Posty

NIEBO NAD NAMI (1) Styczeń 2026: Opozycja Jowisza

Po dwunastu miesiącach przychodzi pora na reset i pierwszą część "Nieba nad nami" na nowy rok Anno Domini 2026. Z powitaniem 2026 roku wielu z nas z pewnością wiąże nowe, większe nadzieje na odmianę losu po bardzo kapryśnym pogodowo roku 2025, jaki pod wieloma względami można nazwać rokiem zmarnowanych szans. Zatem co było, a nie jest - nie pisze się w rejestr. Usuwamy z pamięci niemiłe wspomnienia po starym roku, zachowujemy te pozytywne, i z jeszcze lepszymi wkraczamy w nowy, choć na tym blogu niezmiennie bez marzycielstwa o nierealnym ideale pogody lecz z trzeźwym stąpaniem po gruncie i świadomością realiów naszego klimatu, bez obrażania się na rzeczywistość.

Rozbłyski klasy M4.2 i M7.1 z CME (28 i 31.12.2025)

W noc z 28 na 29 grudnia ledwie widoczny obszar aktywny AR4317 w północno-zachodniej części tarczy wygenerował umiarkowanie silny rozbłysk klasy M4.2 połączony z uwolnieniem niezbyt rozległego koronalnego wyrzutu masy (CME) o dominująco zachodnim ukierunkowaniu. Był to jeden z trzech rozbłysków klasy M w minioną noc, każdy miał swoje źródło w innym regionie, ale tylko po rozbłysku klasy M4.2 koronografy zarejestrowały erupcję.

Wydarzenie Roku 2025: 15. Edycja Głosowania

Kolejny rok dobiega końca. Dla wielu amatorów nocnego nieba bardzo udany, dla innych, w tym piszącego te słowa, rok do jak najszybszego zamknięcia: rok niezliczonych zmarnowanych przez pogodę szans. Udało mi się wprawdzie częściowo z zakryciem Saturna przez Księżyc, jakaś zorza polarna wpadła w kwietniu, a i na częściowe zaćmienie Słońca udało się popatrzeć. Oczy ucieszyły także jedne z najgęstszych i najjaśniejszych obłoków srebrzystych od wielu sezonów, które umilały  nam białe noce w czerwcu i lipcu popisując się okazałością przynależną raczej okresom Słonecznych Minimów, niż latom w tak bliskim powiązaniu względem maksimum danego cyklu. Umknęła mi jednak najpotężniejsza burza magnetyczna roku, umknęło kompletnie całkowite zaćmienie Księżyca, umknęły niemal bezksiężycowe najaktywniejsze w roku meteory - Geminidy. Kilka miłych nagród pocieszenia w lawinie wspaniałości, które pochmurna aura bezlitośnie zabrała.

Mikołajkowe fajerwerki: rozbłyski klasy M1.1 z CME i M8.1 z CME skierowanymi ku Ziemi (06.12.2025)

To nie żart, to realia. Na wspomnienie świętego Mikołaja Słońce sprezentowało nam silny rozbłysk klasy M8.1, jaki nastąpił niespełna półtorej godziny po umiarkowanie silnym M1.1 w jednej z grup plam znajdujących się w pobliżu centralnego południka, na wprost Ziemi. Co najciekawsze, źródłem rozbłysków nie był żaden rozbudowany region z południowej półkuli, ale sprawca listopadowego zamieszania - najsilniejszej jak dotąd w tym roku burzy magnetycznej - obszar aktywny 4299 (w listopadzie oznaczony 4274) obecnie znajdujący się już w głębokim stadium zaniku w porównaniu do sytuacji z poprzedniego obrotu Słońca. Czyżby zazdrość o wzbudzanie większej uwagi przez sąsiadów na południe od równika?

Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (11-13.11.2025): powiew trzeciego zorzowego ekstremum w 25. cyklu słonecznym - opracowanie wydarzenia

Po nieco ponad rocznej przerwie doczekaliśmy się trzeciej w 25. cyklu słonecznym burzy magnetycznej osiągającej ekstremalną aktywność, choć drugiej która podobnie jak przypadek z 10-11 października 2024 roku takie poziomy utrzymywała zbyt krótkotrwale aby jako całościowe wydarzenie za takową została sklasyfikowana. Niestety w przeciwieństwie do wspomnianej burzy, Polska nie mogła teraz liczyć na łaskawość ze strony pogody - zalegające nad większością kraju zachmurzenie i mgły skutecznie uniemożliwiły owocne wykorzystanie tak nasilonej aktywności geomagnetycznej, ograniczając pulę szczęśliwych miłośników zorzy polarnej do minimum. Kto się w tej puli znalazł ma duże powody do radości, nawet, jeśli niebo nie było idealnie rozpogodzone, gdyż uwiecznił barwne zjawisko z wysoko ulokowanej, trzeciej najsilniejszej na dziś burzy magnetycznej tego cyklu, której zasięg globalnie poszerzył się do szerokości zwrotnikowych.

NIEBO NAD NAMI (12) - Grudzień 2025: Zakrycie Plejad, bezksiężycowe Geminidy i najdłuższe noce z największą z planet

Wyjątkowy to rok, w którym nie dochodzi do opozycji Jowisza. Planeta osiągająca największe zbliżenie do Słońca i Ziemi co 13 miesięcy, jest już wprawdzie blisko swojego kulminacyjnego momentu w sezonie obserwacyjnym, ale wypadnie on już po Nowym Roku sprawiając, że rok 2025 jako pierwszy taki po dwunastoletniej przerwie będzie rokiem bez jowiszowej opozycji. Mimo to to właśnie Jowisz stanowić będzie dominujący obiekt na nocnym niebie, ozdobionym dodatkowo najjaśniejszymi i najpiękniejszymi gwiazdozbiorami. Bliskość opozycji Jowisza da się nam we znaki także przy chwyceniu za proste lornetki, które po ustabilizowaniu obrazu zdołają pokazać największą z planet już nie jako szpilkę, ale małą kulkę otoczoną czterema najjaśniejszymi księżycami w postaci gwiazdopodobnych obiektów i zmieniających położenie każdej doby.

Rozbłysk klasy X4.0 z CME z AR4274 przy krawędzi tarczy (14.11.2025)

Choć po wtorkowym rozbłysku klasy X5.1 stanowiącym najsilniejsze w tym roku zjawisko tego rodzaju aktywność słoneczna powróciła do niskich poziomów, obszar aktywny 4274 - sprawca ostatniego zamieszania - na pożegnanie z nami popisał się drugim pod względem energii tegorocznym rozbłyskiem klasy X4.0 , choć tym razem już z dala od strefy bezpośrednio wystawionej ku Ziemi. Zjawisku towarzyszyła emisja radiowa typu II i IV o prędkości 1525 km/sek., silny blackout radiowy fal FH poziomu R3 na osłonecznionej półkuli oraz słaba burza radiacyjna poziomu S1 , która rozpoczęła się 40 minut po rozbłysku i po około 2,5 godzinach zanikła. Była więc nieporównanie słabsza od poprzedniej, kiedy to tuż przed uderzeniem drugiego CME w noc z 11/12 listopada osiągnęła silny poziom S3 znacznie zaburzając obrazy uzyskiwane z koronografów i innych instrumentów na sondach kosmicznych. Dzisiejszy rozbłysk był 6-tym zjawiskiem najwyższej energii w listopadzie, 5-tym w obszarze 4274 i 16-tym w ogóle od początk...

Widoczność ISS (listopad - grudzień 2025)

Przed nami ostatni w 2024 roku okres wieczornej widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nad Polską. Jak zwykle w przypadku widoczności listopadowo-grudniowej można bardziej mówić o przelotach popołudniowych, niż typowo wieczornych, z uwagi na niemal najwcześniejsze godziny zachodów Słońca. W ich efekcie na przeloty ISS możemy liczyć jeszcze przed 17:00, choć oczywiście nie zabraknie i tych nieco późniejszych, wszystko jednak w ramach pierwszych 3 godzin od schowania się Dziennej Gwiazdy pod horyzont. Ostatni okres przelotów wieczornych rozpoczynamy niemal w połowie miesiąca, a kończymy na początku grudnia.

