
Komentarze archiwalne (sierpień 2026). Komentarz bieżący.
31.08.26
STATYSTYKA PRZEŁAMANA - brak burzy magnetycznej w ostatni weekend wakacji wskutek rozminięcia z Ziemią wyrzutu koronalengo z 25 sierpnia oraz słabszy strumień z dziury koronalnej w porównaniu do napływu z poprzedniego miesiąca, sprawiły, że po raz pierwszy od początku roku nie udało się utrzymać wysokiej statystyki ze średnio jedną burzą magnetyczną tygodniowo. Rozpoczęliśmy 36. tydzień roku, tymczasem konto burz od początku stycznia wciąż wynosi 34. Ostatnia burza miała miejsce 19 sierpnia (G1), po czym ani razu nawet na jednorazowy 3-godzinny epizod nie udało się uzyskać kolejnego okresu burzowego w aktywności geomagnetycznej. Nie jest jednak przesądzone, że taki stan utrzyma się długo: zbliżamy się do równonocy jesiennej, kiedy to wrzesień, a zwłaszcza październik, przynoszą statystycznie najwięcej okresów z burzami, więc niewykluczone, że obecną stratę uda się jeszcze odrobić. Mimo, że w tym roku faza wygasająca cyklu słonecznego wyraźnie postępuje, marzec z równonocą wiosenną dał nam 6 burz. Okres przełomu lata i jesieni zwykle jest jeszcze bardziej owocny w generowaniu aktywności geomagnetycznej, tak więc wszystko jeszcze przed nami.
STATYSTYKA PRZEŁAMANA - brak burzy magnetycznej w ostatni weekend wakacji wskutek rozminięcia z Ziemią wyrzutu koronalengo z 25 sierpnia oraz słabszy strumień z dziury koronalnej w porównaniu do napływu z poprzedniego miesiąca, sprawiły, że po raz pierwszy od początku roku nie udało się utrzymać wysokiej statystyki ze średnio jedną burzą magnetyczną tygodniowo. Rozpoczęliśmy 36. tydzień roku, tymczasem konto burz od początku stycznia wciąż wynosi 34. Ostatnia burza miała miejsce 19 sierpnia (G1), po czym ani razu nawet na jednorazowy 3-godzinny epizod nie udało się uzyskać kolejnego okresu burzowego w aktywności geomagnetycznej. Nie jest jednak przesądzone, że taki stan utrzyma się długo: zbliżamy się do równonocy jesiennej, kiedy to wrzesień, a zwłaszcza październik, przynoszą statystycznie najwięcej okresów z burzami, więc niewykluczone, że obecną stratę uda się jeszcze odrobić. Mimo, że w tym roku faza wygasająca cyklu słonecznego wyraźnie postępuje, marzec z równonocą wiosenną dał nam 6 burz. Okres przełomu lata i jesieni zwykle jest jeszcze bardziej owocny w generowaniu aktywności geomagnetycznej, tak więc wszystko jeszcze przed nami.
Obszar aktywny 4513 schodzi aktualnie na niewidoczną z Ziemi półkulę słoneczną. Wraz z jego pożegnaniem na zachodniej krawędzi, zostały nam na widoku dwie grupy plam w centrum tarczy - obie stabilne oraz nowy obszar, który wyłonił się w ostatnich kilkunastu godzinach zza północno-wschodniej krawędzi. Wstępnie także on wydaje się prostą grupą plam bez zdolności do emisji silniejszych rozbłysków. Brak dziur koronalnych po widocznej stronie Słońca mogących emitować ku Ziemi nowe strumienie wysokiej prędkości wiatru słonecznego. Przełom sierpnia i września zapowiada się pod znakiem wyraźnej ciszy.
28.08.26
BEZ CME, BEZ BURZY - po ponad 4 dniach od rozbłysku klasy M6.9 koronalny wyrzut masy w dalszym ciągu nie dał oznak choćby szczątkowej obecności w pobliżu L1 i Ziemi, co na tym etapie wydaje się już przekreślać szanse na jego przybycie. SWPC wprawdzie utrzymuje prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 jeszcze w ciągu 29.08, jednak zważywszy na fakt, że nawet CIR, w który weszliśmy minionej doby nie zdołał doprowadzić do choćby słabej burzy, prognoza wydaje się już przeszacowana dla tak wyraźnie spóźnionego wyrzutu. Nawet gdyby dziś dotarł, prędkości jakie mógłby przynieść po ponad 100 godzinach wędrówki nie byłyby odróżnialne od już rejestrowanych.
BEZ CME, BEZ BURZY - po ponad 4 dniach od rozbłysku klasy M6.9 koronalny wyrzut masy w dalszym ciągu nie dał oznak choćby szczątkowej obecności w pobliżu L1 i Ziemi, co na tym etapie wydaje się już przekreślać szanse na jego przybycie. SWPC wprawdzie utrzymuje prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 jeszcze w ciągu 29.08, jednak zważywszy na fakt, że nawet CIR, w który weszliśmy minionej doby nie zdołał doprowadzić do choćby słabej burzy, prognoza wydaje się już przeszacowana dla tak wyraźnie spóźnionego wyrzutu. Nawet gdyby dziś dotarł, prędkości jakie mógłby przynieść po ponad 100 godzinach wędrówki nie byłyby odróżnialne od już rejestrowanych.
Od około 24 godzin jesteśmy w słabym CIR przynoszącym prędkości wiatru rzędu 350-400 km/sek., który obecnie wzrasta do około 450-470 km/sek. wraz z wejściem w strumień z dziury koronalnej. Podwyższeniu prędkości towarzyszy wytracenie gęstości z dotychczasowych ~20 do około 10p/cm3 i siły pola magnetycznego (Bt) z maksymalnych 14nT w piątek do 7-8nT w sobotę. Niestety to niewielki potencjał do wzburzania aktywności, nawet przy długotrwale południowym kierunku Bz. Jeśli dziś lub jutro strumieniowi temu nie uda się wywołać choćby słabej burzy, po raz pierwszy od początku roku przełamana zostanie wysoka statystyka ze średnio jedną burzą tygodniowo. Miesiące takie jak wrzesień, a zwłaszcza październik w związku z efektem równonocy mogą to jeszcze łatwo odrobić, ale jest to wymowny sygnał, że poza malejącą produkcją plam także w aktywności geomagnetycznej zaszły pewne zmiany.
Obszar aktywny 4513 zakończył okres przejścia przez korzystne położenie na tarczy słonecznej i nie jest już skierowany ku Ziemi. Znajduje się około dwie doby wędrówki od zachodniej krawędzi, stracił ponad połowę swojej powierzchni (z 280 do obecnie 120 MH), ma już proste pole magnetyczne typu beta i wszystko wskazuje, że żegnając się po raz drugi z dostrzegalną stroną Słońca, wszedł definitywnie w stadium zaniku. Bez silnych rozbłysków z CME kierowanych ku Ziemi w ostatnich 3 dniach, stał się on trzecim przypadkiem obszaru aktywnego w 2026 roku, który początkowo zwiastuje nadzieję na epizod wysokiej aktywności słonecznej i geomagnetycznej, po czym staje się uśpiony lub zanikający w trakcie bezpośredniego zwrócenia ku naszej planecie. Najwidoczniej musimy poczekać na przypadek innego obszaru, zdolnego przynieść nam wydarzenia silniejsze, od większości tegorocznych burz ograniczonych do słabej lub umiarkowanej aktywności.
28.08.26
OCZEKIWANIE NA CHHSS I CME TRWA - po nocy z niemal całkowitym zaćmieniem Księżyca nadal nie ma śladu po wyrzucie koronalnym z wtorkowego rozbłysku klasy M6.9 ani po strumieniu z dziury koronalnej (CHHSS), prognozowanym już na wczoraj. Zamiast tego trzeci raz w sierpniu weszliśmy w ekstremalnie wolny wiatr słoneczny (ESSW) mając do czynienia z sytuacją bardziej typową dla słonecznych minimów, niż okresów z oczekiwanym uderzeniem CME i CHHSS. Do 21:00 CEST trwa jednak okienko czasowe, w którym możemy oczekiwać przybycia CME wg modelu agencji SWPC (wg prognozy NASA do około 19:30 CEST). Przed nami także ostatnich kilka godzin dość dobrej jeszcze pozycji regionu 4513 na tarczy słonecznej dla emisji geoefektywnych wyrzutów koronalnych - jeśli do jutra grupa tych plam nie wznowi aktywności, stanie się trzecią w tym roku zmarnowaną szansą na silniejsze zjawiska pogody kosmicznej. Pełna aktualizacja na blogu w tekście dotyczącym regionu 4513.
OCZEKIWANIE NA CHHSS I CME TRWA - po nocy z niemal całkowitym zaćmieniem Księżyca nadal nie ma śladu po wyrzucie koronalnym z wtorkowego rozbłysku klasy M6.9 ani po strumieniu z dziury koronalnej (CHHSS), prognozowanym już na wczoraj. Zamiast tego trzeci raz w sierpniu weszliśmy w ekstremalnie wolny wiatr słoneczny (ESSW) mając do czynienia z sytuacją bardziej typową dla słonecznych minimów, niż okresów z oczekiwanym uderzeniem CME i CHHSS. Do 21:00 CEST trwa jednak okienko czasowe, w którym możemy oczekiwać przybycia CME wg modelu agencji SWPC (wg prognozy NASA do około 19:30 CEST). Przed nami także ostatnich kilka godzin dość dobrej jeszcze pozycji regionu 4513 na tarczy słonecznej dla emisji geoefektywnych wyrzutów koronalnych - jeśli do jutra grupa tych plam nie wznowi aktywności, stanie się trzecią w tym roku zmarnowaną szansą na silniejsze zjawiska pogody kosmicznej. Pełna aktualizacja na blogu w tekście dotyczącym regionu 4513.
