LIVE Solar Update (czerwiec 2026)

Komentarze archiwalne (czerwiec 2026). Komentarz bieżący.


30.06.26
IMPAKT - koronalny wyrzut masy z 26 czerwca dotarł do Ziemi w ostatni dzień czerwca około godz. 11:00 UTC przynosząc bardzo zauważalną jak na flankę wyrzutu zmianę warunków wiatru słonecznego, ale dopiero od niedawna ustabilizowanie kierunku składowej Bz około -8 do -10nT. Siła pola magnetycznego (Bt) wzrosła do około 13nT, gęstość do około 20p/cm3,a  prędkość do około 450 km/sek. Jest to wyraźne uderzenie w stosunku do warunków tła, jakie nam towarzyszyły w okresie poprzedzającym przybycie CME. Jeśli wspomniane ustabilizowanie składowej Bz będzie podtrzymane w najbliższych godzinach, aktywne (Kp4) warunki lub słaba burza magnetyczna mogą być w zasięgu tego wyrzutu.

Warunki wiatru słonecznego za ostatnie 12 godzin ukazują typową zmianę dla uderzenia CME: raptowny skok wszystkich parametrów okazał się dość wyraźny jak na uderzenie flankowe, w sytuacji gdy większość objętości wyrzutu koronalengo mija nas od południa. Możliwe, że w najbliższych godzinach rozwinie się słaba burza magnetyczna, o ile kierunek składowej Bz pozostanie trwale południowy jak w ostatnich godzinach. Credit: SWPC
Aktualizacja 22:40 CEST: Słaba burza magnetyczna kategorii G1 uzyskana za okres 18-21 UTC.

PRZEBUDZENIE AR4475, 3xBGD - zmierzający ku południowo-zachodniej krawędzi obszar 4475 wyemitował dziś dwa rozbłyski klasy M - M1.3 i M5.8 (blackout radiowy poziomu R2) jednak nie towarzyszyły im wyrzuty koronalne. Będą to więc zjawiska nieistotne dla aktywności geomagnetycznej, co więcej za dwie doby ich źródło osiągnie brzeg tarczy słonecznej i zniknie z naszego pola widzenia, więc nawet w razie CME nie moglibyśmy liczyć na więcej, niż uderzenie flankowe o słabych i krótkotrwałych skutkach.

Dziś już aż trzy regiony aktywne posiadają pola magnetyczne typu beta-gamma-delta mając potencjał do emisji rozbłysków klasy X. Są to wspomniany AR4475 oraz parka 4478-4479 w pobliżu centralnego południka. Mimo dużej powierzchni zajmowanej przez obie grupy, pozostają one spokojne i nie korzystają z potencjału, jaki posiadają mając najbardziej niestabilny typ pola magnetycznego. Obszar 4478 rozbudowując się dziś do 1200 MH stał się największą jak dotąd grupą plam 2026 roku i szóstą pod względem zajmowanej powierzchni w całym 25. cyklu aktywności słonecznej. Jest to zarazem dopiero drugi region aktywny w 2026 roku, który przełamał granicę 1000 MH - wcześniej uczynił to AR4366 na początku lutego, tyle, że 4366 emitował liczne i silne rozbłyski, w tym serię rozbłysków klasy X. Lider wśród plam pod względem gabarytów pozostaje zaś wciąż wyciszony.

ROZWÓJ AR4479 - w północno-zachodniej części tarczy rozpoczęła się szybka rozbudowa nowych plam w strefie regionu 4479, który w poniedziałkowy wieczór wytworzył swój pierwszy rozbłysk klasy M1.4. Niestety dotychczasowe zobrazowania koronograficzne nie ukazują choćby śladowego wyrzutu koronalnego, który w razie zaistnienia mógłby zostać skierowany bezpośrednio ku Ziemi. Mamy jeszcze około dwa dni na takie zjawiska - zarówno po stronie regionu 4479, jak i największego w ostatnim czasie 4478 na południe od równika. Później ruch obrotowy Słońca przesunie te regiony bliżej zachodniej krawędzi tarczy, co zacznie minimalizować szanse na korzystne ukierunkowanie ewentualnych erupcji.

