wtorek, 27 listopada 2018

Kometa 46P/Wirtanen - bieżąco aktualizowane kompendium na najkorzystniejszy powrót w XXI wieku

Przed nami najkorzystniejszy od 70 lat, a więc od momentu odkrycia, powrót komety 46P/Wirtanen. Powrót, który może zaowocować pojaśnieniem tytułowej bohaterki do wartości pozwalających na jej dostrzeżenie okiem nieuzbrojonym nie tylko pod czarnym wiejskim niebem, a więc tym bardziej na jej łatwe obserwacje za pomocą standardowych lornetek. Finał 2018 roku i okres Świąt Bożego Narodzenia mają szansę zostać uatrakcyjnione jedną z najlepszych komet tej dekady. Pora na garść szczegółów w oparciu o znaną trasę obiektu i prognozy widoczności na kilkanaście najbliższych tygodni.

Kometa 46P/Wirtanen: Najkorzystniejszy powrót w XXI wieku


46P/Wirtanen już od dawna jest wyczekiwana przez miłośników astronomii szczególnie ceniących obserwacje komet i trudno się temu dziwić zważywszy na fakt, że w najbardziej optymistycznych szacunkach prognozowane krzywe jasności dobijają do +3 mag. - porównywalny blask mają choćby gwiazdy należące do gromady Plejad, tyle że tu od razu wypada nadmienić, że będziemy mieć do czynienia z obiektem rozmytym, o większych rozmiarach powierzchniowych przekładającym się na większą trudność w jego zauważeniu w porównaniu do równie jasnych obiektów punktowych.

Kometa ta odkryta została przez Charlesa Wirtanena 17 stycznia 1948 roku dzięki instrumentom Obserwatorium Licka. Miała stać się obiektem badań sondy Rosetta (ostatecznie, jak być może część czytelników pamięta, za cel dla tamtej misji sondy kosmicznej obrano kometę 67P/Czuriumow-Gierasimienko, czym ekscytowaliśmy się tutaj). Ta krótkookresowa kometa, której orbita jest nachylona do ekliptyki o 11,7 stopnia, powraca w okolice Słońca co około 5,4 roku. Początkowo okres orbitalny był dłuższy i wynosił ponad 6 lat, jednak za sprawą bliskich względem Jowisza powrotów komety w roku 1972 i 1984, wpływ grawitacji gazowego olbrzyma przyczynił się do istotnej zmiany orbity komety i skrócenia jej obiektu wokół Słońca. Taki sam wpływ Jowisz wywrze na kometę w niektórych jej późniejszych powrotach, sprawiając, że żaden z nich - przynajmniej w tym stuleciu - nie będzie miał szansy równać się z tym, jakiego doświadczymy właśnie teraz.

Prognozowana krzywa blasku komety 46P/Wirtanen przed i po perygeum; czarnymi punktami naniesione oceny jasności w dotychczasowych obserwacjach. Stan na 20.11.2018 r. Credit: Seiichi Yoshida.
Prognozowana krzywa blasku komety 46P/Wirtanen przed i po perygeum; czarnymi punktami naniesione oceny jasności w dotychczasowych obserwacjach. Stan na 20.11.2018 r. Credit: Seiichi Yoshida. 
Prognozowane krzywe blasku komety 46P/Wirtanen. Krzywą niebieską poprowadzona prognoza Seiichi Yoshidy, przerywaną zieloną prognoza Minor Planet Center (IAU). Kropki odzwierciedlają dotychczasowe oceny jasności w przeprowadzonych obserwacjach różnymi metodami i filtrami (kółka zielona oceny na podstawie obserwacji wizualnych, żółte na podstawie fotograficznej obserwacji kamerami CCD, następnie z odpowiednimi filtrami). Na ten moment, obserwacje wizualne wskazują na nabieranie blasku komety w dużej zgodności z prognozą Seiichi Yoshidy zakładającą jasnośc maksymalną +3 mag. w połowie grudnia. Credit: wirtanen.astro.umd.edu
Prognozowane krzywe blasku komety 46P/Wirtanen. Krzywą niebieską poprowadzona prognoza Seiichi Yoshidy, przerywaną zieloną prognoza Minor Planet Center (IAU). Kropki odzwierciedlają dotychczasowe oceny jasności w przeprowadzonych obserwacjach różnymi metodami i filtrami (kółka zielona oceny na podstawie obserwacji wizualnych, żółte na podstawie fotograficznej obserwacji kamerami CCD, następnie z odpowiednimi filtrami). Na ten moment, obserwacje wizualne wskazują na nabieranie blasku komety w dużej zgodności z prognozą Seiichi Yoshidy zakładającą jasnośc maksymalną +3 mag. w połowie grudnia. Credit: wirtanen.astro.umd.edu

W zależności od okoliczności, najczęściej jej powroty bywają mało interesujące z perspektywy amatorów astronomii, ale tym razem wiele czynników dobrze ze sobą współgrających w czasie sprawia, że jest ona obiektem godnym szczególnego zainteresowania przez pasjonatów obserwacji nocnego nieba, mogącym stać największą atrakcją spod znaku komet od czasu noworocznej ➨ C/2014 Q2 (Lovejoy) z początku 2015 roku i jednym z największych tego typu hitów astronomicznych w dekadzie. Podczas jej aktualnego okrążenia Słońca, którego kulminacyjny moment - peryhelium, a trzy doby później perygeum (największe zbliżenie do Ziemi) jeszcze przed nami, może ona stać się najkorzystniej widoczną z Ziemi w całej dotychczasowej historii obserwacji tej komety.

