Kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) - kalendarium obserwatora dzień po dniu i rzut oka na widoczność w Majówkę (lub nieco dłużej)

Do Słońca zmierza kometa C/2021 O3 (PanSTARRS), odkryta 26 lipca ubiegłego roku Pan-STARRS 1 w obserwatorium usytuowanym na hawajskim wulkanie Haleakala. Podczas okresu najbliższej wędrówki względem Ziemi istnieje szansa, że kometa osiągnie jasność umożliwiającą jej wypatrzenie lornetkami 10x50, a przy samym maksimum blasku w peryhelium 21 kwietnia szacowany wzrost jasności ma dobić nawet do poziomu 4,5 mag. (jednak w żadnym wypadku nie będzie ona wówczas widoczna z powodu bliskości Słońca i jasności tła nieba, na którym będzie przebywać oraz niemal równoczesnego zachodu ze Słońcem).




O ile obiekt przetrwa spotkanie z naszą gwiazdą, w Majówkę i krótko po niej możemy mieć okazję na śledzenie komety zbliżającej się do perygeum (8 maja) i mającej wówczas około 6.5-7 mag., potencjalnie dość łatwej do zlokalizowania za pomocą lornetki. Okres względnie najkorzystniejszych obserwacji potrwa około dekady i zarysuje się w dniach bezpośrednio poprzedzających otwarcie tegorocznego sezonu białych nocy. Dzisiaj zapraszam na majówkowe kalendarium dzień po dniu, w którym przyjrzymy się okolicznościom jakie będą towarzyszyć widoczności tytułowej komety, z zastrzeżeniem jednak by nie nastawiać się na sensacyjnie sprzedawaną już w niektórych mediach atrakcję o jasnej komecie widocznej gołym okiem.

Prognozowana krzywa blasku komety C/2021 O3 (PanSTARRS) - linia prosto wyznacza peryhelium 21 kwietnia i spodziewany krótkotrwały maksymalny wzrost jasności do około 4,5 mag.; czarne punkty to część z dotychczas dokonanych obserwacji - stan na chwilę publikacji tekstu. Od pewnego czasu obserwacje nie były możliwe z powodu niewielkiej elongacji obiektu i bliskości Słońca. Po maksimum blasku wytracanie jasności powinno zacząć się w równie nagłym tempie i z chwilą potencjalnie pierwszych prób obserwacji możliwych na przełomie kwietnia i maja kometa powinna osłabnąć do około 6,5-7 mag. zdecydowanie wymagając użycia lornetki. Credit: Seiichi Yoshida (aerith.net).

Po lewej: położenie komety C/2021 O3 (PanSTARRS) od 28 kwietnia do 4 maja o zmierzchu cywilnym. Po środku: położenie komety C/2021 O3 (PanSTARRS) od 28 kwietnia do 4 maja w połowie zmierzchu żeglarskiego, przy Słońcu 9 stopni pod horyzontem. Po prawej: położenie komety C/2021 O3 (PanSTARRS) od 28 kwietnia do 11 maja w połowie zmierzchu żeglarskiego, z szerszym ujęciem na całe gwiazdozbiory Byka i Perseusza na niebie północno-zachodnim. Oprac. własne.

☄ ☄ ☄ ☄ ☄

28 kwietnia


O tym z jak trudnymi okolicznościami obserwacji będziemy mieć do czynienia niech najlepiej poświadczą warunki, w których przyjdzie nam się zmierzyć z widocznością obiektu. 28 kwietnia będzie stanowił pierwszy wieczór, podczas którego kometa będzie zawieszona na elewacji nie mniejszej, niż 5 stopni nad horyzontem (a więc i tak bardzo nisko jak na rozmyty obiekt) w momencie zmierzchu cywilnego (Słońce 6 stopni pod horyzontem). To moment, w którym niebo, zwłaszcza w bezpośrednim otoczeniu Dziennej Gwiazdy jest nadal w dużym stopniu rozświetlone, a gdy dodamy fakt niskiej elewacji, kiedy grubsza warstwa atmosfery dodatkowo wytłumia nisko położony obiekt, łatwiej uzmysłowić sobie o jakich okolicznościach mowa. Tego wieczoru elongacja (odległość kątowa od Słońca) komety wynosić będzie jedynie 15 stopni, a szacowana jasność powinna wynosić około 6 mag. w najbardziej optymistycznym scenariuszu (realnie odbieranej przez obserwatora jako co najwyżej około 7-7,2 mag. poprzez wspomniany niekorzystny wpływ ekstynkcji atmosferycznej). Obserwacje tego wieczoru zależnie od sprawności obserwatora, sprzętu jaki wykorzysta i warunków lokalnych, mogą okazać się jeszcze niewykonalne lub bardzo trudne - wspominam o tej dacie jedynie jako pewnym granicznym terminie, podczas którego zmierzch cywilny wiąże się z przynajmniej 5-stopniową wysokością komety nad horyzontem, która w dalszych dniach będzie systematycznie rosnąć, tracąc jednak na jasności.