28.06.26
1190 MH - obszar aktywny 4478 przełamał granicę 1000 MH dzięki swojej dalszej rozbudowie powierzchni i obecnie rozwinął gabaryty do 1190 MH (ponad 3,6 mld km2). Niestety pomimo dalszego utrzymywania najbardziej niestabilnego pola magnetycznego pozwalającego emitować rozbłyski najwyższej energii, obszar pozostaje uśpiony i niemal zupełnie pozbawiony aktywności rozbłyskowej. Co więcej, ulega widocznemu rozpraszaniu dzieląc się na część wiodącą silnie odcinającą się od najbardziej wschodnich składników. Pozostaje więc on jak na razie jedynie atrakcyjnym celem dla amatorskich obserwacji Słońca - za około dwie doby przetnie centralny południk znajdując się na wprost Ziemi.

Po odległej stronie Słońca niemal zupełny brak plam za wyjątkiem jedynego, rozbudowanego obszaru aktywnego znajdującego się obecnie mniej więcej po środku tarczy słonecznej z perspektywy Solar Orbiter, tydzień przed wzejściem na ziemską stronę. Choć nie jest równie imponująca co rozbudowane grupy z maja, wczoraj wyemitowała silny rozbłysk około klasy X1.

Agencja SWPC zaktualizowała swój model uwzględniając CME z 26 czerwca. Prognoza zakłada nieco szybsze dotarcie do Ziemi skrajnej północnej flanki tego wyrzutu w stosunku do prognozy NASA tj. 30.06 około 01:00 UTC (03:00 CEST), sugerując wzrost gęstości wiatru do około 15pc/3m i prędkości około 500 km/sek. Na 29 i 30 czerwca SWPC wydała prognozę słabej burzy magnetycznej kategorii G1 w związku z możliwością dotarcia skraju tego CME do naszej planety.

27.06.26
POWOLNA ERUPCJA - w piątkowy wieczór doszło do uwolnienia koronalnego wyrzutu masy wskutek erupcji w strefie między zanikającym obszarem aktywnym 4473 a 4475, jakie niedawno przekroczyły centralny południk. W tej historii są jednak co najmniej trzy "niestety": pierwsze to fakt, iż mimo niemal centralnej pozycji źródła zjawiska, CME zostało skierowane niemal w całości silnie na południe względem osi Słońce-Ziemia, drugie to niezwykle niska prędkość uwolnienia, wg automatycznego systemu CACTUS około 400 km/sek. Oznacza to, że nawet po dotarciu do Ziemi flanki tego CME trudno byłoby oczekiwać energicznego uderzenia, a nawet fakt przybycia pod względem prędkości mógłby okazać się niewykrywalny na tle warunków tła, i tak oscylujących zwykle około takich wartości.

Pocieszeniem jest fakt, że zarówno z perspektywy ziemskiej na koronogramach LASCO oraz z punktu widzenia sondy STEREO-A wyprzedzającej Ziemię o około 60 stopni względem osi Słońce-Ziemia, widoczna jest składowa CME uwolniona od i powyżej słonecznego równika, zatem mająca ukierunkowanie ziemskie. Jest o wiele bardziej rozrzedzona od głównej części wyrzutu, ale gdyby zdołała zachować swoje właściwości po drodze do Ziemi, możliwe, że około 30.06-01.07 uda się zarejestrować jej przybycie, licząc na nowy okres aktywności geomagnetycznej. Wstępny model agencji NASA sugeruje dotarcie skrajnie północnej fanki tego CME 30.06 około godz. 18:00 UTC (20:00 CEST), a więc dopiero około 96 godzin po erupcji.

 
CME z perspektywy "ziemskiej" na koronogramach LASCO C3 oraz model agencji NASA pod kątem prędkości (na górze) i gęstości (u dołu) uwolnionego CME. Znaczna większość materii mija linię Słońce-Ziemia od południa, ale niewielka składowa północna (zaznaczona żółtymi strzałkami) widoczna zarówno z LASCO C3 jak i STEREO-A, daje szansę dotarcia do Ziemi po długim czasie podróży powyżej 3 dni umieszczając ten wyrzut zdecydowanie pośród powolnych zdarzeń. Credit: SOHO/STEREO/NASA, oprac. własne.

