LIVE Solar Update (październik 2026)

Komentarze archiwalne (październik 2026). Komentarz bieżący.


31.10.26
CIR NAPŁYWA - od kilku godzin systematycznie wzrasta siła pola magnetycznego niesionego wiatrem słonecznym, obecnie o umiarkowanym wzroście do 10-12nT i dominacji korzystnego południowego skierowania składowej Bz do -9, -10nT. Gęstość wiatru jest stosunkowo niska jak na region kompresji, zauważalnie słabsza od poprzedniego napływu z początku miesiąca, poniżej 10p/cm³. Prędkość systematycznie wzrasta, obecnie z 340 km/sek. minionej nocy do ponad 510-530 km/sek. co może świadczyć o zbliżaniu się już do głównej części strumienia wysokiej prędkości z dziury koronalnej. W poprzednim napływie dotarł on około 18 godzin po rozpoczęciu zmian z napływem CIR, osiągając w maksimum około 640 km/sek. Mimo opisanych zmian aktywność geomagnetyczna pozostaje wyciszona, co być może zmieni uderzenie najszybszej części strumienia w najbliższych kilku godzinach.

30.10.26
JESZCZE BEZ ZEROWANIA - w miejscu resztek po dawnym regionie 4549 dwie plamki, które jeszcze całkowicie nie zanikły, uzyskały oficjalne oznaczenie 4564 stając się nowym regionem aktywnym. Wraz z zejściem z tarczy grupy 4563 dziś znajdującej się na zachodnim brzegu, operacyjna liczba Wolfa wzrosła do 22, międzynarodowa (EISN) do 27, ale już od paru dni wiadomo, że nie uratuje to października przed staniem się najsłabszym miesiącem od stycznia 2022 roku pokonującym nawet rozczarowujący wrzesień (60,3). Średnia miesięczna liczba Wolfa wynosi obecnie 57,3 po 30 dniach, więc wymagałaby wystąpienia w ostatni dzień października dosłownie kilkunastu grup plam zapewniających nam liczbę Wolfa powyżej 150, aby choć delikatnie przekroczyć wynik września. Taki skok aktywności plamotwórczej w ciągu doby nie był obserwowany nawet podczas słonecznego maksimum, więc na obecnym etapie fazy wygasającej cyklu tym bardziej jest abstrakcją. Z dwoma ledwo widocznymi obszarami aktywnymi, z których jeden znika na zachodzie, a drugi jest w fazie zaniku przy północno-wschodniej krawędzi taki wariant naturalnie nie wchodzi w grę, więc nawet bez oczyszczenia tarczy z plam w tym miesiącu nic już nie uchroni października przed jeszcze większym pogłębieniem załamywania cyklu słonecznego w stosunku do poprzednich miesięcy.

29.10.26
SŁOŃCE WALCZY - nowy obszar aktywny wspomniany w poprzednim komentarzu otrzymał oznaczenie 4563 i jeszcze dziś uratował sytuację od wyzerowania liczby Wolfa. Niestety jeszcze dziś zniknie on za zachodnią krawędzią, dlatego podtrzymanie ciągłości dni z widocznymi plamami może okazać się złudne, nadal jednak z niewielką szansą na uniknięcie oczyszczenia tarczy. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się zupełnie czysta, nieopodal centralnego południka powstało kilka drobnych porów, które mogą z biegiem godzin stać się nową oficjalnie zliczaną grupą plam, podobnie w resztkach regionu 4549 przy północno-wschodniej krawędzi tarczy uwidocznił się dziś nieco wyraźniejszy składnik, choć jego dłuższe istnienie wydaje się wątpliwe. Mimo to są to wciąż dwa miejsca na tarczy, które w najbliższym dniu mogą zostać sklasyfikowane jako nowe regiony zapobiegając rozpoczęciu nowego okresu z pustą tarczą. Wszystko to jednak w dalszym ciągu na styk. Dzisiejsza liczba Wolfa spadła do 12, średnia dla października wciąż poniżej 60, z gwarantowanym już od paru dni pokonaniem słabego września i najniższym wynikiem od stycznia 2022 roku.