Wykres obrazujący odległość komety od Ziemi (w jednostkach astronomicznych) w obecnym powrocie i kolejnych latach. Credit: wirtanen.astro.umd.edu
Wykres obrazujący odległość komety od Ziemi (w jednostkach astronomicznych) w obecnym powrocie i kolejnych latach. Credit: wirtanen.astro.umd.edu

Na wysokie oczekiwania obserwatorów składa się wiele czynników, ale tym szczególnie istotnym będzie bardzo bliskie perygeum - najbliższe od czasu jej odkrycia i najbliższe spośród wszystkich jej powrotów w XXI wieku (a 20. najbliższe przejście w pobliżu Ziemi ze wszystkich komet w ogóle); poza tym korzystne peryhelium i niezwykle sprzyjająca orbita i tym samym trajektoria na tle gwiazd zwłaszcza dla obserwatorów na półkuli północnej - nie dość bowiem, że kometa może stać się tak jasna, to na dodatek minie w grudniu mnóstwo jasnych gwiazd w bardzo niewielkich odległościach kątowych, tym bardziej ułatwiających zlokalizowanie.

Bardzo bliskie perygeum, które wystąpi 16 grudnia w odległości 0,0776 AU - a więc około 11 mln kilometrów od Ziemi (29-krotność średniej odległości Księżyca od Ziemi) sprawi, że kometa będzie szybko przesuwać się na tle gwiazd, osiągając wówczas pozorną prędkość aż 10 minut kątowych na godzinę (1/3 tarczy Księżyca na godzinę). Będzie w tym czasie przebywać w Byku na bardzo wysokich elewacjach, a co więcej zaledwie 3 doby wcześniej, 13 grudnia znajdzie się w peryhelium osiągając najmniejszą odległość względem Słońca (1,048 AU) zbliżając się do maksimum blasku. Dla nas jako obserwatorów północnej półkuli, wszystko będzie się rozgrywać na ciemnym niebie (jeszcze przed nocami z księżycową pełnią) przy wysokich pozycjach nad horyzontem, co obrodzi wręcz znakomitymi warunkami obserwacyjnymi w porównaniu do sytuacji, gdy maksimum blasku innych komet wypada w ich niewielkiej odległości kątowej od Słońca, ograniczając widoczność tylko do rozświetlonego nieba tuż przed wschodem lub po zachodzie Dziennej Gwiazdy.

Poniżej zamieszczam dwie pierwsze animacje - mapy nieba ze zmiennością co sekundę, wygenerowane w Heavens Above. Obie animacje ukazują położenie i ruch komety 46P/Wirtanen w okresie od 1 do 31 grudnia 2018 r. o godz. 23:00 CET, z tym, że pierwsza animacja ukazuje szerokie pole widzenia (60 stopni) celem lepszego rozeznania wobec gwiazdozbiorów, jakie kometa odwiedzi. Animacja druga to widok szczegółowy zawężony do 10 stopni (około 2 pola widzenia lornetki 10x50) z zaznaczonymi gwiazdami tła do +8 mag. W widoku szczegółowym dodatkowo zaznaczony jest kierunek warkocza.

Animacja nr 1. Ruch i pozycja komety 46P/Wirtanen w grudniu 2018 roku - szerokie pole widzenia (60 stopni) celem lepszego rozeznania wobec gwiazdozbiorów, jakie kometa odwiedzi.Animacja nr 2. Ruch i pozycja komety 46P/Wirtanen w grudniu 2018 roku - widok szczegółowy zawężony do 10 stopni (około 2 pola widzenia lornetki 10x50) z zaznaczonymi gwiazdami tła do +8 mag.


Zanim jednak dojdzie do najbliższego perygeum w historii obserwacji tego obiektu, czekają nas inne wydarzenia, które mogą nieco weryfikować nasze oczekiwania na czas najkorzystniejszej widoczności. Na początku grudnia kometa znajdować się będzie w Erydanie - gwiazdozbiorze położonym na południowy zachód od łatwo rozpoznawalnego przez wszystkich Oriona, kiedy to jej jasność powinna wynosić około 5,3-5,5 mag. Jej prędkość kątowa wynosić będzie w tym czasie około 4 stopni na dzień - dla porównania, tarcza Księżyca pokonuje taki dystans w 3 godziny. Następnie muśnie ona obrzeża konstelacji Wieloryba, 10 grudnia przekroczy równik niebieski wstępując na północną półkulę nieba, a 12 grudnia, dobę przed największym zbliżeniem do Słońca wstąpi w gwiazdozbiór Byka.

W dobę po peryhelium rozpocznie ona bliskie przejście tuż po Plejadami (astrofotografowie, do dzieła!), z którymi w najwęższą koniunkcję o dystansie zaledwie 4-5 stopni wejdzie dokładnie 16 grudnia w dzień perygeum i największego zbliżenia do Ziemi, kiedy jej jasność powinna oscylować na poziomie 3 mag. czyniąc z niej obiekt dostrzegalny nieuzbrojonym okiem nawet z mniejszych miejscowości o umiarkowanym zaświetleniu nieba, a bez trudu pod ciemnym pozamiejskim niebem. Jest rzeczą niesamowitą z perspektywy zarówno obserwatorów jak i fotografów, że tak korzystny powrót komety 46P/Wirtanen i dzień perygeum pokryje się jednocześnie z najbliższym przejściem nieopodal Plejad. Będą to w okolicach I kwadry Księżyca, a wiedząc jak wysokie elewacje osiąga nad Polską gwiazdozbiór Byka z Plejadami w nim się znajdującymi, można jedynie ściskać kciuki za urzeczywistnienie takich prognoz jasności komety. W trakcie największego zbliżenia do Ziemi jej ruch stanie się namacalny do tego stopnia, że dla ujrzenia zmiany położenia względem pobliskich gwiazd wystarczą dosłownie 2-3 godziny. Jednocześnie powinny wzrosnąć wówczas rozmiary kątowe, które mogą sprawić, że kometa stanie się w lornetkach całkiem pokaźnym obiektem (wstępne szacunki zakładają rozmiar komy do 1,5 stopnia). 18 grudnia, w dwie doby po perygeum około lokalnej północy kometa znajdywać się będzie w okolicach zenitu.