Nie musi to przekreślać szans na burzę magnetyczną (choć w teorii znacznie je obniża), o ile składowa podążająca ku Ziemi okaże się gęstsza niż wynika ze zdjęć jak i jeśli przyniosłaby silniejsze pole magnetyczne o dominująco południowej składowej Bz, co przy uderzeniach flankowych także jest bardzo rzadkie - to trzecie "niestety". Do erupcji doszło w przededniu drugiej rocznicy ciężkiej burzy magnetycznej kategorii G4 z 28.06.2024 r., jedynej w tym cyklu o takiej skali spowodowanej zwykłą erupcją filamentu bez silnego rozbłysku, podobnie jak wczorajszego dnia. Niech to przypomina nam, że nawet w pobliżu przesilenia letniego solidna aktywność geomagnetyczna może zaistnieć bez energetycznych zdarzeń na Słońcu - być może i tym razem "jakaś" burza magnetyczna zaistnieje, choć czy i na ile tak ukierunkowany CME zdoła napłynąć na Ziemię, stoi pod dużym znakiem zapytania.

ROZROST AR4478 - od piątku obszar aktywny 4478 rozbudował swoje rozmiary o kolejne 95 MH i osiąga obecnie 920 MH. Posiadając pole magnetyczne o najbardziej skomplikowanej strukturze ze składnikami typu detla jest zdolnym do emisji rozbłysków najwyższej energii, ale od samego początku swojego istnienia pozostaje niemal pozbawionym aktywności rozbłyskowej. W tym względzie zatem nic się na razie nie zmienia.

26.06.26
TYSIĄC PĘKNIE? - po kolejnym dniu ruchu obrotowego Słońca widzimy już cały obszar aktywny 4478, który choć wciąż dość silnie bokiem zwrócony ku Ziemi, odsłania nam już wszystkie swoje składniki. Dziś jego gabaryty wzrosły do 825 MH, a w budowie znajduje się plama typu delta czyniąca grupę zdolną do emisji rozbłysków klasy X. Jak dotąd od czasu uformowania regionu po odległej stronie Słońca, a także w ostatnich trzech dniach, gdy jest on już w zasięgu sond mierzących emisję rentgenowską po ziemskiej stronie, aktywność rozbłyskowa jest bardzo niska i duże gabaryty regionu w dalszym ciągu nie przekładają się na wzrost ilości silnych zjawisk. Cisza przed przebudzeniem czy po prostu "pozer" wśród plam tego cyklu, zachwycający rozmiarami, lecz zupełny niewypał w generowaniu erupcji? Najbliższe dni pokażą.

Obszar aktywny 4478 - choć rozbudował się do już ponad 825 MH i wykształcił najbardziej niestabilny typ pola magnetycznego - wciąż milczy. Credit: SDO

25.06.26
WSCHÓD AR4478 - od kilkunastu godzin ruch obrotowy Słońca przynosi nam widoczność nowego regionu aktywnego, który rozbudował się po niewidocznej z Ziemi stronie Słońca w ubiegłym tygodniu osiągając wówczas znaczne rozmiary. W ostatnich dniach zdjęcia z Solar Orbiter wskazywały, że dochodzi w nim do rozproszenia składników i zaniku wielu z nich, jednak nadal posiada on sporą powierzchnię około 350 MH, obecnie nieco zaniżoną w ocenie z uwagi na boczną perspektywę względem Ziemi. Jak dotąd ani razu nie towarzyszyły mu silniejsze rozbłyski, dlatego nie jest przesądzone czy i na ile aktywność słoneczna wzrośnie w najbliższych dniach za sprawą tego regionu. Wizualnie wydaje się on dobrym kandydatem na źródło rozbłysków, skoro jednak instrumenty SolO nie rejestrowały istotnych zdarzeń w ostatnich dniach, warto zachować powściągliwość w oczekiwaniach dotyczących tego obszaru mimo niewątpliwie atrakcyjnego wyglądu.

