
Ostatnia aktualizacja komentarza: 15.04 17:40 CEST | 15:40 UTC
CISZA - rzadsza niż zwykle częstotliwość pojawiania się na niniejszej podstronie komentarzy to nieuchronny skutek tego, z czym mamy do czynienia w temacie aktywności słonecznej w ostatnim czasie. Bez rozbudowanych grup plam pozostaje ona bardzo niska, z emisją rentgenowską praktycznie pozbawioną nawet słabych rozbłysków. W najbliższym czasie oczekujmy kontynuacji takiego trendu, choć możliwe, że w aktywności geomagnetycznej za kilka dni po równie wyraźnej ciszy co w rozbłyskach, nastąpi pewien rozwój (kolejny komentarz).
DZIURA KORONALNA - do centrum tarczy na północnej półkuli powoli zbliża się rozległa dziura koronalna będąca źródłem ucieczki w przestrzeń strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS). W poprzednim obrocie Słońca była ona słabiej rozbudowana, ale napływ CHHSS i tak zdołał wywołać silną burzę magnetyczną kategorii G3 - krótko po tym, jak do Ziemi dotarł koronalny wyrzut masy również zapewniający nam silną burzę w równonoc wiosenną. Około 22-23 marca dziura koronalna miała zatem ułatwione zadanie w znacznym rozwinięciu aktywności geomagnetycznej wpływając na warunki tuż po dotarciu CME i zapewniając burzę trwającą całą dobę, trudno więc przewidzieć na ile zdoła wzburzyć warunki podczas nadchodzącego drugiego napływu strumienia. Uległa wprawdzie rozbudowie i CHHSS może okazać się solidniejszy niż w marcu, z drugiej jesteśmy w głęboko uspokojonej magnetosferze, która od wielu dni nie doświadczyła nawet śladowej aktywności geomagnetycznej, co stanowi zupełnie odwrotną sytuację względem poprzedniego miesiąca.

Dziura koronalna, stan z 15.04.2026 r. wraz z zestawieniem aktywności geomagnetycznej za okres 22-23.03.2026 r. podczas poprzedniego obrotu Słońca w trakcie pierwszego napływu CHHSS z tej samej dziury koronalnej, która wywołała w maksimum silną burzę magnetyczną kategorii G3. Credit: SDO/SWPC
Dziura koronalna osiągnąwszy zerowy południk znalazła się w swej wiodącej części na wprost Ziemi rozpoczynając emisję CHHSS w naszym kierunku. Napływ strumienia powinien się rozpocząć około 18-19 kwietnia z poprzedzającym go o około dobę współrotującym regionem interakcji (CIR) o zagęszczonym wietrze i nasilonym polu magnetycznym. To cechy sprzyjające rozwojowi aktywności geomagnetycznej jeszcze przed dotarciem zasadniczej części strumienia CHHSS przynoszącego najwyższe prędkości wiatru, niewykluczone więc, że z nadejściem weekendu doczekamy się okresów z burzą magnetyczną - najpewniej w zakresie kategorii G1-G2. Burza silna (G3) nie jest wykluczona, zwłaszcza, że jesteśmy niedługo po równonocy wiosennej, ale wymagałaby naprawdę solidnego pola magnetycznego (Bt) w napływającym strumieniu i jego współpracy z magnetosferą (długotrwałych okresów silnie ujemnej składowej Bz).
Do tej pory mieliśmy 18 burz od początku stycznia, co przy trwającym aktualnie 16. tygodniu roku daje nam wysoką statystykę średnio powyżej jednej burzy tygodniowo. Najbliższy napływ CHHSS ma szansę ten stan umocnić, co więcej będzie to okres nocy bezksiężycowych - ostatnich tak ciemnych przed nadejściem nowego sezonu białych nocy po pierwszym tygodniu maja. Następny majowy nów Księżyca wypadnie już zatem dla znacznej części Polski bez stanu nocy astronomicznych.
Uzupełnienie 16.04: SWPC wystosowała prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 na 17-18.04 w związku z oczekiwanym napływem CIR/CHHSS. Tym samym na blogu zaczyna obowiązywać stan gotowości zorzowej.