Rozbłyski klasy X1.7, X1.2 i X5.1 z GLE + 3xCME full-halo skierowane ku Ziemi (09-11.11.2025)

Szczęśliwa 13? Po kilku rozbłyskach z obszaru aktywnego 4274, jakie wystąpiły blisko wschodniej krawędzi tarczy i Ziemia otrzymywała tylko skrajne porcje uwalnianych wyrzutów koronalnych, doczekaliśmy się pierwszego silnego zjawiska przy bardzo dogodnym już położeniu tej grupy plam względem naszej planety. W niedzielny poranek o godz. 07:35 UTC obszar 4274 wytworzył silny rozbłysk klasy X1.7 - był to  trzynasty tej energii rozbłysk w 2025 roku, a trzeci w listopadzie. Rozbłyskowi towarzyszyła emisja radiowa typu II i IV (804 km/sek.), balckout radiowy poziomu R3 fal HF na osłonecznionej części Ziemi oraz koronalny wyrzut masy (CME).

GOTOWOŚĆ ZORZOWA 06-08.11.2025 | Prognozowana silna burza magnetyczna kategorii G3

Na 22. rocznicę super-rozbłysku szacownego na minimum X45, który zakończył okres intensywnej aktywności słonecznej na przełomie października i listopada 2003 roku , Dzienna Gwiazda znów wzięła się do pracy na jaką liczymy. 4 listopada doszło do pierwszych po ponad kwartalnej przerwie rozbłysków najwyższej energii, którym towarzyszyły koronalne wyrzuty masy. Zjawiska te nie będą miały znaczenia z perspektywy aktywności geomagnetycznej, ponieważ jedno z nich - rozbłysk klasy X1.8 wystąpiły przy północno-wschodniej krawędzi tarczy uwalniając wąski CME na wschód od linii Słońce-Ziemia, w drugie - rozbłysk klasy X1.1 - miał miejsce jeszcze za południowo-wschodnią krawędzią tarczy.

Udana porażka. 30 lat filmowej odysei "Apollo 13" na polskich ekranach + dodatek specjalny

Kiedy trzy dekady temu, 3 listopada 1995 roku na ekranach polskich kin debiutował "Apollo 13" Rona Howarda być może nie każdy widz kupujący bilet na seans był świadom, że wybrał tytuł, jaki za 30 lat nadal będzie wspominany jako jedna z najlepszych produkcji o kosmosie. Zwłaszcza, że za zekranizowanie jednej z najsłynniejszych misji w historii zabrali się Amerykanie, nader często mający skłonność do pakowania w takie filmy potężne porcje bzdur, które w efekcie uniemożliwiają traktowanie danej produkcji poważnie - ot, jak choćby w gniocie nad gniotami, "Armagedonie".

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2025: Peryhelium komety C/2025 A6 (Lemmon), roje meteorów i skok na głęboką wodę... w pochmurny sezon

Po miesiącu stanowiącym kulminację złotej jesieni i babiego lata, które w tym roku lepiej pominąć milczeniem, przychodzi czas na miesiąc, w którym następuje zwykle największe runięcie statystyk pod względem ilości pogodnych dni i nocy. O ile całe półrocze jesienno-zimowe jest zdecydowanie bardziej pochmurne od wiosenno-letniego, to jednak właśnie listopad stanowi najczęściej tę cezurę, kiedy już bez wątpliwości wiemy w jaki sezon właśnie wkraczamy. Coraz częstsza dominacja zachmurzenia, w tym uwielbianego przez nas Stratusa potrafiącego zakrywać niebo szczelnie całymi tygodniami, potęgowana jest jak zwykle bardzo szybko zapadającą ciemnością, której efekty są zwielokrotnione niedawną zmianą czasu w ostatni weekend października. Nie warto przy tym oddawać pola chmurom walkowerem, przeciwnie - tym usilniej zachęcam do lektury i zaznaczenia sobie kilku dat w kalendarzu, sugerując jedynie pogodowo realistyczne podejście do tego co może nas czekać nie tylko w listopadzie, ale kilku najbliżs...

