W noc z 28 na 29 grudnia ledwie widoczny obszar aktywny AR4317 w północno-zachodniej części tarczy wygenerował umiarkowanie silny rozbłysk klasy M4.2 połączony z uwolnieniem niezbyt rozległego koronalnego wyrzutu masy (CME) o dominująco zachodnim ukierunkowaniu. Był to jeden z trzech rozbłysków klasy M w minioną noc, każdy miał swoje źródło w innym regionie, ale tylko po rozbłysku klasy M4.2 koronografy zarejestrowały erupcję.
Możliwe, że słaba wschodnia składowa tego CME zdoła dotrzeć do Ziemi w sylwestrowo-noworoczną noc - zaktualizowany model WSA-Enlil agencji NASA sugeruje możliwość muśnięcia naszej planety skrajem wyrzutu między godz. 18:00 31.12 a 00:00 UTC 01.01 z najbardziej prawdopodobnym czasem uderzenia 31.12 około godz. 22:00 UTC (23:00 CET) +/- 6 godzin.
Modelowana zmiana warunków wiatru słonecznego po dotarciu tego fragmentu CME do Ziemi nie jest imponująca (gęstość do około 15p/cm3, prędkość do ~500 km/sek.), ale może się pokryć w czasie przybycia z napływem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) z dziury koronalnej obecnie przemierzającej centrum tarczy na północnej półkuli słonecznej. CHHSS i poprzedzający go CIR jako obszar kompresji wiatru słonecznego o nasilonej gęstości i polu magnetycznym powinien dotrzeć około 31 grudnia, kiedy to możemy oczekiwać jednego z dwóch wariantów rozwoju wydarzeń: albo wzmocnienia efektów skrajnej flanki CME, albo sytuacji, w której wyrzut okazuje się zbyt słaby wobec cały czas emitowanego strumienia z dziury koronalnej, w konsekwencji pokrywa się on z zastanymi już w otoczeniu Ziemi warunkami i ginie w tle albo trajektoria jego potencjalnie korzystnej porcji zostaje odchylona bardziej w zachodnim kierunku powodując całkowite rozminięcie CME z Ziemią.
Rozbłysk klasy M4.2 w obszarze AR4317 (po lewej) w długości fali 131 angstremów i towarzyszący mu niezbyt imponujący koronalny wyrzut masy zarejestrowany przez LASCO C3 (po środku) i CCOR-1 (po prawej) uwolniony głównie na północ i zachód względem linii Słońce-Ziemia. Credit: SWPC
Model WSA-Enlil agencji NASA (po lewej) prognozuje dotarcie skrajnej wschodniej flanki CME między 18:00 a 00:00 UTC w noc 31.12/01.01, z rozminięciem większości wyrzutu z naszą planetą od zachodniej strony. Uderzenie spodziewane około 22:00 UTC może podnieść aktywność geomagnetyczną do stanu umiarkowanej (G2) burzy tylko w najbardziej optymistycznym wariancie, z silnym i trwałym południowym kierunkiem składowej Bz pola magnetycznego wiatru słonecznego (po środku). Sam wpływ CME powinien być bardzo ograniczony w czasie, ustając przed połową 1 stycznia. Credit: NASA. Dotarcie CME może pokryć się w czasie z oczekiwanym przybyciem strumienia CHHSS z dziury koronalnej (po prawej) znajdującej się niemal na wprost Ziemi, z poprzedzającym go obszarem kompresji CIR o zagęszczonym wietrze słonecznym z nasilonym polem magnetycznym. O ile CIR/CHHSS dotrą przed CME, mogą odpowiednio przygotować magnetosferę czyniąc ją bardziej podatną na wpływ flanki wyrzutu, lub co niestety też niewykluczone, odchylić niewielką porcję CME ewentualnie podążającą ku Ziemi w bardziej zachodnim kierunku i doprowadzić do zupełnego rozminięcia wyrzutu z naszą planetą. Credit: SDO
SWPC w kontrze do NASA nie wydała w związku z tym rozbłyskiem prognozy nawet słabej burzy magnetycznej kategorii G1, prognozując o rozminięcie o włos całego wyrzutu z Ziemią. Jeśli CME zdołałby dotrzeć lub jego efekty okazały się wzmocnione oczekiwanym napływem CIR/CHHSS w porównywalnym czasie, aktywność geomagnetyczna może wzrosnąć pod warunkiem sprzyjającej konfiguracji pola magnetycznego (Bt/Bz) w nadciągającym wietrze.