29 kwietnia


W piątkowe otwarcie długiego majowego weekendu rozpocznie się okres koniunkcji komety C/2021 O3 (PanSTARRS) z Merkurym w jego najlepszej widoczności wieczornej 2022 roku (szerzej opisanej w bieżącym wydaniu "Nieba nad nami") oraz gromadą Plejad już znikającą nam ze sceny po jesienno-zimowym półroczu. Tego wieczoru dystans między kometą a Merkurym z Plejadami zmniejszy się do około 5,5 stopnia, otwierając okazję na ujrzenie (teoretycznie) całej trójki w polu widzenia lornetki 10x50. Elongacja komety nieznacznie wzrośnie do 16 stopni, wysokość o zmierzchu cywilnym zwiększy się do prawie 7 stopni i wyniesie niespełna 4 stopnie w połowie zmierzchu żeglarskiego (w momencie skrycia się Słońca 9 stopni pod horyzont, to jest około 70 minut po zachodzie). O ile sprawdziłby się najbardziej optymistyczny scenariusz, mogą to być okoliczności wystarczające dla ujrzenia komety lornetkami z miejsc o w pełni odsłoniętym północno-zachodnim horyzoncie. Bez względu na zachowanie komety, nie będzie za to żadnych trudności by ujrzeć piękną koniunkcję Merkurego z Plejadami, od centrum których pierwsza z planet na dwa wieczory znajdzie się zaledwie w 1,5 stopniowej odległości - więcej o tej koniunkcji pisałem także w aktualnym "Niebie nad nami" w rozdziale poświęconym zjawiskom kwietniowym.

30 kwietnia


Sobotni wieczór Majówki - choć kalendarzowo przynależący jeszcze do kwietnia - to drugi i ostatni wieczór maksymalnego zbliżenia Merkurego do Plejad - dystans między nim a centrum gromady M45 wyniesie odrobinę powyżej 1,5 stopnia i tu lornetki dadzą nam mnóstwo satysfakcji. Kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) przebywać będzie już tylko 4 stopnie od Merkurego i 3 stopnie od centrum Plejad, znajdując się w elongacji niemal 17 stopni, na elewacji blisko 9 stopni o zmierzchu cywilnym. Jednocześnie to pierwszy wieczór, podczas którego w połowie zmierzchu żeglarskiego (około 70 minut po zachodzie) kometa będzie przebywać przynajmniej 5 stopni nad horyzontem. To kolejne osiągnięcie swego rodzaju "kamienia milowego" w poprawianiu warunków widoczności, po poprzednim przytoczonym 28 kwietnia dla wcześniejszej fazy zmierzchu cywilnego. Odtąd czekając na pociemnienie nieba nawet przez ponad godzinę od zachodu Słońca wciąż możemy liczyć na przynajmniej 5-stopniową wysokość obiektu - o warunkach ciemnego nieba oczywiście mowy i tak nie ma, ale przy prawdopodobnej jasności komety około 6 mag., lornetki mogą już dać więcej uciechy.

