poniedziałek, 18 lutego 2019

NOWA SERIA: 5 teleskopów wartych uwagi przez początkujących. Część 1 - Budżet 500 zł

Oczekiwanie na tegoroczny sezon wiosenny, który już tuż tuż, rozpoczynamy na Polskim AstroBlogerze z zupełnie nową seria cyklicznych tekstów kierowanych do osób, które astronomicznego bakcyla połknęły stosunkowo niedawno i które to rozważają swoje pierwsze lub jedne z pierwszych zakupów sprzętu obserwacyjnego jak i tych wszystkich, którzy są może już pochłonięci astronomią w ujęciu teoretycznym, ale zastanawiają się nad wzbogaceniem swojego hobby o wymiar praktyczny - w terenie, pod pięknym rozgwieżdżonym niebem. Wiosna jako zawsze najbardziej pogodna pora roku jest w mej ocenie  najlepszym w roku (czytaj dlaczego) momentem do porządnego rozwijania naszego hobby i jeśli ktoś zastanawia się czy i kiedy na poważnie zabrać się za inwestowanie w swoje zainteresowanie, to najbliższe miesiące będą ku temu najlepszą w roku okazją. Luty prawie finiszuje, dni już się wyraźnie wydłużyły, pierwsze powiewy przyjemnego ciepła wielu z nas już odczuwa w ostatnich dniach - pora więc rozpocząć końcowe odliczanie do tej pięknej pory roku wraz z nową serią tekstów na tym blogu.

Jako, że jest to pierwszy tekst nowej serii, najpierw pragnę podzielić się z Wami powodami przygotowania tej serii i ogłoszeniami formalnymi. Zasady te będą obowiązywać we wszystkich artykułach tego cyklu i już teraz dla potencjalnych czytelników pragnących otwierać lub dołączać do dyskusji pod tekstami prosiłbym o ich przestrzeganie.

Do przygotowania tego cyklu popchnęły mnie wciąż powtarzające się pytania zarówno na forach, ale zwłaszcza w korespondencji od nowych pasjonatów astronomii na ten blog trafiających - tych pytań jest wiele i nie wszystkie dotyczą kategorii sprzętu, ale wśród zapytań sprzętowych dominują właśnie te dotyczące zakupów sprzętu obserwacyjnego, które wskazują na ściśle określony budżet i przeważnie na zamiar zakupu sprzętu nowego, a nie używanego z giełd forumowych czy portali aukcyjnych. To jest zresztą w mojej ocenie zrozumiałe, ponieważ osoba nie posiadająca jeszcze doświadczenia praktycznego i obycia ze sprzętem, kupując sprzęt używany kupuje kota w worku, będąc niejednokrotnie narażoną na sprzęty wadliwe czy niepełnowartościowe, a których to wad nie jest w stanie rozpoznać czy wykryć.

Nie trzeba tu oczywiście generalizować twierdząc, że wszystkie zakupy z giełd forumowych takie są, bo najczęściej posiadacze sprzętu astronomicznego o niego dbają, dążąc do tego, by w razie zamiaru odsprzedania, wystawić go na giełdę w dobrym stanie eliminującym ryzyko jakichś nieuzasadnionych roszczeń od nabywcy. W dotychczasowych jednak latach jako użytkownik for i autor tego bloga widzę wyraźnie, że grono początkujących, którym zależy na sprzęcie nowym, z gwarancją i wszystkimi towarzyszącymi jej zabezpieczeniami interesów klienta, jest nad wyraz dominujące wobec tych, którzy nie mając doświadczenia w tym hobby są skłonni zaopatrzyć się w sprzęt używany wybierając do tego fora astronomiczne lub serwisy aukcyjne.

I to jest pierwszy warunek, jaki spełniają i spełniać będą proponowane w tej serii tekstów teleskopy. Nie wszyscy będą musieli się zgadzać z moimi propozycjami, rynek jest szeroki i w dyskusjach jestem naturalnie otwarty na inne propozycje, nawet za takie podziękuję jeśli będą służyć one ciekawym wymianom doświadczeń, tym nie mniej stan nowy, sklepowy, jest tym pierwszym elementem, jaki musi się przejawiać w propozycjach.