08.04.26
DWIE ZA TRZY - ze środą żegnamy się z trzema ostatnimi po zachodniej stronie tarczy grupami plam, które w ciągu kilkunastu godzin osiągną krawędź i znikną na niewidocznej z naszej perspektywy stronie Słońca: to regiony 4408, 4409 i 4405. W tym samym czasie ruch obrotowy Słońca przyniósł dwie nowe grupy zza wschodniej krawędzi: zarówno na północ jak i południe od równika, obszar: 4414 i 4415 (który oficjalne oznaczenie uzyska jutro). Poza tym większość tarczy słonecznej pozostaje wolna od nowych regionów aktywnych, co w razie braku zmian zwiastuje znaczące obniżenie dziennej liczby Wolfa w najbliższych dniach.
DWIE ZA TRZY - ze środą żegnamy się z trzema ostatnimi po zachodniej stronie tarczy grupami plam, które w ciągu kilkunastu godzin osiągną krawędź i znikną na niewidocznej z naszej perspektywy stronie Słońca: to regiony 4408, 4409 i 4405. W tym samym czasie ruch obrotowy Słońca przyniósł dwie nowe grupy zza wschodniej krawędzi: zarówno na północ jak i południe od równika, obszar: 4414 i 4415 (który oficjalne oznaczenie uzyska jutro). Poza tym większość tarczy słonecznej pozostaje wolna od nowych regionów aktywnych, co w razie braku zmian zwiastuje znaczące obniżenie dziennej liczby Wolfa w najbliższych dniach.
07.04.26
DROBNE DZIURY KORONALNE - do centralnego południka zmierzają niewielkie dziury koronalne będące źródłem uwalnianego bezustannie w przestrzeń strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS). Około 8-9 kwietnia możemy rozpocząć odczuwanie ich wpływu poprzez dotarcie do Ziemi współrotującego regionu interakcji (CIR) poprzedzającego strumień CHHSS, charakteryzującego się nasiloną gęstością i polem magnetycznym, za jakim dotrze zasadnicza część strumienia o wyższej prędkości. Niewykluczone więc, że najbliższe dni przyniosą kolejne burzowe okresy, ale z uwagi na niewielką rozpiętość poszczególnych dziur koronalnych napływ CHHSS może okazać się bardziej krótkotrwały, niż zwykle bywa.
DROBNE DZIURY KORONALNE - do centralnego południka zmierzają niewielkie dziury koronalne będące źródłem uwalnianego bezustannie w przestrzeń strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS). Około 8-9 kwietnia możemy rozpocząć odczuwanie ich wpływu poprzez dotarcie do Ziemi współrotującego regionu interakcji (CIR) poprzedzającego strumień CHHSS, charakteryzującego się nasiloną gęstością i polem magnetycznym, za jakim dotrze zasadnicza część strumienia o wyższej prędkości. Niewykluczone więc, że najbliższe dni przyniosą kolejne burzowe okresy, ale z uwagi na niewielką rozpiętość poszczególnych dziur koronalnych napływ CHHSS może okazać się bardziej krótkotrwały, niż zwykle bywa.
ZAGŁADA KOMETY - dzisiejsze zdjęcia koronograficzne nie pozostawiają już złudzeń co do losu komety C/2026 A1 (MAPS). Obiekt zaczął się rozpadać jeszcze przed peryhelium, które ostatecznie rozerwało kometę. Dziś zamiast zdrowego obiektu oddalającego się od Słońca w odwrotnym kierunku z którego przybył, widoczna jest tylko chmura pyłu poruszająca się wzdłuż orbity jeszcze przed nawrotem po peryhelium, co oznacza, że kobieta nie zdążyła nawet rozpocząć odwrotu ulegając całkowitej dezintegracji w ostatnich godzinach przed punktem największego zbliżenia ku Słońcu. Był to zresztą najbardziej prawdopodobny wariant sugerowany od wielu tygodni odkąd obserwacje wykonane Kosmicznym Teleskopem Jamesa Webba wskazywały, że mamy do czynienia z bardzo drobnym obiektem mającym niemal zerowe szanse wytrzymania tak bliskiego peryhelium ledwo 160 tys. km nad powierzchnią Słońca.