28.10.26
PRZED WYZEROWANIEM - obszar aktywny 4562 w południowo-wschodniej części tarczy sklasyfikowany we wtorek po raz pierwszy dziś już praktycznie zanikł i nie posiada ani jednej drobnej plamy, zaś obszar 4561 właśnie osiąga zachodni brzeg. Z dawnego regionu 4549, który miał dziś wzejść po dwutygodniowej wędrówce na odległej stronie Słońca, nie zostało praktycznie nic poza pojedynczym porem. W tej sytuacji mimo pozostającej jeszcze w oznaczeniu pozycji obszaru 4562 z porannej klasyfikacji NOAA, praktycznie tarcza słoneczna jest czysta. O ile sytuacja nie ulegnie zmianie w przeciągu kilku zaledwie najbliższych godzin, ostatnia operacyjna dzienna liczba Wolfa wynosząca 25, stanie się zerowa. Międzynarodowa liczba plam rejestrowana przez SILSO (EISN) wynosi dziś już tylko 6, obniżając średnią miesięczną dla października poniżej 60, a więc poniżej już i tak rozczarowującego wyniku września.

SZYBKIM STRUMIENIEM W ZIEMIĘ - wspomniana przed kilkoma dniami w osobnym tekście powracająca dziura koronalna osiągnęła centralny południk i będąc jednocześnie dziurą równikową, skierowała strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) bezpośrednio w kierunku Ziemi. Od teraz, gdy struktura przekroczyła centrum tarczy możemy odliczać ostatnie 3 dni na przybycie CHHSS, który powinien być poprzdzony współrotującym regionem interakcji (CIR) przynoszącym zagęszczony wiatr o niewielkiej jeszcze prędkości, ale silnym polu magnetycznym. Poprzednim razem napływ CIR poprzedził CHHSS o około 18 godzin, a ostatecznie podczas napływu samego strumienia zaobserwowana została umiarkowana burza kategorii G2. Możliwe, że i tym razem skuteczność dziury koronalnej okaże się podobna.

26.10.26
PRAWIE CZYSTA TARCZA, ALE SŁOŃCE WALCZY - w poniedziałek wraz z zejściem z tarczy obszaru aktywnego 4560 uformowały się zaczątki dwóch potencjalnie nowych regionów. Jeden z nich powstał tuż przy południowo-zachodniej krawędzi i we wtorek już ucieknie z naszego pola widzenia. Drugi próbuje się utworzyć przy południowo-wschodniej krawędzi - jeśli rozbudowa będzie postępować może nas uchronić przed trzecim oczyszczeniem tarczy w tym roku. Dzienna liczba Wolfa wynosi dziś 22 (NOAA) / 28 (EISN) i utrzymuje niemal najniższy poziom od początku października - mimo to może okazać się wystarczająca dla utrzymania ciągłości okresu z widocznymi plamami. Bez względu na dalszy los regionu przy wschodnim brzegu w dalszym ciągu widzimy, że jest to sytuacja na styk i choć ryzyko wyzerowania liczby Wolfa jest wysokie, Słońce wciąż próbuje dać z siebie wszystko by póki to możliwe minimalizować ilość dni z pozbawioną plam tarczą. Nie zmienia to jednak ogólnej sytuacji bardzo niskiej aktywności słonecznej, w czasie której miłośnicy większych zorzowych emocji wciąż muszą szkolić się z cierpliwości.

25.10.26
POWRÓT DZIURY KORONALNEJ - wraz ze zbliżającym się kresem października do centrum tarczy słonecznej powoli, acz systematycznie zmierza równikowa dziura koronalna, która w poprzedniej rotacji Słońca pod koniec września oznaczona #98 (obecnie jako #7), będąc nieco mniej rozległą, ale lepiej uformowaną strukturą, niż przed miesiącem, daje szansę na obfitszy strumień wiatru słonecznego. W poprzednim obrocie spowodowała ona umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2.
Wejście w CIR, a następnie CHHSS powinno nastąpić około 30-31 października. Z uwagi na dodatnią polaryzację dziury koronalnej po jesiennej równonocy istnieje możliwość faworyzowania dominacji korzystnego południowego kierunku składowej Bz wraz z napływem na Ziemię tak jak działo się to w ostatnim oddziaływaniu 4-5 października. Pełne omówienie w nowym tekście na blogu.