27.08.26
ESSW ZAMIAST CIR, CME FULL-HALO PO ODLEGŁEJ STRONIE - od środowego popołudnia weszliśmy po raz trzeci w samym tylko sierpniu w sektor ekstremalnie wolnego wiatru słonecznego (ESSW) poniżej 300 km/sek. Rejestrowane obecnie prędkości oscylują około 255 km/sek., co stanowi jedne z najniższych wartości od początku roku, przy bardzo słabym polu magnetycznym (Bt) około 3-4nT i gęstości 2-3p/cm3. Dzieje się to w czasie gdy powinniśmy stopniowo wchodzić w obszar CIR o skompresowanym wietrze, silnie zagęszczonym i nasilonym polu magnetycznym poprzedzającym strumień wysokiej prędkości (CHHSS) z dziury koronalnej. Zapowiada to spóźnione dotarcie CIR/CHHSS, ale daje też szansę na większy szok w razie dotarcia zachodniej flanki CME z wtorkowego rozbłysku klasy M6.9 - nawet gdyby wyrzut okazał się powolny dając prędkości około 400 km/sek. lub podobne - byłby to wciąż duży wzrost na tle obecnych, co zależnie od konfiguracji pola magnetycznego może sprzyjać rozwojowi aktywności geomagnetycznej.
ESSW ZAMIAST CIR, CME FULL-HALO PO ODLEGŁEJ STRONIE - od środowego popołudnia weszliśmy po raz trzeci w samym tylko sierpniu w sektor ekstremalnie wolnego wiatru słonecznego (ESSW) poniżej 300 km/sek. Rejestrowane obecnie prędkości oscylują około 255 km/sek., co stanowi jedne z najniższych wartości od początku roku, przy bardzo słabym polu magnetycznym (Bt) około 3-4nT i gęstości 2-3p/cm3. Dzieje się to w czasie gdy powinniśmy stopniowo wchodzić w obszar CIR o skompresowanym wietrze, silnie zagęszczonym i nasilonym polu magnetycznym poprzedzającym strumień wysokiej prędkości (CHHSS) z dziury koronalnej. Zapowiada to spóźnione dotarcie CIR/CHHSS, ale daje też szansę na większy szok w razie dotarcia zachodniej flanki CME z wtorkowego rozbłysku klasy M6.9 - nawet gdyby wyrzut okazał się powolny dając prędkości około 400 km/sek. lub podobne - byłby to wciąż duży wzrost na tle obecnych, co zależnie od konfiguracji pola magnetycznego może sprzyjać rozwojowi aktywności geomagnetycznej.
Z kolei po godz. 18:00 UTC na zdjęciach z CCOR widoczny jest gęsty, rozległy koronalny wyrzut masy typu full-halo. Niestety jest to zdarzenie niepochodzące z centralnego regionu aktywnego 4513 lecz źródła po odległej stronie Słońca, przypuszczalnie dawnej grupy 4507, jaka wytworzyła silny CME na zachodzie, schodząc kilka dni temu z tarczy. Widoczny dziś CME nie ma więc znaczenia z naszego punktu widzenia, gdyż porusza się w dokładnie przeciwną względem Ziemi stronę. Obszar 4513 z kolei wyraźnie ucichł i choć jest jeszcze w dość dobrej pozycji względem Ziemi, czas na jego geoefektywne erupcje nieubłaganie dobiega końca. Piątek to ostatni dobry dzień, w którym można liczyć jeszcze na przynajmniej częściowe kierowanie ku Ziemi ewentualnych CME po silniejszych rozbłyskach, gdyby obszar ten wznowił ich emisję.
26.08.26
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 28.08 - na piątek agencja SWPC sugeruje umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2 w związku ze spodziewanym przybyciem bocznej flanki koronalnego wyrzutu masy z wtorkowego rozbłysku klasy M6.9 w regionie 4513. Dzień wcześniej oczekiwana jest burza o niewielkiej (G1) aktywności w związku z oczekiwanym napływem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej. Szersze omówienie prognozy w najnowszej aktualizacji tekstu poświęconego obszarowi 4513.
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 28.08 - na piątek agencja SWPC sugeruje umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2 w związku ze spodziewanym przybyciem bocznej flanki koronalnego wyrzutu masy z wtorkowego rozbłysku klasy M6.9 w regionie 4513. Dzień wcześniej oczekiwana jest burza o niewielkiej (G1) aktywności w związku z oczekiwanym napływem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej. Szersze omówienie prognozy w najnowszej aktualizacji tekstu poświęconego obszarowi 4513.
25.08.26
PRZEBUDZENIE AR4513 - niedługo po ostatnim poniedziałkowym komentarzu, obszar aktywny 4513 oddalony już tylko o kilkanaście godzin wędrówki od centralnego południka, wznowił emisję rozbłysków ożywiając nadzieje na silniejsze zjawiska geoefektywne - choć te zaobserwowane wciąż nie są kalibrem zdarzeń, jakich z punktu widzenia aktywności zorzy polarnej oczekujemy. W poniedziałek wieczorem o godz. 19:36 UTC doszło do rozbłysku klasy M1.7, o godz. 01:26 UTC (już we wtorek) rozbłysku klasy M1.9 i jeszcze o godz. 04:02 UTC klasy M1.0. Żadnemu ze zjawisk nie towarzyszyły emisje radiowe świadczące o uwolnieniu CME, choć widoczne były bardzo ograniczone pociemnienia koronalne sugerujące ucieczkę pewnej ilości materii w przestrzeń.
PRZEBUDZENIE AR4513 - niedługo po ostatnim poniedziałkowym komentarzu, obszar aktywny 4513 oddalony już tylko o kilkanaście godzin wędrówki od centralnego południka, wznowił emisję rozbłysków ożywiając nadzieje na silniejsze zjawiska geoefektywne - choć te zaobserwowane wciąż nie są kalibrem zdarzeń, jakich z punktu widzenia aktywności zorzy polarnej oczekujemy. W poniedziałek wieczorem o godz. 19:36 UTC doszło do rozbłysku klasy M1.7, o godz. 01:26 UTC (już we wtorek) rozbłysku klasy M1.9 i jeszcze o godz. 04:02 UTC klasy M1.0. Żadnemu ze zjawisk nie towarzyszyły emisje radiowe świadczące o uwolnieniu CME, choć widoczne były bardzo ograniczone pociemnienia koronalne sugerujące ucieczkę pewnej ilości materii w przestrzeń.
Koronogramy z CCOR-1 wskazują, że tylko po drugim z rozbłysków (M1.9) wyrzucona została niewielka ilość materiału, ale jest to CME o pomijalnym znaczeniu, którego system automatycznej detekcji CACTUS nawet nie wykrył. Być może zostanie on uwzględniony w najbliższej aktualizacji modelu WSA-Enlil agencji SWPC, ale na ten moment musimy uzbroić się w cierpliwość i liczyć, że w najbliższych trzech dniach region 4513 poprawi się zarówno co do energii rozbłysków jak i wielkości powiązanych z nimi CME. Rozbłyski z minionej nocy nie są dobrymi kandydatami do przyniesienia nam silniejszej aktywności geomagnetycznej. Ożywienie w tej grupie plam możemy jednak traktować jako optymistyczne zmiany po 4 dniach malejącej aktywności.
Dziś posiada ona rozmiar 280 MH i z wciąż zachowywanym polem magnetycznym typu beta-gamma-delta wykazuje skłonność do rozbudowy. W najbliższą noc obszar 4513 osiągnie centralny południk znajdując się w geometrycznie idealnym zgraniu z osią Słońce-Ziemia, tak więc - czekamy i liczymy na więcej.
Aktualizacja 19:00 CEST: Szerszy komentarz do dzisiejszych zjawisk, w tym rozbłysku klasy M6.9 z CME częściowo skierowanym ku Ziemi dostępny na blogu w aktualizacji ostatniego tekstu poświęconego obszarowi aktywnemu 4513.
24.08.26
CEL: ZIEMIA - rozpoczęliśmy okres przejścia regionu aktywnego 4513 przez centrum tarczy słonecznej. Najbliższe 4 dni to idealny czas na to, by ewentualne erupcje z tej grupy plam uwalniane były bezpośrednio w kierunku Ziemi. Czas idealnego geometrycznego nałożenia pozycji regionu z linią Słońce-Ziemia wypadnie na przełomie 25/26 sierpnia, po czym uzyskamy jeszcze 2 dni wystarczająco bliskiego względem centrum jego położenia. Niestety w ostatnim czasie aktywność rozbłyskowa ulega systematycznemu obniżeniu i po obiecującym początku widoczności z rozbłyskiem klasy M8.1 z CME na wschodniej krawędzi produkcja silnych zjawisk przyhamowała, a to coraz bardziej sugeruje trzecie z rzędu w tym roku utracenie przez nas szansy na silniejsze zjawiska geoefektywne z obiecującej grupy plam, po pechowym początku lutego z wieloma rozbłyskami klasy X pozbawionymi wyrzutów koronalnych i maju, gdy po odległej stronie uformował się prawdopodobnie największy w tym cyklu obszar aktywny emitujący liczne rozbłyski klasy X z CME, lecz ulegający wyciszeniu i rozpadowi wraz z wędrówką przez wystawiona ku Ziemi część Słońca.