1 maja


Niedzielne otwarcie statystycznie najbardziej sprzyjającego nam pogodowo miesiąca wiązać się będzie z kolejną poprawą widoczności komety. W połowie zmierzchu żeglarskiego (~73 minuty po zachodzie Słońca) wysokość komety wynosić będzie 7,5 stopnia. Będzie to porównywalna elewacja z Plejadami i Merkurym widocznymi niemal w tej samej linii co kometa, kolejno 3 i 5 stopni na zachód. Wcześniej, o zmierzchu cywilnym następującym około 40 minut po zachodzie Słońca i jaśniejszym tle nieba, cała trójka po raz pierwszy przełamie granicę co najmniej 10 stopni wysokości. W związku z systematycznie ubywającą jasnością komety po peryhelium przypadającym 21 kwietnia, obserwacje przy jej wyższym położeniu w pierwszych wieczorach maja o zmierzchu cywilnym nie muszą okazywać się łatwiejszymi, niż o późniejszym zmierzchu żeglarskim - kometa wprawdzie straci wtedy na wysokości, ale ciemniejsze tło nieba niż o zmierzchu cywilnym może okazać się sprzymierzeńcem - do pewnego jednak stopnia.

2 maja


Niepracujący dla wielu poniedziałek stanowiący przedłużenie weekendu to potencjalnie najciekawsza kumulacja w tym krótkim okresie widoczności komety. Do głównych bohaterów dołączy bowiem Młody Księżyc oświetlony w zaledwie 3,5% i stanowiący bardzo cieniutki sierp, który w późniejszej fazie zmierzchu zostanie uzupełniony światłem popielatym. W momencie zmierzchu cywilnego kometa będzie najwyżej zawieszonym obiektem, osiągającym elewację niemal 13 stopni. Księżyc, Merkury i Plejady będą przebywać 9,5-10,5 stopni nad horyzontem w odległości 4,5 stopnia od komety licząc dystans do najbardziej wysuniętych ku niej Plejadom. Od samego Srebrnego Globu wysuniętego najdalej na zachód, do komety będzie blisko 10 stopni. Gdy niebo bardziej ściemnieje i nadejdzie połowa zmierzchu żeglarskiego około 75 minut po zachodzie Słońca, wszystkich bohaterów zobaczymy od 6,5 do 10 stopni nad horyzontem (kometa najwyżej). To potencjalnie najbardziej fotogeniczny wieczór w tym okresie widoczności C/2021 O3 (PanSTARRS) - fotogeniczny do tego stopnia, że nawet bez komety stanowiłby najbardziej widowiskową koniunkcję maja, bowiem Księżyc, Merkury i Plejady "upakowane" zostaną na odcinku zaledwie 6 stopni. Oczywiście nie pogardzimy dodatkiem w postaci C/2021 O3 (PanSTARRS), która w dobrym scenariuszu mogłaby już stanowić atrakcyjny cel dla lornetki.

3 maja


Wtorek wieńczący długi majowy weekend to zarazem data przynosząca po raz pierwszy wysokość komety przekraczającą 10 stopni w połowie zmierzchu żeglarskiego, przy wyraźniej pociemniałym niebie. Elewacja C/2021 O3 (PanSTARRS) wyniesie wówczas blisko 12 stopni, przy pierwszej elongacji powyżej 20 stopni - dokładnie 21,1 stopnia. Będzie to już pożegnanie z duetem Merkury-Plejady, od którego kometa znajdować się będzie 9 stopni dalej, podobnie z Księżycem, który odsunie się o kolejnych 15 stopni w przeciwnym niż kometa kierunku, samemu jednak stanowiąc urokliwy i fotogeniczny widok (oświetlenie 7,8%, elewacja 15 stopni = gwarantowane światło popielate). Merkury i Plejady będą wówczas najniżej, nieco ponad 5 stopni nad horyzontem (cały czas mowa o połowie zmierzchu żeglarskiego). Wcześniej, o zmierzchu cywilnym Merkury i Plejady przebywać będą 9-10 stopni nad horyzontem, a kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) na prawie 15 stopniach elewacji. Nie musi to jednak oznaczać zauważalnie łatwiejszej widoczności, bo choć wpływ ekstynkcji się zmniejszy to wraz z codziennym nabieraniem wysokości następować będzie ubywanie jasności. Będzie to początek okresu, w którym kometa wkracza w obszar Perseusza, świecąc 0,5 stopnia od gwiazdy Atik/38 Per - (3,85 mag.) i 2,5 stopnia od Atik/44 Per (2,8 mag.).