Kometa C/2025 A6 (Lemmon) - obserwacja z 25.10.2025 r.

Trochę to trwało, ale w końcu doczekałem się zgrania w czasie trzech czynników, z których pierwsze dwa stanowią w tym roku dużą rzadkość: pogodne niebo, weekendowy wieczór, czas na obserwacje. O ile już przywykłem do tego, że zwykle najwięcej rozpogodzeń trafia mi się, kiedy nie mam możliwości poświęcenia czasu na ucieczkę za miasto by się rozstawić z aparatem czy wyskoczyć pod gwiazdy choćby z lornetką to jednak ten rok pod względem pechowego rozmijania się tych dwóch czynników bije już wszelkie rekordy i mija mi naprawdę fatalnie i nie zdziwi mnie w nim już absolutnie nic, nawet gdyby do końca roku nie trafiła się już żadna okazja na obserwacje.  Żeby jednak tym razem nie tylko się użalać ograniczę się do drobnego wyrażenia zadowolenia - piszę drobnego, żeby chmury nie myślały sobie, że to około dwugodzinne darowane okienko w sobotni wieczór jest już wyczerpującą rekompensatą jaką mnie zadowoli, bo to nie jest nawet zadatek. Ale skoro ślepej kurze trafiło się ziarno, to mogę tym ...

SWFO-L1 poleciał. Zmierzch weteranów i świt nowej ery w pogodzie kosmicznej

Dokładnie miesiąc temu, w środę 24 września doszło do udanego startu misji SWFO-L1 (Space Weather Follow On - Lagrange L1), która od przyszłego roku stanie się dla nas jednym z głównych, jeśli nie najważniejszym źródłem detekcji koronalnych wyrzutów masy oraz danych w czasie rzeczywistym dotyczących wiatru słonecznego i jego pola magnetycznego tuż przed dotarciem do Ziemi. Misja SWFO-L1 oznacza nie tylko wymianę starzejącego się sprzętu od lat dostarczającego nam wspomniane dane, ale przede wszystkim nową erę w szybkości pozyskania tego typu informacji, które dla nas jako zorzowych hobbystów mają fundamentalne znaczenie. Oczywiście aktywność słoneczna i pogoda kosmiczna mają wpływ także na inne dziedziny i gałęzie codziennego życia, ale z racji tematyki tego bloga - pozwólcie: skupię się głównie na tych kwestiach, jakie są szczególnie istotne właśnie z naszej perspektywy.

Kometa C/2025 A6 (Lemmon) - stan na 22.10.2025 r.

Kometa osiągnęła perygeum i minęła Ziemię w najmniejszej odległości w ciągu ostatniej doby zbliżając się do naszej planety na dystans 0,59 AU. Relacje obserwatorów z ostatnich dni wskazują, że kometa przekroczyła jasność 4,5 mag. oscylując w pobliżu 4 mag., a nawet - choć to pojedyncze obserwacje - nieznacznie ją przekracza dochodząc do 3,9 mag.

GOTOWOŚĆ ZORZOWA 16-17.10.2025 | Prognozowana umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2

W związku ze spodziewanym napływem dwóch lub trzech słabych koronalnych wyrzutów masy z 12-13 października, w tym jednego uwolnionego w długotrwałym rozbłysku klasy C9.6 na wprost Ziemi oraz rozbłysku M1.2 z 13.10 - także z obszaru 4246, choć już bardziej o zachodnim ukierunkowaniu, agencja SWPC wystosowała prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 w dniu 16 października i możliwość kontynuacji słabej (G1) w kolejny dzień. Okres nocy bezksiężycowych jaki się rozpoczął sprzyjać będzie ewentualnym obserwacjom zórz polarnych w razie sprawdzenia się prognozy SWPC, ale niektóre jej elementy warto traktować z dużą dozą ostrożności.