CEL: ZIEMIA - rozpoczęliśmy okres przejścia regionu aktywnego 4513 przez centrum tarczy słonecznej. Najbliższe 4 dni to idealny czas na to, by ewentualne erupcje z tej grupy plam uwalniane były bezpośrednio w kierunku Ziemi. Czas idealnego geometrycznego nałożenia pozycji regionu z linią Słońce-Ziemia wypadnie na przełomie 25/26 sierpnia, po czym uzyskamy jeszcze 2 dni wystarczająco bliskiego względem centrum jego położenia. Niestety w ostatnim czasie aktywność rozbłyskowa ulega systematycznemu obniżeniu i po obiecującym początku widoczności z rozbłyskiem klasy M8.1 z CME na wschodniej krawędzi produkcja silnych zjawisk przyhamowała, a to coraz bardziej sugeruje trzecie z rzędu w tym roku utracenie przez nas szansy na silniejsze zjawiska geoefektywne z obiecującej grupy plam, po pechowym początku lutego z wieloma rozbłyskami klasy X pozbawionymi wyrzutów koronalnych i maju, gdy po odległej stronie uformował się prawdopodobnie największy w tym cyklu obszar aktywny emitujący liczne rozbłyski klasy X z CME, lecz ulegający wyciszeniu i rozpadowi wraz z wędrówką przez wystawiona ku Ziemi część Słońca.
Sprawa z obszarem 4513 jeszcze nie jest przesądzona, nadal posiada on skomplikowane pole magnetyczne dające mu potencjał dla emisji silnych rozbłysków. Aby jednak miały one szanse znacznie wpłynąć na aktywność geomagnetyczną, region musiałby się przebudzić w ciągu 4 dni mając od dziś tyle samo czasu na wykrzesanie z siebie koniecznej energii, ile od ostatnich rozbłysków pozostaje wyciszony.
DZIURA KORONALNA - centralny południk na południowej półkuli osiąga dziś dziura koronalna wspomniana już kilka dni temu, emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS). Z uwagi na silne odchylenie ku południu duża część tego strumienia ominie Ziemię, ta porcja z kolei która zdoła osiągnąć naszą planetę powinna dotrzeć za około 3 dni, mając szansę na wywołanie kolejnych okresów aktywności geomagnetycznej, choć prawdopodobnie na bardziej ograniczoną skalę. Mamy 35. tydzień roku - aby dotychczasowa wysoka statystyka ze średnio jedną burzą tygodniowo została utrzymana, musiałoby do niej dojść za sprawą oddziaływania tego strumienia w najbliższych dniach (lub po ewentualnym CME z regionu 4513, który jednak póki co hamuje swoje wybuchowe zdolności).
CIĘŻKI IMPAKT W STEREO-A - piątkowy koronalny wyrzut masy z długotrwałego rozbłysku klasy M1.6 w obszarze aktywnym 4507 za zachodnią krawędzią uderzył w sondę STEREO-A już wczorajszego późnego wieczoru, po około 36 godzinach od rozbłysku. Uderzenie było bardzo silne i nasiliło pole magnetyczne (Bt) mierzone w położeniu sondy do około 45nT. W warunkach ziemskich takie warunki wiązałyby się z potencjałem wywołania ciężkiej burzy magnetycznej kategorii G4, choć o prawdopodobnie słabszym maksimum mogłoby przesądzić silnie i długotrwale północne skierowanie Bz. W położeniu STEREO-A kierunek tej składowej pola magnetycznego stał się korzystnie południowy na ograniczoną skalę (do około -20nT) jedynie w krótkim okresie oddziaływania CME i w ostatnich godzinach, gdy Bt osłabło do około 15-20nT. Wyrzut był od początku na trajektorii niezwiązanej z Ziemią, dlatego nam pozostaje liczyć na przebudzenie AR4513, który w ostatnich 24 godzinach wyraźnie obniżył aktywność.

Zapis danych wiatru słonecznego w położeniu STEREO-A znajdującej się ponad 65 stopni na zachód od linii Słońce-Ziemia ukazuje silne uderzenie CME pod koniec 22 sierpnia, które wprawdzie o połowę słabsze od styczniowego wyrzutu, mogłoby pozwolić na burzę magnetyczną kategorii G4. Mogłaby ona rozwinąć się głównie w końcowej części oddziaływania CME, ponieważ przez większą część jego przepływu przez sondę, odpowiednik składowej Bz (Bn) pozostawał silnie północny. Credit: STEREO
22.08.26
BOMBA UZBROJONA - z sobotą obszar aktywny 4513, sprawca kilku rozbłysków klasy M z ostatnich dni, w tym silnego M8.1 z CME na wschodniej krawędzi, rozbudował się do 200 MH i wykształcił najbardziej skomplikowany typ pola magnetycznego beta-gamma-delta osiągając zdolność do emisji rozbłysków klasy X. Mamy więc po dłuższej przerwie najbardziej niestabilną grupę plam pod względem jej konfiguracji magnetycznej gotową wyzwalać zjawiska najbardziej energetyczne, ale czy spust zostanie naciśnięty jest jednak już zupełnie inną kwestią.
BOMBA UZBROJONA - z sobotą obszar aktywny 4513, sprawca kilku rozbłysków klasy M z ostatnich dni, w tym silnego M8.1 z CME na wschodniej krawędzi, rozbudował się do 200 MH i wykształcił najbardziej skomplikowany typ pola magnetycznego beta-gamma-delta osiągając zdolność do emisji rozbłysków klasy X. Mamy więc po dłuższej przerwie najbardziej niestabilną grupę plam pod względem jej konfiguracji magnetycznej gotową wyzwalać zjawiska najbardziej energetyczne, ale czy spust zostanie naciśnięty jest jednak już zupełnie inną kwestią.
W tym roku już wielokrotnie śledziliśmy obszary aktywne o tej samej budowie i które ani razu nie korzystały ze swojego potencjału. Od czasu rozbłysków z 20 sierpnia aktywność regionu 4513 także osłabła, choć w tym przypadku pocieszające jest, że plama ani nie traci rozmiarów lecz zyskuje, ani nie stabilizuje swojego pola magnetycznego, lecz czyni najbardziej podatnym do wyzwalania silnych rozbłysków. Niestety będąc w fazie schyłkowej cyklu słonecznego globalne pole magnetyczne Słońca traci na intensywności, przez co nowo powstające regiony aktywne mogą mieć skomplikowaną strukturę, ale dopływ świeżego strumienia magnetycznego z wnętrza Słońca bywa już mniejszy. Na tak zaawansowanym etapie cyklu często małe plamy typu delta szybko zanikają lub zlewają się z otoczeniem nie osiągając "masy krytycznej" niezbędnej do wyzwolenia rozbłysku klasy X.
Za około dwa dni rozpocznie się okres korzystnego zwrócenia regionu względem Ziemi, na razie obszar ten jest wciąż dość daleko od centralnego południka, ale stopniowo się to zmienia. Czy na finał wakacji i tydzień z głębokim zaćmieniem Księżyca doczekamy się mocnego akcentu w aktywności zorzy polarnej za sprawą tej grupy plam odpowiedzą nam już najbliższe dni. Na południowy zachód od regionu 4513 uformowała się niewielka, ale dobrze zaznaczona dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS). Normalnie takie struktury są pożądane przez miłośników zorzy polarnej, w tym jednak przypadku ma ona podwójnie niekorzystne właściwości: po pierwsze jest mocno wysunięta ku wysokim południowym szerokościom heliograficznym, co uniemożliwi napływ CHHSS na Ziemię tak dogodnie i w równie okazałej objętości jak zwykle ma to miejsce, po drugie jej sąsiedztwo względem AR4513 może sprawić, że ewentualne CME po rozbłyskach w tym regionie zyskiwać będą silne odchylenie na wschód nawet gdy region będzie przemierzał okolice centrum tarczy.
Widzimy zatem, że wiele czynników musi ułożyć się na naszą korzyść aby z tego najbardziej obiecującego obszaru aktywnego od wielu miesięcy mogły wyniknąć realnie dobre skutki dla osób spragnionych silniejszej burzy magnetycznej od większości tegorocznych zdarzeń ograniczonych do niewielkiej aktywności.