Rozbudowany obszar aktywny 4478 wstąpił na widoczną z ziemskiej perspektywy stronę Słońca. Credit: SDO

SŁABA BURZA -
po czwartkowym świcie nad Polską, za okres 03-06 UTC, rozwinęła się słaba burza magnetyczna kategorii G1, najpewniej wskutek oddziaływania obszaru kompresji zagęszczonego wiatru słonecznego (CIR) o silniejszym polu magnetycznym poprzedzającego strumień wiatru wysokiej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS), która niedawno minęła centralny południk znajdując się na wprost Ziemi. Aktualnie wszystko wskazuje na wyjście z CIR i wchodzenie w strumień z tej dziury poprzez systematyczny wzrost prędkości, obecnie z około 400 do ponad 600 km/sek. przy gęstości około 8-10p/cm3. W trakcie CIR, którego napływ odpowiednio przygotował magnetosferę na szybszy wiatr, siła pola (Bt) wzrosła do blisko 16nT, choć przy składowej Bz zorientowanej dość neutralnie. Dopiero dziś przed świtem przybrała ona stabilniej południowy kierunek do około -9nT na około dwie godziny, co umożliwiło osiągnięcie progu słabej burzy.

22.06.26
AR4473 - pierwszy dzień astronomicznego lata przyniósł nam nieco silniejsze rozbłyski, w tym klasy M6.8 w regionie 4473 przy południowo-wschodniej krawędzi, w bezpośrednim sąsiedztwie AR4472. Rozbłyskowi towarzyszyła wprawdzie emisja radiowa typu II o niewielkiej prędkości około 380 km/sek., ale koronogramy wskazują na niemal zupełny brak CME z jedynie pomijalną ilością uwolnionego materiału. Z drugiej strony obszar ten będąc dopiero przy brzegu tarczy znajduje się jeszcze kilka dni przed osiągnięciem korzystniej pozycji względem Ziemi. Po odległej stronie Słońca dobra kondycja rozbudowanej grupy plam wspomnianej w poprzednim komentarzu jest utrzymywana, ale w dalszym ciągu nie towarzyszą jej silniejsze rozbłyski. Za około 3 dni ruch obrotowy Słońca zacznie przynosić jej widoczność zza południowo-wschodniego brzegu tarczy. Do centrum tarczy powraca niewielka, ale równikowa dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS). Dotarcie CHHSS do Ziemi z poprzedzającym go regionem kompresji wiatru (CIR) o nasilonym polu magnetycznym powinno nastąpić przed najbliższym weekendem, wówczas możliwy nowy okres z aktywnością geomagnetyczną, niestety nie tylko przy najjaśniejszych w roku nocach tuż po letnim przesileniu, ale też z przybywającym Księżycem zmierzającym ku pełni pod koniec miesiąca, który dodatkowo rozświetli nam najkrótsze noce w roku.

20.06.26
AR4472 - w ostatni dzień astronomicznej wiosny, po dwutygodniowej przerwie doczekaliśmy się rozbłysku klasy M1.3 z nowego obszaru aktywnego 4472 obecnie położonego tuż przy południowo-wschodnim brzegu tarczy słonecznej. Zjawisku towarzyszył niewielki i silnie rozrzedzony wyrzut koronalny, choć z racji na położenie AR4472 na tarczy i tak nie miałby szansy wpłynąć na Ziemię. Dzisiejszy rozbłysk jest pierwszym osiągającym przynajmniej nieznacznie klasę M od 6 czerwca. Obniżenie aktywności słonecznej w tym miesiącu jest bardzo wyraźne i dopiero pochód kilku grup plam z odległej strony Słońca, jakie niebawem będą wstępować na tarczę słoneczną może przynieść odmianę. Aktualne obrazy z Solar Orbiter wskazują, że rozwinął się tam również rozległy obszar aktywny o rozmiarze prawdopodobnie przekraczającym 1000 MH, który wyłoni się zza południowo-wschodniej krawędzi za około 5 dni. Do tej pory w ostatnich 3 dniach zanotowano tam dwa umiarkowane rozbłyski około klasy M3, więc duże gabaryty tych jak na razie nie przekładają się na intensywniejsze zjawiska.