Jeszcze raz powyższe wspaniałości w formie mapek nieba - animacje równoczesne z widokiem szerokim i szczegółowym w dzień perygeum i przejściem przy Plejadach. Odstęp czasowy pomiędzy kolejnymi mapkami wynosi 3 godziny, zakres obejmuje ruch i położenie komety od 16 grudnia godz. 14:40 CET do 17 grudnia o godz. 05:40 CET - czyli przez całą noc, podczas której będziemy mogli ją śledzić w trakcie największego zbliżenia do Ziemi w tym stuleciu. Zwróćcie uwagę na tę maksymalną prędkość kątową i szybkie minięcie Plejad - niesamowite!

Animacja nr 3. Ruch i pozycja komety 46P/Wirtanen w noc z 16 na 17 grudnia 2018 roku, w trakcie perygeum i koniunkcji z Plejadami.

19 grudnia kometa wstąpi w obszar Perseusza, który minie jednak szybko i jedynie w jego południowych skrawkach, dwie doby później przywita się z gwiazdozbiorem Woźnicy, a między 21 i 24 grudnia przejdzie obok Kapelli, stwarzając kolejną fotogeniczną koniunkcję jak i rewelacyjny moment dla jej zlokalizowania nieuzbrojonym okiem lub lornetką. Położenie komety w tym czasie względem Kapelli zestawiłem w trzech poniższych mapkach wygenerowanych w Heavens Above.

Samą Kapellę w razie przejrzystego nieba możemy zauważyć już w około kwadrans po zachodzie Słońca, na północno-wschodniej części firmamentu, jest zresztą ona zawsze jedną z kandydatek na Gwiazdę Wigilijną, więc w tym roku na Wigilię Bożego Narodzenia Kapella będzie ozdobiona towarzystwem wręcz podręcznikowego obiektu z kartek świątecznych, choć oczywiście o znacznie słabszym blasku w porównaniu do najjaśniejszej gwiazdy Woźnicy. 28 grudnia kometa wejdzie w obszar gwiazdozbioru Rysia, by widoczność w Nowym Roku 2019 zacząć od obecności na ponad 60 stopniach elewacji nad horyzontem w trakcie górowania mającego miejsce około godz. 02:00 CET. Mniej więcej w tym czasie rozpocząć się powinno wytracanie blasku, nadal jednak pozwalającego na skuteczne obserwacje lornetkami i dostrzegalność gołym okiem poza regionami zurbanizowanymi. 10 stycznia kometa osiągnie maksymalną możliwą w tym powrocie deklinację północą wynoszą 59 stopni, a dwie doby później wejdzie w obszar Wielkiej Niedźwiedzicy. O tym co będzie się działo w międzyczasie jak i później, będę wspominać jeszcze w kolejnych aktualizacjach tekstu.

Ogólne mapy nieba z położeniem komety 46P/Wirtanen każdej nocy od 1 do 31 grudnia o godz. 22:00 CET. Kierunek warkocza na symulacji zgodny z rzeczywistym, jednak jego rozpiętość i jasność są sztucznie zawyżone przez aplikację. Jak widać raz jeszcze, kometa przemieści się przez wyborne wręcz gwiazdozbiory i zarysuje naprawdę łatwą dla namierzania trasę na tle gwiazd. Obok daty na mapach podane są wartości prognozowanej jasności wyrażone w magnitudo.Ogólne mapy nieba z położeniem komety 46P/Wirtanen każdej nocy od 1 do 31 grudnia o godz. 22:00 CET. Kierunek warkocza na symulacji zgodny z rzeczywistym, jednak jego rozpiętość i jasność są sztucznie zawyżone przez aplikację. Jak widać raz jeszcze, kometa przemieści się przez wyborne wręcz gwiazdozbiory i zarysuje naprawdę łatwą dla namierzania trasę na tle gwiazd. Obok daty na mapach podane są wartości prognozowanej jasności wyrażone w magnitudo.
Ogólne mapy nieba z położeniem komety 46P/Wirtanen każdej nocy od 1 do 31 grudnia o godz. 22:00 CET. Kierunek warkocza na symulacji zgodny z rzeczywistym, jednak jego rozpiętość i jasność są sztucznie zawyżone przez aplikację. Jak widać raz jeszcze, kometa przemieści się przez wyborne wręcz gwiazdozbiory i zarysuje naprawdę łatwą dla namierzania trasę na tle gwiazd. Obok daty na mapach podane są wartości prognozowanej jasności wyrażone w magnitudo.