21.08.26
DŁUGOTRWAŁY ROZBŁYSK NA POŻEGNANIE - znajdujący się na już zachodniej krawędzi tarczy słonecznej obszar aktywny 4507 przebudził się po wielu dniach ciszy i wytworzył w piątkowe południe umiarkowanie silny, lecz długotrwały rozbłysk klasy M1.6 z maksimum o godz. 10:18 UTC, któremu towarzyszył koronalny wyrzut masy. Podobnie jak w przypadku CME z rozbłysku klasy M8.1 z 20 sierpnia w regionie 4513 na wschodnim brzegu tarczy, tak i tutaj możemy jedynie przyjrzeć się wyrzutowi z boku, podczas gdy on sam skierowany został kompletnie na zachód względem układu Słońce-Ziemia, zmuszając nas do obejścia się smakiem. To drugi imponujący CME w ciągu 24 godzin, który się z nami rozminie i który w razie uwolnienia z centrum tarczy miałby potencjał wywołania silnej aktywności geomagnetycznej.
DŁUGOTRWAŁY ROZBŁYSK NA POŻEGNANIE - znajdujący się na już zachodniej krawędzi tarczy słonecznej obszar aktywny 4507 przebudził się po wielu dniach ciszy i wytworzył w piątkowe południe umiarkowanie silny, lecz długotrwały rozbłysk klasy M1.6 z maksimum o godz. 10:18 UTC, któremu towarzyszył koronalny wyrzut masy. Podobnie jak w przypadku CME z rozbłysku klasy M8.1 z 20 sierpnia w regionie 4513 na wschodnim brzegu tarczy, tak i tutaj możemy jedynie przyjrzeć się wyrzutowi z boku, podczas gdy on sam skierowany został kompletnie na zachód względem układu Słońce-Ziemia, zmuszając nas do obejścia się smakiem. To drugi imponujący CME w ciągu 24 godzin, który się z nami rozminie i który w razie uwolnienia z centrum tarczy miałby potencjał wywołania silnej aktywności geomagnetycznej.
Rozbłysk klasy M1.6 w skrajnym ultrafiolecie krótko przed maksimum w regionie aktywnym 4507 na zachodniej krawędzi tarczy słonecznej oraz towarzyszący mu koronalny wyrzut masy na zobrazowaniach CCOR-1. Credit: GOES/SWPC
Jeśli chodzi o region 4513 dziś jest on spokojniejszy, niż w czwartek, choć z zachowaną aktywnością rozbłyskową w średniej klasie C (najsilniejszy dziś C6.2), bez towarzyszących im erupcji. Kolejna doba od wyłonienia zza wschodniej krawędzi pozwala nam ujrzeć już całą jego strukturę, która obecnie liczy sobie 180 MH i wykazuje tendencję wzrostową. Jest on obecnie największą grupą plam na tarczy, jedną z czterech jakie można dostrzec. Na południe od niego formuje się nowy obszar aktywny, podobną sytuację widzimy w południowo-zachodnim kwadrancie. W rozpoczynający się weekend wchodzimy zatem z umiarkowaną aktywnością, z szansą na silniejsze rozbłyski klasy M lub w regionie 4513, który jednak dopiero w przyszłym tygodniu znajdzie się w pozycji korzystnej względem Ziemi.
20.08.26
OBIECUJĄCY POWRÓT AR4499 (4513) - od kilkunastu godzin rośnie aktywność rozbłyskowa za sprawą wzejścia dawnej grupy 4499, która już po przemianowaniu na 4513 popisuje się rozbłyskami klasy M, w tym M8.1 z koronalnym wyrzutem masy. Specjalny tekst o tym regionie i pewnych wartych uwagi okolicznościach z nim związanych w perspektywie całego cyklu słonecznego dostępny na blogu.
OBIECUJĄCY POWRÓT AR4499 (4513) - od kilkunastu godzin rośnie aktywność rozbłyskowa za sprawą wzejścia dawnej grupy 4499, która już po przemianowaniu na 4513 popisuje się rozbłyskami klasy M, w tym M8.1 z koronalnym wyrzutem masy. Specjalny tekst o tym regionie i pewnych wartych uwagi okolicznościach z nim związanych w perspektywie całego cyklu słonecznego dostępny na blogu.
19.08.26
CHHSS NAPŁYNĄŁ - po dobie oddziaływania słabego CME weszliśmy w strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziur koronalnych wspomnianych w komentarzu z początku tygodnia. Napływ CHHSS rozpoczął się o ponad dobę wcześniej, niż zakładano, najpewniej dzięki oczyszczeniu przestrzeni przez poprzedzający strumień wyrzut koronalny, jaki otarł się o Ziemię we wtorek. Z prędkości rzędu 300-400 przeszliśmy stopniowo do wartości około 600 km/sek., praktycznie dwukrotnie wyższych na tle poniedziałku, gdy okresowo oddziaływał ekstremalnie wolny wiatr słoneczny (ESSW) nieprzekraczający nawet 300 km/sek. Obecnie utrzymuje się ona około 550 km/sek., a sam CHHSS będzie oddziaływał przynajmniej do weekendu. W minioną dobę wywołał kolejne dwa epizody ze słabą burzą magnetyczną kategorii G1, które choć przypadły na okresy między 03 a 06 UTC oraz 18 a 21 UTC, zdołały wzburzyć magnetosferę na tyle, by nawet pod koniec drugiego z tych okresów pozostała rejestrowalna zorza polarna z umiarkowanych szerokości geograficznych, w tym północnej Polski.
CHHSS NAPŁYNĄŁ - po dobie oddziaływania słabego CME weszliśmy w strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziur koronalnych wspomnianych w komentarzu z początku tygodnia. Napływ CHHSS rozpoczął się o ponad dobę wcześniej, niż zakładano, najpewniej dzięki oczyszczeniu przestrzeni przez poprzedzający strumień wyrzut koronalny, jaki otarł się o Ziemię we wtorek. Z prędkości rzędu 300-400 przeszliśmy stopniowo do wartości około 600 km/sek., praktycznie dwukrotnie wyższych na tle poniedziałku, gdy okresowo oddziaływał ekstremalnie wolny wiatr słoneczny (ESSW) nieprzekraczający nawet 300 km/sek. Obecnie utrzymuje się ona około 550 km/sek., a sam CHHSS będzie oddziaływał przynajmniej do weekendu. W minioną dobę wywołał kolejne dwa epizody ze słabą burzą magnetyczną kategorii G1, które choć przypadły na okresy między 03 a 06 UTC oraz 18 a 21 UTC, zdołały wzburzyć magnetosferę na tyle, by nawet pod koniec drugiego z tych okresów pozostała rejestrowalna zorza polarna z umiarkowanych szerokości geograficznych, w tym północnej Polski.
Zza wschodniej krawędzi zaczyna wyłaniać się oczekiwany od kilku dni obszar aktywny o bardziej rozbudowanej strukturze w porównaniu do większości ostatnio widocznych grup. Dane z Solar Orbiter wskazują, że w ostatnich 48 godzinach wystąpiły po odległej stronie Słońca widocznej z perspektywy SolO dwa rozbłyski klasy M1 i M2. Jeśli to ten region był za nie odpowiedzialny, być może w najbliższym czasie doczekamy się pierwszych silniejszych rozbłysków w sierpniu także po stronie Słońca dostrzegalnej z Ziemi.
18.08.26
A JEDNAK SŁABA BURZA - poprawienie warunków wiatru słonecznego po niepewnym dotarciu słabego CME w połowie nocy za sprawą przejścia składowej Bz na stabilnie południową rzędu -10, -11nT pozwoliło między 03:00 a 06:00 UTC we wtorkowy poranek na zaistnienie słabej burzy magnetycznej kategorii G1 - 34. burzy od początku roku. Na razie był to jednorazowy epizod, po czym warunki geomagnetyczne znów ucichły, jednak dzisiejsze warunki rejestrowane przez SOLAR-1 wskazują na istnienie wciąż nieco podwyższonego potencjału w tym CME, z siłą Bt około 12nT, który dzięki niewielkiej prędkości przepływa przez Ziemię dłużej i w razie ponownej długotrwałej zmiany w kierunku Bz na ujemne wartości wciąż może istnieć szansa na sporadyczne okresy z niewielką burzą.
A JEDNAK SŁABA BURZA - poprawienie warunków wiatru słonecznego po niepewnym dotarciu słabego CME w połowie nocy za sprawą przejścia składowej Bz na stabilnie południową rzędu -10, -11nT pozwoliło między 03:00 a 06:00 UTC we wtorkowy poranek na zaistnienie słabej burzy magnetycznej kategorii G1 - 34. burzy od początku roku. Na razie był to jednorazowy epizod, po czym warunki geomagnetyczne znów ucichły, jednak dzisiejsze warunki rejestrowane przez SOLAR-1 wskazują na istnienie wciąż nieco podwyższonego potencjału w tym CME, z siłą Bt około 12nT, który dzięki niewielkiej prędkości przepływa przez Ziemię dłużej i w razie ponownej długotrwałej zmiany w kierunku Bz na ujemne wartości wciąż może istnieć szansa na sporadyczne okresy z niewielką burzą.