Równikowa dziura koronalna znów emituje CHHSS bezpośrednio ku Ziemi - porównanie jej stanu z 28.09 i 25.10.2026 r. Credit: SDO

R=18 - szacunkowa liczba plam słonecznych (EISN) zmniejszyła się dziś do 18, operacyjna na poziomie 25, co stanowi najniższe wartości od początku miesiąca. Ostatni widoczny region aktywny - 4560 - znajduje się o włos od zachodniej krawędzi tarczy i w ciągu 24 godzin zniknie ze strony Słońca zwróconej ku Ziemi. O ile w najbliższych 48 godzinach nie uformują się nowe plamy, wtorek może być dniem trzeciego w tym roku oczyszczenia tarczy z plam. Średnia liczba Wolfa za październik wynosi obecnie około 65 i jest tylko nieznacznie wyższa od wrześniowej, jaka okazała się najsłabsza od początku 2022 roku. O ile dojdzie do ponownego oczyszczenia tarczy w najbliższych dniach, pojawi się możliwość obniżenia średniej za październik poniżej 60 i tym samym pogłębienia załamywania cyklu nawet na tle rozczarowującego września.

24.10.26
BEZ PLAM NA WSCHODZIE - po kolejnych dwóch dniach ruchu obrotowego okazuje się, że pojaśnienia i pętle magnetyczne wspomniane w poprzednim komentarzu okazały się resztkami zanikającego regionu aktywnego pozbawionymi już plam. Dzisiejsze zdjęcia z SDO potwierdzają, że w miejscu spodziewanych plam pozostały już tylko pochodnie fotosferyczne, region ten nie uzyska więc oficjalnej numeracji. Dwie grupy wciąż widoczne przy północno-zachodniej krawędzi zajdą w ciągu 48 godzin, wówczas może pojawić się perspektywa kolejnego oczyszczenia tarczy zważywszy na fakt braku produkcji nowych plam w innych miejscach po widocznej stronie Słońca. Z drugiej strony stan pustego Słońca nie jest przesądzony, ponieważ około 26-27 października powinien nastąpić powrót obszaru 4549, który na początku miesiąca zafundował nam serię rozbłysków klasy M i silną burzę magnetyczną kategorii G3. Ostatnie dni pokazywały jednak brak istotnych wyrzutów koronalnych po odległej stronie Słońca, co sugeruje, że i ten region jest w fazie zaniku. Schodząc z tarczy jego rozmiary sklasyfikowane były na 180 MH - możliwe, że po dwóch tygodniach niewiele z niego zostało. Wówczas trzecie w tym roku oczyszczenie tarczy może nastąpić około wtorku.

SŁABY CME Z MODELU - zaktualizowany model WSA-Enlil agencji SWPC uwzględnia możliwość wpływu skrajnej krawędzi jednego z wyrzutów koronalnych uwolnionych 21.10 głównie we wschodnim kierunku. O ile model trafnie przewiduje skalę zmian prędkości i gęstości wiatru w otoczeniu Ziemi po przybyciu skraju tego CME możliwe, że nie rozwinie się z tego nawet słaba burza magnetyczna. Prognozowany wzrost gęstości do 10p/cm3 i prędkości około 350 km/sek. to wartości bardzo niskie - z drugiej strony zdarzenie modelowane jako na skraju rozminięcia z Ziemią równie dobrze może w ogóle nie przybyć do L1 i naszego otoczenia. Gdyby jednak wyrzut w swej skrajnej części zawadził o Ziemię, model prognozuje to na 25.10 około godz. 12:00 UTC (13:00 CET). Jednocześnie jesteśmy 2 dni przed pełnią Księżyca, zatem przy tak trudnych warunkach obserwacyjnych CME o skali jak omawiany, mogą i tak przegrać z blaskiem naszego satelity nawet gdyby przejściowo przyniosły korzystniejsze od prognozowanych warunki wiatru słonecznego.

22.10.26
SŁABA, KRÓTKA BURZA - w środę wieczorem między 21:00 a 00:00 UTC zarejestrowano jednorazowy epizod ze słabą burzą magnetyczną kategorii G1 w związku z dotarciem strumienia wysokiej prędkości z dziury koronalnej. CHHSS okazał się krótkotrwały i słaby pod względem prędkości - najwyższe wartości rzędu jedynie 500-530 km/sek. nie utrzymały się nawet trzech godzin, po czym opadły do bardzo mizernych jak na CHHSS wartości poniżej 500 km/sek. i dalej opadają. Siła pola magnetycznego wiatru słonecznego w maksimum wyniosła nieco ponad 10nT co także stanowi niewielki potencjał, ale dominacja korzystnego południowego kierunku składowej Bz do -7nT pozwoliła krótkotrwale zaistnieć słabej burzy. Obecnie oddziaływanie strumienia jest na ukończeniu, siła pola niemal powróciła do codziennych wartości około 5nT, przy prędkości poniżej 450 km/sek. nie różni się to zbytnio od warunków, które normalnie obserwujemy bez wpływu CHHSS. Kolejne burzowe epizody są już mało prawdopodobne.