Drugim jest ściśle określony budżet. W dyskusjach na forach gdy początkujący pyta o sprzęt w określonym budżecie i kiedy jest on niewygórowany, prawie zawsze pojawiają się sugestie spod znaku "jeśli dołożysz tyle, a tyle to możesz pomyśleć o tym i o tym" lub "na giełdzie w tej cenie miałbyś do kupienia ten czy tamten teleskop". Przyznam się uczciwie, że ja sam także zwykle używam tego zwrotu, sugerującego lekkie lub trochę mniej lekkie dozbieranie ponad tytułowy budżet lub postawienie na lornetkę, bo w takich sytuacjach forumowicze czy ja kierujemy się intencją, by pytający był maksymalnie zadowolony z dokonanego wyboru i uniknął wyrzucenia kasy w błoto. Niestety czasem nawet kierując się dobrymi intencjami zapominamy, że nie zawsze takie dokładanie do interesu jest możliwe, bo sytuacje ludzi bywają różne, dlatego w tej serii tekstów jeśli pojawia się wyraźnie określona granica budżetu, jaki ma zostać przeznaczony na sprzęt, to tej granicy po prostu ściśle przestrzegamy nie przekraczając choćby o grosz. To drugi warunek, który spełniać będą proponowane w tekstach i ewentualnych dyskusjach sugerowane teleskopy. Sugestie w rodzaju "dołóż 20 czy 50 zł i kup ten czy tamten" obojętnie jak bardzo byłyby słuszne, wkładamy w tej serii do kosza.

Trzeci i ostatni bezwzględny warunek to konieczność zakupów krajowych. Nie licząc pojedynczych przypadków, jakie mi się trafiły, kiedy to pytający przebywając za granicą pytali o sprzęty z ofert sklepów zagranicznych, prawie wszystkie pytania jakie otrzymałem i jakie pojawiają się na forach wskazują na wolę zakupu w sklepach polskich, z wysyłką lub odbiorem osobistym w obrębie Polski, bez zabawy w sprowadzanie sprzętu z innych krajów mimo niekiedy wyraźnie niższych, niż u nas cen sprzętu. Niestety w naszym kraju jest to dość pochłaniające finansowo hobby (a przy tym trudne z powodu aury), na forach zdarzają się pytania o zakupy przez takiego Amazona, eBaya czy nawet zza Atlantyku po niższych cenach (które jednak przez opłaty dochodzące po drodze do Polski zbliżają się lub przekraczają ceny rodzime), ale w tej serii tekstów nie bierzemy tego pod uwagę. Liczy się to, by kupując sprzęt pochodził on z polskiej dystrybucji (nie mówiąc nawet już o tym, że przy okazji wspieramy polski rynek).

Nie ma warunków technicznych ("a ten nie, bo za mało mobilny", "a ten nie, bo tylko do planet" etc.) - warunki do spełnienia w sprzęcie przytaczanym w ramach tego cyklu przeze mnie (jak i polecanym przez czytelników w ewentualnych komentarzach) są trzy:

1. Teleskop musi być nowy, kupowany bezpośrednio z któregokolwiek sklepu z optyką dedykowaną obserwacjom astronomicznym.
2. Budżet wyznaczony w tytule nie jest przekraczany choćby o grosz według cen aktualnych na chwilę publikacji zestawienia czy komentarza przez czytelnika - trzymamy się ściśle założonego budżetu (po prostu szanujemy wolę i warunki pytającego - konieczne ostrzeżenie zawarłem jedynie w słowie końcowym).
3. Nowy sprzęt w założonym budżecie można kupić w polskich sklepach (najlepiej astronomicznych, ewentualnie fotograficznych, w miarę możliwości unikając marketów "ze wszystkim").

Poza tą trójką wymogów - droga wolna. Zasady te obowiązują przez cały cykl, a czytelników pragnących dodać swoje propozycje w komentarzach do czego zresztą zachęcam, proszę też o ich przestrzeganie, właśnie z powodów wcześniej opisanych.

Tyle ogłoszeń. Obiecuję, że tylko dziś przy inauguracji cyklu tyle ich się nazbierało na pierwszą część serii, w następnych odsłonach teksty będą mniej rozwlekłe, bo pozwolę sobie jedynie linkować do powyższego uzasadnienia postawionych warunków, przypominając własnie tylko 3 bezwzględne warunki do spełnienia. Na dobry początek najbardziej kłopotliwy budżet, jaki pojawia się często w pytaniach od czytelników - 500 zł.