Ile z tych przewidywać jasności się sprawdzi pokaże czas. W przypadku komet zawsze musimy być świadomi pewnego elementu losowości, mogącego sprawić, że obiekt nie osiągnie tak imponującej jasności, jak sugerowały wcześniej opracowywane krzywe blasku. Raz jeszcze uczulę też, by myśląc o jej widoczności w okolicach perygeum nie łudzić się, że nawet w razie osiągnięcia jasności 3 mag. będzie ona równie łatwym obiektem, co gwiazdy o tej jasności. Tutaj przy obiekcie o znacznie większych rozmiarach kątowych, który będzie stanowił swoistą "mgiełkę" ta maksymalna jasność zostanie rozłożona na całą jego powierzchnię sprawiając, że obserwowana jasność powierzchniowa stanie się mniejsza - tym bardziej odczujemy ten niekorzystny fakt, jeśli obserwacji nie dokonamy w najlepszym momencie każdej nocy w którym powinniśmy to przede wszystkim czynić, a więc w trakcie górowania komety, bo wówczas wpływ ekstynkcji atmosferycznej - tego niepożądanego działania atmosfery ziemskiej na zaniżanie jasności rozmytego obiektu, stanie się możliwie zminimalizowany.

Ostatnie obserwacje
Na razie obserwacje wykonywane przez pasjonatów wskazują na sukcesywne i nabieranie jasności. zgodne z prognozowaną krzywą blasku w wariancie optymistycznym. Obecne szacunki mówią o jasności już powyżej 6 mag. (5,5 mag., ocena z 25.11 przez Marco Goiato, za powiadomieniem Seiichi Yoshidy) zatem już w tym momencie są to wartości czyniące z komety 46P/Wirtanen łatwy cel dla lornetek 10x50 i jej widoczność gołym okiem w doskonałych warunkach w razie wysokiej elewacji obiektu. W Polsce jednakowoż mamy na razie trudność wywołaną właśnie niską jeszcze elewacją komety nad horyzontem, tym nie mniej w kolejnych tygodniach pozycja komety, jak to ujęte zostało kilka akapitów wcześniej, zacznie ulegać radykalnie korzystnej zmianie. Informacje o autorstwie zdjęć i parametry ekspozycji (jeśli zostały podane) dostępne po najechaniu kursorem na miniaturkę.

Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 10.11.2018 r. Credits: Roman Kulesza (Tiny Twp. Ontario, Kanada)Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 09.11.2018 r. Credit: Gerald Rhemann (Farm Tivoli, Namibia, Afryka). Teleskop ASA Astrograf 12 f3.6 Kamera FLI ML 16200 Montaż ASA DDM85 Ekspozycja - LRGB 30-15-15-15 min.

Wizualnie kometa prezentuje oczywiście znacznie mniej okazale, niż na długoczasowych fotografiach z wykorzystaniem teleskopów. Takie fotograficzne obserwacje ujawniają już w tym momencie wyraźną produkcję pyłu ciągnącego się w wąskim warkoczu za kometą (powyższe fotografiie Romana Kuleszy i Geralda Rhemanna). Poniższe zdjęcie José J. Chambó wykonane zostało 12 listopada, kiedy szacunkowo jasność komety oceniana była na około 7 mag. - jak zaznaczył autor, średnica komy osiągała wówczas 45 minut łuku (około 15 minut więcej od tarczy Księżyca w pełni), prócz niej rejestrowalny okazał się krótki warkocz gazowy. Michael Mattiazzo w trakcie obserwacji, jaką wykonał 14 listopada (trzecie zdjęcie) oszacował jasność komety na 6,7 mag. używając lornetki 8x40, a średnicę komy (wizualnie) na 27 minut.

Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.11.2018 r. Credit: José J. Chambó Hakos Astrofarm (Namibia, Afryka). Obiektyw Canon 200mm. f1.8, kamera SBIG STT-8300. Ekspozycja 84 minuty. Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 14.11.2018 r. Credit: Michael Mattiazo (Swan Hill, Victoria, Australia)

Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 07.11.2018 r. Credit: Alex Cherney
Kometa 46P/Wirtanen - porównanie wyglądu z 05.10 i 05.11.2018 r. Credit: Maximilian Teodorescu (Magurele, Rumunia)Warto jeszcze przywołać fotografię autorstwa Alex Cherney (APOD z 15 listopada, obok po prawej), gdzie bardzo dobrze zarejestrowana została koma, stanowiąca w trakcie wykonywania sesji fotograficznej 7 listopada około połowy średnicy kątowej Księżyca w pełni. Znajdowała się wówczas około 2 minut świetlnych od Ziemi (około 35 mln kilometrów), zatem rzeczywista średnica zielonej komy wynosiła około 150 tysięcy kilometrów (porównywalna z Jowiszem). Bardzo słaby warkocz zarejestrował się na godzinie 4 względem jądra. Interesujące porównanie fotograficzne wykonał Maximilian Teodorescu (po lewej), który porównał wygląd komety na zdjęciach z 5 października i 5 listopada wykonując obserwacje w bardzo kiepskich warunkach pod okołomiejskim niebem, słabą przejrzystością i niskim położeniem komety nad horyzontem. Widoczna jest wyraźna zmiana cech obiektu, ze znacznym wzrostem jasności jądra i wielkości kątowej. Podczas największego zbliżenia do Ziemi koma powinna wzrosnąć co najmniej do 1,5 stopnia, zajmując na niebie obszar porównywalny z trzema pełnymi tarczami Księżyca. Ciąg dalszy nastąpi.

Tekst będzie uzupełniany na bieżąco wraz z kolejnymi obserwacjami komety i zbliżaniem do peryhelium na tej samej zasadzie, co w latach poprzednich. Pierwszy raz od czasu komety ➨ C/2014 Q2 (Lovejoy), którą się ekscytowaliśmy na początku 2015 roku - i która też przechodziła pod Plejadami - mamy szansę na naprawdę duże emocje. Pozostaje więc czuwać i mieć nadzieję na ekscytujące kometarne zamknięcie 2018 roku!