OSTATNIE DWIE GRUPY - do zachodniej krawędzi zbliżają się dwie ostatnie obecnie widoczne grupy plam - 4557 i 4560, które za około 3-4 doby znikną z naszego pola widzenia. W pozostałych miejscach tarczy produkcja nowych plam nie zachodzi, ale możliwe, że do oczyszczenia tarczy na razie nie dojdzie, ponieważ dzisiejsze zdjęcia SDO w skrajnym ultrafiolecie ukazują pojaśnienia i pętle magnetyczne za północno-wschodnią krawędzią, mogące zwiastować wschód nowego obszaru aktywnego w przeciągu 2-4 dni - o ile nie są to tylko resztki zanikającego regionu.

20.10.26
CIR DOCIERA - w poniedziałek popołudniu rozpoczęliśmy wchodzić we współrotujący region interakcji (CIR) charakteryzujący się nasiloną gęstością i rosnącym polem magnetycznym, który poprzedza szybki strumień z dziury koronalnej. Prędkości na razie są niewielkie i tożsame z wczorajszymi, rzędu 350-730 km/sek., jednak gęstość wzrasta z 3-4 do ok. 10p/cm3, przy sile pola magnetycznego (Bt) do niemal 12nT i jak na razie stabilnie południowym kierunku Bz do niemal -10nT. To budowanie dobrego fundamentu pod dotarcie przyspieszonego wiatru, które powinno nastąpić w ciągu 12-24 godzin, choć jeśli Bt będzie rosło, a kierunek składowej Bz się utrzyma, aktywność geomagnetyczna może wzrosnąć jeszcze w trakcie oddziaływania CIR zanim szybki strumień dotrze do Ziemi. Póki co jeszcze bez burzy, ale indeks HPI wzrósł już dzięki wspomnianej stabilności umiarkowanie południowego Bz z 11 GW do blisko 42 GW i wciąż wzrasta. Zobaczymy jak długo i na ile się te warunki utrzymają.

19.10.26
POSTĘP 25. CYKLU: STAN PO III KWARTALE - z dzisiejszym wieczorem ukazało się na blogu podsumowanie kolejnych trzech miesięcy - lipca, sierpnia i września - w kontekście aktywności słonecznej i geomagnetycznej. W opracowaniu m.in. o nowych rekordach jakie III kwartał przyniósł, statystyka rozbłysków i burz magnetycznych oraz porównanie wyników z analogicznym okresem roku ubiegłego. Tekst dostępny na blogu.

SŁABA BURZA W PROGNOZIE - na 20.10 agencja SWPC prognozuje możliwość słabej burzy magnetycznej kategorii G1 w związku z możliwością napływu CIR/CHHSS z dziur koronalnych w centrum tarczy słonecznej (komentarz niżej).

18.10.26
DZIURY KORONALNE - przez wystawioną ku Ziemi stronę Słońca przemierzają aktualnie dwie dziury koronalne na północnej i południowej półkuli. Obie są źródłem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) poprzedzanego regionem kompresji i silnego pola magnetycznego (CIR), obie emitują strumienie w naszym kierunku, ale każda z nich będzie miała inny potencjał do wpływu na aktywność geomagnetyczną. Z uwagi na efekt równonocy południowa (#4) o dodatniej polaryzacji powinna zacząć wpływać na warunki w otoczeniu Ziemi około 20-21 października mając większe szanse na wywołanie burzy, z kolei północna (#5) o ujemnej biegunowości jest o wiele węższa i strumień z niej uwolniony może nawet częściowo rozminąć się z Ziemią - struktura jest mocno wysunięta ku wysokim szerokościom heliograficznym, podczas gdy północna część dziury południowej w pobliżu równika skierowana była w piątek i sobotę bezpośrednio na Ziemię. Niestety niezależnie od skuteczności tych strumieni warunki obserwacyjne będą trudne z uwagi na Księżyc zmierzający do pełni, która przypada tylko 5 dni po spodziewanym początku napływu CHHSS.

