

Geminidy 2018: Jak, kiedy i gdzie obserwować


Jak z pewnością wielu z Was pamięta, ostatni i jednocześnie najaktywniejszy z rojów meteorowych w roku aktywny od 4 do 17 grudnia, obserwować możemy dzięki dawnym powrotom w okolice Słońca planetoidy (3200) Phaethon. O ile w przypadku pozostałych rojów ich obiektami macierzystymi są komety, tak tu mamy nieco odmienną sytuację, w której źródłem meteorów jest niewielki, już całkowicie skalny obiekt, bez lodu i gazów będących budulcem warkoczy jonowych w typowych kometach podczas ich zbliżania się do peryhelium. Rozpad planetoidy (3200) Phaethon podczas jej kolejnych peryheliów i jej bliskość względem zarówno Słońca jak i Ziemi w powrotach do centrum Układu Słonecznego złożyły się na powstanie zdecydowanie jednego z najbardziej godnych uwagi rojów meteorów.

Tegoroczne maksimum Geminidów, które nazywam późnojesiennym odpowiednikiem aktywnych sierpniowych Perseidów powinno przypaść o dziennej porze dla Polski, ale z pewnych względów o których wspomnę za moment, nie należy się tym specjalnie zamartwiać. Prognozy IMO sugerują najwyższą aktywność tego roju w dniu 14 grudnia około godz. 13:30 CET. To jest prognoza ścisłego momentu maksimum, ale okres wysokiej aktywności powinien otworzyć się już 13 grudnia około 21:00 CET i potrwać do około 18:00 CET 14 grudnia. Oznacza to, że nawet jeśli sam rzeczywisty szczyt nastąpi o porze dziennej niekorzystnej z perspektywy naszego kraju, to noc poprzedzająca maksimum, a także ta pierwsza już po szczycie, powinny przynieść bardzo wysokie liczby dostrzegalnych meteorów.

Największe natężenie zjawisk bez względu na datę, będziemy mieli szansę ujrzeć w drugiej połowie nocy. Radiant Geminidów, który położony jest w gwiazdozbiorze Bliźniąt, około godz. 02:00 CET osiąga niemal okołozenitalne elewacje i to w tym właśnie momencie szczególnie warto skierować wzrok ku górze. W miarę chęci i możliwości obserwacje warto rozpocząć także o wcześniejszej porze wieczornej, nawet około godz. 19:00 CET. W tym czasie radiant wprawdzie nie wznosi się jeszcze zbyt wysoko z perspektywy naszego kraju (nieco ponad 20-25 stopni), ale z biegiem godzin jego pozycja będzie stawała się coraz bardziej sprzyjająca - z uwagi na prognozowany czas maksimum warto więc nie odkładać początku naszych poszukiwań meteorów do górowania radiantu, ale zacząć właśnie wraz z początkiem wieczoru, po bardzo szybkim zmroku; podobnie rzecz się tyczy nocy poprzedzającej maksimum.

Wskaźnik ZHR tradycyjnie jak co roku szacowany jest na bardzo wysokim poziomie równym lub przekraczającym 120 zjawisk - 1) w ciągu godzinnej obserwacji, 2) prowadzonej w doskonałych warunkach obserwacyjnych z dala od zaświetlonego nieba, 3) przy górującym radiancie. W tym roku podczas maksimum Geminidów Księżyc przebywać będzie tuż przed I kwadrą (oświetlenie tarczy około 35% w noc z 13 na 14 grudnia i około 45% w noc z 14 na 15 grudnia) dzięki czemu warunki obserwacyjne w czasie prognozowanej najwyższej aktywności roju będą bardzo dobre, zwłaszcza od północy do świtu, kiedy to Srebrny Glob będzie już skryty pod horyzontem. W noc z 13 na 14 grudnia poprzedzającą prognozowany moment maksimum aktywności zachód Księżyca nastąpi już około 21:20, noc później około 22:30 CET. Znaczna większość obu nocy będzie zatem pozbawiona negatywnego dla obserwacji meteorów wpływu naszego satelity, co sprawia, że najaktywniejszy rój meteorów w roku podczas maksimum w 2018 roku możliwy będzie do podziwiania we wręcz doskonałych warunkach obserwacyjnych. Jednocześnie trzeba pamiętać, że decydując się na obserwacje z regionów miejskich, liczba Geminidów możliwych do zauważenia ulegnie drastycznemu obniżeniu, jako że większość meteorów stanowią okazy o niższej jasności wymagające przyzwoicie ciemnego nieba.