Bieżącą pozycję komety na tle gwiazd jak i względem planet można śledzić zarówno poprzez programy typu Stellarium jak i na żywo m.in. Heavens-Above (warto sprecyzować dokładnie lokalizację w prawnym górnym rogu)

Skrótowa i bardziej zajawkowa wersja niniejszego opracowania dostępna ➨ w materiale wideo.

AKTUALIZACJA 05.12

8 dni do peryhelium. Blask komety zbliżył się już do 5 mag.; oceny w zależności od warunków i sprzętu wahają się najczęściej między 4,7 a 5,2 mag. (5,1 mag., ocena z 01.12 przez Chrisa Wyatta, za powiadomieniem Seiichi Yoshidy), średnica komy wokół jądra dochodzi do 1 stopnia (zdaniem części obserwatorów nawet go przekracza), zatem zajmuje na niebie powierzchnię około czterokrotnie większą od tarczy Księżyca w pełni. Kometa obecnie wspina się po firmamencie przemierzając gwiazdozbiór Erydana, na zachód od Oriona (mapka z codziennym położeniem parę akapitów wyżej). Na fotografiach widoczna głównie duża rozmyta koma, dla zarejestrowania warkocza konieczne dłuższe ekspozycje. Aby uzmysłowić sobie jak wygląda kometa gołym okiem w dobrych warunkach obserwacyjnych proponuję spojrzeć poniżej na czwarte zdjęcie w aktualizacji.

Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 01.12.2018 r. Credit: 46p 01.12.2018 - Michael Jäger. Jauerling, Austria 8/2.0 RASA@Cmos, eksp. RGB 300/300/300 sek., L - 20x90 sek. Suma łączna 45 minut.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 01.12.2018 r. Credit: 46p 01.12.2018 - Michael Jäger. Jauerling, Austria
8/2.0 RASA@Cmos, eksp. RGB 300/300/300 sek., L - 20x90 sek. Suma łączna 45 minut.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 04.12.2018 r. Credit: James Tse, Nowa Zelandia. Według oceny autora, koma osiąga 1 stopień średnicy i wygląda jak rozmyta kula. Łatwo dostrzegalna w lornetce 7x50 (uwzględnijmy jednak lokalizację póki co korzystniejszą od Polski).
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 04.12.2018 r. Credit: James Tse, Nowa Zelandia.
Według oceny autora, koma osiąga 1 stopień średnicy i wygląda jak rozmyta kula. Łatwo dostrzegalna w lornetce 7x50 (uwzględnijmy jednak lokalizację póki co korzystniejszą od Polski). 
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 03.12.2018 r. Credit: Marion Haligowski, Lancaster, Stany Zjednoczone. Według oceny autora, koma jest już bardzo duża, powyżej 1 stopnia średnicy, z jasnością jądra około 5,0 mag. Canon 80D + Canon 200 mm f/2.8L, ISO 800, f/3.5, ekspozycja 83x20 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 03.12.2018 r. Credit: Marion Haligowski, Lancaster, Stany Zjednoczone.
Według oceny autora, koma jest już bardzo duża, powyżej 1 stopnia średnicy, z jasnością jądra około 5,0 mag. Canon 80D + Canon 200 mm f/2.8L, ISO 800, f/3.5, eksp. 83x20 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 05.12.2018 r. Credit: Alessandro Dimai, Cortina d'Ampezzo, Włochy. Dobry kadr do uzmysłowienia sobie widoku gołym okiem w dobrych warunkach obserwacyjnych - tu kometa nad włoskimi Dolomitami, według autora łatwo widoczna gołym okiem. Canon 6D MK2 + 70mm i 100mm f/4, ISO 12800, ekspozycja 5x6sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 05.12.2018 r. Credit: Alessandro Dimai, Cortina d'Ampezzo, Włochy.
Dobry kadr do uzmysłowienia sobie widoku gołym okiem w dobrych warunkach obserwacyjnych - tu kometa nad włoskimi Dolomitami, według autora łatwo widoczna gołym okiem. Canon 6D MK2 + 70mm i 100mm f/4, ISO 12800, eksp. 5x6sek.

Jednym z dobrych pytań jakie się pojawiły od czytelników w ostatnim czasie było pytanie czy można liczyć w przypadku tej komety na jej równie efektowny wygląd co w przypadku Hale-Bopp'a w 1997 roku. I niestety trzeba tu raz jeszcze zaakcentować pewne fragmenty wcześniej pogrubione: koma będzie bardzo duża kątowo - przez tak bliski przelot przy Ziemi zajmie na niebie około lub nieco ponad 1,5 stopnia. I zakładając, że rzeczywiście pojaśnieje do 3 mag., to ta jasność nie będzie skupiona na powierzchni równej jednej sekundzie łuku jak ma to miejsce w przypadku gwiazd - czyli nie będzie skupiona w jednym punkcie, lecz rozłożona na duży obszar stanowiący około 2-3 tarcz Księżyca w pełni. Koma będzie więc dużym, rozmytym, mglistym obrazem o zielonkawym zabarwieniu, co będzie główną, być może jedyną wyraźnie dostrzegalną cechą komety dla obserwatora.

