Czas na ostatni pełny miesiąc zimy. W najkrótszym miesiącu roku czeka nas już nieco widoków, które będą zwiastować nadchodzącą najpiękniejszą w pogodowej statystyce porę roku, choć o klimatach wiosennych trudno na razie myśleć bardziej serio, gdy za oknem zima w tym sezonie postanowiła zachować się tak, jak powinna - i co, nie wiem jak Wam, ale mi - bardzo odpowiada. Znoszenie najkrótszych dni znacznie łatwiej przychodzi mi mając solidnie zabielone krajobrazy, długotrwale ujemne temperatury i znacznie częstsze w tej sytuacji słoneczne chwile, niż w cieplejszej, lecz zgniłej szarówce, jaką zimy fundowały nam w ostatnich sezonach. Już za sam styczeń 2026 ten jesienno-zimowy sezon zostanie przeze mnie zapamiętany jako jeden z najlepszych w ostatnich latach właśnie za sprawą porządniejszej zimy i nadejścia układów wysokiego ciśnienia z mroźnym i suchym powietrzem, co zapewniło nam nieporównywalnie więcej stabilnej, bezchmurnej pogody, niż w poprzednich latach, a przy okazji pokryło się z j...