LIVE Solar Update

Ostatnia aktualizacja komentarza: 31.07  15:10 CEST | 13:10 UTC


31.07.26
M1.9 + CME PRZY KRAWĘDZI - w czwartkowe popołudnie około godz. 17:00 UTC doszło do uwolnienia rozległego koronalnego wyrzutu masy (CME) podczas długotrwałego umiarkowanego rozbłysku klasy M1.9 w obszarze aktywnym 4492. Region ten schodzi z tarczy na północno-zachodniej krawędzi, ale zanim się z nami pożegnał wygenerował pierwszy od dawna erupcyjny rozbłysk będąc jeszcze po dostrzegalnej stronie Słońca. Bliskość zachodniej krawędzi umożliwiła łatwy transfer strumienia niskoenergetycznych protonów ku Ziemi dzięki mechanizmowi spirali Parkera wywołując na około 10 godzin minionej nocy słabą burzę radiacyjną poziomu S1, która może jeszcze być wznawiana w najbliższych 2 dniach wraz z ewentualnym napływem kolejnej porcji cząsteczek poprzedzających front wyrzutu. Zdecydowana większość uwolnionej materii w CME bardzo wyraźnie skierowana została na zachód poza oś Słońce-Ziemia. Koronogramy z naszej perspektywy ukazują jednak słabo zarysowane halo, co sprawia, że mimo niemal krawędziowego położenia grupy 4492 podczas erupcji, istnieje szansa na dotarcie do Ziemi skrajnie wschodniej krawędzi tego CME.

 
CME po rozbłysku klasy M1.9 z 30.07.2026 r. w danych z koronografów CCOR-1, LASCO C3 i CCOR-2 oraz prognozowany moment dotarcia do Ziemi skraju CME w modelu agencji SWPC, typującego przybycie na 02.08 około godz. 06:00 UTC (08:00 CEST). Credit: SWPC

Taki scenariusz widzą zarówno zaktualizowane modele WSA-Enlil agencji SWPC i NASA prognozujące możliwość krótkotrwałego wpływu CME na warunki w otoczeniu Ziemi, z muśnięciem naszej planety przez skraj wyrzutu 02.08 około godz. 06:00 UTC (08:00 CEST), co dałoby około 62 godziny czasu podróży. Otoczka halo zarysowana jest jednak stosunkowo słabo, warto więc zachować dużą powściągliwość w oczekiwaniach co do aktywności geomagnetycznej. Słaba do umiarkowanej burza magnetyczna kategorii G1-G2 może być w zasięgu, o ile porcja CME jaką otrzymamy okaże się wyraźniejsza od flanki bądź jeśli mimo flankowego uderzenia pole magnetyczne na skraju CME okaże się dostatecznie wzmożone i korzystne w kierunku swojej pionowej składowej (Bz). Zdecydowanie więcej szczęścia ma sonda STEREO-A, która zarejestrowała ze swej perspektywy strukturę jasnego full-halo i będąc ponad 60 stopni na zachód od Ziemi może przyjąć bezpośrednie uderzenie głównej objętości CME, a także szybciej, z uwagi na jej znacznie wyższą prędkość w stosunku do każdej z flanek wyrzutu.

29.07.26
WIĘCEJ PLAM - zbliżając się powoli do kresu lipca na tarczy słonecznej mamy dziś aż 8 regionów aktywnych, w tym 6 oficjalnie oznaczonych i dwa formujące się od kilku godzin, które numerację powinny uzyskać w czwartek. Dzienna liczba Wolfa (operacyjna) wynosi dziś 102 i jest najwyższa od 6 lipca (116). Nie przekłada się to jednak na wzrost aktywności rozbłyskowej - wszystkie widoczne grupy plam stanowią obszary o prostych i stabilnych polach magnetycznych bez zdolności emisji silniejszych zjawisk. Są to też regiony bardzo ograniczone powierzchniowo, największy z nich ma rozmiar 210 MH (AR4498), drugi w kolejności 4494 ma 130 MH, a cała reszta to drobne grupy rzędu 10-40 MH. Z kolei na przeciwnej, niewidocznej z Ziemi stronie Słońca obserwowanej aktualnie przez Solar Orbiter produkcja plam jest niemal zerowa. Tarcza jest tam niemal czysta, z zaledwie jedną wyraźną grupą plam osiągającą dziś centralny południk po odległej stronie, zatem mająca jeszcze dobry tydzień do wyłonienia się po naszej stronie zza wschodniej krawędzi - na obecnym etapie cyklu to dość czasu by zdążyła zaniknąć, jeśli wejdzie w końcowe stadium swojego rozwoju. Mimo zatem większej ilości plam, niż przez większość kończącego się lipca, szans na przełamanie ciszy w dalszym ciągu nie widać. 