15.10.26
AR4551 W CENTRUM - obszar aktywny 4551 zbliża się dziś do centralnego południka i osiąga pozycję na wprost Ziemi. Po ostatniej rozbudowie do rozmiarów 500 MH wykształcił pole magnetyczne typu beta-gamma-delta i osiągnął zdolność emisji rozbłysków klasy X. Każde takie zjawisko w razie połączenia z koronalnym wyrzutem masy w przypadku wystąpienia dziś, jutro lub w sobotę, ma szansę na bezpośrednie skierowanie ku Ziemi. Niestety jak dotąd region ten imponuje rozmiarami i teoretycznym potencjałem, ale nie wykorzystuje on swoich zdolności i pozostaje wyciszony. Aby miał zapewnić nam większe emocje musiałby się wybudzić w ciągu 48-72 godzin.

13.10.26
CME M6.4: SILNE UDERZENIE W SolO, NIESKUTECZNE W ZIEMIĘ - około godz. 00:20 UTC (02:20 CEST) koronalny wyrzut masy z rozbłysku klasy M6.4 z 10 października dotarł do otoczenia Ziemi. Przybycie okazało się niestety nieskutecznie w powodowaniu aktywności geomagnetycznej i nie przyniosło nawet aktywnych (Kp4) warunków geomagnetycznych. Silny impakt odnotowała za to sonda Solar Orbiter ze skokiem pola magnetycznego do ok. 42nT i dominacją południowego kierunku Bz do -30nT. Teraz pozostaje oczekiwanie na strumień z dziury koronalnej (CHHSS) z poprzedzającym go regionem kompresji CIR oraz przybycia CME złożonego z dwóch flanek po oddzielnych erupcjach filamentów. Model WSA-Enlil agencji SWPC pokrywa się z prognozą NASA o połączeniu obydwu CME i przybyciu do nas skrajnej części tych połączonych erupcji nieco ponad 12 godzin po rozpoczęciu oddziaływania CHHSS, tj. 14.10 około godz. 05:00 UTC (07:00 CEST). Pełna aktualizacja.

11.10.26
M6.4 Z CME FULL-HALO - gdy w sobotnie popołudnie rozpoczynała się silna burza magnetyczna kategorii G3, obszar aktywny 4549 wytworzył umiarkowanie silny rozbłysk klasy M6.4 z koronalnym wyrzutem masy o słabym halo mogącym przynieść nam uderzenie zewnętrznej otoczki CME, z nieuniknionym rozminięciem głównej objętości skierowanej na północny zachód. Ewentualne przybycie skraju tego CME może pokryć się w czasie ze spodziewanym napływem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej, co może zarówno wzmocnić efekty uderzenia, jak i też odchylić flankę wyrzutu na zachód od Ziemi. Omówienie zjawiska w nowym tekście na blogu.

09.10.26
ZMIANA WARTY - wraz z zakończeniem okresu korzystnego położenia obszaru 4549 względem Ziemi i zbliżenia się go do zachodniej krawędzi tarczy słonecznej, zza południowo-wschodniego brzegu obserwujemy dziś wyłanianie się nowego regionu mającego dość rozbudowaną plamę wiodącą. Na razie jego pojawienie się na tarczy nie wywołało wzrostu poziomu tła emisji rentgenowskiej, ale jeśli jego rozbudowa będzie kontynuowana być może osiągnie on zdolność produkcji rozbłysków w najbliższych dniach. Dziś jak dotąd jedyny umiarkowany rozbłysk klasy M1.3 o godz. 14:09 UTC pochodził z grupy plam ukrytej już za północno-zachodnią krawędzią. Liczba Wolfa wynosi dziś 69 (NOAA) / 90 (EISN).

OCZEKIWANIE NA CME: JEDNO, DWA, TRZY LUB ŻADNE - minęło okno prognozy modeli agencji SWPC i NASA zakładające przybycie południowej flanki pierwszego CME z wtorkowego rozbłysku klasy M1.4 - nawet późniejsza aktualizacja prognozy sugerująca opóźnione uderzenie nie urzeczywistniła się jak dotąd po myśli obserwatorów spragnionych wysokiej aktywności zorzy polarnej. W otoczeniu Ziemi panuje niezmiennie spokój, a wraz z upływem kolejnych godzin szansa na przybycie pierwszego CME będzie malejąca. Pozostałe dwa CME są równie wątpliwe: drugi ze słabego rozbłysku klasy C7.9 był bardzo powolny i może przez to spowalniać trzeci - z czwartkowego rozbłysku klasy M6.7, co sprawia, że SWPC w swoim aktualnym modelu prognozuje ich połączenie się i skumulowane przybycie 10.10 około godz. 21:00 UTC (23:00 CEST) +/-7 godzin. Modele te są wątpliwe nie tylko z uwagi na niewielkie prędkości wyrzutów, ale i niewielką ilość materii uwolnioną po trajektorii korzystnej z punktu widzenia Ziemi - uderzenia flankowe to prawdopodobnie wszystko czego możemy oczekiwać, choć gdyby nawet jedynie flanki z obu CME zdołały się połączyć i osiągnąć naszą planetę wciąż mogą być w stanie wywołać aktywność geomagnetyczną.