5 teleskopów wartych przemyślenia przez początkujących: budżet do 500 zł



1. Teleskop Celestron AstroMaster 70 AZ / 900
Refraktor 70/900 + montaż azymutalny

Teoretycznie jeden z najlepszych kompromisów w tym budżecie, przy dobrych na start możliwościach. 70 mm to średnica obiektywu w dawniej pojawiających się SkyLuxach sieci LIDL (tyle, że tam o ogniskowej 700 mm, zamiast 900) - jest to odczuwalnie większa średnica w porównaniu do zwykłej lornetki 50 mm, a przy ogniskowej 900 mm pojawia się też szansa na wykorzystanie większych powiększeń w porównaniu do innych porównywalnych zestawów.

Klasyczny refraktor achromatyczny Fraunhofera, będący chyba najwygodniejszą w eksploatacji konstrukcją dla początkującego obserwatora, sprawdzony producent oferuje tutaj w zestawie z montażem azymutalnym serii AstroMaster, którego pozytywną wyższością nad innymi konstrukcjami w tym budżecie jest obecność statywu stalowego zamiast aluminiowego, zwiększającego stabilność całego zestawu w obserwacji. Skoro montaż azymutalny, to śledzenie obiektów odbywa się w ruchu "góra-dół, prawo-lewo", w przeciwieństwie do montażów równikowych, gdzie śledzimy obiekt po łuku tak jak nam umykają wskutek ruchu obrotowego Ziemi, odpada zatem konieczność orientowania sprzętu względem nieba przed obserwacją. Zestawowe okulary pozwolą na zastosowanie 35-cio lub 70-krotnego powiększenia obrazu (po ewentualnym zaopatrzeniu w 2-krotną soczewkę Barlowa 70 i 140-krotnego).

  
Credit: Celestron

Przy 70 mm i takiej ogniskowej układu możemy już śmiało myśleć o znacznie efektowniejszych na tle lornetki, obserwacjach powierzchni Srebrnego Globu, ujrzeniu tarczki Jowisza z dwoma najwyraźniejszymi pasami równikowymi w jego atmosferze i czterech księżycach galileuszowych (jaki by to nie był teleskop widocznych zawsze w postaci gwiazdek), rozdzieleniu pierścieni od tarczki Saturna wraz z jego najjaśniejszym księżycem Tytanem, tarczce Marsa w opozycji przy dobrym stanie atmosfery, czy fazach Wenus. Długa ogniskowa 900 mm wobec 70 mm średnicy obiektywu z kolei przełoży się na mniejszą dokuczliwość zjawiska aberracji chromatycznej wokół najjaśniejszych obiektów, ale taki stosunek długości ogniskowej do średnicy obiektywu poskutkuje też mniejszym polem widzenia, ukierunkowując ten zestaw przede wszystkim pod kątem obserwacji jasnych obiektów Układu Słonecznego.

Cena: (według stanu na 18.02.2019)
449 zł (Delta Optical)
449 zł (Teleskopy.pl)



2. Teleskop Sky-Watcher 707 AZ2 70/700
Refraktor 70/700 + montaż azymutalny

Ta sama konstrukcja optyczna, z tym że krótsza ogniskowa - 700 mm, zamiast 900. Skutek taki, że nabywca dostaje nieco większe pole widzenia, krótszy tubus i nieco większą stabilność. Nieco, ponieważ montaż azymutalny klasy AZ-2 do stabilnych zdecydowanie nie należy i jedyną pociechą w tym wypadku jest fakt, że tuba 70/700 nie jest szczególnie ciężka i od biedy na początek ma prawo nie jednego nowicjusza zadowolić.

  
Credit: Sky-Watcher

Właśnie w takiej konfiguracji sprzedawane były dawniej teleskopy Skylux w marketach sieci LIDL, które często polecane były początkującym pytającym o możliwie tani teleskop na początek, który teleskopem można nazwać. W tych marketach ceny Skyluxów oscylowały w granicach 270-300 zł i stanowiły w miarę bezpieczny kompromis między ceną a możliwościami w takim budżecie. Możliwości porównywalne z pierwszym przytoczonym zestawem, podobnie jak łatwość obsługi i eksploatacji. Początkującemu trudno byłoby odczuć różnice w obserwacjach między tymi dwoma wariantami. Przewaga Sky-Watchera nad Celestronem jest w dołączonej do zestawu soczewce Barlowa 2x mogącej wydłużyć ogniskową teleskopu do 1400 mm, zatem z okularami zestawowymi 25 i 10 mm uzyskać można tutaj cztery powiększenia: 28x, 56x, 70x i 140x, które jest górną sensowną granicą, możliwą do wykorzystania głównie przy dobrym stanie atmosfery i korzystnym położeniu obiektu.