Czy zorza polarna będzie zjawiskiem zdobiącym nam niebo na powitanie nowego roku, tak jak miało to miejsce 1 stycznia 2025 roku? A może CME jeszcze w tym roku zdoła podnieść do 51 sumę burz magnetycznych przed zamknięciem grudnia? Przekonamy się już niebawem. Niestety jesteśmy już blisko pełni, która nadejdzie 3 stycznia, przez co - abstrahując od fatalnej pogody - wkraczamy także w okres najgorszych warunków obserwacyjnych związanych z najjaśniejszymi, księżycowymi nocami. Mimo tych przeszkód, w razie rozwoju sytuacji po dotarciu CME/CHHSS wpis zostanie zaktualizowany.
AKTUALIZACJA 31.12.2025 18:00 CET
W Sylwestrowe popołudnie - sylwestrowe fajerwerki na Słońcu. O godz. 13:51 UTC obszar aktywny 4342 w północno-wschodniej części tarczy wytworzył silny rozbłysk klasy M7.1 powiązany z emisją radiową typu II i IV (893 km/sek.) i pociemnieniem koronalnym jednoznacznie wskazującym na uwolnienie koronalnego wyrzutu masy. Z uwagi na pozycję AR4324 na tarczy jest pewne, że główna i najgęstsza objętość CME została wyrzucona poza układ Słońce-Ziemia w kierunku północno-wschodnim. Z drugiej strony widoczna jest słaba full-halo - rozchodzenie się materii na pełnych 360 stopniach wokół Słońca, co daje szansę na przybycie do Ziemi bocznego fragmentu tego CME. Porusza się on jednak zauważalnie wolniej od głównego obszaru wyrzuconej materii, więc niewykluczone, że podróż tego fragmentu CME zajmie więcej, niż dwie doby. Choć nie mamy jeszcze kompletu koronogramów, wydaje się wielce prawdopodobne, że za sprawą przybycia sylwestrowego wyrzutu koronalnego na pierwsze w 2026 roku emocje zorzowe nie będziemy długo czekać. Niestety nie będzie to uderzenie głównej masy, która nas ominie, ponadto będzie to się działo w trakcie najtrudniejszych, bo najjaśniejszych nocy w miesiącu (3 stycznia pełnia). Wraz z kompletem zobrazowań z CCOR-1, LASCO i opracowaniem modelu CME wpis zostanie zaktualizowany.
Zobrazowania z CCOR-1 potwierdzają zaistnienie CME, jednak większa i najbardziej obfita porcja wyrzutu została uwolniona na północ i wschód od Ziemi. Widoczna jest jednak słaba struktura full-halo i rozchodzenie materii na pełnych 360 stopniach, zatem i Ziemia otrzyma pewną porcję tego wyrzutu za około 2 dni. Na opracowanie modelu WSA-Enlil musimy poczekać aż napłynie komplet koronogramów. Credit: SWPC
AKTUALIZACJA 01.01.2026 12:00 CET
Zaktualizowany model WSA-Enlil agencji SWPC przewiduje dotarcie CME do Ziemi około północy w noc z 02/03.01 +/-6 godzin na samą pełnię Księżyca. Opracowany model sugeruje uderzenie bardziej bezpośrednie, niż boczne, prognozując skok gęstości z poniżej 10 do 20, a w maksimum do 40 protonów/cm³ przy skoku prędkości wiatru z mniej niż 400 do ponad 600 km/sek. Trudno powiedzieć skąd tak optymistyczne założenia wobec faktu rozczarowujących zdjęć z LASCO wskazujących na wyraźne rozminięcie z Ziemią zdecydowanej większości wyrzutu i szansą na przybycie zaledwie bocznej południowo-zachodniej flanki rozchodzącej się na koronogramach znacznie wolniej od głównej objętości wyrzuconej na północny wschód od linii Słońce-Ziemia. Pragnąc wzmożonej aktywności zorzy polarnej warto jednak zachować chłodną głowę pamiętając, że przed miesiącem ten sam model przeszacował czas przybycia CME o blisko dobę mimo bardziej bezpośredniego względem Ziemi kierunku uwolnienia. Bardzo optymistyczne założenia agencji co do zmian warunków wiatru słonecznego po uderzeniu CME nie są jedynym zaskoczeniem: drugim jest bardzo ograniczona prognoza aktywności.