Z kolei kometa Hale-Bopp'a była nie tylko kometą inneg typu, ale też znacznie jaśniejszą - zarówno w prognozach, jak i późniejszej praktyce. Przez ponad osiem tygodni cechowała się jasnością ujemną, powyżej 0 mag., w maksimum dochodząc do -1 mag., przebijając wszystkie gwiazdy za wyjątkiem Syriusza i możliwa była do obserwacji również spod zaświetlonego nieba w dużych miastach. Tutaj w przypadku 46P/Wirtanen jasność maksymalna jest prognozowana o 4 wielkości gwiazdowe słabiej, i to w scenariuszu najbardziej optymistycznym. Pod względem jej rozpoznawalności może być zatem porównywalnie lub nieco lepiej jak z kometą ➨ C/2014 Q2 (Lovejoy) w styczniu 2015, z tym, że teraz będziemy mieć do czynienia z obiektem znacznie większych rozmiarów kątowych.

Długoczasowa astrofotografia to oczywiście inna para kaloszy i niewłaściwy punkt odniesienia wobec kreowania własnych oczekiwań co do możliwego wyglądu komety na niebie przy obserwacji bezpośredniej okiem nieuzbrojonym bądź dodatkową optyką. 46P/Wirtanen nie jest przewidywana jako kometa mająca zachwycić warkoczem, a właśnie głównie jako bardzo spora, 2-3-krotnie większa od tarczy pełnego Księżyca rozmyta zielona koma. Być może lornetki pozwolą ujrzeć krótką i najjaśniejszą część warkocza tuż za jądrem w okolicach perygeum, ale najważniejszą cechą, która stanie się obserwowalna wizualnie, będzie zdecydowanie koma. Mały margines błędu można jednak sobie zachować, mając na względzie fakt, że w przypadku komet zawsze mamy szczyptę losowości.

AKTUALIZACJA 13.12

I oto dobrnęliśmy do dnia peryhelium. W dniu dzisiejszym kometa 46P/Wirtanen przechodzi przez punkt orbity położony najbliżej Słońca w tym powrocie, tj. 1,048 AU. Za trzy dni kometa znajdzie się najbliżej Ziemi osiągając maksimum blasku, który obecnie według szacunków obserwatorów wzrósł powyżej 4 mag. (rozbieżności ocen wahają się najczęściej między 3,7-4,3 mag.) zależnie od sprzętu, warunków obserwacyjnych i lokalnych. Kometa często jest dostrzegalna gołym okiem, jako bardzo duże rozmyte, subtelnie wyróżniające się z tła nieba kuliste pojaśnienie, realnie blisko trzykrotnie przekraczające średnicę kątową tarczy Księżyca. Zgodnie z oczekiwaniami, duża rozmyta koma jest główną i zazwyczaj jedyną cechą obiektu widoczną w obserwacji bezpośredniej.

Z uwagi na zmniejszający się dystans względem Ziemi wyraźnie wzrasta prędkość kątowa komety na tle gwiazd - za trzy doby stanie się największa, dochodząc do 10 minut łuku na godzinę i mijając w największym zbliżeniu gromadę Plejad, od której dzieli ją już tylko kilkanaście stopni (pierwsze zdjęcie niżej).

Niestety obserwacje w naszym kraju skutecznie utrudnia grudniowa aura, w pełni przypominająca nam uroki jesieni. Jeśli chodzi o mnie, nie tylko nie miałem dotąd ani razu okazji ujrzeć tytułowej bohaterki, ale nawet okazji do podjęcia jakichkolwiek prób obserwacji - niebo na Pomorzu w grudniu pozostaje całkowicie zaciągnięte zachmurzeniem dzień za dniem i mowa tu nie tylko o nocach, ale dniach, przy prognozowanej kontynuacji takiej aury w co najmniej trzech najbliższych dniach. Istnieje więc możliwość, że przed perygeum nie uda się stąd przeprowadzić obserwacji - pozostaje póki co trzymać kciuki za amatorów innych województw. Jeśli komukolwiek z Was będzie dane złapać kometę lornetką, aparatem czy gołym okiem - zachęcam gorąco do napisania swojej relacji i spostrzeżeń pod tym wpisem.