8 maja (perygeum)


Z ciekawszych po Majówce okazji warto dodać jeszcze wieczór 8 maja, kiedy kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) nie tylko znajdzie się w największym zbliżeniu do Ziemi (0,60 AU / 90 mln km), ale też jedynie 6,5 stopnia od jasnej, łatwo widocznej nieuzbrojonym okiem gwiazdy Mirfak w centralnej części Perseusza, skąpanej w świetnie prezentującej się w lornetce gromady otwartej Alfa Persei. Elongacja komety wzrośnie do 32 stopni, elewacja do prawie 23 stopni w połowie zmierzchu żeglarskiego. Kometa powinna wówczas osłabnąć do około 7 mag. mag., jednak w lornetkach 10x50 i silniejszych wciąż może stanowić łatwy cel, tego wieczoru tym ciekawszy, że w jednocześnie mieszczącym się w polu widzenia Mirfakiem i gromadą otwartą Alfa Persei otaczającą Mirfaka.

☄ ☄ ☄ ☄ ☄

W dalszym terminie kometa będzie już wyraźnie słabnąć i w połowie miesiąca może już wymagać silniejszych lornetek. Wcześniej, bo 10 maja począwszy od północnych regionów Polski wejdziemy w tegoroczny sezon białych nocy, podczas których Słońce nie będzie zachodzić głębiej niż 18 stopni pod horyzont stale dostarczając nam ślady swojej coraz mniej odległej obecności pod widnokręgiem w postaci słabszego pociemnienia całego firmamentu i nieznikającej od północy łuny po zachodzie, systematycznie przynosząc ten okres coraz dalej na południe, a okres potencjalnie najciekawszych obserwacji C/2021 O3 (PanSTARRS) już definitywnie zostawimy za sobą. Z jednej strony elewacja komety wyraźnie wzrośnie, bo stanie się ona obiektem okołobiegunowym, ale z drugiej będzie szybko oddalać się od Ziemi tracąc blask plus jasność nieba w białe noce będzie coraz silniej obserwacje utrudniać.

Animacja ukazująca ruch komety C/2021 O3 (PanSTARRS) co wieczór od 28 kwietnia do 4 maja w połowie zmierzchu żeglarskiego (Słońce 9 stopni pod horyzontem) w jednakowej perspektywie dla wszystkich dat celem ukazania realnego ruchu obiektu z dnia na dzień przy zachowaniu tego samego pola widzenia i kierunku obserwacji nad północno-zachodnim horyzontem. Oprac. własne.

Z uwagi na fakt, że mamy do czynienia z nową kometą przybywającą do nas z Obłoku Oorta, istnieje spore ryzyko rozpadu obiektu podczas największego oddziaływania Słońca w dniach bezpośrednio sąsiadujących z peryhelium. Gdyby kometa się rozpadła, powyższe koniunkcje w okresie długiego weekendu majowego pozostaną do obserwacji z tą jedynie różnicą, że nawet teoretycznie nie będą one już dodatkowo ozdobione obecnością C/2021 O3 (PanSTARRS). Jeśli przetrwa ona peryhelium - może nas czekać kilka wieczorów bezwzględnie wartych wyjścia w teren pod wolne od zabudowań na północnym-zachodzie niebo - a w miarę możliwości poza regiony zurbanizowane. W tym wypadku jednak ucieczka poza miasto nie miałaby za cel znalezienia się z dala od zaświetlenia, gdyż sama obecność komety w kilkunastostopniowej odległości od Słońca nic nie zmieni, jeśli chodzi o jasne tło nieba - bardziej chodziłoby w takim wypadku o powietrze mniej zanieczyszczone wszelkimi aerozolami i zanieczyszczeniami rzutującymi na słabszą przejrzystość, zwłaszcza przy bardzo niskiej wysokości obiektów - nie tylko tych rozmytych, jakimi są komety, ale w ogólności wszelkich ciał niebieskich.