Cena: (według stanu na 18.02.2019)
339 zł (Teleskopy.pl)
339 zł (Delta Optical)
379 zł (Fotozakupy) - Celestron PowerSeeker*

* Celestron w teleskopie 70/700 dorzuca soczewkę Barlowa 3x, wydłużającą ogniskową do 2100 mm oraz okulary 20 i 4 mm. W skrajnym wariancie (Barlow + okular 4 mm) daje to powiększenie rzędu 525 razy (2100/4) - kompletnie nieużyteczne w tym modelu przez ograniczą średnicę obiektywu i mogące wpakować nowicjusza na minę. Uważaj więc potencjalny czytelniku aby nie poznać na sobie  jak źle wydać oszczędności na teleskop. Producent jest bardzo rozpoznawalny i sprawdzony na rynku astronomii amatorskiej przez wielu hobbystów, a jego produkty na ogół można spokojnie polecać, ale takimi zabiegami jak wpychanie wspomnianych akcesoriów pokazujących zdolność osiągania astronomicznie wielkich powiększeń w tak małym sprzęcie, ewidentnie jest to żerowanie na niewiedzy potencjalnych klientów.



3. Teleskop Sky-Watcher 1149 EQ1 114/900
Reflektor (Newton) 114/900 + montaż równikowy

Ten jedyny, który się znalazł w zestawieniu teleskop zwierciadlany w systemie optycznym Newtona, uważam za "najmniejsze zło" w Newtonach poniżej 130 mm średnicy. W budżecie do 500 zł w stanie nowym nie znajdziemy teleskopu zwierciadlanego o większej od 114 mm średnicy zwierciadła głównego. To większa średnica w porównaniu do innych w zestawieniu teleskopów soczewkowych, jednak pamiętajmy, że występujące w systemach Newtona zwierciadło wtórne na przodzie tuby w pewnym stopniu przysłania zwierciadło główne powodując zjawisko obstrukcji centralnej - przekłada się to na utratę średnicy lustra głównego realnie zbierającej światło, lustra które w praktyce nie posiada zdolności rozdzielczej 114 mm obiektywu w teleskopie soczewkowym, ale odczuwalnie (mniej lub bardziej) mniejszą. W Newtonie 114/900 obstrukcja jest niestety wyraźna, wynosząc nieco ponad 21% czyni z niego tak naprawdę teleskop o możliwościach około 90 mm średnicy refraktora.

  
Credit: Sky-Watcher

Dodatkowo ten długi tubus powieszony jest na najsłabszej serii montażu paralaktycznego (EQ-1) o niewielkim udźwigu, słabym wykonaniu i wysokiej podatności na drgania. W praktyce może to często wymuszać na obserwatorze korzystanie z minimalnej wysokości statywu i sporych pokładów cierpliwości. Mimo tych wad, pod względem możliwości obserwacyjnych i w jakości wykonania jest to porównywalna półka do wymienionych zestawów i jeżeli komuś zależałoby koniecznie na nowym Newtonie przy zmieszczeniu się w takim budżecie, to tutaj otrzyma największe lustro. Skoro to Newton to przed pierwszą, (a sporadycznie co pewien czas) obserwacją konieczne będzie przeprowadzanie kolimacji zwierciadła, a w przypadku montażu równikowego EQ-1 zorientowanie względem północnego bieguna nieba.

Cena: (według stanu na 18.02.2019)
489 zł (Delta Optical)
499 zł (Fotozakupy)