Normalnie w razie sprawdzenia się tak wyraźnego uderzenia CME jakie sugeruje model śmiało moglibyśmy zakładać (w razie korzystnej konfiguracji pola magnetycznego wiatru słonecznego) wysokiej aktywności burzy magnetycznej w zakresie kategorii G3 do G4. Tymczasem w związku z powyższym modelem, SWPC wystosowała prognozę zaledwie umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 na 03.01 z możliwością występowania okresów burzy słabej (G1) zarówno 1 jak i 2 stycznia w związku z możliwością przybycia słabszego CME z 28.12 i wpływu strumienia wiatru słonecznego z dziury koronalnej, jaka przeszła w ostatnich dniach przez centrum tarczy. Oznacza to stan gotowości zorzowej dla polskich obserwatorów, ale warto podejść do prognozy z dużą rezerwą. Stoimy w sytuacji zdecydowanie studzących oczekiwania zdjęć z koronografów, niezrozumiale do tych zdjęć bardzo zachęcającego modelu agencji SWPC i zarazem niezrozumiale bardzo ograniczonej prognozy tej samej agencji co do efektów wynikających z tak silnego prognozowanego uderzenia CME. W razie rozwoju sytuacji wpis zostanie aktualizowany.
AKTUALIZACJA 03.01.2026 01:40 CET
Od sześciu godzin mamy pierwszą w 2026 roku słabą burzę magnetyczną kategorii G1. Czy wywołały ją zaburzenia wiatru słonecznego wywołane pierwszym z oczekiwanych CME, czy też drugim z rozbłysku klasy M7.1 trudno przesądzić. W ostatnich kilku godzinach mieliśmy dwa nieco wyraźniejsze skoki siły pola magnetycznego (Bt) jednak każdorazowo były one bardzo niewielkie (z 6 do zaledwie 9nT około 15:20 UTC oraz z 5 do 9nT około 23:55 UTC) a dodatkowo bez wyraźnych skoków gęstości i prędkości w tym samym czasie, co jest cechą typową dla uderzeń CME. Międzyczasie SWPC zaktualizowała swój model uwzględniając go o możliwy wpływ słabego CME z 1 stycznia po słabym rozbłysku klasy C6.2 (więcej na podstronie Solar Update). Uderzenie głównego wyrzutu po sylwestrowym rozbłysku klasy M7.1 model przesuwa w czasie do 03.01 do 06:00 UTC (07:00 CET) tj. o 6 godzin później względem poprzedniej prognozy. Uderzenie noworocznego CME (C6.2) model typuje 04.01 około 11:00 UTC.
AKTUALIZACJA 04.01.2026 18:00 CET
Po braku wyraźnych uderzeń zarówno 3 jak i 4 stycznia oraz jedynie przejściowych i niejednoznacznych zaburzeniach wiatru słonecznego dalece niewystarczających dla zaistnienia jakiejkolwiek burzy magnetycznej, wszystko wskazuje na rozminięcie z Ziemią słabych flanek CME z 31.12 i 01.01 bądź dotarcie jedynie ich resztek bez jednorodnej struktury dającej szansę na zarejestrowanie typowego uderzenia. Jeszcze wczoraj SWPC zdegradowała swoją prognozę do słabej burzy kategorii G1 w okresie 03-04.01, ale ze zbliżającym się końcem niedzieli i utrzymującym się braku jakiegokolwiek rozwoju sytuacji możliwe, że nawet tak ograniczona prognoza okaże się przeszacowana, czemu trudno się dziwić wobec jednoznacznie rozczarowujących obrazów CME z LASCO i CCOR-1.
Autorski komentarz do bieżącej aktywności słonecznej - podstrona Solar Update
Warunki aktywności słonecznej i geomagnetycznej na żywo wraz z objaśnieniami nt. interpretacji danych - podstrona Pogoda kosmiczna
f t yt Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze, subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.








Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"