DZIURY KORONALNE - do centrum tarczy zbliżyły się dwie dziury koronalne: obie wąskie, jedna ułożono południkowo i przecinająca równik, druga rozłożona równoleżnikowo na dość wysokich szerokościach heliograficznych półkuli południowej. Region interakcji strumieni (CIR) i strumienie szybkiego wiatru z nich uwalniane (CHHSS) powinny dotrzeć do Ziemi za około 4 dni, wiążąc się z kolejną szansą na wzrost aktywności geomagnetycznej. Trudno przewidzieć na ile wzburzoną magnetosferę napotkają docierając do Ziemi po nieznanej nam jeszcze skali oddziaływania wyrzutów koronalnych z 6, 7 i 8 października. Im więcej aktywności wywołają CME, tym większa szansa, że strumieniom z dziur koronalnych uda się przedłużyć lub wzmocnić aktywność geomagnetyczną po osiągnięciu Ziemi.

07.10.26
C7.9 I SŁABY CME - wtorkowe popołudnie przyniosło słaby rozbłysk klasy C7.9 w regionie 4549, któremu towarzyszył niewielki i wolny CME. Jego południowa flanka może dotrzeć do Ziemi 10-11.10, podczas gdy większość materii powinna ominąć naszą planetę od północy. Pełna aktualizacja. Region 4549 nadal posiada pole magnetyczne typu beta-gamma-delta i zdolność emisji rozbłysków klasy X. Jeszcze około dwie doby będzie na tyle blisko centralnego południka, by istniała szansa na zjawiska geoefektywne.

06.10.26
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 09.10 - po porannym rozbłysku klasy M1.4 z CME o częściowym skierowaniu ku Ziemi agencja SWPC wystosowała prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 na 9 października. Sprawca zjawiska - obszar 4549 znajduje się w centrum tarczy i w dalszym ciągu jest kandydatem do emisji kolejnych rozbłysków. Pełne omówienie prognozy na blogu.

05.10.26
PIERWSZA "eMka" OD MIESIĄCA - jak na ironię, po południowym komentarzu o spokoju pośród wszystkich plam na tarczy, jedna z grup wyłamała się produkując umiarkowany rozbłysk klasy M1.0 z maksimum o godz. 18:48 UTC, będący pierwszym takim zjawiskiem od 5 września. Źródłem rozbłysku jest obszar aktywny 4545 o powierzchni zaledwie 20 MH i polu magnetycznym typu beta, trudno więc przesądzać czy był to "wypadek przy pracy" i pojedyncze zjawisko, czy zwiastun kolejnych rozbłysków, ponieważ z uwagi na budowę regionu teoretycznie jest on pozbawiony potencjału dla produkowania rozbłysków tej energii. Region 4545 znajduje się niemal w centrum tarczy, więc jest w idealnym położeniu by rozpocząć emisję zjawisk geoefektywnych.

DROBNICA - choć oczyszczenie tarczy z plam tymczasem nam nie grozi, to co na niej widzimy nie jest jak na razie zwiastunem przełamania ciszy. Widoczne 4 regiony aktywne są spokojne i drobne, bez skomplikowanej budowy i zdolności emitowania silniejszych zjawisk. Widoczne obszary mają rozmiary od 10 do 60 MH, proste pola magnetyczne, a tło emisji rentgenowskiej utrzymuje się w niskiej klasie B, nie licząc sporadycznych słabych rozbłysków klasy C bez znaczenia z naszej perspektywy. Liczba Wolfa na poziomie 68 (EISN) / 55 (NOAA). Po pierwszej od blisko miesiąca burzy magnetycznej i pierwszej od dwóch miesięcy, jaka osiągnęła kategorię G2, roczny bilans burz zwiększył się do 36. To wciąż o 5 za mało, aby wrócić do przyzwoitego standardu dającego średnio jedną burzę tygodniowo, jaki Słońcu udało się z powodzeniem podtrzymywać przez prawie 9 miesięcy. Szansa na przewyższenie sumy rocznej za 2024 rok, a więc rok Słonecznego Maksimum wydaje się wciąż bardzo wysoka - dzielą nas od tego tylko 4 burze na 3 pozostałe miesiące, ale szanse na poprawienie wyniku z roku 2025 przez znaczne obniżenie aktywności geomagnetycznej w ostatnich tygodniach, zdały się stopnieć do zera.