17.08.26
DZIURY KORONALNE - centralny południk rozpoczyna przekraczanie para dziur koronalnych na północnej i południowej półkuli słonecznej, będących źródłem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS), który powinien dotrzeć do Ziemi około 20.08 (+/-1 dzień) z poprzedzającym go obszarem kompresji CIR o zagęszczonym wietrze i nasilonym polu magnetycznym. Oddziaływanie CIR i CHHSS może wiązać się z szansą na kolejny okres aktywności geomagnetycznej przed weekendem, choć napływ wiatru z tych struktur może się utrzymać również do końca tygodnia. Burza magnetyczna w tym tygodniu jest konieczna, jeśli Słońcu miałoby się udać podtrzymanie wysokiej statystyki od początku roku ze średnio jedną burzą tygodniowo. Dziś rozpoczęliśmy 34. tydzień, na koncie roku 2026 znajdują się 33 burze - pierwszy raz w tym roku pojawia się opcja mniejszej ich ilości, od ilości tygodni, jakie już w tym roku upłynęły. Dziury koronalne mają potencjał by tę statystykę podtrzymać.
DZIURY KORONALNE - centralny południk rozpoczyna przekraczanie para dziur koronalnych na północnej i południowej półkuli słonecznej, będących źródłem strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS), który powinien dotrzeć do Ziemi około 20.08 (+/-1 dzień) z poprzedzającym go obszarem kompresji CIR o zagęszczonym wietrze i nasilonym polu magnetycznym. Oddziaływanie CIR i CHHSS może wiązać się z szansą na kolejny okres aktywności geomagnetycznej przed weekendem, choć napływ wiatru z tych struktur może się utrzymać również do końca tygodnia. Burza magnetyczna w tym tygodniu jest konieczna, jeśli Słońcu miałoby się udać podtrzymanie wysokiej statystyki od początku roku ze średnio jedną burzą tygodniowo. Dziś rozpoczęliśmy 34. tydzień, na koncie roku 2026 znajdują się 33 burze - pierwszy raz w tym roku pojawia się opcja mniejszej ich ilości, od ilości tygodni, jakie już w tym roku upłynęły. Dziury koronalne mają potencjał by tę statystykę podtrzymać.
WĄTPLIWY WPŁYW CME i CISZA NA WSCHODZIE - wszystkie z czterech oficjalnie oznaczonych regionów aktywnych znajdują się z początkiem tygodnia w północno-zachodnim kwadrancie tarczy słonecznej. Najsilniej wysunięta ku centrum grupa 4508 też przekroczyła już południk, ale jeszcze niemal tydzień będzie nam towarzyszyć. Pozostałe obszary są o około 2-4 dni drogi od zniknięcia za północno-zachodnim brzegiem tarczy i nie znajdują się już w dogodnej pozycji do emisji geoefektywnych zjawisk. W połowie tygodnia powinny wyłonić się przynajmniej 3 dawne regiony, które Solar Orbiter widzi już o kilkadziesiąt godzin drogi wędrówki ku wschodniemu brzegowi tarczy (południk 270 stopni), tak więc mimo ogólnego spokoju na większej części dostrzegalnej strony Słońca, zwłaszcza wschodniej połowie tarczy zupełnie pozbawionej plam, zerowanie liczby Wolfa w najbliższym czasie nam nie zagrozi - o ile regiony obserwowane przez SolO nie zaczną zanikać do czasu ich wzejścia.
Około godz. 14:50 UTC wystąpił niewielki, a przez to wątpliwy skok niektórych parametrów wiatru słonecznego mogący sugerować przybycie jednego ze słabych CME uwolnionych w piątek nad ranem w erupcjach filamentów. Od nieco ponad dwóch godzin SOLAR-1 rejestruje nieznacznie nasilone pole magnetyczne (Bt), które wzrosło z 7 do 12,5nT przy bardzo słabej prędkości około 340 km/sek. i gęstości około 10p/cm3. Wraz ze stabilnie północnym kierunkiem składowej Bz blokującej i tak niewielki potencjał wiatru, nie są to cechy mogące obrodzić aktywnością geomagnetyczną.
12.08.26
DWIE NOWE GRUPY - ruch obrotowy Słońca przyniósł nam wschód nowego obszaru aktywnego zza północno-wschodniej krawędzi, który powinien dziś uzyskać oficjalne oznaczenie. Prócz niego rozwija się niewielka grupa złożona z drobnych, choć licznych i gęsto upakowanych składników, co może sprzyjać niewielkim rozbłyskom, a silniejszym o tyle o ile rozwój regionu będzie postępował w najbliższych dniach. Znajduje się on w północno-wschodniej części tarczy, toteż ewentualny rozwój grupy może uczynić ją źródłem zjawisk kierowanych ku Ziemi, do której obszar ten zwróci się bezpośrednio za około dwa-trzy dni. Wzejście regionu zza północno-wschodniej krawędzi i obecność nowo formującej się grupy z pewnością okażą się wartościowe dla obserwacji zaćmienia Słońca dzisiejszego wieczoru, nie tylko dla choćby drobnego urozmaicenia widoku tarczy, ale jako dodatkowo pomoc w poprawnym ustawianiu ostrości, zarówno dla obserwacji wizualnych jak i fotografowania zjawiska.
Dwa nowe obszary aktywne - jeden przy północno-wschodniej krawędzi, drugi nieco bardziej ku centrum, to niewielka pod kątem wizualnego efektu, ale wartościowa w ustawianiu ostrości pomoc, którą otrzymamy na zaćmienie Słońca. Dzięki obecności na tarczy nieco wyraźniejszej plamy przy krawędzi oraz drobnej grupy złożonej z niewielkich plam, może być nam łatwiej w ustawianiu właściwej ostrości podczas obserwacji zaćmienia jak też jego fotografowania, co przez niewielką elewację tuż nad horyzontem będzie szczególnie wymagające pod kątem uzyskania idealnej ostrości. Credit: SDO
SŁABY IMPAKT - jeden z koronalnych wyrzutów masy spodziewanych 12.08 po erupcjach filamentów z sobotniego poranka dotarł do Ziemi szybciej, niż model agencji SWPC sugerował, powodując skok warunków wiatru słonecznego 11.08 około godz. 10:35 UTC (12:35 CEST), około 1,5 doby wcześniej wobec prognozy. Trudno przesądzić czy było to jedyne uderzenie, jakiego mogliśmy oczekiwać czy pierwszy z dwóch CME, o ile miałoby nas jeszcze czekać przybycie wyrzutu z drugiej erupcji, ale bez względu na to, wtorkowy impakt okazał się nieskuteczny w wywołaniu aktywności geomagnetycznej. Siła pola magnetycznego (Bt) po uderzeniu ledwo przekroczyła 10nT, przy dominacji północnego kierunku składowej Bz blokującego rozwój aktywności, dopiero później nieznacznie południowego do -8nT na mniej, niż 3 godziny, ze wzrostem gęstości do około 10p/cm3 i prędkości z 350 do około 400 km/sek. Nie wynikła z tego nawet słaba burza, a późniejszy powrót do stabilnie północnego Bz przekreślił szanse wykorzystania choćby niewielkiego potencjału niesionego we flance CME, jaka dotarła do Ziemi. Z biegiem godzin w środę przekonamy się, czy był to ostateczny impakt czy drugi CME z 8 sierpnia także zdoła do nas dotrzeć i być może przynieść korzystniejszy rozwój sytuacji.
10.08.26
PRAWIE CZYSTA TARCZA - w tydzień przynoszący nam największe od początku XXI wieku częściowe zaćmienie Słońca z głęboką fazą maksymalną, wchodzimy z niemal pozbawioną plam tarczą słoneczną. Trzy regiony aktywne widoczne w ostatnich dniach przed zachodnią krawędzią właśnie zeszły z tarczy, która obecnie ukazuje nam tylko dwa niemal niewidoczne obszary 4503-4504 złożone z porów o gabarytach porównywalnych z pojedynczymi granulami. Z odległej strony Słońca najbliższy nowy region aktywny na północnej półkuli wyłoni się za około 2-3 dni - możliwe więc, że unikniemy wyzerowania liczby Wolfa do dnia zaćmienia, choć sytuacja ta wisi na włosku i zależy od kondycji pary ostatnich regionów. Bez względu na to, jaki los czeka grupy 4503-4504, podczas zaćmienia Słońca nastawmy się na widoki, które pod względem produkcji plam okażą się najsłabsze od brzegowego zaćmienia w 2020 roku tuż po ostatnim słonecznym minimum i zarazem na tożsame z tymi, które będą nam towarzyszyć podczas następnych zaćmień już prawdopodobnie do końca obecnego cyklu słonecznego.
PRAWIE CZYSTA TARCZA - w tydzień przynoszący nam największe od początku XXI wieku częściowe zaćmienie Słońca z głęboką fazą maksymalną, wchodzimy z niemal pozbawioną plam tarczą słoneczną. Trzy regiony aktywne widoczne w ostatnich dniach przed zachodnią krawędzią właśnie zeszły z tarczy, która obecnie ukazuje nam tylko dwa niemal niewidoczne obszary 4503-4504 złożone z porów o gabarytach porównywalnych z pojedynczymi granulami. Z odległej strony Słońca najbliższy nowy region aktywny na północnej półkuli wyłoni się za około 2-3 dni - możliwe więc, że unikniemy wyzerowania liczby Wolfa do dnia zaćmienia, choć sytuacja ta wisi na włosku i zależy od kondycji pary ostatnich regionów. Bez względu na to, jaki los czeka grupy 4503-4504, podczas zaćmienia Słońca nastawmy się na widoki, które pod względem produkcji plam okażą się najsłabsze od brzegowego zaćmienia w 2020 roku tuż po ostatnim słonecznym minimum i zarazem na tożsame z tymi, które będą nam towarzyszyć podczas następnych zaćmień już prawdopodobnie do końca obecnego cyklu słonecznego.