26.07.26
CISZA PO NASZEJ I ODLEGŁEJ STRONIE - jeszcze dwa-trzy tygodnie temu zdarzały się dni z dziewięcioma lub więcej obszarami aktywnymi widocznymi na tarczy słonecznej, które choć w przeważającej ilości nie generowały silnych zjawisk, to utrzymywały dość przyzwoitą jak na obecny etap cyklu dzienną liczbę Wolfa. Obecnie na całym Słońcu licząc stronę niewidoczną mamy łącznie 8 obszarów aktywnych, z czego 4 po ziemskiej stronie, co zwiastuje pogłębienie ciszy, jeśli nie dojdzie do nowego okresu wzmożonej produkcji plam w najbliższym czasie. Zza północno-wschodniej krawędzi tarczy niebawem wzejdzie grupa plam, której pętle koronalne widoczne są już z perspektywy SDO ponad krawędzią. Podobne struktury widoczne są także na południe od równika, ale dzięki ostatnim zdjęciom z Solar Orbiter wiadomo, że to co się wyłoni stanowić będzie pozostałości po regionie aktywnym, jaki w ostatnich dniach wszedł w końcowe stadium zaniku - być może ujrzymy jeszcze drobne plamy w tym obszarze, a być może już tylko same pochodnie fotosferyczne. Prócz tego po odległej stronie widoczna jest jeszcze jedna drobna grupa plam na północnej i jedna na południowej półkuli, ale pierwsza z nich osiąga dopiero centralny południk z perspektywy SolO zatem ma przed sobą około tydzień czasu zanim ruch obrotowy Słońca przyniesie ją na widoczną z Ziemi stronę, a druga jest bardzo drobna i trudno przesądzać czy się rozwinie czy zaniknie do czasu wzejścia za około 4 dni. Z czterema spokojnymi grupami wystawionej ku Ziemi części Słońca i niemal zerowym wsparciem ze strony odległej, utrzymanie obecnego trendu zwiastuje kontynuację ciszy, a nawet jej pogłębienie w ostatnich dniach lipca.

 
Obszary aktywne - stan na 26.07.2026 r. - po lewej i prawej od strony ziemskiej, po środku z perspektywy Solar Orbiter po stronie odległej. 4 grupy po widocznej stronie i 4 po niewidocznej to łącznie mniejsza ilość obszarów aktywnych na całym Słońcu, niż jeszcze w pierwszej dekadzie lipca po samej stronie wystawionej ku Ziemi. Największy obszar aktywny z odległej strony wzejdzie w ciągu 48 godzin od północno-wschodniej strony, co zwiastują już pętle koronalne (po prawej) widoczne nad krawędzią tarczy. Podobne zjawisko widoczne jest przy południowo-wschodnim brzegu, jednak tutaj można się spodziewać wyłonienia co najwyżej resztek zanikających plam lub nawet samych pochodni fotosferycznych. Credit: SDO/SolarOrbiter

24.07.26
SŁABA BURZA - wejście w strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) z wąskiej, lecz południkowo rozciągniętej niemal przez całą tarczę dziury koronalnej, wywołał w czwartkowe popołudnie słabą burzę magnetyczną kategorii G1. To 31. burza od początku roku, pozwalająca utrzymać wysoką statystykę ze średnio jedną burzą tygodniowo. W najbliższych 24 godzinach możliwe ponowne sporadyczne wzrosty aktywności geomagnetycznej, choć potencjał strumienia jest słaby i z biegiem weekendu będziemy z niego stopniowo wychodzić. W aktywności słonecznej kontynuacja ciszy, obecność pięciu regionów aktywnych, w tym obszaru 4493 z polem magnetycznym typu beta-gamma nie przekłada się na wzrost ilości silnych rozbłysków.