15.06.26
POWRÓT DO STANDARDU - po kilkudziesięciu godzinach wpływu strumienia z niewielkiej dziury koronalnej poprzedzonego skutecznym jedynie na 3 godziny obszarem kompresji (CIR) powróciliśmy do bardziej standardowych warunków wiatru słonecznego z prędkościami poniżej 400 km/sek. i słabym polem magnetycznym do 5nT. Aktywność geomagnetyczna musi być w tej sytuacji wygaszona. Widoczne dziś niewielkie i nieliczne już grupy plam są stabilne i nie emitują silnych rozbłysków. Po odległej stronie Słońca sonda Solar Orbiter rejestruje aktualnie dwie nieco bardziej rozbudowane grupy plam na razie nie powodujące większych rozbłysków, ale do ich wyłonienia się zza wschodniego brzegu tarczy słonecznej pozostało jeszcze około 5 dni, podczas których mogą zarówno utrzymać, rozbudować jak i stracić obecną powierzchnię.

12.06.26
POCZĄTEK CIR - w czwartkowych wieczornych godzinach rozpoczął docierać do Ziemi współrotujący region interakcji (CIR) stanowiący obszar kompresji i wspólnego oddziaływania powolnego wiatru słonecznego z szybkim (CHHSS), emitowanym z dziury koronalnej wspomnianej przed trzema dniami. Zarejestrowane zmiany warunków były typowe dla wczesnych etapów oddziaływania CIR, ale jak na razie bardzo krótkotrwale sprzyjające. Stopniowo narastająca gęstość z mniej niż 10 do 20-25 protonów/cm3 przy nasilającym się polu magnetycznym (Bt), które wzrosło z zaledwie 2nT do ponad 15nT, wiązało się z wyraźnym zwiększeniem potencjału docierającego do nas wiatru, który przez około 2,5 godziny był dobrze wykorzystywany południowym kierunkiem składowej Bz opadającej do -13nT. Efektem stała się słaba burza magnetyczna kategorii G1, zarejestrowana w epizodzie między 18:00 a 21:00 UTC. Tym samym działająca w trybie operacyjnym od dwóch dni sonda SOLAR-1 przeszła chrzest bojowy i mogła się sprawdzić podczas swojej pierwszej burzy w ramach użytkowej fazy swojej misji na docelowym miejscu w punkcie Lagrange'a L1.

Jak dotąd był to pojedynczy okres z burzą, ponieważ później kierunek Bz stał się stabilnie północny. Możliwe jednak kolejne okresy burzowe - Bz w strukturach typu CIR/CHHSS często jest niestabilny, więc mogą zdarzać się podobne warunki jak w czwartek wieczorem. Nagrania z nadbałtyckich kamer m.in. w niemieckim Kap Arkona pokazują jednak, że taka aktywność burzy jest znacząco zbyt niska by zorze polarne mogły przebić się przez silnie rozjaśnione niebo i złotą łunę od płytko wędrującego pod horyzontem Słońca, nieustannie towarzyszącą nam przez całą krótką noc o tej porze roku, choć w przypadku czwartkowej burzy jej aktywność przypadła tuż przed zmierzchem nad Europą, co mogło utrudnić rejestrację zjawiska przed choćby minimalnym pociemnieniem północnego horyzontu. Po około dobie od wejścia w CIR powinniśmy już doświadczyć przejścia w strumień CHHSS z dziury koronalnej - choć pierwsze tego oznaki już widzimy. Prędkość wiatru stopniowo wzrasta, obecnie z 360 do 480-500 km/sek.

11.06.26
SŁABE C6.1 Z CME CZĘŚCIOWO KU ZIEMI - w nocy z środy na czwartek o godz. 00:44 UTC (02:44 CEST) obszar aktywny 4465 wytworzył słaby rozbłysk klasy C6.1 o dłuższym maksimum, któremu towarzyszyło uwolnienie koronalnego wyrzutu masy. Skrajnie zachodnia flanka tego CME spodziewana jest w naszym otoczeniu 13.06 około godz. 05-06 UTC (07-08 CEST); SWPC prognozuje umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2. Omówienie zjawiska.