ZORZA NA PERSEIDY? - zaktualizowany model WSA-Enlil po wspomnianych w poprzednim komentarzu erupcjach filamentów z sobotniego poranka prognozuje dotarcie do Ziemi skrajnej flanki CME z drugiej, południowo-zachodnio ukierunkowanej erupcji filamentu 12.08 około 04:00 UTC (06:00 CEST). Koronogramy są tu bardzo wątpliwe i sugerują rozminięcie z Ziemią całości erupcji, z kolei w przypadku wcześniejszego filamentu sytuacja nie prezentuje się zauważalnie lepiej, ale przybycie CME faworyzuje bliska centrum tarczy słonecznej pozycja źródła erupcji. Model agencji SWPC prognozuje niewielkie zmiany w wietrze, z gęstością do 20-25 protonów/cm3 i prędkością około 350 km/sek. W związku z modelowanym dotarciem flanki CME do Ziemi agencja wydała na 12.08 prognozę słabej burzy magnetycznej kategorii G1.
Jeśli CME - jeden lub drugi - dotrze i okaże się skuteczny w wywołaniu aktywności geomagnetycznej, może nas czekać na jakąś ograniczoną skalę powtórka z 2024 roku, kiedy cieszyliśmy oczy szczytem aktywności Perseidów z zorzą polarną w tle. Ta szansa może istnieć niezależnie od godziny przybycia CME, o ile okazałby się on porównywalnie skuteczny do sobotniego, wywołującego najkorzystniejsze zmiany w wietrze słonecznym w ciągu dnia obradzające jednorazowym epizodem burzy słabej (G1) i umiarkowanej (G2), a jednak dającego szansę na zarejestrowanie subtelnej poświaty zorzy polarnej z obszaru Pomorza czy Wielkopolski, także w godzinach nocnych już podczas długotrwałego słabnięcia warunków, bez zachodzącej już wówczas burzy.
08.08.26
WPŁYW CME, KOLEJNY CZĘŚCIOWO W DRODZE - w sobotnich godzinach porannych Ziemia weszła w sektor wiatru słonecznego o wyraźnie nasilonym polu magnetycznym do 19nT i zwiększonej gęstości, czemu towarzyszyły okresy umiarkowanie silnie południowego kierunku składowej Bz niemal do -18nT uruchamiającej aktywność geomagnetyczną. Charakter zmian nie jest jednoznaczny, a przez ich stopniowość zamiast nagłych skoków bardziej świadczyłby o wejściu w CIR/SIR, niż uderzenie CME, jednak dzieje się to tuż po okresie prognozowanego napływu flanki CME CME z 3 sierpnia, którego przybycie model agencji SWPC prognozował na piątek. Bliskie przejścia CME bez idealnego trafienia przynoszą niekiedy takie powolne zmiany w poszczególnych cechach wiatru, możliwe więc, że skraj tego wyrzutu okazał się wyraźnie wolniejszy od założenia modelu i po prostu przybył dzień później. Tłumaczyłoby to bardzo ograniczoną zmianę w prędkości wiatru słonecznego. Z minimalnej około 250 km/sek. rejestrowanej jeszcze minionej doby, wzrosła ona jedynie do około 350 km/sek., co normalnie obserwujemy w warunkach spokoju. Sprzyjające cechy Bt i okresowo również korzystnego Bz umożliwiły jak dotąd na jedynie na 3-godzinny okres słabej burzy magnetycznej kategorii G1 między godz. 12 a 15 UTC - to 33. burza od początku roku. Możliwe, że podobne okresy słabej burzy uda się jeszcze uzyskać w najbliższych godzinach, ponieważ potencjał wiatru nadal utrzymuje umiarkowany poziom z Bt około 13-14nT, ale na ile zostanie to wykorzystane dla wznowienia burzy zależne będzie od stabilności południowego Bz, który po 15 UTC ponownie jest sprzyjający.
WPŁYW CME, KOLEJNY CZĘŚCIOWO W DRODZE - w sobotnich godzinach porannych Ziemia weszła w sektor wiatru słonecznego o wyraźnie nasilonym polu magnetycznym do 19nT i zwiększonej gęstości, czemu towarzyszyły okresy umiarkowanie silnie południowego kierunku składowej Bz niemal do -18nT uruchamiającej aktywność geomagnetyczną. Charakter zmian nie jest jednoznaczny, a przez ich stopniowość zamiast nagłych skoków bardziej świadczyłby o wejściu w CIR/SIR, niż uderzenie CME, jednak dzieje się to tuż po okresie prognozowanego napływu flanki CME CME z 3 sierpnia, którego przybycie model agencji SWPC prognozował na piątek. Bliskie przejścia CME bez idealnego trafienia przynoszą niekiedy takie powolne zmiany w poszczególnych cechach wiatru, możliwe więc, że skraj tego wyrzutu okazał się wyraźnie wolniejszy od założenia modelu i po prostu przybył dzień później. Tłumaczyłoby to bardzo ograniczoną zmianę w prędkości wiatru słonecznego. Z minimalnej około 250 km/sek. rejestrowanej jeszcze minionej doby, wzrosła ona jedynie do około 350 km/sek., co normalnie obserwujemy w warunkach spokoju. Sprzyjające cechy Bt i okresowo również korzystnego Bz umożliwiły jak dotąd na jedynie na 3-godzinny okres słabej burzy magnetycznej kategorii G1 między godz. 12 a 15 UTC - to 33. burza od początku roku. Możliwe, że podobne okresy słabej burzy uda się jeszcze uzyskać w najbliższych godzinach, ponieważ potencjał wiatru nadal utrzymuje umiarkowany poziom z Bt około 13-14nT, ale na ile zostanie to wykorzystane dla wznowienia burzy zależne będzie od stabilności południowego Bz, który po 15 UTC ponownie jest sprzyjający.
Kolejny okres aktywności geomagnetycznej możliwy jest za około 3 dni w związku z możliwością dotarcia do Ziemi fragmentu CME uwolnionego wskutek erupcji filamentu zaobserwowanej w północno-wschodniej części tarczy w sobotni poranek około 03:30 UTC. Znaczna większość uwolnionego materiału została skierowana z silnym odchyleniem północnym i wschodnim, jednak koronogramy CCOR i LASCO rejestrują słabą strukturę częściowego halo, z rozpraszaniem materii także na wschód i zachód, co przy pozycji filamentu nieodległej od centrum tarczy stwarza możliwość ruchu jego południowej flanki wzdłuż osi Słońce-Ziemia. Sugeruje to również perspektywa STEREO-A, której korongoramy wykazują rozminięcie z osią Słońce-Ziemia większości tego CME, ale też możliwość przybycia słabego fragmentu południowego. Modele nie uwzględniają na razie tego zdarzenia, ale możliwe, że jedna z kolejnych aktualizacji już to zmieni. Kilka godzin później erupcji uległ inny filament nieopodal południowo-zachodniej krawędzi, ale CME uwolniony w jej następstwie skierowany został jeszcze silniej na zachód i nie powinien wpłynąć na Ziemię.
07.08.26
POGŁĘBIENIE CISZY NA SŁOŃCU I W OTOCZENIU ZIEMI - drugi sierpniowy weekend zaczynamy z niemal pustą tarczą słoneczną ozdobioną zaledwie czterema grupami plam o bardzo drobnej już powierzchni poniżej 50 MH. Wszystkie z nich znajdują się w głębokim stadium zanikania, co więcej trzy z nich w ciągu dwóch dni ukryją się za zachodnią krawędzią, a najbliższe nowe plamy z odległej strony wyłonią się za około 4 dni. Być może po weekendzie znajdziemy się o włos od drugiego w tym roku stanu czystej tarczy (poprzedni w okresie 22-24.02), a z pewnością tylko nieznacznie - nawet jeśli do stanu pustego Słońca po widocznej stronie z naszej perspektywy nie dojdzie, to z pewnością będziemy oscylować nieznacznie powyżej zerowej liczby Wolfa najbardziej od sześciu miesięcy.
POGŁĘBIENIE CISZY NA SŁOŃCU I W OTOCZENIU ZIEMI - drugi sierpniowy weekend zaczynamy z niemal pustą tarczą słoneczną ozdobioną zaledwie czterema grupami plam o bardzo drobnej już powierzchni poniżej 50 MH. Wszystkie z nich znajdują się w głębokim stadium zanikania, co więcej trzy z nich w ciągu dwóch dni ukryją się za zachodnią krawędzią, a najbliższe nowe plamy z odległej strony wyłonią się za około 4 dni. Być może po weekendzie znajdziemy się o włos od drugiego w tym roku stanu czystej tarczy (poprzedni w okresie 22-24.02), a z pewnością tylko nieznacznie - nawet jeśli do stanu pustego Słońca po widocznej stronie z naszej perspektywy nie dojdzie, to z pewnością będziemy oscylować nieznacznie powyżej zerowej liczby Wolfa najbardziej od sześciu miesięcy.