21.07.26
AR4493 - rozbudowująca się grupa w centrum wspomniana w poprzednim komentarzu uzyskała numerację 4493 i rozpoczęła emisję rozbłysków. Region posiada liczne składniki ulegające dynamicznej formacji i już w poniedziałek wytworzył trzy rozbłyski klasy M: M2.5 o 14:36 UTC, M1.1 o 19:20 UTC i M3.4 o 22:25 UTC. Towarzyszyły im słabe blackouty radiowe poziomu R1, ale pozbawione były one koronalnych wyrzutów masy. Za 24 godziny region przekroczy centralny południk, co czyni go obecnie bardzo dobrze ukierunkowanym na Ziemię - wszelkie ewentualne CME z niego uwolnione w najbliższych 2-3 dniach miałyby szansę na bezpośrednie skierowanie ku Ziemi. Czy do nich dojdzie pokaże najbliższe kilkadziesiąt godzin.

20.07.26
DZIURA KORONALNA - do centralnego południka zmierza rozległa, niemal równolegle do niego, dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości ku Ziemi (CHHSS). Poprzedzający go region kompresji wiatru o wyższej gęstości i silniejszym polu magnetycznym powinien dotrzeć do nas w ciągu 3-4 dni, potencjalnie dając szansę na nowy okres aktywności geomagnetycznej. Obecnie jest to jedyne źródło możliwej burzy magnetycznej w najbliższym czasie, ponieważ po stronie plam słonecznych trwa kontynuacja posuchy: zza północno-wschodniego brzegu wzeszła wprawdzie nowa grupa widoczna już od pewnego czasu na odległej stronie, a nieco na północny wschód od centrum formuje się nowy obszar złożony z kilkunastu mniejszych składników, jednak nie przekłada się to na razie na wzrost aktywności rozbłyskowej. Piąty dzień z rzędu operacyjna liczba Wolfa utrzymuje się na bardzo niskim poziomie poniżej 50; wschód następnych plam z odległej strony za około 24-48 godzin zza wschodniej krawędzi nieznacznie poniżej równika, po czym co najmniej tydzień bez kolejnych powrotów, o ile nie wytworzą się nowe regiony. Większość dawnych obszarów, w tym rozbudowanych 4478-4480 z końca czerwca praktycznie zanikła, wchodząc w ostatnich dniach w znacznie szybszy rozkład, niż sugerowała ich kondycja w minionym tygodniu.

17.07.26
POSTĘP 25. CYKLU (II KWARTAŁ '26) - jak przebiegły ostatnie trzy miesiące siódmego już roku 25. cyklu słonecznego? Czy doszło do jakichś zaskoczeń, czy też były one zgodne z oczekiwaniami co do systematycznie wygasającej aktywności Dziennej Gwiazdy? Ile plam, rozbłysków i burz magnetycznych zarejestrowaliśmy? Czy cykl zdołał uzyskać ponowne nasilenie aktywności, czy raczej umocnił tendencję do wyraźniejszego załamywania się wraz z postępem fazy wygasającej? Pora na omówienie drugiego kwartału - szczegóły w najnowszym tekście już na blogu.

16.07.26
R=25 - z uwagi na niemal wygaszoną produkcję nowych plam po ziemskiej stronie Słońca operacyjna dzienna liczba Wolfa zmniejszyła się do 25 dając nam stan niemal czystej tarczy. W środę ozdobiona była ona zaledwie dwoma obszarami aktywnymi - 4482 i 4489. Dziś widzimy już powstające dwa nowe regiony - jedna drobna grupa nieco na północny wschód od centrum oraz przy południowo-wschodnim brzegu, która powstała jakiś czas przed wzejściem na tarczę. Nie przekłada się to na wzrost aktywności rozbłyskowej, ale daje możliwość podwyższenia nieco liczby Wolfa w najbliższych dniach. Za około 5-7 dni powinny powrócić dawne rozbudowane grupy z końca czerwca i początku lipca, które choć w formie rozkładu - nadal posiadają sporo składników i być może nie zanikną zupełnie do powrotu na widoczną stronę nawet jeśli tendencja do tracenia ich gabarytów będzie kontynuowana.