4. Teleskop Meade Adventure Scope 80 mm refraktor
Refraktor 80/400 + montaż azymutalny

Trzeci dobry z klasycznych refraktorów w tym zestawieniu od rozpoznawalnego świetnie producenta Meade, posiada większą o 10 mm średnicę od dwóch pierwszych teleskopów, oferując 80 mm obiektyw. Choć jest to główna cecha decydująca o zakresie możliwości danego teleskopu, nie zamieściłem tego zestawu na pierwszym miejscu mimo, że tubus ten zbiera więcej światła od dwóch pierwszych proponowanych zestawów. Nie uczyniłem tak z tego względu, że mamy tu do czynienia z teleskopem krótkoogniskowym, o znacznie mniejszym zakresie stosowalnych powiększeń, którego zalety i przewagi nad refraktorami długoogniskowymi docenią głównie obserwatorzy z pewnym już bagażem doświadczeń, wiedzący czego chcą kierując się ku takiemu sprzętowi. W zestawie standardowym z załączonymi przez producenta okularami uzyskamy powiększenia 22 i 67-krotne. Nawet w tym większym Księżyc nie wypełni jeszcze całego pola widzenia, nie mówiąc o jeszcze mniejszej wielkości tarcz planet przy tak krótkich ogniskowych. Ujrzymy oczywiście wszystko, o czym pisałem przy pierwszym zestawie, jednak poza Księżycem czy Słońcem (z filtrem) w przypadku obiektów Układu Słonecznego będą to obrazy mogące zaskakiwać negatywne początkujących jak na fakt, że zaopatrzyli się przecież w teleskop.

  
Credit: Meade

To bardzo fajna tuba optyczna dla kogoś kto już wie, czego mu brakuje w obecnie posiadanym sprzęcie, ale niekoniecznie dla kogoś, kto nieba nie obserwował - podobną tubę 80/400 (tyle tylko, że od Sky-Watchera) sam posiadam i wykorzystuję jako teleskop plecakowy, do obserwacji wymagających większego pola widzenia (gromady gwiazdowe), do obserwacji dziennych (przyroda+krajobraz), sporadycznie śledzenia samolotów, Międzynarodowej Stacji Kosmicznej czy jako foto-obiektyw podpinany do korpusu lustrzanki przy prostym fotografowaniu Księżyca lub Słońca (obecnie prawie w ogóle z powodu Słonecznego Minimum). Dzięki kompaktowym gabarytom nie trudno o komfortowe i stabilne obserwacje nawet na prostym statywie fotograficznym czy montażu azymutalnym. Świetna mobilność, dobre wykonanie, spory i jasny obiektyw jak na taki budżet przy zaskakująco słabej (przynajmniej w tubie od Sky-Watchera, nie wiem jak w Meade) aberracji chromatycznej, ale przez to właśnie jest to sprzęt specyficzny, poza podium tego zestawienia. Jednocześnie jest to jedyny obecnie teleskop soczewkowy o takiej średnicy, który w budżecie do 500 zł możemy kupić w całości z montażem. Podobny zestaw od Sky-Watchera z montażem azymutalnym klasy AZ-3 oscyluje obecnie w okolicach 550 złotych.

Cena: (według stanu na 18.02.2019)
499 zł (Teleskopy.pl) - zestaw kompletny
309 zł (Teleskopy.pl) - sama tuba (Sky-Watcher), gdy np. jest się już w posiadaniu montażu/statywu i okularów



5. Teleskop Sky-Watcher 705 AZ2 70/500
Refraktor 70/500 + montaż azymutalny

Podobny do zestawu czwartego klasyczny refraktor, z tym, że o mniejszym obiektywie (70 mm) i wydłużonej ogniskowej (500 mm). Mamy tu do czynienia ze sprzętem o porównywalnych możliwościach, gabarytach i przeznaczeniu. Z uwagi na załączoną przez producenta soczewkę Barlowa 2x, każde z dostępnych dwóch powiększeń z okularami (20 i 50-krotne) możemy podwajać, gama stosowalnych powiększeń jest więc na start większa, niż w poprzednim zestawie. Teleskop taki pokaże swoją wyższość nad lornetką w obserwacjach Księżyca czy plam słonecznych (z filtrem) podczas ich występowania; pozwoli na uzyskanie nieco większego, niż w 80/400 obrazu tarczki Jowisza, Saturna czy faz Wenus, spisze się też w prostych obserwacjach rozleglejszych i jaśniejszych gromad gwiazdowych. Posadzony na montażu azymutalnym klasy AZ-2 będzie prosty w obsłudze, łatwy w przenoszeniu i eksploatacji, ale z racji na i tak krótką ogniskową przy niewielkim obiektywie może szybko wyczerpać swoje możliwości.