03.10.26
POMIJALNY WPŁYW CME - koronalny wyrzut masy z 28 września przybył do Ziemi w sobotę nad ranem około godz. 04:50 CEST z blisko 11-godzinnym opóźnieniem względem modelu WSA-Enlil agencji SWPC i nie wywołał jakiekolwiek aktywności geomagnetycznej. Pełna aktualizacja. Jednocześnie w ciągu 24-48 godzin powinniśmy zacząć dostawać się pod wpływ regionu interakcji (CIR) między szybkim i wolnym wiatrem słonecznym, poprzedzającym strumień z dziury koronalnej (CHHSS). Może on wywołać co najmniej słabą burzę magnetyczną kategorii G1 o ile sprawdzi się statystyczna zależność o dominacji korzystnego południowego kierunku składowej Bz w przypadku dziur koronalnych o północnej biegunowości w okresie bliskim równonocy jesiennej. O ile efekt równonocy zadziała, może to być pierwsza burza magnetyczna po blisko miesięcznej przerwie. Napływ tego strumienia jest gwarantowany dzięki równikowej pozycji dziury koronalnej, która przez ostatnie dni emitowała wiatr bezpośrednio w kierunku Ziemi.

02.10.26
AR4545 I ZALĄŻKI DWÓCH NOWYCH GRUP - na drugi dzień października Słońce przynosi nam początek formowania dwóch nowych grup plam: jednej w pobliżu centralnego południka i jednej w pobliżu południowo-zachodniej krawędzi. Jeśli będą się dalej rozbudowywać jutro powinny zyskać oficjalne oznaczenie. Nowy obszar w pobliżu północno-wschodniej krawędzi wspomniany w poprzednim komentarzu nie wykazuje solidnej rozbudowy, ale został dziś skatalogowany jako 4545, co jest o tyle istotne, że ostatni do dziś region z plamami (4544) w południowo-zachodniej krawędzi praktycznie już przestał istnieć, a 4535 schodzi dziś z pola widzenia przy północno-zachodnim brzegu. Dzięki niewielkiemu choćby rozwojowi regionu 4545 powinniśmy uniknąć wyzerowania liczby Wolfa w najbliższych dniach (dziś wynosi ona 31 wg EISN, 38 wg NOAA), choć wiele tu zależy od tego na ile dwa formujące się od dziś regiony wykażą tendencję do dalszej rozbudowy, czy też okażą się krótkożywotne zanikając przed osiągnięciem większych gabarytów.

CME SPÓŹNIONY LUB CHYBIONY - trwa oczekiwanie na przybycie skrajnej flanki wyrzutu koronalnego z erupcji filamentu z 28 września. Czas spodziewanego uderzenia jednak nadszedł i minął, podczas gdy w otoczeniu Ziemi panuje niezmienny spokój. Rodzi to możliwość nieznacznego rozminięcia wyrzutu z Ziemią lub jego wyraźnego opóźnienia względem modelu agencji SWPC mimo, że prognoza i tak była bardzo zachowawcza. Pełna aktualizacja. 

01.10.26
OSTATNI KWARTAŁ - nowy miesiąc i zarazem nowy kwartał rozpoczynamy z dwoma oznaczonymi regionami aktywnymi na tarczy słonecznej zmierzającymi ku zachodniej krawędzi oraz jedną potencjalnie nową grupą plam formującą się przy północno-wschodnim brzegu. Obszar 4544 w południowo-zachodniej części tarczy niemal zanikł, 4533 wykształcił pole magnetyczne typu beta-gamma osiągając zdolność emisji rozbłysków klasy M, ale za około 24 godziny zniknie nam już z pola widzenia. Produkcja plam pozostaje bardzo niska, dzienna liczba Wolfa wynosi jedynie 29 (NOAA) / 26 (EISN) i zwiastuje kontynuację bardzo niskiej aktywności słonecznej.