Podobnie jak w przypadku Perseidów tak i tu warto zaplanować sobie obserwacje zarówno w noc poprzedzającą maksimum, to jest z 13 na 14 grudnia, ale także w noc następującą po maksimum (z 14 na 15 grudnia) z uwagi na wysoką obfitość roju utrzymującą się zazwyczaj ponad dobę. Oznacza to, że wypatrywanie meteorów tego roju warto rozpocząć od zmroku 13 grudnia i w miarę możliwości kontynuować do świtu 15 grudnia, naturalnie z przerwą w godzinach dziennych.

Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu w noc z 13 na 14.12 i 14 na 15.12 o godz. 02:00 CET. Strona, do której jesteśmy zwróceni powinna stanowić dolną część mapki (na przykład w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Geminidów podczas wchodzenia w atmosferę. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba, przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Geminidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na mapie (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, ale też jego gęstości, prędkości i kąta wejścia w atmosferę.
Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu w noc z 13 na 14.12 i 14 na 15.12 o godz. 02:00 CET. Strona, do której jesteśmy zwróceni powinna stanowić dolną część mapki (na przykład w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Geminidów podczas wchodzenia w atmosferę. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba, przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Geminidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na mapie (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, ale też jego gęstości, prędkości i kąta wejścia w atmosferę.

Wielu z Was zdążyło już się przekonać na własne oczy w ostatnich latach, że pod wieloma względami Geminidy przewyższają medialne Perseidy z sierpnia. Jedną z tych ważniejszych przewag przytoczyłem właściwie już w poprzednim akapicie - wskaźnik ZHR. To zawsze najobfitszy rój meteorów w roku. Tylko styczniowe Kwadrantydy są "konkurentem na poziomie" wobec grudniowych Geminidów, ale ich maksima oprócz tego, że przypadają zazwyczaj w pochmurnej pogodzie na początku roku, trwają zwykle jedynie kilka godzin i bardzo łatwo się z nimi rozminąć, jeśli wypadają o porze dziennej dla Polski, podczas gdy Geminidy są obfite przez około doby lub nieco dłużej - dają tym samym szansę na choćby częściowe ujrzenie maksymalnej aktywności wszystkim zakątkom północnej półkuli nawet gdy ścisły szczyt wypada w dzień. Hucznie promowane w mediach Perseidy uzyskują dopiero brązowy medal. Oczywiście nie zawsze ilość musi być głównym wyznacznikiem - weźmy choćby niedawne Taurydy, które niski ZHR nadrabiają wysoką ilością zjawisk bolidowych.

Za ważny czynnik zwiększający atrakcyjność Geminidów należałoby z pewnością uznać położenie radiantu, który będąc w obrębie gwiazdozbioru Bliźniąt, daje nam gwarancję swojej obecności na bardzo dużych, praktycznie okołozenitalnych wysokościach nad horyzontem podczas górowania. Najlepiej gdy takie górowanie pokrywa się z czasem rzeczywistego maksimum roju, choć obserwacje w zakresie 24 godzin plus minus względem prognozowanego czasu samego maksimum są wskazane nawet, gdy radiant znajduje się jeszcze nisko. Ten, z perspektywy Polski, pojawia się na północno-wschodnim niebie już około godz. 17:00 CET.

Radiant Geminidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku wschodniej stronie nieba (13.12.2017, godz. 19:00 CET).
Radiant Geminidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku wschodniej stronie nieba (13.12.2017, godz. 19:00 CET).
Radiant Geminidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku południowo-wschodniej, południowej, południowo-zachodniej stronie nieba i okolicom zenitu (14.12.2017, godz. 02:00 CET).
Radiant Geminidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku południowo-wschodniej, południowej, południowo-zachodniej stronie nieba i okolicom zenitu (14.12.2017, godz. 02:00 CET). 
Radiant Geminidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku południowo-zachodniej, zachodniej, północno-zachodniej stronie nieba i okolicom zenitu (14.12.2017, godz. 05:00 CET).
Radiant Geminidów i możliwe ich tory przy skierowaniu obserwatora ku południowo-zachodniej, zachodniej, północno-zachodniej stronie nieba i okolicom zenitu (14.12.2017, godz. 05:00 CET).