Szczątki pyłu po komecie C/2026 A1 (MAPS) wyłaniają się na północny zachód ("na godzinie 2" od tarczy słonecznej), choć kometa w razie przetrwania peryhelium powinna zmierzać w kierunku północno-wschodnim (na godzinę 10 od tarczy słonecznej). Fakt, że jej szczątki poruszają się w kierunku w jakim kometa zbliżała się do Słońca i nie wykonała nawrotu świadczy, że rozpad nastąpił jeszcze przed największym zbliżeniem do Słońca. Credit: SOHO
IDZIE CISZA? - praktycznie cała wschodnia połowa tarczy słonecznej po stronie zwróconej ku b Ziemi staje się niemal pozbawiona plam, podczas gdy liczne i największe regiony aktywne znajdują się już po zachodniej połowie zbliżając się ku zachodniej krawędzi. W dalszym ciągu istnieje możliwość wystąpienia silniejszych rozbłysków w najbliższych dniach, jednak szansa, że będą one kierować erupcje o korzystnym kierunku względem Ziemi jest malejąca właśnie z uwagi na malejącą ilość plam w samym centrum tarczy.
PERYHELIUM - dziś o godz. 14:22 UTC kometa C/2026 A1 (MAPS) znajdzie się w peryhelium położonym zaledwie 160 tys. km nad powierzchnią Słońca. Z uwagi na niewielki rozmiar około 400 metrów jest idealną kandydatką na rozpad podczas tak bliskiego spotkania z Dzienną Gwiazdą. Od kilku godzin znajduje się już ona na tyle blisko korony, że znalazła się w polu widzenia koronografu LASCO C2. Do tej pory wydawała się nienaruszona mając jasność około -1 mag., jednak teraz zdaje się słabnąć. Każda nowa aktualizacja zdjęć z C2 to coraz mniejsze "spajki" dyfrakcyjne rozchodzące się w bok względem głowy komety, co zwykle jest silną przesłanką za dezintegracją jądra. Sugeruje to rozpoczęty jeszcze przed peryhelium rozpad wskutek ekstremalnego ciepła i sił grawitacyjnych Słońca. Czy punkt największego zbliżenia kometa przetrwa przekonamy się już niebawem. Wieczorem zaś powinna wyłonić się ponownie zza okultora przykrywającego tarczę słoneczną w centrum obrazów.
Kolejne zdjęcia z koronografu LASCO C2 sugerują rozpoczęty rozpad komety C/2026 A1 (MAPS) w ostatnich godzinach przed ekstremalnie bliskim peryhelium. Credit: SOHO
ROZBŁYSK KLASY M7.5 + M1.7 - o godz. 01:17 UTC obszar aktywny wyemitował silny rozbłysk klasy M7.5 znajdując się niemal idealnie na centralnym południku na wprost Ziemi. Zjawisko miało jednak charakter impulsywny i nie uwolniło wyrzutu koronalnego. Kilka godzin później ten sam obszar dołożył od siebie rozbłysk klasy M1.7 z maksimum o godz. 07:58 UTC, jednak i temu zjawisku nie towarzyszył CME.
Rozbłyski klasy M7.5 i M1.7 w obszarze aktywny 4409 na wprost Ziemi w długości fali 131 ansgtremów. Credit: GOES
BURZA ZANIKŁA - po 12 godzinach od uderzenia bocznego fragmentu CME z erupcji filamentu z 1 kwietnia, burza magnetyczna osiągająca w maksimum kategorię G3 zanikła. Obecnie powróciliśmy do warunków tła pod względem pola magnetycznego, jedynie prędkość nieco podwyższoną względem normalnych okoliczności utrzymuje strumień z dziury koronalnej, z którego jeszcze nie w pełni wyszliśmy. Nowych dziur koronalnych na ten moment po wystawionej ku Ziemi stronie Słońca nie widać.