Niech nie zwiedzie nas też bardzo atrakcyjnie prezentujący się na pierwszy rzut oka wykres prognozowanej krzywej blasku na okres przełomu kwietnia i maja. Nawet gdyby sprawdził się najbardziej optymistyczny scenariusz z wykształceniem przez kometę jasności na poziomie 4,5 mag. w czas peryhelium i wytracenie blasku zaledwie do około 6-7 mag. na przełomie kwietnia i maja, to musimy pamiętać, że będziemy mieć do czynienia z obiektem rozmytym, często przy <20 st. odległości od Słońca - zatem na tle nieba głównie złotym, później dopiero w jakiejś mierze przechodzącym w granat i to wszystko przy kilku - maksymalnie kilkunastostopniowej wysokości nad horyzontem. Nastawmy się więc na wybitnie lornetkowy obiekt - bardziej 7, może nawet 7,5 niż 6 mag., bezwzględną konieczność wykorzystania lornetki - choćby niewielkiej, ale jednak dającej szanse obserwacji, podczas których same oczy nieuzbrojone w dodatkową optykę z pewnością nie wystarczą. Jeśli zaś kometa przetrwa, lecz Majówka i pierwsza dekada maja upłyną nam pod znakiem dominującego zachmurzenia, to uznajmy, że nie było tematu - spróbować i przekonać się na własne oczy byłoby oczywiście miło, ale w razie niepowodzenia powodów do jakiegoś większego zatroskania nie powinniśmy odczuwać, bo kometa ani długotrwale jasna, ani pretendująca do widoczności gołym okiem, a i czas potencjalnie najciekawszych obserwacji bardzo skrócony.

Tekst będzie aktualizowany na bieżąco wraz ze zmienianiem się okoliczności obserwacji i raportowanych cech komety podczas dokonywanych obserwacji.

AKTUALIZACJA 25.04.2022

Kometa pozostaje słabsza względem efemerydy. Widoczna na zdjęciach SWAN między 7 a 9 kwietnia miała jasność między 7 a 8 mag. Na południowej półkuli była widoczna ekstremalnie nisko nad horyzontem w połowie kwietnia, ale przy jasności niższej od 7,6 mag. Z raportów nadsyłanych do COBS wynika, że nie została zarejestrowana podczas próby obserwacji 22.04 poczynionej przez Michaela Matiazzo w dobę po peryhelium, być może głównie przez jasność nieba i niewielką elongację, a tym samym konieczność wypatrywania tuż nad horyzontem. O ile w najbliższych dniach nie pojawią się raporty z północnej półkuli, widoczność obiektu może okazać się w maju zauważalnie trudniejsza od i tak trudnych warunków przytoczonych wyżej w razie korzystnego rozwoju aktywności komety. Efemeryda COBS już teraz sugeruje przebieg zmian jasności o około 3 mag. słabszy niż pierwotnie, prognozując okolice 8 mag. na czas maksimum jasności. Rozpoczęty tydzień powinien przynieść więcej jasności co do prawdopodobnego rzeczywistego przebiegu zmian jasności komety.

AKTUALIZACJA 02.05.2022

Podczas próby obserwacji 1 maja o zmierzchu niestety nie wypatrzyłem komety. Rozpogodzenia, które odsłoniły obszar nieba, w którym ona przebywa nie ukazały niczego poza Merkurym i pobliskimi Plejadami, lornetka 10x50 nie była w stanie czegokolwiek wyłapać. Kometa musi mieć jasność wyraźnie poniżej 7,5 mag., prawdopodobnie nie więcej jak 8 i może być tak, że pierwszy raz uwidoczni się w lornetkach jakiś czas po Majówce, gdy przejdzie na nieco ciemniejsze niebo. W globalnej bazie danych COBS także wciąż bez pomyślnych raportów.