NAJSŁABSZY BURZOWO WRZESIEŃ OD 5 LAT - po domknięciu miesiąca widzimy już, że słaba burza magnetyczna kategorii G1 z 8 września złożona z zaledwie dwóch rozdzielonych 3-godzinnych epizodów okazała się jedyną burzą we wrześniu. Tym samym zakończony miesiąc okazał się najsłabszym geomagnetycznie wrześniem od 2021 roku, gdy 25. cykl słoneczny dopiero się rozwijał nie mając jeszcze ukończonych dwóch pełnych lat od momentu klasyfikowanego za jego początek (grudzień 2019). To duże zaskoczenie na minus nie tylko zważywszy na fakt, że jesteśmy dopiero dwa lata po słonecznym maksimum, ale też dlatego, że mówimy o jednym z czterech statystycznie najlepszych miesięcy dla burz magnetycznych w związku z efektem równonocy, który podczas przejścia z lata do jesieni jest silniejszy, niż z zimy do wiosny. Okres roku, w którym pod względem czystej statystyki moglibyśmy liczyć na o wiele więcej zamieszania nawet po słabych porcjach wiatru słonecznego napływających na Ziemię, okazał się w 2026 roku niewiele odmienny od miesięcy kojarzonych bardziej ze słonecznymi minimami, niż czasem w niecałe dwa lata od słonecznego maksimum. Czy październik, jako równie korzystny w statystyce miesiąc dla efektu równonocy podtrzyma trend wygasającej aktywności geomagnetycznej czy zafunduje obserwatorom zorzy polarnej miłą odmianę? Pierwszy test na przekonanie się o odpowiedzi czeka nas już w ten weekend.

 
Zestawienie globalnego indeksu Kp (zaburzenia ziemskiego pola magnetycznego) za wrzesień 2021 roku (po lewej) i wrzesień 2026 roku (po prawej). W obydwu przypadkach mieliśmy tylko po jednej słabej burzy magnetycznej kategorii G1, podczas gdy cała reszta miesiąca zdominowana była przez spokojne warunki geomagnetyczne mimo statystycznej poprawności o wrześniu jako jednym z czterech najlepszych miesięcy dla powstawania burz w związku z efektem równonocy. Credit: SWPC

DWIE SŁABE BURZE W PROGNOZIE SWPC - agencja SWPC podtrzymuje swoją prognozę słabej burzy magnetycznej kategorii G1 na 2 października w związku z możliwością napływu skrajnej flanki koronalnego wyrzutu masy (CME) z erupcji filamentu z 28 września. Zaktualizowany model przesunął jednak czas oczekiwanego przybycia CME do godz. 16:00 UTC (18:00 CEST), 4 godziny później względem pierwszego modelu. Z kolei na 4 października SWPC wydała kolejną prognozę słabej (G1) burzy magnetycznej licząc na bardzo wątpliwe przybycie jeszcze słabszej flanki niewielkiego CME ze słabego rozbłysku klasy C8.6 w regionie 4535 z 30 września, które pokryłoby się w czasie z oczekiwanym przybyciem głównej części strumienia wysokiej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS) obecnie znajdującej się w centrum tarczy słonecznej i emitującej strumień bezpośrednio w kierunku Ziemi. Bez względu na to, czy drugi CME faktycznie osiągnie Ziemię czy będzie to co najwyżej nieznaczne rozminięcie z naszą planetą, strumień z dziury koronalnej, który nas nie ominie może być w stanie wywołać prognozowaną lub nawet wyższą aktywność geomagnetyczną, jeśli tylko sprzyjać będą ku temu cechy jego pola magnetycznego.

 
Model WSA-Enlil agencji SWPC (po lewej) sugeruje, że 4 października napływ strumienia z równikowej dziury koronalnej (po prawej) obecnie przekraczającej centralny południk i skierowanej bezpośrednio na Ziemię, pokryje się z możliwością zawadzenia o Ziemię skraju słabego CME ze środowego rozbłysku klasy C8.6 wywołując słabą burzę magnetyczną kategorii G1. Ta lub nawet wyższa burza za sprawą tak dogodnie położonej dziury koronalnej byłaby możliwa nawet bez ewentualnego wpływu CME, zwłaszcza w obecnej porze roku, możliwe więc, że aktywność zorzowa wzrośnie nawet bez przybycia tego mocno wątpliwego wyrzutu. Credit: SWPC/SDO



* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.

Komentarze