03.04.26
SILNA BURZA - szybsze uderzenie CME z erupcji filamentu z 1 kwietnia (po 41godzinach) doprowadziło do wyraźnego rozwoju aktywności geomagnetycznej, która obecnie osiąga silną kategorię G3. Rodzi to szanse na widoczność zorzy polarnej z obszaru Polski w najbliższy wieczór, choć Księżyc w pełni może bardzo skutecznie utrudniać jej dostrzeganie ograniczając jej skalę do "fotograficznej".
KOMETA C/2026 A1 (MAPS) - od kilkunastu godzin w pole widzenia koronografu LASCO C3 weszła kometa C/2026 A1 (MAPS), odkryta w styczniu tego roku jako obiekt z grupy Kreutza , tzw. komet muskających Słońce. Zmierza ona ku peryhelium, jakie wystąpi już jutro w odległości zaledwie 160 tys. km nad jego powierzchnią. To bardzo drobny obiekt o średnicy około 400 metrów, który najprawdopodobniej nie przetrwa tego morderczego żaru z nurkowaniem w słonecznej koronie. Od wejścia w pole koronografu pojaśniała do około 2 mag. W najbliższych godzinach potęgowane będzie oddziaływanie słoneczne na ten obiekt prowadząc do intensywnego nagrzewania i naprężeń skutkujących zarówno wzmożoną produkcją pyłu i gazu, jak też wysoce prawdopodobnym rozpadem. Spodziewana jasność komety może okazać się poniżej 0 mag. w niewielkich wartościach ujemnych czyniąc z niej obiekt o blasku najjaśniejszych planet, ale z uwagi na położenie tuż przy Słońcu i równoczesne zachodzenie z nim pod horyzont (w razie przetrwania peryhelium) praktycznie niewidocznym amatorsko. Od kilku godzin kometę "widzi" już także koronograf CCOR-1, a jutro znajdzie się ona także w polu LASCO C2 monitorującego koronę w jej niższych warstwach. Czekając na nowe rozbłyski i wyrzuty koronalne warto więc śledzić w najbliższych kilkunastu godzinach losy tej komety i prawdopodobne "samobójcze" nurkowanie w słonecznej koronie.
Kometa C/2026 A1 (MAPS) nurkuje ku słonecznej koronie. Peryhelium 160 tys. nad powierzchnią Słońca już jutro. Credit: SOHO
02.04.26
Z CME PRZEZ CIR DO CHHSS - po niefortunnym uderzeniu CME z 1 kwietnia, które nie doprowadziło do wzburzenia aktywności geomagnetycznej szybko przeszliśmy przez region kompresji (CIR) z zagęszczonym wiatrem poprzedzający strumień wysokiej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS). Obydwie struktury wywołały i wywołały aktywność, jakiej nie był w stanie dokonać wyrzut koronalny. Od godz. 02:00 CEST zachodzi niemal bezustannie słaba burza magnetyczna kategorii G1 (z przerwą między 05:00 a 08:00 CEST), która ma potencjał do wzrostu jeśli dzisiejsze warunki się utrzymają. W godzinach porannych weszliśmy w CIR, który nasilił pole magnetyczne do 18nT, porównywalnie z wczorajszym CME, w połączeniu ze stopniowym wzrostem gęstości momentami do 30p/cm3, i dominująco sprzyjającym południowym kierunkiem Bz około -10 do -14nT. Z kolei popołudniu wraz z malejącą gęstością rozpoczęło się wejście w CHHSS, które przyniosło systematyczny wzrost prędkości do 600-620, momentami 650 km/sek. i wciąż dominująco południowym Bz, choć już nie tak wyraźnym, do około -10nT, ale dzięki stabilności Bz pozwalającym osiągnąć stan umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2. Podobnie mogą mijać nam najbliższe 2 dni, gdy pozostawać będziemy pod wpływem strumienia z dziury koronalnej, a od 4 kwietnia, być może uzyskamy boczną flankę wyrzutu koronalnego uwolnionego minionej nocy w erupcji filamentu w północno-zachodniej części tarczy.