SOLAR-1 JUŻ DZIAŁA - od 10 czerwca SWPC udostępnia dane w czasie rzeczywistym dotyczące wiatru słonecznego i niesionego w nim pola magnetycznego za pośrednictwem nowego satelity SOLAR-1, który ostatnie miesiące spędził na podrózy do punktu Lagrange'a L1 i serii testów przed fazą operacyjną. Szczegóły i omówienie nowego panelu danych, które docelowo zastąpią obecne narzędzia ACE/DSCOVR w nowym tekście na blogu.

10.06.26
SŁABY CME - we wtorek około godz. 21:30 UTC doszło do erupcji filamentu w południowo-zachodniej części tarczy słonecznej w pobliżu miejsca po dawnym regionie aktywnym 4661, jaki zanikł podczas osiągania centralnego południka. CME jest silnie odchylony ku południu i zachodowi, na co wpływ może mieć także strumień z dziury koronalnej w centrum tarczy. Model WSA-Enlil agencji SWPC prognozuje przybycie co najwyżej skrajnej flanki tego CME dopiero 14.06 około godz. 01:00 UTC (03:00 CEST), co dałoby blisko 100 godzin podróży i prawdopodobnie niższe od 500 km/sek. prędkości wiatru po ewentualnym przybyciu wyrzutu. Przybycie jest jednak mało prawdopodobne wskutek wpływu CHHSS, który mimo niewielkiej rozpiętości dziury koronalnej może okazać się zdolny do zaburzenia trajektorii CME i spowodowania bliskiego rozminięcia z Ziemią.

09.06.26
DZIURA KORONALNA - do centralnego południka na szerokościach bliskich równikowi i idealnemu centrum tarczy zbliża się ponownie dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) w kierunku Ziemi. Poprzedzający go region interakcji (CIR) z zagęszczonym wiatrem o potencjalnie silniejszym polu magnetycznym powinien dotrzeć do nas około 12-13 czerwca, po czym oczekiwany jest wzrost prędkości wraz z wejściem w główną część strumienia. Wskutek oddziaływania CIR/CHHSS możliwy kolejny okres z aktywnością geomagnetyczną.

07.06.26
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 08-09.06 - w związku z sobotnim rozbłyskiem klasy M1.8 z CME o asymetrycznym halo częściowo skierowanym ku Ziemi, SWPC wydała prognozę silnej burzy magnetycznej kategorii G3 na 8 czerwca i umiarkowanej G2 na 9 czerwca wraz ze stopniowym wygasaniem efektów uderzenia CME spodziewanego w poniedziałek około 12:00 UTC (14:00 CEST) +/-7 godzin. Pełne omówienie zjawiska w odrębnym tekście na blogu.

06.06.26
DŁUGOTRWAŁY M1.8 - w sobotnie popołudnie o godz. 14:01 UTC (16:01 CEST) obszar aktywny 4461 w południowo-wschodniej części tarczy wytworzył umiarkowany rozbłysk klasy M1.8, który choć bez wygórowanej energii, cechował się przedłużonym maksimum dającym szansę na erupcyjny charakter zjawiska. Zarejestrowano emisję radiową typu II (838 km/sek.). Wstępne zdjęcia z SDO ukazują pociemnienie koronalnego z rozchodzącą się falą uderzeniową sugerującą uwolnienie wyrzutu koronalnego. Obszar 4461 nie jest jeszcze w idealnej pozycji na tarczy względem nas, a dodatkowo jest w skrajnie końcowym etapie zaniku mając gabaryt już tylko 20 MH, więc może nie dotrwać centralnego położenia. Jeśli jednak CME okaże się rozległy, mamy szansę na przynajmniej boczne uderzenie solidnej flanki wyrzutu - być może ostatniego, jaki ten obszar zdoła wyprodukować przed zanikiem. Czy taki scenariusz okaże się realny - musimy poczekać na jakiekolwiek koronogramy, których z uwagi na niewielki czas po rozbłysku, od którego minęło dopiero kilka minut, jeszcze nie zaczęły spływać.