  
Credit: Sky-Watcher

To jest, powiedziałbym, taka ostateczność - kiedy zakup musi koniecznie dotyczyć teleskopu; kiedy wydatek ma być możliwie niski; kiedy mimo świadomości wad takiego rozwiązania jest to jednak normalna szklana optyka, którą optyką można nazwać; kiedy nabywca bezwzględnie rezygnuje z lornetki w zamian za większą użyteczność takiego teleskopu choćby w odniesieniu do samego Księżyca, gdyby miał on stanowić jedyny lub dominujący cel obserwacji (bo głównie na tym tle dopatrywałbym się wyższości tego sprzętu nad dobrą lornetką w porównywalnym budżecie).

Cena: (według stanu na 18.02.2019)
259 zł (Delta Optical)
299 zł (Teleskopy.pl)


Ważne słowo końcowe

Wybór teleskopów w budżecie do 500 zł jest oczywiście nieporównywalnie szerszy. W wyszczególnieniu powyższych pięciu zestawów kierowałem się zasadą by wybrać "mniejsze zło" spośród teleskopów w takich granicach finansowych - by były to instrumenty o możliwie dużej średnicy obiektywu/zwierciadła, przy możliwie dużej uniwersalności (o ile można tak to określać przy sprzęcie tej klasy) oraz o możliwie prostej obsłudze i eksploatacji. Początkujący, którzy pytają o teleskopy w takim budżecie często chcą uniknąć spraw związanych z kolimacją zwierciadła (przy teleskopach Newtona) czy ustawiania sprzętu do obserwacji względem nieba (przy montażach równikowych) - stąd większość zaproponowanych zestawów to refraktory - klasyczne teleskopy soczewkowe o zamkniętej konstrukcji tuby optycznej, łatwe w użytkowaniu i na prostych montażach azymutalnych. Z tego też względu nie sugerowałem skrajnie małych refraktorów o obiektywach 50-60 mm albo teleskopów Newtona o często spotykanej w takim budżecie średnicy zwierciadła 76 mm, które przez wspomnianą obstrukcję centralną są to sprzęty o możliwościach zbierania światła porównywalnych do lornetki 50 mm (różnica co najwyżej w szerszym zakresie powiększeń), bo w mej ocenie nie łapią się one nawet do kategorii "mniejszego zła" a jedynie sprzętu do bezwzględnego unikania.

Nabywca usilnie starający się zamknąć z zakupem w założonym tytułowym budżecie musi być oczywiście świadom następstw, które z zakupem takiego sprzętu się wiążą. Przede wszystkim w takich granicach finansowych nie znajdziemy nowego teleskopu, który zapewni duże możliwości obserwacyjne - te mogą się szybko wyczerpać, w zależności od intensywności oddawania się obserwacjom. Nie będzie to sprzęt najlepszej jakości - montaże dołączane do tak tanich teleskopów są przeważnie niestabilne, utrudniające uzyskanie komfortu podczas obserwacji czy podążania za obiektem; na ogół jest to także sprzęt minimalizujący do zera sens jego dalszej rozbudowy i inwestowania w lepsze, niż zestawowe akcesoria, bo szybko okaże się, że przewyższą one wartość samego teleskopu i mimo to nie zwiększą sensownie jego możliwości.

Natomiast zaletą zakupu jakiegokolwiek teleskopu w takim budżecie może być przekonanie się na samym sobie na ile może mnie to wszystko bardziej pochłonąć - bo ile by się nie czepiać takiego sprzętu nawet wymienione wyżej teleskopy zapewnią zauważalnie większe możliwości w obserwacjach Księżyca, a po części planet, za sprawą większych i regulowanych według własnych potrzeb powiększeń obrazu, w porównaniu do standardowych lornetek w takim budżecie. Zdaniem niektórych pokazanie nowicjuszowi Księżyca w dużej skali choćby takimi budżetowymi teleskopami zapewni mu większy impuls do zagłębienia się w temat, niż gdyby miał czynić takie obserwacje lornetką. Nie podzielam takiego poglądu, ale wiedząc, że często ktoś pytający o nowy teleskop do 500 zł chce się mimo wszystko wpakować w teleskop, no to względnie niewielki błąd czy niewielkie ryzyko podejmie właśnie kierując swą uwagę na któryś z proponowanych zestawów.