Prognozowane krzywe blasku komety 46P/Wirtanen. Krzywą niebieską poprowadzona prognoza Seiichi Yoshidy, przerywaną zieloną prognoza Minor Planet Center (IAU). Kropki odzwierciedlają dotychczasowe oceny jasności w przeprowadzonych obserwacjach różnymi metodami i filtrami (kółka zielone - oceny na podstawie obserwacji wizualnych, żółte na podstawie fotograficznej obserwacji kamerami CCD, następnie z odpowiednimi filtrami). Jak widać, na dzień dzisiejszy mnóstwo ocen jasności osiąga granicę 4 mag., a nawet ją przewyższa docierając do około 3,7 mag. Credit: http://wirtanen.astro.umd.edu
Prognozowane krzywe blasku komety 46P/Wirtanen. Krzywą niebieską poprowadzona prognoza Seiichi Yoshidy, przerywaną zieloną prognoza Minor Planet Center (IAU). Kropki odzwierciedlają dotychczasowe oceny jasności w przeprowadzonych obserwacjach różnymi metodami i filtrami (kółka zielone - oceny na podstawie obserwacji wizualnych, żółte na podstawie fotograficznej obserwacji kamerami CCD, następnie z odpowiednimi filtrami). Jak widać, na dzień dzisiejszy mnóstwo ocen jasności osiąga granicę 4 mag., a nawet ją przewyższa docierając do około 3,7 mag. Credit: http://wirtanen.astro.umd.edu
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.12.2018 r. Credits: Chris Cook.  Cape Cod, w stanie Massachusetts, Stany Zjednoczone Canon 6D + 24-70 mm na 50 mm ogniskowej, ISO 2500, montaż Astro-Physics 900 QMD, eksp. 10x30 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.12.2018 r. Credits: Chris Cook.
Cape Cod, w stanie Massachusetts, Stany Zjednoczone
Canon 6D + 24-70 mm na 50 mm ogniskowej, ISO 2500, montaż Astro-Physics 900 QMD, eksp. 10x30 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.2.2018 r. Credits: Mike O'Leary. Mount Laguna, Kalifornia, Stany Zjednoczone Canon 5D4 + TeleVue NP-101 - 540 mm na f/5.4, ISO 4000, eksp. 1x60 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.2.2018 r. Credits: Mike O'Leary.
Mount Laguna, Kalifornia, Stany Zjednoczone
Canon 5D4 + TeleVue NP-101 - 540 mm na f/5.4, ISO 4000, eksp. 1x60 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 13.12.2018 r. Credits: Jacob Kuiper. Steenwijk, Holandia Canon EOS 20D, ogniskowa 22 mm, f/4.5, ISO 1600, eksp. 1x30 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 13.12.2018 r. Credits: Jacob Kuiper. Steenwijk, Holandia
Canon EOS 20D, ogniskowa 22 mm, f/4.5, ISO 1600, eksp. 1x30 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.12.2018 r. Credit: Radu Anghel. Bacau, Rumunia Canon 600D, ogniskowa 18 mm, ISO 3200, eksp. 14 sek. Kometa widoczna tuż nad początkiem śladu Geminida, który wszedł w atmosferę zostawiając po sobie jasną zielonkawą smugę. W lewej części kadru widoczny Orion, ponad kometą w centrum Aldebaran, Hiady i Plejady.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 12.12.2018 r. Credit: Radu Anghel. Bacau, Rumunia
Canon 600D, ogniskowa 18 mm, ISO 3200, eksp. 14 sek.
Kometa widoczna tuż nad początkiem śladu Geminida, który wszedł w atmosferę zostawiając po sobie jasną zielonkawą smugę. W lewej części kadru widoczny Orion, ponad kometą w centrum Aldebaran, Hiady i Plejady. O maksimum Gemidów będących najaktywniejszych w najbliższych dwóch dobach można czytać w tekście ➨ pod tym linkiem.

AKTUALIZACJA 16.12.2018

Trwa dzień historycznego perygeum komety 46P/Wirtanen. Historycznego, albowiem dzisiaj, 16 grudnia, pierwszy raz od czasu odkrycia komety 70 lat temu i jednocześnie pierwszy i jedyny raz w XXI wieku, zbliża się ona do Ziemi na tak niewielki dystans w skali kosmicznej, przelatując jedynie w odległości około 11 mln km od naszej planety, co jest 20-tym pod względem dystansu najbliższym perygeum w historii obserwacji komet. Tym mocniej mamy prawo jako Polacy czuć niesmak z powodu aury, jaka nam towarzyszy praktycznie od początku miesiąca pozwalając tylko nielicznym szczęśliwcom, na bardzo niewielką skalę czasową rzędu kilku godzin, nacieszyć się widokiem tego obiektu. Podtrzymuję niestety swoje wcześniejsze stanowisko o braku jakiejkolwiek szansy na przeprowadzenie obserwacji - pochmurny dzień za pochmurnym dniem, pochmurna noc za pochmurną nocą bez cienia szansy na poprawę w najbliższym czasie. Prognozy pogody niestety sprawdzają się w całej rozciągłości i na czas najwyższej jasności przy tak widowiskom położeniu komety na niebie mamy pecha jak rzadko kiedy, by taka astronomiczna atrakcja notorycznie umykała nam nad stale utrzymującym się zachmurzeniem.

Poza dzisiejszym perygeum kometa mija gromadę otwartą Plejad, z którą znajduje się w jednym polu widzenia lornetek dla osób mających szansę na rozpogodzenia. Jest to jednocześnie czas, w którym obiekt osiąga maksymalną jasność w tym powrocie, która przez około tydzień niewiele powinna się zmieniać, jednak do końca grudnia powinna zmaleć do około 5 mag. Obecnie według relacji obserwatorów kometa osiąga jasność około 3,5-4,0 mag., w zależności od warunków lokalnych i pogodowych czy wykorzystanego sprzętu. W obserwacji bezpośredniej nieuzbrojonym okiem w choć umiarkowanie korzystnej pod względem zaświetlenia lokalizacji i przy wyżej położonej komecie widoczna jest bardzo duża - zdaniem niektórych wręcz ogromna jak na komety - rozmyta koma o średnicy ponad dwukrotnie większej od tarczy Księżyca w pełni.

Lornetki ukazują obiekt jeszcze wyraźniej z odrobinę lepiej uwypuklonym zielonkawym zabarwieniem, obecnie bez trudności z jego wskazaniem także dzięki położeniu na niebie w bardzo bliskiej rzędu 3-5 stopni koniunkcji z Plejadami. O tym, jak zmienia się natura obiektu w zależności od długości czasu ekspozycji na zdjęciach niech świadczy seria podobnych kadrów zamieszczonych niżej, wykonanych w ostatniej dobie, kolejno od ekspozycji krótszych, będących jednocześnie najbardziej miarodajnym punktem odniesienia wobec oczekiwań co do wyglądu komety gołym okiem, do najdłuższej, a więc zdecydowanie wykraczającej poza możliwości widzenia w obserwacji wizualnej.