AKTUALIZACJA 04.05.2022

Niestety jest już po temacie. Jak poinformowano w Astronomer's Telegram z 2 maja, próby rejestracji komety przez zespół astronomów z wykorzystaniem 4,3-metrowego teleskopu LDT w Obserwatorium Lowella dokonane 29 kwietnia, tj. 8 dni po peryhelium wskazują, że kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) uległa rozpadowi. Powinna wówczas się znajdować 0,38 AU od Słońca, 0,70 AU od Ziemi i w kącie fazowym 135 stopni. Aparatura obserwatorium nie zarejestrowała nic dobrego. Na zebranych danych w miejscach spodziewanej widoczności komety zanotowano jedynie obłok pyłu lub pole szczątków rozpraszających się i najprawdopodobniej stanowiących pozostałość po rozpadzie jądra podczas największego zbliżenia do Słońca 21 kwietnia. Co więcej, w obłoku pyłu nie zarejestrowano żadnych punktowych źródeł światła powyżej 14 mag. Pokrywa się to z poprzednimi raportami, że kometa spadła poniżej swojej wcześniejszej jasności na kilka dni przed peryhelium, będąc wówczas słabszą od 9 mag., pomimo że na zdjęciach z instrumentu SWAN między 7 a 9 kwietnia miała około 7-8 mag. świecąc o około 2 wielkości gwiazdowe jaśniej, niż tuż przed peryhelium. Resztki, jakie po niej pozostały w dalszym ciągu słabną ulegając stopniowemu rozproszeniu, choć niewykluczone, że wraz z pociemnieniem nieba w miejscu gdzie kometa powinna być za kilka-kilkanaście dni, astrofotografom być może uda się jakieś słabo wyróżniające się z tła resztki zarejestrować, z wykorzystaniem długoczasowych ekspozycji.
Zaktualizowana krzywa blasku komety C/2021 O3 (PanSTARRS) (czerwona) po uwzględnieniu rozpadu - stan na 04.05.2022 r. Krzywa szara to prognoza pierwotna, pomniejszona wyraźnie wskutek dezintegracji obiektu o około 4 wielkości gwiazdowe na okres peryhelium z 21 kwietnia. Credit: Seiichi Yoshida (aerith.net).


  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.
Wykres prognozowanej krzywej blasku za: Seiichi Yoshida (aerith.net). Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium.

Komentarze

  1. Będzie b.trudno, ale kto wie. Tematu komet nie warto odpuszczać walkowerem tak więc dzięki za kalendarzyk:) Plusem w czasie tej krótkiej wizyty C2021 O3 są też noce bezksiężycowe i jego zerowy zły wpływ na obserwacje. Poza piękną koniunkcją spodziewaną 2 maja:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aczkolwiek nie! :-)

      To znaczy tak - dobrze, że nie ma pełni czy kwadry, ale... no właśnie, na ile ma to znaczenie przy 15-20 stopniowej odległości od Słońca i obecności na rozświetlonym od niego niebie? Chyba czarna noc astronomiczna z pełnią Księżyca i lepszą wysokością komety dałyby lepsze warunki. Dlatego tym razem bezksiężycowych nocy nie ująłem w tekście jako szczególnej zalety, bo bliskość Słońca - mimo że będącego pod horyzontem, rozjaśni niebo w otoczeniu komety w stopniu równie uprzykrzającym obserwacje (jeśli nie bardziej!) co uczyniłby Łysolek w pełni. Chyba, że kometa wywali nam nagle do 0 mag., prognostykom i obserwatorom opadną szczęki i w nosie będziemy mieć jasność nieba - ale to raczej gruba fantastyka :-)

      Tak czy siak słusznie to ująłeś z odpuszczaniem tematu. Komet nie warto oddawać walkowerem. Przez całą ich nieprzewidywalność - pozytywnie nakręcającą jednych, a frustrującą innych - warto mieć się z nimi na baczności. A nóż pojaśnieje wystarczająco by nam poprawić humory? Tego sobie życzmy!

      Usuń
  2. Życzę wszystkim pięknych i ciekawych obserwacji

    OdpowiedzUsuń
  3. Kto mimo wszystko dzis próbuje ? 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś będzie raczej ciężko. Odkąd nie udało się dostrzec jej w ostatnim tygodniu z prawdopodobnie słabszym od 8 mag. blaskiem niewykluczone, że dopiero bliżej dekady maja da się lornetkami odnaleźć, no ale zobaczymy :-) Każdy dzień może teraz przynieść coś nowego w temacie komety.

      Usuń
  4. Wczoraj bez powodzenia co bylo do przewidzenia 🤣
    Pomimo czesania 10 calowym lustrem z zrenica wyjściowa 6 mm wlasciwego obszaru nieba .
    U mnie na północy gdy kometa byla na 5 stopniach wg stellarium bylo jeszcze grubo pomaranczowe niebo takze mission imposible ale co szkodzilo skoro i tak bylem na miejscu lukac Merkurego.
    Czekam minimum do 2 maja z następną próbą oby była pogoda.
    Pozdrawiam Konrad

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"