Równie głęboki spokój panuje obecnie w kosmicznym środowisku w otoczeniu Ziemi. Kolejny raz w tym roku mamy w punkcie L1 zjawisko ekstremalnie wolnego wiatru słonecznego (ESSW) określającego sytuacje, w których rejestrowana prędkość napływającego na Ziemię wiatru nie przekracza wartości 300 km/sek. Sonda SOLAR-1 od kilku godzin rejestruje prędkości wiatru obniżone aż do około 265-270 km/sek. co ogólnie nie zdarza się często, lecz w tym roku systematycznie częściej: ostatnio na początku sierpnia, wcześniej w ostatnim tygodniu lipca i maja, połowie kwietnia i na początku lutego. Spokój ten może dziś lub jutro zostać zaburzony ewentualnym dotarciem słabego CME wspomnianego w poprzednim komentarzu (niżej), kiedy to w razie trafności prognozy agencji SWPC moglibyśmy liczyć na nowy okres z aktywnością geomagnetyczną, choć czy aż do poziomu burzy - nie jest kwestią przesądzoną.
05.08.26
WYJŚCIE Z CME - po zaledwie 46 godzinach od uderzenia koronalnego wyrzutu masy z 30 lipca, wyszliśmy całkowicie spod jego wpływu. Przez niemal dwie doby kształtowania warunków przez ten wyrzut ostatecznie rozwinęła się jedynie trzygodzinna umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2, podczas gdy przez całą resztę oddziaływania CME nie udało się zaistnieć choćby krótkotrwale nawet słabej aktywności geomagnetycznej. Być może kolejna, niewielka burza magnetyczna może być na horyzoncie około piątku-soboty, jeśli trafna okaże się najnowsza aktualizacja modelu WSA-Enlil agencji SWPC, przewidująca możliwość dotarcia do Ziemi flanki jednego ze słabych CME uwolnionych 3 sierpnia, głównie na zachód od linii Słońce-Ziemia. Są to erupcje bardzo słabo zarysowane na koronogramach, ale niewykluczone, że jedna z nich zdoła napłynąć szczątkowo na Ziemię 07.08 około 08:00 UTC (10:00 CEST) +/-7 godzin, zaburzając nieco warunki geomagnetyczne w najbliższy weekend, które po wtorkowym wyjściu spod wpływu CME powróciły do codziennych, spokojnych wartości.
WYJŚCIE Z CME - po zaledwie 46 godzinach od uderzenia koronalnego wyrzutu masy z 30 lipca, wyszliśmy całkowicie spod jego wpływu. Przez niemal dwie doby kształtowania warunków przez ten wyrzut ostatecznie rozwinęła się jedynie trzygodzinna umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2, podczas gdy przez całą resztę oddziaływania CME nie udało się zaistnieć choćby krótkotrwale nawet słabej aktywności geomagnetycznej. Być może kolejna, niewielka burza magnetyczna może być na horyzoncie około piątku-soboty, jeśli trafna okaże się najnowsza aktualizacja modelu WSA-Enlil agencji SWPC, przewidująca możliwość dotarcia do Ziemi flanki jednego ze słabych CME uwolnionych 3 sierpnia, głównie na zachód od linii Słońce-Ziemia. Są to erupcje bardzo słabo zarysowane na koronogramach, ale niewykluczone, że jedna z nich zdoła napłynąć szczątkowo na Ziemię 07.08 około 08:00 UTC (10:00 CEST) +/-7 godzin, zaburzając nieco warunki geomagnetyczne w najbliższy weekend, które po wtorkowym wyjściu spod wpływu CME powróciły do codziennych, spokojnych wartości.
Na tarczy słonecznej mamy obecnie 6 oficjalnie oznaczonych obszarów aktywnych, z czego 5 znajduje się w zachodniej części tarczy i ma już krótką drogę do zniknięcia za krawędzią. Wszystkie z nich to proste grupy, którym nie powinna towarzyszyć aktywność rozbłyskowa istotna z naszego punktu widzenia.
03.08.26
PO BURZY - pojedynczy trzygodzinny epizod z umiarkowaną burzą kategorii G2 w niedzielne popołudnie między 15 a 18 UTC okazał się jak dotąd jedynym, kiedy wyrzut koronalny skutecznie wpływał na aktywność geomagnetyczną. Po osłabnięciu południowego odchylenia składowej Bz pola magnetycznego po szczycie zaburzeń doszło do jego trwałego na około 6 godzin przejścia do kierunku północnego, co natychmiastowo wywołało słabnięcie, a dalej zanik burzy. Obecnie potencjał wiatru słonecznego pozostaje nieco zwiększony względem normalnych okoliczności utrzymując siłę Bt około 12nT, ale nawet przy korzystnie stabilnym, ponownie południowym kierunku Bz o jednak niewielkim odchyleniu -4, -5nT, nie przekłada się to na wznowienie burzy. Gęstość wciąż nieco wyższa od codziennej, około 8p/cm3, prędkość jednak powróciła do około 360 km/sek. co zwiastuje stopniowe wychodzenie z CME i potwierdza, że otrzymaliście skrajnie flankowy impakt bez zdolności do przedłużonego wpływu na warunki w otoczeniu Ziemi. Sporadyczne okresy ze słabą burzą (G1) mogą jeszcze w ciągu dnia się nadarzyć, o ile południowy kierunek Bz ulegnie pogłębieniu, ale trudno już oczekiwać czegokolwiek więcej po tym zdarzeniu. Burza, choć krótkotrwała, zdołała utrzymać wysoką statystykę roczną ze średnio jedną burzą tygodniowo - była to 32. burza od początku roku w przededniu 32. tygodnia.
PO BURZY - pojedynczy trzygodzinny epizod z umiarkowaną burzą kategorii G2 w niedzielne popołudnie między 15 a 18 UTC okazał się jak dotąd jedynym, kiedy wyrzut koronalny skutecznie wpływał na aktywność geomagnetyczną. Po osłabnięciu południowego odchylenia składowej Bz pola magnetycznego po szczycie zaburzeń doszło do jego trwałego na około 6 godzin przejścia do kierunku północnego, co natychmiastowo wywołało słabnięcie, a dalej zanik burzy. Obecnie potencjał wiatru słonecznego pozostaje nieco zwiększony względem normalnych okoliczności utrzymując siłę Bt około 12nT, ale nawet przy korzystnie stabilnym, ponownie południowym kierunku Bz o jednak niewielkim odchyleniu -4, -5nT, nie przekłada się to na wznowienie burzy. Gęstość wciąż nieco wyższa od codziennej, około 8p/cm3, prędkość jednak powróciła do około 360 km/sek. co zwiastuje stopniowe wychodzenie z CME i potwierdza, że otrzymaliście skrajnie flankowy impakt bez zdolności do przedłużonego wpływu na warunki w otoczeniu Ziemi. Sporadyczne okresy ze słabą burzą (G1) mogą jeszcze w ciągu dnia się nadarzyć, o ile południowy kierunek Bz ulegnie pogłębieniu, ale trudno już oczekiwać czegokolwiek więcej po tym zdarzeniu. Burza, choć krótkotrwała, zdołała utrzymać wysoką statystykę roczną ze średnio jedną burzą tygodniowo - była to 32. burza od początku roku w przededniu 32. tygodnia.
Z widocznych na tarczy sześciu sklasyfikowanych grup plam, obszar 4498 wykształcił pole magnetyczne typu beta-delta i może emitować silne rozbłyski klasy M lub X. Dziś osiąga centralny południk znajdując się na wprost Ziemi, jednak na razie nie wiąże się to z rozwojem jego aktywności. Słabo rozwinięta niewielka dziura koronalna na południowej półkuli zmierza ku centrum tarczy. Strumień wiatru słonecznego przez nią uwalniany może dotrzeć do Ziemi za około 5-6 dni, ale przy tak słabo wykształconej strukturze trudno oczekiwać solidnego napływu.
02.08.26
IMPAKT - koronalny wyrzut masy z 30 lipca dotarł do punktu L1 około godz. 11:30 UTC (13:30 CEST) z około 8,5-godzinnym opóźnieniem, wywołując zauważalną zmianę warunków wiatru słonecznego, która choć początkowo nie wywołała burzy magnetycznej, obecnie ulega nasileniu i przełamanie stanu burzy wydaje się kwestią minut.
IMPAKT - koronalny wyrzut masy z 30 lipca dotarł do punktu L1 około godz. 11:30 UTC (13:30 CEST) z około 8,5-godzinnym opóźnieniem, wywołując zauważalną zmianę warunków wiatru słonecznego, która choć początkowo nie wywołała burzy magnetycznej, obecnie ulega nasileniu i przełamanie stanu burzy wydaje się kwestią minut.