Prognozowane krzywe blasku komety 46P/Wirtanen. Krzywą niebieską poprowadzona prognoza Seiichi Yoshidy, przerywaną zieloną prognoza Minor Planet Center (IAU). Kropki odzwierciedlają dotychczasowe oceny jasności w przeprowadzonych obserwacjach różnymi metodami i filtrami (kółka zielone - oceny na podstawie obserwacji wizualnych, żółte na podstawie fotograficznej obserwacji kamerami CCD, następnie z odpowiednimi filtrami). Jak widać, na dzień dzisiejszy mnóstwo ocen jasności przekracza granicę 4 mag. docierając do około 3,5 mag. Jako, że trwa perygeum, można zakładać, że są to maksymalne oceny blasku, jakie się pojawią w tym powrocie komety, ponieważ od teraz dystans względem Ziemi staje się już rosnący i obiekt zacznie powoli wytracać jasność. Credit: http://wirtanen.astro.umd.edu
Prognozowane krzywe blasku komety 46P/Wirtanen. Krzywą niebieską poprowadzona prognoza Seiichi Yoshidy, przerywaną zieloną prognoza Minor Planet Center (IAU). Kropki odzwierciedlają dotychczasowe oceny jasności w przeprowadzonych obserwacjach różnymi metodami i filtrami (kółka zielone - oceny na podstawie obserwacji wizualnych, żółte na podstawie fotograficznej obserwacji kamerami CCD, następnie z odpowiednimi filtrami). Jak widać, na dzień dzisiejszy mnóstwo ocen jasności przekracza granicę 4 mag. docierając do około 3,5 mag. Jako, że trwa perygeum, można zakładać, że są to maksymalne oceny blasku, jakie się pojawią w tym powrocie komety, ponieważ od teraz dystans względem Ziemi staje się już rosnący i obiekt zacznie powoli wytracać jasność.
Credit: http://wirtanen.astro.umd.edu
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 15.12.2014 r. Credits: Carmine Gargiulo. SantAgnello, Włochy Pentax K5 + SMC Pentax K55/2 na f/5.6, ISO 8000, eksp. 21x30 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 15.12.2014 r. Credits: Carmine Gargiulo. SantAgnello, Włochy
Pentax K5 + SMC Pentax K55/2 na f/5.6, ISO 8000, eksp. 21x30 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 16.12.2018 r. Credits: Randy Halverson. New Underwood, Dakota Płd, Stany Zjednoczone Nikon D850 + Rokinon 135 mm na f/5.6, ISO 10000, eksp. 8 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 16.12.2018 r. Credits: Randy Halverson. New Underwood, Dakota Płd, Stany Zjednoczone
Nikon D850 + Rokinon 135 mm na f/5.6, ISO 10000, eksp. 8 sek.
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 15.12.2018 r. Credits: Rob Ratkowski. Kula,Maui Parametry nieznane
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 15.12.2018 r.
Credits: Rob Ratkowski. Kula,Maui
Parametry nieznane
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 16.12.2018 r. Credits: Michael Jäger. Turmkogel Austria Tele 135 mm/3.4 CCD, eksp. RGB 360/360/360 + L 4x5 sek., suma łączna 38 minut
Kometa 46P/Wirtanen, zdjęcie z 16.12.2018 r. Credits: Michael Jäger. Turmkogel Austria
Tele 135 mm/3.4 CCD, eksp. RGB 360/360/360 + L 4x5 sek., suma łączna 18 min.20sek.


  f   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.


Prognoza jasności w oparciu o predykcje Seiichi Yoshidy (aerith.net) / Krzywe blasku dzięki aerith.net i wirtanen.astro.umd.edu / Mapy nieba i animacje wygenerowane w Heavens Above oraz Cartes du Ciel

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wczoraj pierwszy raz od półtora tygodnia widziałem błękitne niebo i promienie Słoneczka, niesamowite:-) Oby w grudniu nam tego nie zabrakło, zatem jak najbardziej - chmury WON!

      Usuń
  2. Chmurom mówimy staniwcze NIE!
    Moż by tak z Putinem zagadać, oni wiedzą jak mieć bezchmurne niebo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychylam się do pomysłu. Chociaż na parę nocy sąsiadujących z perygeum! :-)

      Usuń
  3. Cześć, no kurcze nie wyświetla się w Stellarium, a lubię ten programik...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie wyświetla się automatycznie po uruchomieniu, to proponuję spróbować według tej instrukcji. Powinno zadziałać - jak nie od razu to po ponownym uruchomieniu.
      http://www.polskiastrobloger.pl/2010/09/stellarium.html#Dodawaniekometiasteroiddostellarium

      Usuń
    2. No właśnie nie bardzo chciało się to załadować... Ale zainstalowałem najnowsze Stellarium + całą procedurę i... 46P/Wirtanen nadleciała ! :)
      Fajnie i dziękuję bardzo za fachową pomoc.
      Wczoraj próbowałem dostrzec ją za pomocą lornetki(10x50) i może jakby coś tam było-Heavens-Above podaje jasność 6,5 mag - pomyślałem powinienem widzieć. Teraz sprawdzam w Stellarium a tam podają 9,5 mag i co jest chyba niestety bliższe prawdy. Ale pewien nie jestem gdyż jestem początkującym wśród amatorów...
      Jeszcze raz dzięki za pomoc !

      Usuń
    3. Stellariim absolutnie nie należy traktować poważnie przy jasność komet, tej również. Jasność jej dochodzi do 5 mag. i już się pojawiają meldunki o słabej widoczności gołym okiem. Będzie ciekawie. Pozdrawiam!

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"