Z CME PRZEZ CIR DO CHHSS - po niefortunnym uderzeniu CME z 1 kwietnia, które nie doprowadziło do wzburzenia aktywności geomagnetycznej szybko przeszliśmy przez region kompresji (CIR) z zagęszczonym wiatrem poprzedzający strumień wysokiej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS). Obydwie struktury wywołały i wywołały aktywność, jakiej nie był w stanie dokonać wyrzut koronalny. Od godz. 02:00 CEST zachodzi niemal bezustannie słaba burza magnetyczna kategorii G1 (z przerwą między 05:00 a 08:00 CEST), która ma potencjał do wzrostu jeśli dzisiejsze warunki się utrzymają. W godzinach porannych weszliśmy w CIR, który nasilił pole magnetyczne do 18nT, porównywalnie z wczorajszym CME, w połączeniu ze stopniowym wzrostem gęstości momentami do 30p/cm3, i dominująco sprzyjającym południowym kierunkiem Bz około -10 do -14nT. Z kolei popołudniu wraz z malejącą gęstością rozpoczęło się wejście w CHHSS, które przyniosło systematyczny wzrost prędkości do 600-620, momentami 650 km/sek. i wciąż dominująco południowym Bz, choć już nie tak wyraźnym, do około -10nT, ale dzięki stabilności Bz pozwalającym osiągnąć stan umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2. Podobnie mogą mijać nam najbliższe 2 dni, gdy pozostawać będziemy pod wpływem strumienia z dziury koronalnej, a od 4 kwietnia, być może uzyskamy boczną flankę wyrzutu koronalnego uwolnionego minionej nocy w erupcji filamentu w północno-zachodniej części tarczy.
ERUPCJA FILAMENTU Z CME - w środę wieczorem doszło do erupcji filamentu w północno-zachodniej części tarczy powiązanej z uwolnieniem rozległego wyrzutu koronalnego. Choć większość CME ominie Ziemię, istnieje możliwość dotarcia wschodniej flanki wyrzutu za około 2 dni. Omówienie zjawiska na blogu.
01.04.26
CME PRZYBYŁ - z blisko dobowym opóźnieniem do Ziemi dotarła flanka koronalnego wyrzutu masy uwolnionego w silnym rozbłysku klasy X1.4 z 30 marca. Po blisko sześciu godzinach od uderzenia zarejestrowanego niemal idealnie 56 godzin po rozbłysku, nie rozwinęła się aktywność geomagnetyczna i na razie nawet bardzo stonowana prognoza agencji SWPC przewidującej jedynie burzę umiarkowaną, nie zmaterializowała się. Wszystko może się zmienić w przypadku wystąpienia ewentualnych zmian w kierunku pola magnetycznego wiatru słonecznego choć przechodząc przez sam skraj wyrzutu trudno tego oczekiwać, lub, co bardziej prawdopodobne, wraz z dotarciem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości emitowanego z centralnej, równikowej dziury koronalnej i poprzedzającego strumień regionu kompresji (CIR) w ciągu następnych 2-3 dni.
CME PRZYBYŁ - z blisko dobowym opóźnieniem do Ziemi dotarła flanka koronalnego wyrzutu masy uwolnionego w silnym rozbłysku klasy X1.4 z 30 marca. Po blisko sześciu godzinach od uderzenia zarejestrowanego niemal idealnie 56 godzin po rozbłysku, nie rozwinęła się aktywność geomagnetyczna i na razie nawet bardzo stonowana prognoza agencji SWPC przewidującej jedynie burzę umiarkowaną, nie zmaterializowała się. Wszystko może się zmienić w przypadku wystąpienia ewentualnych zmian w kierunku pola magnetycznego wiatru słonecznego choć przechodząc przez sam skraj wyrzutu trudno tego oczekiwać, lub, co bardziej prawdopodobne, wraz z dotarciem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości emitowanego z centralnej, równikowej dziury koronalnej i poprzedzającego strumień regionu kompresji (CIR) w ciągu następnych 2-3 dni.
Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.
jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.