Aktualizacja 21:00 CEST: Wstępne opracowanie zjawiska dostępne na blogu. Brak jednak jeszcze oficjalnego modelu agencji SWPC i jej prognozy co do aktywności burzy.

 
Rozbłysk klasy M1.8 w regionie AR4461 w południowo-wschodniej części tarczy w kanale 131 ansgtremów i pociemnienie koronalne sugerujące uwolnienie CME, który może okazać się częściowo skierowany ku Ziemi. Credit: GOES/SDO

03.06.26
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 04-05.06 - w związku z utrzymywaniem wysokiej aktywności regionu AR4455 i serią kolejnych rozbłysków z CME, w tym klasy M9.3, M7.7 i X1.0 - SWPC wystosowała prognozę silnej burzy magnetycznej kategorii G3 na 4 i 5 czerwca. Jeśli prognoza by się zmaterializowała, zasięg zorzy polarnej mógłby zwiększyć się nad średnie szerokości geograficzne, w tym Polskę, ale w obecnym czasie utrudnieniem będzie nie tylko prognozowane zachmurzenie, ale przede wszystkim niemal szczyt sezonu białych nocy z prawie najjaśniejszym i najkrótszym w roku zmierzchem. Pełne omówienie zjawisk w najnowszym opracowaniu na blogu.

02.06.26
PRZEBUDZENIE AR4455 - od wtorkowego poranka notowany jest wzrost aktywności rozbłyskowej w obszarze aktywnym AR4455 przekraczającym dziś centralny południk na północnej półkuli. O godz. 10:05 UTC wytworzył on umiarkowany rozbłysk klasy M1.2, a o 16:50 UTC nieco silniejszy M3.3. Pierwszemu zjawisku, jak sugerują wstępne zobrazowania koronograficzne, nie towarzyszył CME lub okazał się on zbyt rozrzedzony by front zdołał się wyraźniej uwidocznić. Po popołudniowym rozbłysku nie ma jeszcze koronogramów by przesądzić o zaistnieniu wyrzutu, ale sam rozbłysk był dość krótkotrwały co może zmniejszać szansę na uwolnienie materiału. W razie konieczności temat będzie kontynuowany w kolejnych komentarzach lub osobnym tekście. Poranek przyniósł także rozbłysk klasy M1.1 o 04:45 UTC z obszaru aktywnego dopiero wyłaniającego się zza południowo-wschodniej krawędzi, również bez CME. Mimo to wtorek przyniósł dwa wyrzuty koronalne związane z erupcjami filamentów. Pierwszy z nich miał związek z aktywnością obszaru przy południowo-wschodniej krawędzi, drugi z regionem wyłaniającym się zza brzegu północno-wschodniego. Obie erupcje zostały skierowane zupełnie na wschód względem linii Słońce-Ziemia.

01.06.26
NA WPROST ZIEMI - niewielka dziura koronalna wspomniana w ostatnim majowym komentarzu przekracza z początkiem czerwca centralny południk. Dzięki równikowej pozycji jest to idealne zgranie pozycji tej struktury z linią Słońce-Ziemia, co skutkuje emisją strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) bezpośrednio w naszym kierunku. Napływ CHHSS i poprzedzającego go obszaru kompresji (CIR) o zagęszczonym wietrze i nasilonym polu magnetycznym powinien nadejść około czwartku +/-1 dzień, z szansą na aktywne warunki geomagnetyczne (Kp4) lub słabą burzę (G1). Z widocznych dziś na tarczy słonecznej ośmiu grup plam wszystkie są stabilne i nie emitują istotnych rozbłysków, do tego jedynie dwie mają nieco większą powierzchnię od pozostałych. Zdjęcia z Solar Orbiter wskazują, że za około 24 godziny powinna wyłonić się kolejna grupa zza południowo-wschodniego brzegu, ale poza nią produkcja plam po odległej stronie wyraźnie spowolniła. Widoczne są tylko dwa nieco wyraźniej rozbudowane obszary, ale ich droga ku wschodniemu brzegowi jest jeszcze długa, od 4 dla mniejszego do nawet 7 dni dla większego regionu.



* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.

Komentarze