13.07.26
SŁABA BURZA, SPOKÓJ NA TARCZY - w niedzielę popołudniu między godz. 12:00 a 15:00 UTC rozwinęła się krótkotrwała, słaba burza magnetyczna kategorii G1 w efekcie utrzymania się przez kilka godzin południowego kierunku składowej Bz pola magnetycznego wiatru słonecznego około -6, -7nT w trakcie oczekiwanego napływu strumienia z dziury koronalnej. Sam napływ okazał się słabo produktywny przez weekend i poza tym jednorazowym epizodem ze słabą burzą nie wywołał dodatkowych okresów aktywności geomagnetycznej. Na tarczy słonecznej obecnie znajdują się tylko 3 obszary aktywne, z czego dwa - 4482 i 4485 - niebawem zejdą za zachodnim brzegiem.

08.07.26
ERUPCJA FILAMENTU - we wtorkowy wieczór nieopodal północno-wschodniej krawędzi tarczy słonecznej erupcji uległ duży filament połączony z uwolnieniem koronalnego wyrzutu masy (CME). Wydaje się, że znakomita większość, jeśli nie całość CME, minie nas wyraźnie od wschodu, jednak koronogramy z ziemskiej perspektywy, zwłaszcza LASCO C3 ukazują subtelny zarys pełnego halo, co mimo silnie wschodniego wysunięcia źródła erupcji czyni ten wyrzut bardzo rozległym. Model agencji SWPC nie uwzględnia tego zdarzenia w prognozie, z kolei model NASA widzi niewielką szansę na przybycie skrajnie zachodniej flanki wyrzutu 10.07 około 18:00 UTC. Wydaje się to mało prawdopodobne także z uwagi na fakt spodziewanego oddziaływania w tym czasie strumienia wiatru wysokiej prędkości z dziury koronalnej, który uwalniany już od kilku dni w naszym kierunku może łatwo odchylić ewentualny skraj tego CME tak, że nie będzie on w stanie na nas napłynąć. Bez względu na to najbliższe dni spodziewane są z możliwą aktywnością geomagnetyczną w związku z właśnie oczekiwanym strumieniem z dziury koronalnej.

 
CME na koronogramach LASCO C3 ukazuje subtelną strukturę full-halo, co jest rzadkością jak na tak silnie zbliżone ku krawędzi tarczy wyrzuty koronalne. Mimo to szansa przybycia tej skrajnej flanki jest niewielka - wg modelu NASA jeśli miałoby to nastąpić, to dopiero 10.07 około 18:00 UTC po ponad 68 godzinach od erupcji. Credit: SOHO/NASA

07.07.26
DZIURA KORONALNA - do Ziemi zmierza strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) z dziury koronalnej, jaka minęła właśnie centralny południk blisko równika, a więc znajdując się idealnie na wprost naszej planety. Dziura koronalna nie jest rozległa i CHHSS najpewniej będzie wpływał na warunki bardzo krótko w porównaniu do najszerszych tego typu struktur, ale dzięki umiejscowieniu tej dziury koronalnej ma gwarancję dotarcia. Poprzedzający go obszar kompresji (CIR) o zagęszczonym wietrze z nasilonym polem magnetycznym powinien dotrzeć za około 2-3 dni, wówczas możemy oczekiwać kolejnego okresu z aktywnością geomagnetyczną.

ŚREDNIA eMka - we wtorek o godz. 14:19 UTC obszar aktywny 4482 wytworzył umiarkowanie silny rozbłysk klasy M4.0 powiązany ze słabym blackoutem radiowym poziomu R1 na osłonecznionej półkuli. Towarzyszyła mu także emisja radiowa typu II i IV o prędkości 593 km/sek. zwykle oznaczająca uwolnienie koronalnego wyrzutu masy, jednak ponad 4,5 godziny od rozbłysku koronografy nie ukazują żadnego CME. Zdjęcia pociemnienia koronalnego wskazują, że materiał, który w trakcie rozbłysku "próbował" uciec został praktycznie w całości wchłonięty z powrotem.