Co się wiąże z faktem, że tym razem to typowo skalne obiekty są budulcem meteoroidów, które wpadając w atmosferę ziemską wywołują zjawisko meteoru? Tu wychodzi ważna przewaga roju nad Perseidami. Geminidy z racji na swoje źródło częściej od sierpniowego roju (i większości innych rojów zresztą też) przynoszą jasne zjawiska o wyższym (poniżej -4 mag.) blasku - a więc bolidy. Nie jest wprawdzie tak, że większość Geminidów to zjawiska bolidowe, ale w porównaniu do reszty rojów (z wyjątkiem Taurydów, które w tym względzie najczęściej dominują) łatwiej liczyć tu na ujrzenie widowiskowych meteorów, niż przy pozostałych rojach istniejących dzięki "standardowym" obiektom macierzystym, czyli kometom.

Tę najbardziej istotną chyba przewagę mamy w powtarzalności maksimów. Geminidy są niezwykle stabilnym rojem, za każdym razem przynoszącym maksymalny wskaźnik ZHR bez problemu  osiągający lub wręcz przekraczający 120, co nie zawsze ma miejsce przy innych znanych rojach, nawet Perseidach, które mimo, że również obfite, potrafią przynieść większe zakresy wahań wskaźnika ZHR (czytaj większe odchylenia na niekorzyść). Jeśli pogoda sprzyja, Księżyc nie rozświetla nieba, znajdujemy się z dala od zaśmieconego sztucznym oświetleniem nieba, a radiant znajduje się nad horyzontem (zwłaszcza około godz. 02:00 CET przy górowaniu), nie ma właściwie podstaw do obaw, że Geminidy zawiodą.

Niestety - maksimum obfitych Geminidów przypada w znacznie chłodniejszej porze roku, co jest główną przyczyną, w której upatruję ich przegrywanie medialne z Perseidami. Trudno już tutaj polecać leżak i całonocne wypatrywanie licznych meteorów niczym podczas przyjemnych sierpniowych nocy z Perseidami, trudno także więc organizować akcje spod znaku całonocnych pokazów nieba w okresie, gdy wielu przypadkowych uczestników takich obserwacji po 30-60 minutach stania na zimnym powietrzu miałoby dość, zwłaszcza w sytuacji gdyby nie dostrzegali tych szumnie zapowiadanych "120 meteorów na godzinę" bez uprzedniej wiedzy jakiej sytuacji i jakich warunków ten ZHR dotyczy. Dodatkowo, z tym późnojesiennym okresem roku wiąże się nie tylko gorsza względem Perseidów termika i komfort obserwacji, ale też mniejsze szanse na sukces z powodu niesprzyjającej, późnojesiennej aury. I chociaż grudzień na ogół nie jest już tak fatalnym miesiącem jakim przeważnie bywa listopad (w tym roku otwarty jednak najpiękniejszą aurą od 25 lat, która przez pierwszą dekadę przynosiła rzadko spotykany tak późno powrót polskiej złotej jesieni) nie da się ukryć, że ryzyko pokrzyżowania naszych planów przez pogodę w Polsce jest w tym okresie zauważalnie podwyższone.

Mimo tych dwóch "minusów", dla wytrwałych i odpornych na późnojesienne warunki pogodowe, niebo znów przygotowuje spektakl wart zarwanej nocy. Jeśli u kogoś wykorzystanie nocy z 13 na 14 grudnia i 14 na 15 grudnia nie będzie możliwe, zachęcam do podjęcia prób choćby noc-dwie wcześniej, gdy liczba meteorów stanie się już wyraźnie rosnąca. Ściskajmy kciuki za sprzyjającą aurę. Jeśli miałaby ona być pogodna należy pamiętać o porządnym odzieniu, gorąca kawa czy herbata w termos również z pewnością nie zaszkodzi i nie będzie stanowić niepotrzebnego ekwipunku (skoro sprzętu do takiej obserwacji właściwie ze sobą nie bierzemy - może poza aparatem i statywem), no a potem już tylko cieszmy się najobfitszym rojem meteorów w roku. Powodzenia!

Mapy wygenerowane przy wykorzystaniu Stellarium. Czas prognozy przytoczony na podstawie obliczeń IMO.



  f   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

1 komentarz:

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"