Nie traktujcie zatem powyższej listy jako teleskopów, które uważam za godne polecenia dla nowicjusza pytającego o nowy sprzęt w budżecie do 500 zł, bo w tytułowym budżecie prawie zawsze zaczynam i kończę od zasugerowania lornetki i to się raczej nie zmieni. To propozycje, które są warte uwagi jedynie w sytuacji, gdy: po pierwsze - pytający całkowicie odrzuca lornetkę i gdy jest całkowicie zdeterminowany do kupna nowego teleskopu, po drugie - gdy zakup ma się definitywnie zamknąć w granicach 500 zł, po trzecie - gdy nie ma mowy o zakupach używanego sprzętu z giełd forumowych czy portali aukcyjnych i po czwarte - gdy mimo świadomości wad takich zestawów nabywca chce podjąć ryzyko kupna teleskopu w takim budżecie aby zwyczajnie sprawdzić "z czym to się je" i czy go to zainteresuje bardziej, bez poważniejszego na dzień dobry inwestowania w hobby.

Ciąg dalszy nastąpi. Zachęcam do dyskusji, dzielenia się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami oraz ewentualnymi innymi propozycjami sprzętowymi, przy uwzględnianiu trzech wytłuszczonych na początku warunków. Moje propozycje możecie śmiało wyśmiać sugerując inne, bo żadnego z tych zestawów nie broniłbym mając do wyboru którykolwiek z nich lub dobrą lornetkę w tym budżecie - są to jak wspominałem jedynie propozycje i jedynie spod znaku "mniejszego zła" w moim odczuciu, wybrane z bardzo szerokiej oferty kiepskiego sprzętu do 500 zł, z którego można jedynie próbować wyłuskać coś, co może na początek niektórym wystarczyć i co mimo wszystko można nazywać teleskopami, a nie zabawkami z plastikowym materiałem optyko-podobnym.


Czytaj też:
 Jak źle wydać oszczędności na zakup pierwszego teleskopu
 Dylemat nowicjusza (1/2): Dlaczego lornetka może okazać się lepszym wyborem na początek
 Dylemat nowicjusza (2/2): Dlaczego teleskop może okazać się lepszym wyborem na początek
 Jak rozpocząć przygodę z astronomią amatorską


  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

8 komentarzy:

  1. Ciekawy temat i mam nadzieję ,że będą kolejne teksty w tej kategorii. Może zrobić taki tekst o lornetkach w tym budżecie? Bo sam szukam takiej :) Czekam na porady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie taki tekst lornetkowy, prawdopodobnie w formie jednorazowego odcinka właśnie spod znaku pierwszej dobrej lornetki.

      Usuń
  2. Na ten temat chyba nigdy dość informacji. Czekam na kolejną część, bo sam myślę nad newtonem w ok. 1000 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie! Taki budżet będzie tematem drugiej części cyklu, która ukaże się w tym miesiącu. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Mialem takiego Celestrona 70/900 na eq :) fajne czasy. Pamietam dokupilem okular 6 mm i przerwa Cassiniego byla widoczna. Siedzielismy z kolega cala noc z otwartymi gębami :)
    Poszedł potem w drugie ręce :) przyznam ze przez ten refraktor moja przygoda sie zaczela i trwa do dzis oczywiscie juz na innym sprzecie. Pozdrawiam i zycze wielu tak udanych tekstow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nieźle, jak Cassini został wyłapany! Ja w ostatnim sezonie miewałem spore problemy w swoim 90/910, ale dużym minusem tutaj obarczam niskie położenie Saturna, z Marsem w 2018 też zresztą bywało na ogół bardzo średnio.

      Usuń
  4. Świetny materiał. Bardzo brakuje takiego uczciwego prostego zestawienia dostępnego sprzętu. Nie tylko zresztą w astronomii, ale w zasadzie w każdej hobbystycznej dziedzinie. Zawsze znajdzie się ktoś kto na forach albo z głupoty, albo z pobudek materialnych będzie "mieszał" i wprowadzał w błąd.

    Myślę że te raz na jakiś czas taki poradnikowy post będzie bardzo mile widziany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Postaram się w kolejnych odsłonach co jakiś czas publikowanych zachować takie podejście, zwłaszcza, że blog nie był i nie jest sponsorowany przez którykolwiek ze sklepów przewijających się w tych tekstach. Zgadzam się, że i w innych dziedzinach jak najbardziej przydają się takie wpisy, ale dość często są one obarczone właśnie ukrytym faworyzowaniem jakiegoś sprzedawcy, a to już bywa zgubne dla potencjalnego nabywcy...

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"