05.07.26
EFEKTOWNY WSCHÓD AR4482 - obszar aktywny śledzony od kilku dni po odległej stronie Słońca dzięki zdjęciom Solar Orbiter, 4 lipca zaczął wyłaniać się zza południowo-wschodniej krawędzi i w ten sam dzień wytworzył silny rozbłysk klasy X1.3. Zjawisko było impulsywne i pozbawione wyrzutu koronalnego, jednak daje szansę na kolejne rozbłyski wraz ze stopniowym zbliżaniem się regionu do bardziej wystawionych ku Ziemi pozycji na tarczy słonecznej - o ile rozbłysk ten nie był zdarzeniem odosobnionym.

PO BURZY - silna burza magnetyczna kategorii G3 z 4 lipca wygasła po 24 godzinach. Możliwe, że spowodował ją więcej, niż jeden wyrzut koronalny, prawdopodobnie dwa, a potencjalnie trzy, z uwagi na pewne skoki wiatru słonecznego wskazujące na ewentualność dotarcia nowego CME w warunkach już uprzednio zaburzonych utrudniających jednoznaczne przesądzenie o ilości wyrzutów i momencie ich przybycia. Bez względu na rzeczywistą ilość CME, burza wygasła. Była to dopiero czwarta burza magnetyczna kategorii G3 w tym roku, a pierwsza od 3 kwietnia. W sumie była to 28. burza magnetyczna tego roku, co sprawia, że na półmetku 2026 roku utrzymywana jest cały czas wysoka statystyka ze średnio jedną burzą tygodniowo.

01.07.26
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 03.07 - na 3 lipca SWPC wydała prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 w związku z oczekiwanym dotarciem południowej flanki CME z rozbłysku klasy X1.1 z 30 czerwca. Prócz tego 1 lipca obszar 4479 wytworzył 10 (jak dotąd) rozbłysków klasy M zawierających się w przedziale od M1 do M2. Jednemu z nich, z maksimum 14:54 UTC towarzyszył wyrzut koronalny o podobnie silnie północnym kierunku przemieszczania jak CME z wtorku, ale zjawisko to jeszcze nie zostało uwzględnione w modelu.

 
Widoczna i odległa strona Słońca z perspektywy Solar Orbiter. Wraz z pożegnaniem obszarów 4478-79 na wystawioną ku Ziemi część wzejdą jedyne większe plamy widoczne obecnie po odległej stronie, która w większości pozostaje pozbawiona nowych grup. To - w połączeniu z czystą wschodnią połową widocznej części Słońca zwiastuje okres bardzo niskich liczb Wolfa, o ile tak niska produkcja nowych obszarów zostanie utrzymana. Credit: SDO/Solar Orbiter

Obszar aktywny 4478 rozbudował się do 1550 MH, umacniając swoją pozycję lidera wśród plam tego roku, z kolei sprawca rozbłysku klasy X1.1 i serii rozbłysków klasy M z 1 lipca - obszar 4479 - rozrósł się do 660 MH. To niewiele w stosunku do grupy 4478, ale wyraźnie więcej od reszty zanikających plam, nieprzekraczających gabarytami 100 MH. Obecnie rozmiarami obszar 4479 ustępuje tylko regionowi 3664 z maja 2024 roku (2400 MH) będąc drugą najbardziej rozbudowaną grupą 25. cyklu słonecznego. Wschodnia połowa tarczy pozostaje pozbawiona nowych plam, a następne z odległej strony wyłonią się za około 4 dni. Tam także wyraźne spowolnienie produkcji nowych regionów aktywnych, co może zwiastować bardzo spokojny okres w najbliższym czasie, wraz z pożegnaniem obszarów obecnie dostrzegalnych.

ROZBŁYSKOWY PÓŁMETEK ROKU - na zakończenie czerwca obszar aktywny 4479 w północno-zachodniej części tarczy wytworzył silny rozbłysk klasy X1.1 powiązany z uwolnieniem rozległego koronalnego wyrzutu masy (CME) typu full-halo. Z uwagi na niewielką jeszcze ilość obrazów wstępny model ruchu CME opracowany przez NASA przewidujący dotarcie do Ziemi południowej flanki tego wyrzutu 03.07 około 04:00 UTC ma niski stopień pewności. Wstępne omówienie zjawiska w najnowszym tekście na blogu.




Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:

jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.


* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.