Zapis danych z SOLAR-1 ukazuje podręcznikowe uderzenie CME około 11:30 UTC (13:30 CEST), choć przynoszące zmiany z bardzo niskich wartości każdego z kluczowych warunków, stąd niewystarczające dla szybkiego rozwoju burzy. Z biegiem czasu widoczne jednak nasilanie Bt/Bz zwiastuje rosnące szanse na przełamanie kolejnych progów aktywności geomagnetycznej, mającej obecnie potencjał nawet dla silnej burzy. Credit: SWPC
Siła pola magnetycznego (Bt) wzrosła po uderzeniu z 4 do 14, a obecnie już 21nT, co stanowi o silnym potencjale CME do wzmożenia aktywności, przy dominująco korzystnym południowym kierunku Bz obecnie opadającym do około -15nT. To solidne zmiany mogące zaowocować w najbliższym czasie umiarkowaną do silnej burzą kategorii G2-G3, którym towarzyszy wyraźna zmiana w gęstości wiatru zwiększona z 3 do około 30 protonów/cm3, obecnie wyraźnie wytracana poniżej 10p/cm3 najpewniej wskutek skumulowania większej porcji powolnego wiatru przed samym frontem CME, który obecnie ją wypiera, systematycznie podnosząc także prędkość. Ta w momencie uderzenia wzrosła z bardzo słabej około 290 do 350 km/sek., ale w ostatnich minutach wraz z wyparciem powolnego i zagęszczonego wiatru rośnie i przekracza 410 km/sek.
Indeks HPI wynosi obecnie 51 GW i rośnie, z 16 GW jako wartości wyjściowej podczas impaktu CME. O ile wyraźnie południowy kierunek składowej Bz zostanie utrzymany, całkiem przyzwoita burza magnetyczna może być w zasięgu w najbliższym czasie, niestety niezbyt faworyzującym Europę Środkową i Polskę, ale zobaczymy. Pogodowo zapowiada się przyzwoicie, nie mniej z jasnym Księżycem we wciąż bardzo dużej fazie (83%) nie będzie łatwo nawet jeśli obecne warunki zdołają się utrzymać.
19:20 CEST: Osiągnęliśmy stan słabej burzy magnetycznej kategorii G1.
20:10 CEST: Minutę przed 20:00 osiągnięto próg umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2. Chociaż potencjał wiatru słonecznego pozostaje podwyższony umożliwiając kontynuację burzy, z Bt oscylującym około 15nT, słabnące południowe odchylenie kierunku pola magnetycznego ogranicza rozwój aktywności, a niebawem może ją zacząć blokować, jeśli tendencja do przechodzenia na północne skierowanie zostanie utrzymana. Na razie jest ona tylko obniżana, indeks HPI z dotychczasowego maksimum 78,6 GW osłabł do 58 GW. Od siły południowego odchylenia Bz zależeć będzie czy burza zostanie podtrzymana.
23:40 CEST: Niestety przejście składowej Bz na kierunek północny nie tylko było kontynuowane od czasu poprzedniego komentarza, ale wręcz ustabilizowało ten parametr około +8nT co zakończyło stan burzy magnetycznej po jednorazowym jak na razie epizodzie między 15:00 a 18:00 UTC. Za ostatnie 3 godziny indeks Kp zmalał do 4, obecnie nie widać szans na zmiany. Te mogą nastąpić dopiero, jeśli składowa Bz powróci do silniej ujemnych wartości - potencjał wiatru pozostaje umiarkowany i wystarczający dla przywrócenia stanu burzy pod warunkiem wspominanej zmiany w kierunku pola magnetycznego. Czy i kiedy ta zmiana nastąpi jest kwestią zupełnie losową, ale im dłużej ona nie nadchodzi tym trudniej będzie przywrócić burzy wcześniejszą aktywność.
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 02.08 - w związku z możliwością dotarcia do Ziemi skrajnej flanki koronalnego wyrzutu masy z rozbłysku klasy M1.9 z 30 lipca omówionego w ostatnim lipcowym komentarzu Solar Update (poniżej), agencja SWPC wydała prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 na 2 sierpnia przewidując nieco wyraźniejszą zmianę warunków wiatru słonecznego w stosunku do pierwotnej prognozy, co w ramach blogowych zasad wiąże się z początkiem stanu gotowości zorzowej dla polskich obserwatorów.
Zaktualizowany model agencji wylicza teraz nieco szybsze przybycie CME na 02.08 około godz. 03:00 UTC (05:00 CEST) - nie zmienia to niekorzystnego z punktu widzenia Polski dotarcia CME gdyby pokryło się ono z prognozą, ale ponieważ margines błędu tego modelu to +/-7 godzin, okno prognozy otwiera się już dzisiejszego wieczoru o godz. 20:00 UTC (22:00 CEST) i trwa do 02.08 godz. 10:00 UTC (12:00 CEST). Model prognozuje wzrost prędkości wiatru słonecznego do około 600 km/sek. i gęstości do około 15, w maksimum 25 protonów/cm3.
Jak zawsze przy prognozie uderzenia flankowego należy podejść do niej z dużą rezerwą - zdarzenia na granicy rozminięcia z Ziemią mogą równie dobrze spełnić oczekiwania modelu, jak i zupełnie ominąć naszą planetę. Oprócz deszczowo-burzowej aury nad krajem, dodatkowym czynnikiem poważnie utrudniającym ewentualne obserwacje zorzy polarnej bez względu na to czy i kiedy flanka CME dotrze do Ziemi będzie jasny Księżyc krótko po pełni, rozświetlający niebo od wczesnego wieczoru po sam świt.
31.07.26
M1.9 + CME PRZY KRAWĘDZI - w czwartkowe popołudnie około godz. 17:00 UTC doszło do uwolnienia rozległego koronalnego wyrzutu masy (CME) podczas długotrwałego umiarkowanego rozbłysku klasy M1.9 w obszarze aktywnym 4492. Region ten schodzi z tarczy na północno-zachodniej krawędzi, ale zanim się z nami pożegnał wygenerował pierwszy od dawna erupcyjny rozbłysk będąc jeszcze po dostrzegalnej stronie Słońca. Bliskość zachodniej krawędzi umożliwiła łatwy transfer strumienia niskoenergetycznych protonów ku Ziemi dzięki mechanizmowi spirali Parkera wywołując na około 10 godzin minionej nocy słabą burzę radiacyjną poziomu S1, która może jeszcze być wznawiana w najbliższych 2 dniach wraz z ewentualnym napływem kolejnej porcji cząsteczek poprzedzających front wyrzutu. Zdecydowana większość uwolnionej materii w CME bardzo wyraźnie skierowana została na zachód poza oś Słońce-Ziemia. Koronogramy z naszej perspektywy ukazują jednak słabo zarysowane halo, co sprawia, że mimo niemal krawędziowego położenia grupy 4492 podczas erupcji, istnieje szansa na dotarcie do Ziemi skrajnie wschodniej krawędzi tego CME.
M1.9 + CME PRZY KRAWĘDZI - w czwartkowe popołudnie około godz. 17:00 UTC doszło do uwolnienia rozległego koronalnego wyrzutu masy (CME) podczas długotrwałego umiarkowanego rozbłysku klasy M1.9 w obszarze aktywnym 4492. Region ten schodzi z tarczy na północno-zachodniej krawędzi, ale zanim się z nami pożegnał wygenerował pierwszy od dawna erupcyjny rozbłysk będąc jeszcze po dostrzegalnej stronie Słońca. Bliskość zachodniej krawędzi umożliwiła łatwy transfer strumienia niskoenergetycznych protonów ku Ziemi dzięki mechanizmowi spirali Parkera wywołując na około 10 godzin minionej nocy słabą burzę radiacyjną poziomu S1, która może jeszcze być wznawiana w najbliższych 2 dniach wraz z ewentualnym napływem kolejnej porcji cząsteczek poprzedzających front wyrzutu. Zdecydowana większość uwolnionej materii w CME bardzo wyraźnie skierowana została na zachód poza oś Słońce-Ziemia. Koronogramy z naszej perspektywy ukazują jednak słabo zarysowane halo, co sprawia, że mimo niemal krawędziowego położenia grupy 4492 podczas erupcji, istnieje szansa na dotarcie do Ziemi skrajnie wschodniej krawędzi tego CME.
CME po rozbłysku klasy M1.9 z 30.07.2026 r. w danych z koronografów CCOR-1, LASCO C3 i CCOR-2 oraz prognozowany moment dotarcia do Ziemi skraju CME w modelu agencji SWPC, typującego przybycie na 02.08 około godz. 06:00 UTC (08:00 CEST). Credit: SWPC
Taki scenariusz widzą zarówno zaktualizowane modele WSA-Enlil agencji SWPC i NASA prognozujące możliwość krótkotrwałego wpływu CME na warunki w otoczeniu Ziemi, z muśnięciem naszej planety przez skraj wyrzutu 02.08 około godz. 06:00 UTC (08:00 CEST), co dałoby około 62 godziny czasu podróży. Otoczka halo zarysowana jest jednak stosunkowo słabo, warto więc zachować dużą powściągliwość w oczekiwaniach co do aktywności geomagnetycznej. Słaba do umiarkowanej burza magnetyczna kategorii G1-G2 może być w zasięgu, o ile porcja CME jaką otrzymamy okaże się wyraźniejsza od flanki bądź jeśli mimo flankowego uderzenia pole magnetyczne na skraju CME okaże się dostatecznie wzmożone i korzystne w kierunku swojej pionowej składowej (Bz). Zdecydowanie więcej szczęścia ma sonda STEREO-A, która zarejestrowała ze swej perspektywy strukturę jasnego full-halo i będąc ponad 60 stopni na zachód od Ziemi może przyjąć bezpośrednie uderzenie głównej objętości CME, a także szybciej, z uwagi na jej znacznie wyższą prędkość w stosunku do każdej z flanek wyrzutu.
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.

.jpg)



Komentarze